Poważny problem. Prosze o pomoc!

Inne zaburzenia.

Poważny problem. Prosze o pomoc!

Avatar użytkownika
przez blackk666 25 sie 2010, 11:38
Zaczyna sie od dzieciństwa:
1.od kiedy pamiętam były kłótnie rodziców a matka mówiła że idzie na tory skończyć ze sobą. ojciec nie dawał rady szedł na autostrade mało co go tir nie przejechał.
2.Mój dziadek był alkoholikiem. Po piciu przychodził do domu i dobijał sie siekierą. Nie raz przychodził zdenerowany mówiąc że jakieś ludziki wychodzą z kontaktu. Oczywiście był w szpitalu psychiatrycznym ale to mu nic nie dało. Najgorsze było to że lubiłam spędzać z nim czas jak nie był podpity. rzadko to sie zdarzało ale sie zdarzało.
3. Moja matka zawsze wpadała w histerie gdy byłam mała. potrafiła uderzyć mnie w twarz a ja biegłam do łóżeka kryjąc sie pod wielką kołdrą uspokajałam sie udając że śpie.
4.w 3 kl podstawówki na stacji matka powiedziała mi że nie znam swojego biologicznego ojca. Ja oczywiście nie zareagowałam...
5. po jakimś czasie moja stara wpadła w głęboką depresje stary jej nie pomógł. ta znalazła sobie kochanka. ojciec o wszystkim wiedział ale dawał jej cały czas szanse. wyprowadziłyśmy sie od niego. ze względu na to że ciągle były kłótnie a ja chodziłam zapłakana. Całe życie...
6. następnie poznałam chłopaka który sie mną bawił. Miał mnie kiedy chciał a ja myślałam że jest jedyną osobą która mnie kocha i która mnie przytuli. Ale nie. zrywał. wracał. zrywał.
7. Po tym wszystkim zaczęłam robić sobie krzywde. Autoagresja była na co dzień. Rzeźnia jak to niektórzy mówią.
I tak od 2 lat codziennie boli mnie głowa. miałam prześwietlenia pobieranie krwi i wizyte u okulisty. To nic nie dało.
Lekarz zaproponował wizyte u psychiatry... Już więcej do niego nie przyszłam. A w mojej głowie są trzy osoby które mnie uzupełniają. rozmawiam z nimi. bo nie mam żadnych przyjaciół. Boje sie otoczenia. nie wychodze z domu sama jedynie co to z kimś. ciągle widze liczbe 13. a jeśli jej jednego dnia nie znajdę to szukam gdzie sie da. po znalezieniu uspokajam sie.
nie potrafie przejść po normalnych kafelkach. chodze co drugi. Jeśli tak nie zrobie wpadam w histerie...
I w każdej kłótni z matką reaguje śmiechem. Wydaje mi sie że to któraś z tych osób sie śmieje na głos.
nie wiem czym jest to wszystko. ale czuje sie jak wariatka. chciałabym zdiagnozować to co sie na mnie wyżywa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
25 sie 2010, 11:13

Re: Poważny problem. Prosze o pomoc!

przez 19_latek 25 sie 2010, 11:44
Czemu nie chcesz isc do psychiatry? Tutaj nikt dokladnej diagnozy nie zrobi.
19_latek
Offline

Re: Poważny problem. Prosze o pomoc!

Avatar użytkownika
przez Sean1 25 sie 2010, 11:45
te '3 osoby' mogą sprawić, że jeszcze bardziej ześwirujesz. idź do psychiatry, bo możesz mieć nerwicę natręctw.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
714
Dołączył(a)
10 maja 2010, 11:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Poważny problem. Prosze o pomoc!

Avatar użytkownika
przez blackk666 25 sie 2010, 11:49
za bardzo sie go boje. Czuje że mi nie pomoże. Nie chce go. Czuje do niego nienawiść.


Nie raz byłam u pedagoga szkolnego, który myślał że coś ze mną nie tak. Ja natomiast kłamałam bo ten wypytywał o wszystko...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
25 sie 2010, 11:13

Re: Poważny problem. Prosze o pomoc!

przez juz 25 sie 2010, 22:15
blackk666 napisał(a):za bardzo sie go boje. Czuje że mi nie pomoże. Nie chce go. Czuje do niego nienawiść.

.


No i to jest sedno. Co ci mozna napisać jeśli nienawidzisz psychiatry u którego nie byłas. Jesli coś zle zrozumiałem i jednak nienawidzisz któregoś znich za coś, to najnormalniej w świecie idz do innego. Nie pytaj o diagnoze, nie pytaj czy ktos tak miał... idz do tego psychiatry, psychologa. Popisz tez może zkims na PM, ale do psychiatry jednak idz
juz
Offline
Posty
325
Dołączył(a)
02 cze 2010, 00:22

Re: Poważny problem. Prosze o pomoc!

Avatar użytkownika
przez Alter-Super-Ego 25 sie 2010, 23:01
Jeśli wierzysz, że tak już będzie to masz o tyle łatwiej, że nie musisz nic zmieniać.
Jeśli jednak chcesz się wypisać ze "sztafety pokoleń" - idź do specjalisty i nie walcz z nim.
Marian Alter-Super-Ego
"Wielki bowiem jest magnetyzm serc ludzi popieprzonych"
http://www.alter-super-ego.pl/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
11 sie 2010, 19:03
Lokalizacja
Lhasa

Re: Poważny problem. Prosze o pomoc!

przez ewkakos 25 sie 2010, 23:18
ja również radzę Ci udać się do specjalisty...nie musi to być od razu psychiatra...spróbuj umówić się na wizytę do psychologa. Trzeba szukać pomocy, nie zawsze znajduje się kompetentną osobę( niestety), ale warto szukać, naprawdę...trzymam za Ciebie kciuki i wierzę, że zdobędziesz się na odwagę i poszukasz pomocy...nie ma nic złego w tym, że z wieloma rzeczami sami sobie nie radzimy, powodzenia:)
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
25 sie 2010, 22:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do