Paraliż Senny

Inne zaburzenia.

Paraliż Senny

przez rafka 24 lip 2012, 16:48
tim, a jak często to miałaś? co noc czy jak?
rafka
Offline

Paraliż Senny

Avatar użytkownika
przez tim 24 lip 2012, 19:44
tim, a jak często to miałaś? co noc czy jak?



Ja jestem chłopakiem tylko avatrat inny :) wiesz czasem miałem to co noc i na dodatek kilka razy w nocy budzisz się i za sekunde czy dwie znowu zasypiasz i dalej drętwienie i najgorsze w tym wszystkim jest coś takiego że to tak jak by człowieka wciągało taki słodki sen i buh ma cie to dretwienie

-- 24 lip 2012, 19:46 --

rafka weź znajdź jakiś inny sposób pisania może bo na forum to się deko schodzi :)rafko napisz skąd klikasz
gg 34414164
Avatar użytkownika
tim
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
20 lip 2012, 19:21

Paraliż Senny

przez rafka 24 lip 2012, 21:43
tim napisał(a):

rafka weź znajdź jakiś inny sposób pisania może bo na forum to się deko schodzi :)

jak inny sposób. Chodzi Ci o gg?
rafka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Paraliż Senny

Avatar użytkownika
przez tim 26 lip 2012, 18:42
co kolwiek napiszesz skąd klikasz
gg 34414164
Avatar użytkownika
tim
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
20 lip 2012, 19:21

Paraliż Senny

przez rafka 26 lip 2012, 19:18
a ty?
rafka
Offline

Paraliż Senny

Avatar użytkownika
przez tim 01 sie 2012, 21:54
Gdynia
gg 34414164
Avatar użytkownika
tim
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
20 lip 2012, 19:21

Paraliż Senny

przez Keji 24 cze 2014, 23:42
Paraliż senny popsuł mi krew konkretnie, przez cały dzisiejszy dzień chodzę roztrzęsiona.

Nie podejrzewałabym się o narkolepsję, pomimo, iż cierpię na przewlekłe zmęczenie.

Tak czy siak, zdarzało mi się to wcześniej, w dzieciństwie, ale od trzech tygodni przybiera coraz straszniejszą formę. Może dlatego, że jestem na bezrobociu do września, a mój tryb snu jest obecnie okrutnie popieprzony. Zasypiam o 3, innego dnia o 5 albo i siódmej, w świetle dnia czasem nie wysypiam się w ogóle, innym razem idę spać normalnie. Zawsze jednak miałam problemy z wybudzeniem się, przez co czasem spałam po 15 godzin.

Ale przechodząc do rzeczy. Dwa tygodnie temu położyłam się do łóżka spać o trzeciej, lekko podchmielona. Zbudziłam się o szóstej. Z otwartymi oczami, jednak w bezruchu, w poczuciu odrealnienia, między snem a jawą. Całkiem realny był jednak głos, który powstał na bazie odgłosów ptaków za oknem. Męskim głosem słyszałam powtarzające się około piętnastu razy "że ona...", jakby ktoś leżał obok łóżka i wypowiadał tę mantrę. W końcu udało mi się wstać i szukałam źródła głosu, dopóki w pełni się nie przebudziłam i doszło do mnie, że to paraliż.

Dzisiejszej nocy sytuacja powtórzyła się. Zmęczona zasnęłam o 3 i zbudziłam się po szóstej zupełnie nagle. W poczuciu totalnego przerażenia, nadchodzącej katastrofy. Nie mogłam się ruszyć. Na domiar złego, naoglądałam się horrorów o inwazjach obcych i innych pierdołach, i tym razem mózg podsunął mi obraz postaci stojącej za drzwiami (mam w nich szklaną szybę). Trwało to jakieś 3 sekundy, potem mięśnie mi "puścił" i zerwałam się z łóżka z niemym krzykiem. Po każdej z takich akcji jestem tak przejęta strachem, że łzy same napłwają mi do oczu. Obecnie siedzę z tabletką benzodiazepin pod ręką, pierwszą jaką biorę od wielu miesięcy. Gdy opowiadam to innym, podejrzewają mnie o schizofrenię, na szczęście opieram się na jakichś podstawach mojej wiedzy z neurologii.

Tak czy siak, jest to potworne. Boję się znowu zasnąć.
Keji
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do