Problem z poczuciem ciągłej obserwacji

Inne zaburzenia.

Problem z poczuciem ciągłej obserwacji

Avatar użytkownika
przez Brudaksyn 24 lip 2010, 22:39
Witam, pierwszy raz na tym forum piszę o swoim problemie. Mam też wiele innych, ale ten chciałbym poruszyć w pierwszej kolejności. Otóż mam taki uraz z dzieciństwa czy coś:

Jeden mój ojczym jak miałem 10 lat to się dziwił że jak wracałem ze szkoły o 14 to jak o 16.30 wracał z pracy to mój plecak był rzucony i wszystko wyglądało jakbym nic nie zrobił. Miałem wtedy karę na komputer, ale hasła nie było i jak wracałem do od razu do kompa szedłem i jak słyszałem klucz w zamku to przełączałem taki przycisk od prądu w kompie i się od razu wyłączał. :oops: Ten ojczym powiedział, że jak tak dalej będzie że nie wiadomo co robię to mi zamontuje kamerę bezprzewodową taką małą jak nie będę wiedział i będzie z pracy oglądał. W sumie to taki mały byłem to nie wiedziałem czy tak się da ale uwierzyłem i w sumie nigdy nie zamontował, zresztą już nie jest moim ojczymem ale on mówił że to taka kamerka jak główka od szpilki że nie widać, i że nawet nie będę wiedział. Cały czas byłem niepewny i codziennie miałem takie schizy, że zachowywałem się w swoim pokoju tak jakby mnie ktoś obserwował, uważałem co robię, w sumie jakby ktoś to oglądał to by powiedział że ten dzieciak (ja) chyba ma psychozę. Czasem kładłem plecak obok komputera i udawałem że niechcący wcisnąłem przycisk i siadałem do komputera niby żeby wyłączyć i siedziałem tak jak zawsze dopóki nie usłyszałem klucza w zamku. :oops: Później miałem takie same schizy, jak byłem u babci i byłem sam to myślałem, że co jeśli babcia kamerkę zamontowała i patrzy co robię :? Teraz też tak mam z tą kamerką, często w mieszkaniu w dużym pokoju myślę, że ten mój nowy ojczym mógł zamontować, a później myślę nawet jeśli to wszystko mi jedno, ponieważ pełni tylko rolę partnera mojej matki i po prostu mnie nie wychowuje. I to wszystko się zaczęło przez tą kamerkę ale teraz też mam takie schizy, bo teraz mieszkam na parterze i zawsze zasłaniam zasłony i wszystko bo wydaje mi się, że ktoś przed blokiem stoi i patrzy co ja robię. Jak u babci byłem w bloku na 4 piętrze to tak samo, że w bloku naprzeciwko ktoś pewnie patrzy z okna co ja robię bo pewnie widać, albo jak idę obok jakiegoś bloku to patrzę po balkonach czy nikt na mnie nie patrzy, albo trochę patrzę na okna też. Nie wiem za bardzo co ze mną jest. :bezradny: Możecie się wypowiedzieć na ten temat?

-- 22 kwi 2011, 19:55 --

Proszę o usunięcie tematu, nie przyda mi się już.
Nie biorę obecnie już żadnych leków :D

GG:9950782
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
01 lut 2010, 17:05
Lokalizacja
Warszawa

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do