"Kłócić" się z psychiatrą o diagnozę?

Inne zaburzenia.

Re: "Kłócić" się z psychiatrą o diagnozę?

przez juz 08 lip 2010, 00:22
Pasman napisał(a):Jantarek, dlaczego nie podoba ci sie psychiatryk? sa rozne profile terapii i naprawde mozna wybrac cos fajnego.


:)mocne. Choć może rzeczywiscie jest tam ekstra

Ja też sie wyprowadzam mając 1500zł i mimo wszystko czuje sie dość dobrze. Jesli moje tymczasowe zajecie wypali,to bedzie ekstra
juz
Offline
Posty
325
Dołączył(a)
02 cze 2010, 00:22

Re: "Kłócić" się z psychiatrą o diagnozę?

Avatar użytkownika
przez Majster 09 lip 2010, 16:33
Jantarek napisał(a):Jestem Schizoafektywny czyli schizofrenia + depresja ehh
Tak po mojemu, to człek ze schizą nie jest świadom swojej choroby i o zadnych depresjach nie mysli, ale moze sie myle. W koncu wszystkich schizofreników to znalem raptem kilkunastu, to co ja tam wiem .. ;)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: "Kłócić" się z psychiatrą o diagnozę?

przez Jantarek 09 lip 2010, 17:21
I się mylisz bo się zdarzają przypadki, że są świadomi - to jest. Ciężkie przypadki nie są świadome. Pytałem się 2 psychiatrów. Nerwicowiec nigdy tego nie załapie bo czuje się bezpiecznie z tą gadką szmatką, że schizo są nieświadomi.

[Dodane po edycji:]

I jeszcze gadka "przecież piszesz składnie i logicznie" to też należy do jakichś ciężkich przypadków.
W schizie paranoidalnej nie zawsze trudności w mówieniem i pisaniem występują - wystarczy poczytać mądre medyczne stronki.
Jantarek
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "Kłócić" się z psychiatrą o diagnozę?

przez juz 09 lip 2010, 22:40
Dziewczyna miała diagnoze schozofrenia i zostala wyleczona o tym jak secjalista traktował ja bardziej czule niz innych (jak córke i zostala wyleczona. do sedna Nie miala schizofreni choć miała objawy
juz
Offline
Posty
325
Dołączył(a)
02 cze 2010, 00:22

Re: "Kłócić" się z psychiatrą o diagnozę?

Avatar użytkownika
przez linka 09 lip 2010, 23:50
juz, :shock: o czym Ty w ogóle piszesz?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: "Kłócić" się z psychiatrą o diagnozę?

przez juz 10 lip 2010, 12:36
Napisalem o tym, o czym napisałem w kontekscie wątku. Schizofrenia jest ciężka do jednoznacznego zdiagnozowania. Można też pisac o tym, czy schizofrenik jest świadomy czy nie swojej choroby. Ktoś napisał że są świadomi i ja zasugerowałem, że może być różnie. Generelanie przewija sie od zawsze, że chory nie jest świadomy swej choroby, ale pojawiają sie głosy że ktoś tam jest, że słyszał że ktoś tam był itd... Napisałem że dziewczyna miała taką diagnoze i była swiadoma swej "choroby", bo była to osoba która sama sie zgłosiła z "problemem". Okazało sie, że po czasie specjalista z tej diagnozy sie wycofał i pisał już w jej kontekscie tylko o "objawach schizofrenicznych". CO jeśli ta osoba przerwała by terapie i nie byłoby możliwe dojscie do takich wniosków? Byłaby "schizofreniczką", która pewnie w mniejszym lub wiekszym stopniu byłaby świadoma swojego problemu psychicznego, który tylko czysto nazwowo określałaby "schizofrenią". Do sedna. Owa dziewczyna doznała deprywacji emocjonalnej, co dało objawy podobne do schizofreni, jednak istota jej zaburzenia była inna i nie można powiedzieć że była świadomą swej choroby schizofreniczką. Pewnie podobnych przypadków jest pełno(bo wbrew pozorom pscyhologia to nauka mocno niedoskonała, o czym pisze wielu specjalistów). do tego nie kazdy specjalista, jest kompetentny. Piszemy oczywiscie o pewnej formie świadomosci, w której chodzi chyba o zdrowo introspektywny stan jedności z samym sobą i rozumienia własnego szeroko pojętego stanu. Nie chodzi o zwyklą wiedze, zaczerpniętą od innych że jest się chorym na coś tam.
Do sedna. Można sobie wsadzić gdzieś samodiagnozowanie. Może być ono pomocne do wykonania pierwszego kroku, czyli udania sie na wizytę. Oczywiscie czesto sie zdaza, że ktoś sie czuje niezrozumianym przez specjalistę, ale jednak ciężko wyjść z roszczeniową postawą wobec jakiejś konkteretnej pasującej komuś diagnozy. Czytając fora, książki na bazie sychych info mozna sobie przypisać dziesiątki schorzeń. Polecam zebranie informacji diagnostycznych na temat schizoidalnych zaburzeń osobowości, a potem przeczytanie książki "podzielona ja", która opisuje ów stan ze strony fenomenologicznej(ludzkim językiem). Wtedy można dostrzec różnice
juz
Offline
Posty
325
Dołączył(a)
02 cze 2010, 00:22

Re: "Kłócić" się z psychiatrą o diagnozę?

przez Jantarek 12 lip 2010, 22:42
Ale mój psychiatra to kłamczuszek. Pytałem się go czy F25 to schiza a on na to, że jakby to była schiza to by się nazywała schiza. W internecie pisze co innego no i doktorka z zusu mówila na to schizofrenia.
Jantarek
Offline

Re: "Kłócić" się z psychiatrą o diagnozę?

Avatar użytkownika
przez Majster 13 lip 2010, 06:13
Jantarek napisał(a):Ale mój psychiatra to kłamczuszek. Pytałem się go czy F25 to schiza a on na to, że jakby to była schiza to by się nazywała schiza...
Przyganiał łaciaty kocioł garnkowi :mrgreen: :mrgreen:
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: "Kłócić" się z psychiatrą o diagnozę?

przez Jantarek 13 lip 2010, 08:17
Pewnie tak powiedział bym się nie popłakał
Obrazek
Jantarek
Offline

Re: "Kłócić" się z psychiatrą o diagnozę?

przez juz 13 lip 2010, 13:44
A czemu używasz takich dziwnych okresleń : głupiutki, kłamczuszek ? Tak jakbyś go nie traktował troche jak dziecko i troche z pogardą. Musze powiedzieć że to jest żałosne. Do tego co to za kłamczuszek co mówi że Chad to nie schizofrenia? To chyba upośledzony 5 latek rozumie. Doniczka to kaloryfer itd... zgooglowałem i pierwsza fraza jaka wyskakuje "Różni się także w oczywisty sposób od schizofrenii"
juz
Offline
Posty
325
Dołączył(a)
02 cze 2010, 00:22

Re: "Kłócić" się z psychiatrą o diagnozę?

przez Jantarek 13 lip 2010, 14:43
To czego tamta doktorka mówiła na schizoafektywne schizofrenia?

No i jeszcze jest napisane, że schizoafektywne to chad + schizofrenia - przecież to bzdury. Typ maniakalny to tak ale ógólnie schizoafekt to nie jest chad. Jakieś bzdury w tym internecie są.
Jantarek
Offline

Re: "Kłócić" się z psychiatrą o diagnozę?

przez Shadowmere 13 lip 2010, 15:58
Wszędzie bzdury.Doktorka gada bzdury,lekarz to klamczuszek i glupolek,w internecie bzdury,koledzy z forum bredzą.Skoro jestes tak dobrym diagnostą,to czego tu szukasz?
Shadowmere
Offline

Re: "Kłócić" się z psychiatrą o diagnozę?

przez Jantarek 13 lip 2010, 16:19
Gdzie ja napisalem, ze doktorka gada bzdury? Juz sobie niczego nie dopisuj. Wcale sie nie uwazam za dobrego diagnoste. Ide za wszelka cene eszcze do innego psychiatry bo nie wierze tej diagnozie - zniszczyla mnie.
Oby ten drugi nie postawil diagnozy ze spektrum schiozfrenii.

[Dodane po edycji:]

To ten psychiatra co nazwałaś go głupolkiem(ja powiedziałem głupiutki - jest różnica) powiedział, że doktorka gada bzdury.

[Dodane po edycji:]

Ze wszystkich stron doznaję ataków ehh :why:

[Dodane po edycji:]

Jak znowu mi postawi coś ze spektrum schizofrenii to na pewno będziecie mi kazać iść do innego psychiatry i tak w koło macieju dopóki nie postawi czegoś innego niż ze spektrum schizofrenii.
Jantarek
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 8 gości

Przeskocz do