moja córka jest lesbijką

Inne zaburzenia.

Re: moja córka jest lesbijką

Avatar użytkownika
przez Sorrow 09 cze 2010, 02:20
czut napisał(a):Witam. Jestem samotną matką wychowującą nastoletnią córkę. Córka zawsze była buntownicza, szła wytyczonym przez samą siebie szlakiem, odstawała od grupy. Zawsze była jednak ładną, w pewien sposób subtelną i wrażliwą osobą. Zawsze miałam nadzieję że "będą z niej ludzie". Ale ostatnio odkryłam ze moja córka jest lesbijką. Znalazłam jej pamiętnik w którym opisywała swą miłość do pewnej dziewczyny, uczucia i przemyślenia. Moja córka również dużo maluje. Jej rysunki często przedstawiały nagie kobiety, portrety kobiet ale nie widziałam w tym nic niepokojącego. Natomiast pamiętnik wyraźnie wyrażał jej pociąg do dziewczyn. Wiem że to naruszanie prywatności mojej córki ale nie mogłam siedzieć bezczynnie i zaczęłam trochę "węszyć". Przeczytałam jej rozmowę na gadu gadu z ową dziewczyną opisaną w pamiętniku. Rozmowa była wymianą zdań wyraźnie zakochanej pary. Była pełna romantycznych zwrotów, wspomnień ze spędzonych razem dni itp.
Jestem osobą wychowaną w tradycyjnej, chrześcijańskiej rodzinie. Marzę o tym aby moja córka również ułożyła sobie życie, znalazła męża, urodziła dzieci. Naprawde nie wiem co mam robić. Dla mnie homoseksualizm nie jest naturalny, mimo iż jestem osobą tolerancyjną. Martwię się też co powie rodzina, znajomi. Nie jest to wielce istotne ale nikt nie lubi być wytykany palcami.
Czuję się całkiem zagubiona. Szczególnie że córka nigdy wcześniej nie dawała żadnych sygnałów mających związek z homoseksualizmem. Czy mam z nią o tym porozmawiać? Może spróbować wizyty u psychologa? Wiem że moze zabrzmi to egoistycznie i niepoprawnie ale naprawdę chciałabym wybić jej to z głowy. To przecież nie jest normalne!

Polecam ukamieniowanie. Słyszałem, że to działa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: moja córka jest lesbijką

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 09 cze 2010, 08:53
Średniowiecze, jak tylko ktoś odbiega od "kościelnego ideału" to jest nienormalny, nienaturalny, nieludzki, beee i feee i wogóle wyegzorcyzmować, wykląć i wysłać na pustynie w celach pokuty i oczyszczenia .... proponuje puknąć sie w czółko ..
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Re: moja córka jest lesbijką

Avatar użytkownika
przez tictac 09 cze 2010, 09:53
Mi się wydaje, że matka ma większy problem niż córka .
Swoją drogą zauważam wśród społeczeństwa coraz większą akceptację homogenizowanych.

Co najważniejsze, nie wyobrażam sobie żeby ktoś czytał moje smsy, albo pamiętnik (gdybym go pisał) . To jak pranie mózgu
i wyświetlanie wszystkich myśli na ekranie. Prywatność jest czymś bardzo cennym i jak się kogoś kocha to powinno się mu ufać
i cenić jego prywatne życie. A córka jest jeszcze młoda, może to chwilowe, może jak spróbuje z chłopcem , albo się zakocha
to odrzuci homoseksualizm. W każdym razie ktoś inny jej tego nie wybije z głowy. To nie jest coś ala papierosy.
Paroksetyna 10 mg - rano - w planach zejście na 5 mg
Bromazepam 6mg - sometimes :)
Spasmolina , Smecta - na IBS
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
02 kwi 2008, 13:03
Lokalizacja
Polendia :)

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: moja córka jest lesbijką

Avatar użytkownika
przez defective_detective 10 cze 2010, 21:50
Okres buntu, chodzenie własnymi ścieżkami oraz indywidualizm są charakterystyczne dla okresu dojrzewania (i absolutnie normalne), a także czynią Twoją córkę wyjątkową na swój sposób jako osobę o silnej osobowości.

Kontrowersje wzbudził we mnie pewien fragment Twojej wypowiedzi (swoją drogą nie tylko ten jeden):

czut napisał(a):Zawsze miałam nadzieję że "będą z niej ludzie". Ale ostatnio odkryłam ze moja córka jest lesbijką.


Z tego pośrednio wynika, według mojej interpretacji, że uważasz ludzi o homoseksualnej orientacji seksualnej za gatunek podczłowieka pozbawionego perspektyw na drodze samorealizacji? Jeżeli tak nie jest, wyprowadź mnie z błędu, proszę.

czut napisał(a):Znalazłam jej pamiętnik w którym opisywała swą miłość do pewnej dziewczyny, uczucia i przemyślenia. Moja córka również dużo maluje. Jej rysunki często przedstawiały nagie kobiety, portrety kobiet ale nie widziałam w tym nic niepokojącego. Natomiast pamiętnik wyraźnie wyrażał jej pociąg do dziewczyn. Wiem że to naruszanie prywatności mojej córki ale nie mogłam siedzieć bezczynnie i zaczęłam trochę "węszyć". Przeczytałam jej rozmowę na gadu gadu z ową dziewczyną opisaną w pamiętniku. Rozmowa była wymianą zdań wyraźnie zakochanej pary. Była pełna romantycznych zwrotów, wspomnień ze spędzonych razem dni itp.


Naruszyłaś prywatność córki i nie ma dla tego żadnego usprawiedliwienia. Inwigilacja w żadnej postaci nie jest dopuszczalna. Prywatność jest jednym z elementarnych praw człowieka i jego respektowanie jest niezbędne do wzajemnych relacji opartych na zaufaniu. Nie jestem osobą świetojebliwą, doskonałą (mimo tego, że jestem perfekcjonistą), pozbawioną jakichkolwiek wad. Jednak przeglądanie cudzej korespodencji jest niesmaczne.

czut napisał(a):Jestem osobą wychowaną w tradycyjnej, chrześcijańskiej rodzinie.
(...)
Martwię się też co powie rodzina, znajomi. Nie jest to wielce istotne ale nikt nie lubi być wytykany palcami.
(...)
Pozostaje jednak nadzieje że minie jej to z czasem, myślałam nawet żeby zapoznać ją z synem znajomych, może coś by z tego wyszło.
(...)
Nigdy nie powiedziałam że najbardziej obawiam się otoczenia. Owszem jest to dla mnie ważne ponieważ jestem na wysokim stanowisku i moja reputacja powinna być bardzo dobra. Zależy mi też na zdaniu rodziny która mnie wychowała a jestem pewna że spłynie na mnie masa oskarżeń o złe wychowanie córki i dobranie partnera życiowego którego wszyscy mi odradzali.
(...)
Może zapoznać ją z synem znajomych i dawać do zrozumienia że byliby idealną parą?


Zaściankowość, małomiasteczkowa mentalność i swatanie rodem z poprzedniej epoki. Tradycjonalizm w skrajnej formie i ortodoksyjna religijność. Przykro mi to mówić, ale nieświadomie kreujesz się na osobę zaborczą, nadopiekuńczą, skłonną do manipulacji i niespełnioną życiowo (co zresztą widać w komentarzach pozostałych osób - jakkolwiek uzasadniać to młodzieńczą butą, głos większości nie pozostawia złudzeń). Nie powinnaś odbierać tego jako ruganie albo atak, lecz próbę zwrócenia uwagi na pewne kwestie. Jestem w stanie zrozumieć Twoją postawę i lęk przed sytuacją, która Cię przerasta. Masz problem i w jakiś sposób Ci współczuję, mimo kompletnie odmiennych przekonań. Powinnaś udać się do psychologa i jakoś uporać z tą sytuacją.

czut napisał(a):Od jakoś ok. 14 roku życia reprezentuje poglądy feministyczne i dość anarchistyczne.


Córka ma prawo do własnego światopoglądu, gdyż jest odrębną i niezależną istotą. Nie jest przedmiotem do realizacji Twoich niespełnionych i wygórowanych ambicji.

czut napisał(a):Kościół wcale nie organizuje jak to powiedziałeś egzorcyzmów dla gejów i lesbijek ale stara się im pomóc i zawrócić na dobra drogę chociaż uważam że jest to bezskuteczne. Bo tego ponoć nie da się zmienić.


Orientacja jest stała i niezmienna (od urodzenia). Homoseksualizm, jak już dziś wiadomo, nie jest chorobą, ani stanem patologicznym. Jest normalną orientacją seksualną obok heteroseksualizmu i biseksualizmu (aseksualizm jest w trakcie weryfikacji) zatwierdzoną przez środowiska medyczne, m.in. Światową Organizację Zdrowia.

W kwestii tak zwanej homofobii - jestem osobą tolerancyjną i akceptuję w pełni związki homoseksualne. Natomiast nie wypowiem się jeżeli chodzi o wychowywanie przez nich dzieci, gdyż muszę w tym zagadnieniu dokształcić się. Lakonicznie: wyrażam dezaprobatę.

czut napisał(a):Liczyłam na pomoc w problemach z córką i na waszą opinię.
Natomiast widzę tylko krytykę i rozmowę na temat dzieci wychowywanych przez homoseksualistów.

Jeżeli liczyłaś na bezgraniczną aprobatę abstrahując od jakichkolwiek merytorycznych podstaw to miałaś nierealistyczne oczekiwania. Miałaś okazję wysłuchać co najmniej kilkunastu trafnych kontrargumentów od ludzi o różnym światopoglądzie (którym środowiska naukowe nie są obce) i nie skłoniło Cię to do refleksji albo przemyślenia własnego postępowania. Proces wychowania powinien prowadzić do samodzielności dziecka i przygotowania go do dorosłości.

Pozdrawiam.
It's a gift... and a curse.
Posty
20
Dołączył(a)
09 cze 2010, 21:05
Lokalizacja
Spirala szaleństwa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do