moja córka jest lesbijką

Inne zaburzenia.

Re: moja córka jest lesbijką

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 06 cze 2010, 17:30
Co do czytania pamiętnika, zgadzam się ,że to nie fair itd, wszystko co napisaliście się zgadza. Ale ja tez patrzę już na to inaczej- z pozycji rodzica . I wiem że w pewnych okolicznościach np podejrzenie o narkotyki lub inne poważne problemy , rodzica można rozgrzeszyć. Tylko w życiu nie dopuść do tego ,żeby się domyśliła, bo wtedy naprawdę ją stracisz.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: moja córka jest lesbijką

Avatar użytkownika
przez scrat 06 cze 2010, 17:42
czut napisał(a):Myślę że nie może być w pełni szczęśliwa nie mając okazji stworzyć normalnej rodziny, urodzić dzieci, patrzeć jak rosną i rozwijają się.

To tylko twoje zdanie. Pozwól jej mieć swoje własne. To nie jest twoja zabawka ani lalka którą możesz sterować tak jak ci jest wygodnie. Lepiej żeby miała faceta, którego będzie się brzydziła, któremu urodzi dzieci i będzie patrzyła na to wszystko z odrazą, czy żyła z osobą, którą kocha?

Ciekawe co Ty byś zrobił.

Ja ci powiem co ja bym zrobił. Dałbym jej do zrozumienia że co by się nie stało, zawsze będę ją kochał i ją wspierał. Że jest dla mnie córką, a nie lesbijką. Jej też na pewno nie było łatwo zaakceptować swoją seksualność.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: moja córka jest lesbijką

Avatar użytkownika
przez Majster 06 cze 2010, 17:51
czut napisał(a):Nigdy nie powiedziałam że najbardziej obawiam się otoczenia. Owszem jest to dla mnie ważne ponieważ jestem na wysokim stanowisku i moja reputacja powinna być bardzo dobra.
No coment.. Żałosna postawa..
czut napisał(a):Zależy mi też na zdaniu rodziny która mnie wychowała a jestem pewna że spłynie na mnie masa oskarżeń o złe wychowanie córki
Rownie żałosne..
czut napisał(a): i dobranie partnera życiowego którego wszyscy mi odradzali.
Wiedzieli lepiej? Tak to jest, że z rodzina czesto wychodzi sie lepiej na zdjeciach niz w realu. Bez urazy - malomiasteczkowa, zasciankowa rodzinka..
czut napisał(a):Jednak tak czy inaczej najważniejsza jest moja córka.
Guzik prawda - gdyby tak bylo, to szanowałabyś ją i jej prywatność.
czut napisał(a):Myślę że nie może być w pełni szczęśliwa nie mając okazji stworzyć normalnej rodziny, urodzić dzieci, patrzeć jak rosną i rozwijają się.
Dlaczego tak uwazasz?
czut napisał(a):Wiem że istnieje coś takiego jak in vitro lub adopcja ale jestem tego zawziętą przeciwniczką jeśli chodzi o pary homoseksualne.
Dlaczego?
czut napisał(a):Dziecko wychowywane w takim otoczeniu nie może być szczęśliwe!
Dlaczego?
czut napisał(a):Pewnie będzie wyśmiewane w szkole przez swoich rówieśników
Dlaczego? Czy to jego wina, ze ma w Polsce takich prymitywnych rowiesnikow? Czy akceptowalabys, gdyby w Twoim otoczeniu jakas para homo wprowadzila sie z dzieckiem, i gdyby Twoje dziecko wysmiewalo sie z tamtego?
czut napisał(a):ponadto dziecko potrzebuje normalnej rodziny a nie dwóch mam albo dwóch ojców!
A Twoje mialo normalna rodzine? W Twojej okolicy nie ma zadnej "heteropatologii"? O ile wiem, to w Polsce mamy mase rodzin dysfunkcyjnych, nie wiesz o zadnej? Dlaczego uwazasz, ze pary homo nie moga byc dobrymi rodzicami?
czut napisał(a):Dlaczego ma płacić za seksualność rodziców?
A skad wiesz, ze bedzie placic? Zakladasz, ze spoleczenstwo sie nie zmieni? Myslisz, ze u nas nie bedzie Holandii? A moze Twoje ograniczenie nie pozwala Ci tego zaakceptowac? Jesli nagle mniejszosc homo stanie sie akceptowana - ruszysz konserwatywnie na Belweder?
czut napisał(a):Jeśli chodzi o kościół. Kościół wcale nie organizuje jak to powiedziałeś egzorcyzmów dla gejów i lesbijek ale stara się im pomóc i zawrócić na dobra drogę
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Niezly zart .. :mrgreen:
czut napisał(a):Bo tego ponoć nie da się zmienić.
Nie ponoc tylko na pewno.
czut napisał(a):Tak, przekroczyłam granicę ale to dlatego że ją kocham i jestem jej matką!
Guzik prawda - rodzic szanuje prywatnosc swojego dziecka.
czut napisał(a):Zgadzam się z Tobą co do tego że każdy ma prawo do szcześcia i do miłości, i wszytsko jest fajnie dopóki nie dotyczy to Twojego dziecka. Ciekawe co Ty byś zrobił.
Primo - nie dyskutuje sie tu innych dzieci poza Twoim. Secundo - nie zaslaniaj sie innymi - skad wiesz, ze mają lepiej?
Najwazniejsze, ze dziecko jest zdrowe i szczesliwe, chcialabys jeszcze aby dało sie zaprogramować?
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: moja córka jest lesbijką

przez wovacuum 06 cze 2010, 17:52
scrat napisał(a):
czut napisał(a):Myślę że nie może być w pełni szczęśliwa nie mając okazji stworzyć normalnej rodziny, urodzić dzieci, patrzeć jak rosną i rozwijają się.

To tylko twoje zdanie. Pozwól jej mieć swoje własne. To nie jest twoja zabawka ani lalka którą możesz sterować tak jak ci jest wygodnie. Lepiej żeby miała faceta, którego będzie się brzydziła, któremu urodzi dzieci i będzie patrzyła na to wszystko z odrazą, czy żyła z osobą, którą kocha?

Ciekawe co Ty byś zrobił.

Ja ci powiem co ja bym zrobił. Dałbym jej do zrozumienia że co by się nie stało, zawsze będę ją kochał i ją wspierał. Że jest dla mnie córką, a nie lesbijką. Jej też na pewno nie było łatwo zaakceptować swoją seksualność.



dokladnie tak :smile:

[Dodane po edycji:]

Majster, nic dodac wiecej nie trzeba :D
wovacuum
Offline

Re: moja córka jest lesbijką

przez czut 06 cze 2010, 18:46
Majster napisał(a):
czut napisał(a):Nigdy nie powiedziałam że najbardziej obawiam się otoczenia. Owszem jest to dla mnie ważne ponieważ jestem na wysokim stanowisku i moja reputacja powinna być bardzo dobra.
No coment.. Żałosna postawa..
Dlaczego żałosna? Gdybyś Ty miał ważną pracę nie zależałoby ci na reputacji? Ze złą reputacją ludzie podchodzą do Ciebie inaczej, trzymają Cię na dystans i Ty to odczuwasz, szczególnie w pracy. A wiesz jak większość ludzi podchodzi do homoseksualizmu.
czut napisał(a):Zależy mi też na zdaniu rodziny która mnie wychowała a jestem pewna że spłynie na mnie masa oskarżeń o złe wychowanie córki
Rownie żałosne..
A to dlaczego? Dlatego że boję się reakcji rodziny? Że zależy mi na ich zdaniu czy dlatego że wysłuchiwanie ciągłej krytyki szczególnie dotyczącej dziecka boli?
czut napisał(a): i dobranie partnera życiowego którego wszyscy mi odradzali.
Wiedzieli lepiej? Tak to jest, że z rodzina czesto wychodzi sie lepiej na zdjeciach niz w realu. Bez urazy - malomiasteczkowa, zasciankowa rodzinka..
Wiodcznie mieli rację. Doradzali mi nawet wybór innego partnera który prosił mnie o związek ale ja wybrałam swojego. I tego żałuję do teraz. Dlatego też tak bardzo staram się mieć wkład w życie córki. A jaka Twoim zdaniem powinna być rodzina? W każdej dzieje się raz lepiej raz gorzej ale nie trzeba relacjonować wydarzeń dziejących się w rodzinie wszystkim wszem i wobec .
czut napisał(a):Jednak tak czy inaczej najważniejsza jest moja córka.
Guzik prawda - gdyby tak bylo, to szanowałabyś ją i jej prywatność.
Szanuję ją. A do naruszania jej prywatności czuję się po części upoważniona. W końcu za nią odpowiadam, co oczywiście nie usprawiedliwa czytania jej pamiętnika.
czut napisał(a):Myślę że nie może być w pełni szczęśliwa nie mając okazji stworzyć normalnej rodziny, urodzić dzieci, patrzeć jak rosną i rozwijają się.
Dlaczego tak uwazasz?
Ponieważ to natura każdego człowieka. Każdy dąży do ułożenia sobie życia, założenia rodziny i ustatkowania. Nawet jeśli teraz i przez kilkanaście najbliższych lat nie będzie czuła takiej potrzeby to odczuje ją kiedy będzie już za późno. Kiedy stanie się stara i schorowana nagle uświadomi sobie że nie ma nikogo kto mógłby się nią zająć.
czut napisał(a):Wiem że istnieje coś takiego jak in vitro lub adopcja ale jestem tego zawziętą przeciwniczką jeśli chodzi o pary homoseksualne.
Dlaczego?
Wspominałam dlaczego.
czut napisał(a):Dziecko wychowywane w takim otoczeniu nie może być szczęśliwe!
Dlaczego?
czut napisał(a):Pewnie będzie wyśmiewane w szkole przez swoich rówieśników
Dlaczego? Czy to jego wina, ze ma w Polsce takich prymitywnych rowiesnikow? Czy akceptowalabys, gdyby w Twoim otoczeniu jakas para homo wprowadzila sie z dzieckiem, i gdyby Twoje dziecko wysmiewalo sie z tamtego?
Nie, to nie jego wina ani wybór. Ale będzie miało tych "prymitywnych rówieśników" i tak już jest. Więc tak czy inaczej będzie wyśmiewane. Dzieci, szczególnie w przedszkolu lub podstawówce potrafią być bezlitosne.
czut napisał(a):ponadto dziecko potrzebuje normalnej rodziny a nie dwóch mam albo dwóch ojców!
A Twoje mialo normalna rodzine? W Twojej okolicy nie ma zadnej "heteropatologii"? O ile wiem, to w Polsce mamy mase rodzin dysfunkcyjnych, nie wiesz o zadnej? Dlaczego uwazasz, ze pary homo nie moga byc dobrymi rodzicami?
Oprócz ojca tak. "Heteropatologia" zawsze była, jest i podejrzewam że będzie ale to całkiem inny temat. Uważam że nie mogą być dobrymi rodzicami ponieważ jest to całkowicie nienaturalne. Dwie osoby o tych samych predyspozycjach fizycznych i psychicznych nie są wstanie dobrze wychować dziecka. Rodzice musza się uzupełniać.
czut napisał(a):Dlaczego ma płacić za seksualność rodziców?
A skad wiesz, ze bedzie placic? Zakladasz, ze spoleczenstwo sie nie zmieni? Myslisz, ze u nas nie bedzie Holandii? A moze Twoje ograniczenie nie pozwala Ci tego zaakceptowac? Jesli nagle mniejszosc homo stanie sie akceptowana - ruszysz konserwatywnie na Belweder?
Nie wiem czy społeczeństwo się nie zmieni i nikt nie może tego przewidzieć. Może i się zmieni ale będzie to proces trwający latami.
Nikt w jednej chwili nie powie: Od teraz homoseksualiści są w 100% tolerowani, dajemy im równe prawa, udzielamy ślubów a dzieci mogą posiadać tak jak hetero. To nie są moje ograniczenia tylko przekonania. Nie jestem zagorzałą przeciwniczką homo ale to dotknęło mojego dziecka! Poza tym jak tak dalej pójdzie to niedługo zaczniemy akceptować związki ludzko- zwierzęce albo inne cuda.
czut napisał(a):Jeśli chodzi o kościół. Kościół wcale nie organizuje jak to powiedziałeś egzorcyzmów dla gejów i lesbijek ale stara się im pomóc i zawrócić na dobra drogę
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Niezly zart .. :mrgreen:
Dlaczego?
czut napisał(a):Bo tego ponoć nie da się zmienić.
Nie ponoc tylko na pewno.
czut napisał(a):Tak, przekroczyłam granicę ale to dlatego że ją kocham i jestem jej matką!
Guzik prawda - rodzic szanuje prywatnosc swojego dziecka.
Masz rację. Ale jeden błąd nie czyni ze mnie wyrodnej matki.
czut napisał(a):Zgadzam się z Tobą co do tego że każdy ma prawo do szcześcia i do miłości, i wszytsko jest fajnie dopóki nie dotyczy to Twojego dziecka. Ciekawe co Ty byś zrobił.
Primo - nie dyskutuje sie tu innych dzieci poza Twoim. Secundo - nie zaslaniaj sie innymi - skad wiesz, ze mają lepiej?
No właśnie. O moim dziecku. I ktoś miał tu pomagać a nie się kłócić. Rozumiem krytykę ale czuję się zwyczajnie atakowana.
Nie powiedziałam słowa o tym że inni mają lepiej.
Najwazniejsze, ze dziecko jest zdrowe i szczesliwe, chcialabys jeszcze aby dało sie zaprogramować?

Nie chcę jej programować. Ja ją wychowuję a to zasadnicza różnica.
Masz wgl dzieci?

[Dodane po edycji:]

Przepraszam za złe cytowanie i chaotyczność poprzedniej wypowiedzi ale nie łapię się za bardzo w tym wszystkim. Mam nadzieję ze dacie rade to rozszyfrować.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
05 cze 2010, 22:30

Re: moja córka jest lesbijką

przez Natascha 06 cze 2010, 18:59
wiola173 napisał(a):Co do czytania pamiętnika, zgadzam się ,że to nie fair itd, wszystko co napisaliście się zgadza. Ale ja tez patrzę już na to inaczej- z pozycji rodzica . I wiem że w pewnych okolicznościach np podejrzenie o narkotyki lub inne poważne problemy , rodzica można rozgrzeszyć. Tylko w życiu nie dopuść do tego ,żeby się domyśliła, bo wtedy naprawdę ją stracisz.


Gdybym ja podejrzewała, ze moje ewentualne dziecko bierze narkotyki- weszłabym to jego pokoju W JEGO OBECNOŚCI, powiedziała o swoich obawach i przy nim przeszukałabym jego rzeczy. I zawsze stawiałabym na szczerą rozmowę- tak jak to robiła moja mama i chwałą Jej za to!
Od dziecka wszystko starała mi się tłumaczyć. Nie mówiła np.- Nie odkręcaj gazu bo nie wolno!- tylko tłumaczyła mi dlaczego nie wolno i co się może stać, gdy się go odkręci.
Zawsze będę Ją za to szanować i brać z Niej pod tym względem przykład.
Natascha
Offline

Re: moja córka jest lesbijką

Avatar użytkownika
przez *Monika* 06 cze 2010, 19:00
czut,

Najpierw wyparcie..............bronisz sie nogami i rekami przed "diagnozą" lesbijka.
Twój światopogląd nie pozwala Tobie zaakceptować orientacji córki, nawet gdyby miała byc tylko przejsciowa. I fajnie gdyby tak było....bo widzę,że zależy Tobie na opinii publicznej.
Ty i Twoje stanowisko kierownicze.
Nie dośc,ze kontrolujesz ludzi to jeszcze weszło Tobie to w krew i kontrolujesz córkę.
Oczywiscie,że ją kochasz.

To co napisał Majster......pod tym sie podpisuję.
Czasami nasze przekonania i przyzwyczajenia nie pozwalają nam dotrzec do prawdy.

Moze poswiec córce więcej czasu??
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: moja córka jest lesbijką

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 06 cze 2010, 19:12
Natascha napisał(a):
Gdybym ja podejrzewała, ze moje ewentualne dziecko bierze narkotyki- weszłabym to jego pokoju W JEGO OBECNOŚCI, powiedziała o swoich obawach i przy nim przeszukałabym jego rzeczy. I zawsze stawiałabym na szczerą rozmowę- tak jak to robiła moja mama i chwałą Jej za to!
Od dziecka wszystko starała mi się tłumaczyć. Nie mówiła np.- Nie odkręcaj gazu bo nie wolno!- tylko tłumaczyła mi dlaczego nie wolno i co się może stać, gdy się go odkręci.
Zawsze będę Ją za to szanować i brać z Niej pod tym względem przykład.



Masz rację zapewne, bardzo dobre podejście, tylko ,że mogłoby być również tak,. że aktualnie nic by się w pokoju nie znajdowało, a później dziecko nauczyłoby się pilnować . Zresztą nie wiem, na szczęście nie byłam w takiej sytuacji. Tylko w teorii wyobraziłam sobie co mogłoby mnie zmusić do czytania pamiętnika dziecka i myślę,że gdybym widziała ,że dzieje się z nim coś niedobrego, a rozmowy nie przynosiłyby żadnego rezultatu, byłabym w stanie to zrobić, bojąc się o nie po prostu.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: moja córka jest lesbijką

przez czut 06 cze 2010, 19:17
Kontroluję ją bo chyba na tym polega macierzyństwo. Mam ją zostawić samą sobie i pozwalać żeby robiła wszystko na co ma ochotę? Szczególnie że ona ma niekonwencjonalne pomysły. Dużo już nabroiła w swoim życiu i dalej to robi tyle że ja staram się do tego nie dopuszczać.
Chciałabym poświęcać jej więcej czasu ale nie pozwala mi na to praca ani ona sama. Ona nie chce żebym poświęcała jej czas co jeszcze bardziej mnie rani. Wychodzi z domu przy każdej możliwej okazji, prawie ze mną nie rozmawia a jeśli już to na tak błahe tematy jak : ładna dzisiaj pogoda i leci fajny film. Chce nawet zamieszkać z ojcem który ją zostawił. Nagle po tylu latach przypomniał sobie że ma córkę a ona zasłania się nim przy każdym konflikcie ze mna.
Dalej nie wiem co mam robić. Może poruszyć ten temat i porozmawiać? Nie wiem jednak czy mi na to powzoli.
Może zapoznać ją z synem znajomych i dawać do zrozumienia że byliby idealną parą?
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
05 cze 2010, 22:30

Re: moja córka jest lesbijką

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 06 cze 2010, 19:23
czut napisał(a):Dalej nie wiem co mam robić. Może poruszyć ten temat i porozmawiać? Nie wiem jednak czy mi na to powzoli.
Może zapoznać ją z synem znajomych i dawać do zrozumienia że byliby idealną parą?




W żadnym wypadku swatanie na siłę. Jeśli ma naturę buntowniczki , to nawet jeśli nie ma skłonności homoseksualnych w życiu nie zwiąże się chłopakiem , którym Ty będziesz chciała ją zainteresować. Rozmowa na ten temat , tez nie jest dobrym rozwiązaniem, bo wyjdzie na jaw skąd Twoje podejrzenia. Pogódź się z tym ,że jej na siłę nie zmienisz. Poczekaj na rozwój wypadków i ewentualnie tak jak pisałam szukaj pomocy dla siebie , aby móc się z sytuacją pogodzić.

[Dodane po edycji:]

Jeśli to bardzo Cię trapi i chciałabyś wiedzieć, szukaj sposobności do rozmów na takie tematy. Np jakiś wspólnie obejrzany film z wątkiem o związkach homoseksualnych , rozmowa o znajomych itp. Ale bardzo delikatnie i subtelnie. Na to potrzeba czasu i przede wszystkim próbuj zmieniać swoje nastawienie do tego problemu , bo jeśli jest lesbijką to tego na pewno nie zmienisz.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: moja córka jest lesbijką

przez Natascha 06 cze 2010, 19:31
wiola173 napisał(a): Masz rację zapewne, bardzo dobre podejście, tylko ,że mogłoby być również tak,. że aktualnie nic by się w pokoju nie znajdowało, a później dziecko nauczyłoby się pilnować . Zresztą nie wiem, na szczęście nie byłam w takiej sytuacji. Tylko w teorii wyobraziłam sobie co mogłoby mnie zmusić do czytania pamiętnika dziecka i myślę,że gdybym widziała ,że dzieje się z nim coś niedobrego, a rozmowy nie przynosiłyby żadnego rezultatu, byłabym w stanie to zrobić, bojąc się o nie po prostu.


Wiola jeśli dziecko posmakowało narkotyku i uprze się by go brać to i tak znajdzie na to sposób- włącznie z ucieczką z domu- i będzie brało puki się nie stoczy.
Jeśli się dziecku ufa i ma z nim w miarę normalny kontakt to ono zrobi wszystko by tego zaufania nie zawieść- a co za tym idzie nie pójść ''na smycz''. Natomiast jak ma szanować matkę, która po kryjomu przetrząsa rzeczy? Po co starać się o zaufanie- skoro matka i tak go nie okazuje?

Myślę, ze dobrym pomysłem jest by zamieszkała z ojcem. Niech pomieszka i się przekona.
Zacznij traktować swoją córkę i jej decyzje z szacunkiem to prawdopodobnie(prędzej czy później) odwdzięczy Ci się tym samym. Nic lepszego nie możesz zrobić.
Natascha
Offline

Re: moja córka jest lesbijką

Avatar użytkownika
przez miniSD 06 cze 2010, 19:39
Ja mam koleżankę lesbijkę, która ma uwaga... dziewczynę :mrgreen:
Rodzice o 'niej' wiedzą(ojciec wojskowy, matka lekarz), znajomi wiedzą, otoczenie wie... nikt nie robi problemu a w dużym mieście to ja nie mieszkam :smile:
Zaakceptuj swoją córkę taką jaką jest. Nigdzie nie zrobiłaś błędu w wychowaniu, nie przez to, że córeczka coś kiedyś zrobiła, że nie ma ojca, człowiek rodzi się z tym.
Czy homoseksualizm jest nienormalny? Czy zastanawiałaś się kiedyś nad tym, że w twoim otoczeniu w pracy, wśród znajomych masz homoseksualistów? On był, jest i będzie. Sama nigdy nie eksperymentowałaś lub nie rozmyślałaś w młodości jakby to było z dziewczyną? ;)
Zaprawdę powiadam, jeśli zrobisz jakiś błąd, jeśli na siłę będziesz chciała jej udowadniać, że hetero jest lepsze od homo, zaczniesz jej wciskać na siłę każdego fajnego chłopaka - stracisz córkę w dosłownym tego słowa znaczeniu :roll:

I mówię to JA, bo jestem homo ;)

A i jeszcze jedno. Obstawiam o flaszkę Nemiroff'a, że jej znajomi wiedzą o jej orientacji to TY będziesz ostatnią osobą, która się dowie. Jej nie zależy na akceptacji społeczeństwa, jej zależy na tym abyś ty ją zaakceptowała. Reszta ludzi to tylko dodatek.
Ostatnio edytowano 06 cze 2010, 19:44 przez miniSD, łącznie edytowano 1 raz
"Moje marzenia nie leżą w przyszłości, moje marzenia to przeszłość... tylko o niej śnię"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
160
Dołączył(a)
26 mar 2010, 21:40

Re: moja córka jest lesbijką

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 06 cze 2010, 19:44
Natascha napisał(a):
Wiola jeśli dziecko posmakowało narkotyku i uprze się by go brać to i tak znajdzie na to sposób- włącznie z ucieczką z domu- i będzie brało puki się nie stoczy.
Jeśli się dziecku ufa i ma z nim w miarę normalny kontakt to ono zrobi wszystko by tego zaufania nie zawieść- a co za tym idzie nie pójść ''na smycz''. Natomiast jak ma szanować matkę, która po kryjomu przetrząsa rzeczy? Po co starać się o zaufanie- skoro matka i tak go nie okazuje?

.


Natascha ja teoretyzuję, po prostu wydaj mi się ,ze są takie okoliczności w których mogłabym zaakceptować "przetrząsanie " prywatnych rzeczy dziecka. Ale tak jak mówiłam , nie miałam takiego doświadczenia, bo moja córka (21) lat , mówiła mi o wielu sprawach, o których raczej dzieci z rodzicami chętnie nie rozmawiają. Wydaje mi się ,że mimo ,że nie jest zbyt wylewna ma do mnie duże zaufanie i wie ,że może na mnie liczyć. No ale też nigdy nie było jakichś strasznych problemów jak np uzależnienie. więc trudno mi się w takiej sytuacji postawić.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: moja córka jest lesbijką

przez czut 06 cze 2010, 19:47
Wiola jeśli dziecko posmakowało narkotyku i uprze się by go brać to i tak znajdzie na to sposób- włącznie z ucieczką z domu- i będzie brało puki się nie stoczy.
Jeśli się dziecku ufa i ma z nim w miarę normalny kontakt to ono zrobi wszystko by tego zaufania nie zawieść- a co za tym idzie nie pójść ''na smycz''. Natomiast jak ma szanować matkę, która po kryjomu przetrząsa rzeczy? Po co starać się o zaufanie- skoro matka i tak go nie okazuje?

Tu się mylisz. Ja z moja córką zawsze starałam się mieć normalny kontakt a to ona zaczęła mnie zawodzić. Zaczął się alkohol, papierosy, koncerty. Zawsze była buntownicza ale nie do tego stopnia. Cokolwiek bym nie powiedziała ona zawsze robi na odwrót. Ucieczkę z domu też mamy przerobioną, na woodstock. Teraz uspokoiła się trochę z używkami co nie znaczy że nic nie pije ani nie pali bo tego nie mogę być pewna.
Nadal jednak buntuje się przeciwko wszystkiemu co powiem, jest uparta i nie da sobie nic wytłumaczyć.
Myślę, ze dobrym pomysłem jest by zamieszkała z ojcem. Niech pomieszka i się przekona.
Zacznij traktować swoją córkę i jej decyzje z szacunkiem to prawdopodobnie(prędzej czy później) odwdzięczy Ci się tym samym. Nic lepszego nie możesz zrobić.

Oczywiście puściłabym ją do ojca który byłby odpowiedzialnym człowiekiem. Mój były mąż niestety taki nie jest. Wystarczy popatrzeć- po rozwodzie zniknął całkiem z jej życia, jakiś czas temu nagle się odnalazł, zaczął do niej pisać, dzwonić, chce aby przyjeżdżała. Mówiłam mu o problemach z nią lecz on traktuje to jak błahostki. Powtarza tylko : "każdy kiedyś popalał i popijał", "ja tam się ciesze że ma skłonności lesbijskie bo przynajmniej nie zrani jej żaden facet". I jak mam puścić ją do takiego ojca?
Dodam że mój mąż zawsze był człowiekiem nierozsądnym. Knajpy, alkohol,kobiety i te sprawy. Podejrzewam że tak jest do teraz.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
05 cze 2010, 22:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do