Staroprawictwo

Inne zaburzenia.

Re: Staroprawictwo

przez RafQ 03 maja 2010, 13:49
Z tego co piszesz to kiedyś byłem dokładnie taki jak Ty.Wszystko zaczęło się zmieniać jak wpadłem w fajne towarzystwo i nabrałem pewności siebie.Niestety różne problemy zdrowotne i w końcu rozwinięcie się mojej choroby zablokowało mnie całkowicie jeżeli chodzi o czerpanie satysfakcji z kontaktów z innymi ludźmi .Choroba zmieniła mnie też w pewnym sensie w pozytywny sposób.Kiedyś ludzie się ze mną nie liczyli bo bylem nieśmialy,słaby itp i często inni "włazili mi na głowe".Teraz na skutek obcięcia uczuć nie przejmuje się totalnie otoczeniem,nie mam żadnych zahamowań i mówie zawsze innym to co myśle.Z reguły nikt nie prawi mi morałów i nie pyta mnie czemu żyję tak jak żyję a nie inaczej.Myślę że moja bezpośredniość,zdecydowanie w działaniu i kompletny brak zahamowań ich odstraszają.Tak że np. pracy nikt nie pogrywa sobie ze mną bo wiedzą że nie odpuszcze nikomu i odpowiem na każdą nawet małą zaczepkę.W moim stanie łatwo jest wpaść w furię i stracić panowanie nad sobą nawet z błahego powodu.
RafQ
Offline

Re: Staroprawictwo

przez Natascha 03 maja 2010, 16:07
linka napisał(a):
adaś przypadek napisał(a):Nie na darmo mówi się że to ciemne tępe wieśniaki

W momencie w którym tak nazywasz tych ludzi - stajesz się dokładnie jak oni, wyśmiewasz się, nadajesz łatki....nie widzisz tego?


Niestety Linka, Adaś ma sporo racji. Na wsi jeszcze dużo ciemnoty pokutuje. Przejawia się ona w różnych formach- choćby znęcaniu się nad zwierzętami gospodarczymi.

Nie piszę tego z powietrza, mam rodzinę na wsi. I tamtejsza mentalność... Oczywiście nie wszyscy ludzie ze wsi są ciemni i prymitywni ... ale takich prymitywnych jest całkiem sporo.
Np. pamiętam taką kobietę, nad którą znęcał się mąż pijak. Uciekała z czwórka dzieci- przez okno- do rodziców. Jakie były komentarze tamtejszych ludzi?
- ,,Co to za baba, że z własnym chłopem nie może se dać rady"
-,, Przecież to normalne, że chłop musi wypić! Głupia czy co!?
-,, Uderzył ją- pewnie sobie zasłużyła. W końcu jak się kobity nie bije- to jej wątroba gnije! hehehe(rechot)"
Już nie wspominając o tym, że gdyby się z nim rozwiodła to cała wieś by ją wyklęła.

Adaś doskonale rozumiem o czym piszesz.
Uciekaj z tej wsi do miasta!
Natascha
Offline

Re: Staroprawictwo

Avatar użytkownika
przez Goldielocks 03 maja 2010, 16:23
Wieś, czy miasto - wszędzie znajdą się chamy... Ludziaki są niekiedy bardzo perfidne.

Czasami mam ochotę osiedlić się w jakiejś puszczy, co by się nie sztresować ludźmi...
" [...] Historia Dziewczynki o Złotych Kędziorach nie ma szczęśliwego zakończenia. Próby odkrycia, co jest dla niej odpowiednie, kończą się tak, jakby przebudziła się ona ze złego snu - po czym dziewczynka ucieka... [...] "

Bruno Bettelheim, Cudowne i pożyteczne...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 13:27
Lokalizacja
Nadpobudliwe Narzecze

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Staroprawictwo

przez RafQ 03 maja 2010, 18:18
Jednak zdecydowanie na wsiach jest gorzej niż w miastach.Osobiście znam pewną rodzinę na wsi u moich krewnych która żyje w ciągłym konflikcie.Wyzwiska,obelgi i awantury non stop ale także używanie przemocy fizycznej (bicie się,bieganie za sobą z siekierą,nożami a nawet zabijanie zwierząt sobie na wzajem tak ze złości).W niedziele,święta i pierwsze piątki oczywiście osoby te siedzą w pierwszych ławkach w kościele,modlą się (pewnie za swoich wrogów też ;) ),śpiewają pieśni religijne itp.Po prostu śmiech :D
RafQ
Offline

Re: Staroprawictwo

przez paradoksy 03 maja 2010, 18:29
Przyznaję RafQ'owi rację - o wiele gorzej jest na wsi i w małych mieścinach - wszyscy się znają, wszyscy wszystko o sobie wiedzą. W większych miastach jesteś po prostu bardziej anonimowy/a.
paradoksy
Offline

Re: Staroprawictwo

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 03 maja 2010, 18:36
Mieszkam na wsi z wyboru od kilku lat, no może nie jest to wiocha zabita dziurami jak to się mówi . Ale tez plotki itp nie są mi obce. Moi sąsiedzi wiedzą o nas więcej niż my sami :) Ale nauczyłam się do tego dystansu. Myślę sobie ,że jeśli są tak nieszczęśliwi ,że nie mają swojego życia i obserwują moje to jest ich problem, nie mój.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Staroprawictwo

Avatar użytkownika
przez Goldielocks 03 maja 2010, 19:19
RafQ napisał(a):Jednak zdecydowanie na wsiach jest gorzej niż w miastach.Osobiście znam pewną rodzinę na wsi u moich krewnych która żyje w ciągłym konflikcie.Wyzwiska,obelgi i awantury non stop ale także używanie przemocy fizycznej (bicie się,bieganie za sobą z siekierą,nożami a nawet zabijanie zwierząt sobie na wzajem tak ze złości).W niedziele,święta i pierwsze piątki oczywiście osoby te siedzą w pierwszych ławkach w kościele,modlą się (pewnie za swoich wrogów też ;) ),śpiewają pieśni religijne itp.Po prostu śmiech :D



Ehhhh tacy, to mnie najbardziej wkurzają, (nie mówię już w tym miejscu o lataniu z siekierą... XD). Są to osoby, które obgadują całą okolicę, rozsiewają plotki, szkodzą innym... A potem, jak gdyby nigdy nic, siadają w pierwszej ławce w kościele. :shock:

Jakby, to powiedział mój dziadek - "Jezus powinien zejść z Krzyża i co niektórym w pysk kopnąć!" (Mam nadzieję, że nie obraziłam niczyich uczuć religijnych, jeżeli tak, to przepraszam :D)
" [...] Historia Dziewczynki o Złotych Kędziorach nie ma szczęśliwego zakończenia. Próby odkrycia, co jest dla niej odpowiednie, kończą się tak, jakby przebudziła się ona ze złego snu - po czym dziewczynka ucieka... [...] "

Bruno Bettelheim, Cudowne i pożyteczne...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 13:27
Lokalizacja
Nadpobudliwe Narzecze

Re: Staroprawictwo

przez Natascha 03 maja 2010, 19:35
paradoksy napisał(a):Przyznaję RafQ'owi rację - o wiele gorzej jest na wsi i w małych mieścinach - wszyscy się znają, wszyscy wszystko o sobie wiedzą. W większych miastach jesteś po prostu bardziej anonimowy/a.


To prawda. Poza tym we wsiach dominuje skrajnie patriarchalne podejście do życia. Gdy coś jest nie tak zawsze winna jest kobieta- nawet kiedy jej mąż jest zwykłym, zapitym zwyrodnialcem.
No i pełno jest tam ludzi pierwszych do moralizatorstwa i dyktowania innym- jak powinni żyć.
Natascha
Offline

Re: Staroprawictwo

przez RafQ 03 maja 2010, 22:07
Trzeba było jeszcze nieść go do góry nogami. ;)
Ale wtedy pewnie nie rozmawialibyśmy teraz :lol:
RafQ
Offline

Re: Staroprawictwo

Avatar użytkownika
przez K. 04 maja 2010, 01:16
Ja mam długie włosy i słucham metalu,z tego tytułu miałem całą masę nieprzyjemności.


A że tak się wtrącę - co ma jedno do drugiego ?
Nie rozumiem, długie włosy + metal to chyba nic złego :roll:
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Re: Staroprawictwo

Avatar użytkownika
przez soulfly89 04 maja 2010, 02:21
Adaś, Adaś... i tak jesteś dzielny, że dajesz sobie radę :). Poza tym fajnie się czyta te Twoje "wiejskie przygody", masz niezłe poczucie humoru.

A nie myślałeś żeby mieć po prostu koleżankę? Kobiety nie służą wyłącznie do seksu, czasami można z nimi porozmawiać o muzyce na przykład ;) :) Może by się wtedy od Ciebie odczepili?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: Staroprawictwo

przez RafQ 04 maja 2010, 10:59
Hehe no to jest niezłe :lol: .W dodatku większość tych ludzi nie ma zielonego pojęcia o muzyce wiedzą jedynie że metal jest zly i tyle. :D
Ja słucham teraz wszystkiego po troche natomiast dawniej to tylko metal. :twisted:
RafQ
Offline

Re: Staroprawictwo

przez paradoksy 04 maja 2010, 14:08
strasznie dziecinne zachowanie - ocenianie kogoś po tym, jak się ubiera i czego słucha :roll:
paradoksy
Offline

Re: Staroprawictwo

przez yans 04 maja 2010, 14:49
Ja długie pióra zapuściłem w szkole średniej (też w okresie fascynacji metalem) i miałem trochę problemów z moją babcią, która miała zakodowane w głowie że tak wyglądają chuligani i powtarzała "długie włosy - krótki rozum" ;) Nawet moja mama była trochę przeciw. Musiałem włożyć dużo pracy ale w końcu przekonałem je że na ulicy to trzeba łukiem omijać właśnie łysola a nie "takiego z długimi włosami". Kiedy parę lat temu pozbyłem się grzywy (mocno już przerzedzonej) to obie żałowały ;)
"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."
Frederic Bastiat
Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 01:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do