Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Re: myśli samobójcze

przez Misiek 02 wrz 2008, 11:26
Jak powiedziałem psychiatrze że miałem myśli samobójcze... to spytał mnie ( ku mojemu zdziwieniu, bo myślałem że zacznie mówić o rodzinie i ludziach którzy mnie kochają ) co chciałbym przez to osiągnąć. Ja mu na to że ulge... a on mi powiedział wtedy że jak ulgę chciałbym już poczuć skoro nie będe żył to jak miałbym coś poczuć...

Przyznam szczerze że dało mi to do myślenia... i że pierwszy raz spotkałem się z takim podejściem.
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez whisper 02 wrz 2008, 20:48
Dziękuje Ci bardzo Jolu, kochana. Tak wiele dla mnie znaczą słowa, że ktoś mnie potrzebuje...
Misiek, niestety takie podejście mnie nie przekonuje, gdyż ja bym właśnie chciała nie czuć i nie być...
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

Re: myśli samobójcze

przez Misiek 02 wrz 2008, 21:54
whisper, Życzę Ci abyś kiedyś chciała być i czuć... :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mysli, proby samobojcze ?

przez alkajda 10 wrz 2008, 10:48
Mam 22 lata. W zyciu nic mi sie nigdy nie udalo. Teraz jestem w kropce. Zawiodlam moich rodzicow, choc oni jeszcze o tym nie wiedza. Teraz nadchodzi moment aby im o tym powiedziec a ja nie wiem jak. Nigdy w zyciu nie chce widziec ich min tak jak wtedy kiedy pierwszym razem mowilam im ze ich zawiodlam. Z drugiej strony moj ukochany mi sie oswiadczyl i chce brac slub. Moi rodzice sie ciesza choc jak poznaja prawde to juz nie bedzie tak dobrze. Bede dla nich nikim. Musze cos z tm zrobic. Jedynym wyjsciem jest skrocic meki wszystkim. Zanim bedzie za pozno. Odeszlabym jako kochana corka a nie nienawidzona obca. Musze to zrobic jak najszybciej ale jakos nie potrafie. Nie umiem skazac mojego ukochanego na cierpienie. I tak zyje z dnia na dzien liczac na cud. Ale cud nie nastanie. Czy jest ktos kto mi moze pomoc?
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 10:35

Re: Mysli, proby samobojcze ?

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 12 wrz 2008, 10:09
Ja jestem już po 2 nieudanych próbach samobójczych i cholera nadal tu jestem Może niedługo trzeba będzie na nowo zacząć Mam teraz inny plan ale odkładam go na tydzień Otóż odchudzam się i to bardzo może to mnie wykończy i pomoże odejść Jestem na skraju wyczerpania nerwowego i mam dość wszystkiego Czeka mnie sprawa w sądzie z dziećmi przecież ja tego nie przeżyje!!!!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: Mysli, proby samobojcze ?

Avatar użytkownika
przez alepysiak5 12 wrz 2008, 15:57
ja mam dosyc czesto. najgorsze jest to ze kiedys sie ich balem, a teraz traktuje je jako normalna mysl. lecz nie wiem czy umialbym to zrobic, jestem z natury tchorzem i watpie zebym posunal sie do takiego czegos
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
16 gru 2006, 10:28
Lokalizacja
Kalisz

Re: Mysli, proby samobojcze ?

przez Misiek 12 wrz 2008, 15:59
Ja także czasem mam... ale nigdy się nie zabiję... :!: :!: :!:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Mysli, proby samobojcze ?

przez Pstryk 12 wrz 2008, 19:06
Jestem przerażona Waszymi postami. A przecież nie tak dawno temu sama przestałam ganiać za śmiercią... Teraz, gdy odgrzebuje swoje stare posty n/t cieszę się, że mam to za sobą - trudno mi uwierzyć w to, co chciałam zrobić. Jedyna refleksja jaka mnie nachodzi to prosić Was abyście wytrwali, przeczekali ten zły czas, który Was obecnie dotyka i nasuwa jedno tylko wyjście... Walczcie o siebie :!:
Pstryk
Offline

Re: Mysli, proby samobojcze ?

przez aldara.35 12 wrz 2008, 19:17
Niestety jak po 8 latach walki tez powoli sie poddaję.Nie mam juz sił,a dodatkowo zabija mnie fakt ile stacilam lat zycia ktore moglam wspaniale przezyc.Mialam tyle planow....Nigdy nie bylam niesmiala a teraz mam fobie spoleczną.Nigdy nie bylam domatorem a teraz cierpie na agorafobie.Jestem samotną matka i gdyby nie choroba ulozylabym sobie zycie na nowo.Przeraza mnie mysl ze bede cięzarem dla dziecka.Ze zamiast ja je wspierac ,bede musiala liczyc na jej pomoc.jak nadal zyc,jak funkcjonowac, jak to zrobic jak nie mozna nawet spokojnie wyniesc smieci.Koszmar .
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
10 sie 2006, 17:00
Lokalizacja
malopolska

Re: Mysli, proby samobojcze ?

przez Pstryk 12 wrz 2008, 19:25
Nie patrz za siebie bo uderzysz w mur :!: Patrz przed siebie i omijaj przeszkody :!:
Pstryk
Offline

Re: Mysli, proby samobojcze ?

przez Misiek 12 wrz 2008, 21:01
Ja teraz już też raczej nie mam takich myśli... bo chcę żyć :!: :!: :!: Ale bywało różnie... :(
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Mysli, proby samobojcze ?

przez SZAv 14 wrz 2008, 23:44
Właśnie bywa różnie. Co zauważyłem u siebie najbardziej wyczerpujący mnie i uciążliwy jest objaw d/d wtedy nasila się lęk i pojawiaja się czarne myśli.Jestem wtedy roztrzesiony i boję się ze może być ze mną źle. Czasami mnie to przeraża bo nie potrafię sobie przetłumaczyć że mam po co zyć! :( Boje się choroby psychicznej i ten strach paraliżuje moję racjonalne myślenie to jest okropne :!: :!: :!: :(
Czuję wtedy totalną beznadzieję :!:
Offline
Posty
136
Dołączył(a)
13 wrz 2008, 19:29

Re: Mysli, proby samobojcze ?

przez Misiek 15 wrz 2008, 14:44
SZAv, mam podobnie, tyle że boję się śmierci a nie choroby psychicznej... :(
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Mysli, proby samobojcze ?

przez SZAv 15 wrz 2008, 16:31
:!: Ale mi jakoś utkwiła w głowie choroba psychiczna - czepi sie tabie badziewie i nie chce odejść ;)
Offline
Posty
136
Dołączył(a)
13 wrz 2008, 19:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do