Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 09 cze 2015, 10:38
natrętek, no właśnie, jakaś pomoc powinna się należeć w takim przypadku. Też tego nie rozumiem jak można kogoś tak z tym problemem zostawić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez natrętek 09 cze 2015, 12:27
abrakadabra xx, jak widać ocenili twój stan jako niezagrażający życiu albo najzwyczajniej zbagatelizowali sprawę, by jak najszybciej się Ciebie pozbyć.
Gdy nie ma możliwości się zmienić, trzeba nauczyć się żyć ze swoją osobowością.
4w5/ISFJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
708
Dołączył(a)
31 paź 2009, 14:46
Lokalizacja
Kraków

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 09 cze 2015, 20:09
natrętek, pewnie sobie pomyśleli leków się nażarł, przejdzie mu, tylko co jeśli następna próba była by definitywna i nie odwracalna. Kij im w oko.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez natrętek 09 cze 2015, 21:15
abrakadabra xx, otóż to, widzę, że luzacko podchodzą do tematu.
Gdy nie ma możliwości się zmienić, trzeba nauczyć się żyć ze swoją osobowością.
4w5/ISFJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
708
Dołączył(a)
31 paź 2009, 14:46
Lokalizacja
Kraków

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Sonka_85 10 cze 2015, 17:09
abrakadabra xx napisał(a):Po próbie samobójczej (150mg alpry i flaszka) leżałem 2 dni w zwykłym szpitalu po czym po prostu kazali mi iść do domu. To tak jakby powiedzieć: "Chciałeś się zabić, normalka, możesz już iść". Zero pomocy psychologicznej, wróciłem do domu i siedziałem kilka dni sam w pokoju. Co za kraj...

Jak się później okazało wyczytałem gdzieś, że ta dawka jest o wiele, wiele za mała żeby umrzeć, ale fazę miałem przez tydzień.



Dobrze Cię rozumiem, też tak miałam. Przeciez trzeba ratować pijaków - -którzy mimo demolowania oddziału należy im się cały pakiet badań, a dla innych nawet psychologa na miejscu nie mają.

Sama mam kryzys od kilku dni, wiem że w mojej szufladzie jest dużo leków, przeważnie nasennych, które nieświadomie chomikowałam - może gdybym wzięła je wszystkie to nie stałabym przed wyborem, co mam zrobić gdy mnie jednak odratują. Nie wiem, gdzie mam szukać pomocy, niby mogę iść do lekarza, nawet zadzwonić do niego, ale co dlaej? Mam się przyznać, że znów wszystkich zawiodłam, nie potrafię tak żyć.. Nie wiem już co mam robić...

Wiem, że wielu się zastanawia, co takiego widziałam w mężu, że się za niego wyszłami gdzie miałam oczy. Nie wiem. Nie wiem, gdzie je miałam. Może bałam się samotności, a może czułam, że tak trzeba
Avatar użytkownika
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
19 sty 2014, 17:34
Lokalizacja
Poznań

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 10 cze 2015, 22:12
Sonka_85, lepiej wyrzuć te leki jak ich nie zażywasz, można sobie zrobić krzywdę a i tak przeżyć, szkoda zdrowia.

Rozumiem, że ci się nie układa z mężem ale to chyba nie jest aż taka tragedia żeby się zabijać.
Prawdopodobnie niepotrzebnie się obwiniasz o jakieś nieciekawe sytuacje, jakiekolwiek błędy popełniłaś nie czynią z ciebie złego czy mało wartościowego człowieka.

A faktycznie, ludzie czasem z samotności wpadają w desperację i na siłę szukają kogoś bliskiego, nie zawsze dobrze się to kończy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Sonka_85 11 cze 2015, 09:09
abrakadabra xx napisał(a):[b]

Rozumiem, że ci się nie układa z mężem ale to chyba nie jest aż taka tragedia żeby się zabijać.
Prawdopodobnie niepotrzebnie się obwiniasz o jakieś nieciekawe sytuacje, jakiekolwiek błędy popełniłaś nie czynią z ciebie złego czy mało wartościowego człowieka.


Nie, to nie przez niego. Nigdy nie mogłabym tak powiedzieć, nawet chyba pomyśleć.
Raczej za wszystko obwiniam siebie: to przeze mnie nie możemy mieć dzieci, i właśnie teraz dopadły mnie wyrzuty sumienia, a tylko o tym potrafię teraz myśleć. Ciągle krąży mi to w głowie, najpierw upokarzające badania, później diagnoza,i razem nie mogliśmy tego unieść. JA nie potrafię o tym rozmawiać, nie potrafię go na siłę zmusić, żeby podjął deecyzję. Widzę, że nie chce o tym rozmawiać. A ja coraz bardziej zamykam się w sobie, nie potrafię tak żyć, nie potrafię być idealna, ciąle coś mi nie wychodzi. Zawiodłam wszystkich, bo nie potrafię być taka, jak ode mnie oczekują. Mam takie dni, kiedy wydaję mi się, że nie ma niczego innego niż śmierć przede mną. I

Czasami chcę od niego odejść, bo przecież jemu też należy się szczęście, niech znajdzie je gdzieś indziej. Mam ochotę wyjechać i nie wracać, po prostu zacząć wszystko od nowa, może do następnego zaangażowania, nie
wiem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
19 sty 2014, 17:34
Lokalizacja
Poznań

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez warrior11 11 cze 2015, 09:43
Sonka_85,
Nie wiń siebie za coś na co nie masz wpływu,pewne rzeczy nie zależą od Ciebie i musisz
się z tym pogodzić i twoi bliscy też powinni to zrozumieć a jeżeli tego nie rozumieją to
jest ich problem nie twój
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
998
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Yvaine 12 cze 2015, 12:00
Właśnie doszłam do wniosku, że jestem tylko ciężarem dla mojego męża, który musi ciągle się o mnie martwić, utrzymywać mnie i ogólnie się mną zajmować, a ja mam wiecznie problemy, nie potrafię sama siebie ogarnąć i poukładać swojego życia, ani nawet posprzątać mieszkania. W związku z tym lepiej by było, gdybym umarła. On miałby święty spokój i mógłby ułożyć sobie życie z kimś normalnym, kto dałby mu szczęście.

Cudowne te moje myśli.

Ku*wa!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
261
Dołączył(a)
15 sie 2013, 12:20

Myśli samobójcze

przez Saraid 12 cze 2015, 12:21
Yvaine napisał(a):Właśnie doszłam do wniosku, że jestem tylko ciężarem dla mojego męża, który musi ciągle się o mnie martwić, utrzymywać mnie i ogólnie się mną zajmować, a ja mam wiecznie problemy, nie potrafię sama siebie ogarnąć i poukładać swojego życia, ani nawet posprzątać mieszkania. W związku z tym lepiej by było, gdybym umarła. On miałby święty spokój i mógłby ułożyć sobie życie z kimś normalnym, kto dałby mu szczęście.

Cudowne te moje myśli.

Ku*wa!!!!!

Miłość polega na trosce i zrozumieniu drugiej osoby,chory może być każdy i nie rozpatruj tegow kategoriach ciężaru sama sobie robisz krzywdę .Narzeka na to że Ci pomaga?skoro nie widać Cię kocha pomimo wszystko i ciesz się tym zamiast winić.
Saraid
Offline

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez jetodik 12 cze 2015, 12:43
Yvaine, white Lily, ma rację, zresztą czy nie da się zmienić, tego, że nie możesz posprzątać mieszkania?
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez New-Tenuis 12 cze 2015, 21:02
jetodik napisał(a):ja niestety jestem na etapie (...) poszukiwania jakiegoś usprawiedliwienia dla mojego życia, jakiegoś głębszego sensu.

Dlaczego niestety? To chyba dobrze?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2087
Dołączył(a)
13 gru 2010, 18:15

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez jetodik 12 cze 2015, 21:16
New-Tenuis, masz rację :) nie wiem czemu tak napisałem, może chodziło mi o to, że skoro szukałem to jeszcze tego nie miałem.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez New-Tenuis 12 cze 2015, 21:18
A no, to już kondycja ludzka, cóż począć :P :)
"I knew a man who lived in fear
It was huge, it was angry,
It was drawing near.
Behind his house a secret place
Was the shadow of the demon
He could never face."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2087
Dołączył(a)
13 gru 2010, 18:15

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do