Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez warrior11 23 mar 2015, 14:41
comatom,
Pamiętaj,że nawet tak okrutne stany,które teraz przeżywasz mijają i przychodzą
później lepsze dni,zawsze warto uczepić się tej nadziei i mimo wszystko nie
ulegać tym myślom,bo w życiu nigdy nie jest tylko źle,ale po okresie cierpienia
i próby przyjdzie lepszy czas.
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
996
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Hans 23 mar 2015, 19:36
Dzisiaj myśli samobójcze nasiliły się. Niedawno pisałem tu, że nie warto rozdrapywać ran i rozpamiętywać przeszłości, a teraz takie myśli bombardują mnie i nie chcą sobie pójść precz.
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Myśli samobójcze

przez Pawel166 23 mar 2015, 23:52
ja rowniez mysle o powieszeniu sie. wyszedlem w miare na prostą tu nagle zaczalem grać w kasynie. 10 tysięcy w plecy i kredyty. Rodzice jak sie dowiedza to w ogole bedzie koniec bo od nich pozyczalem 3,5k na niby rozwój. Juz nie wiem co mam robić... Jak jest ktoś ze śląska i chce pogadać na priv a pozniej moze w realu to niech pisze.
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
25 paź 2009, 20:01

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Myśli samobójcze

przez veronique 25 mar 2015, 23:08
Popełniłam błąd. Przed wyjazdem z domu nie posprzątałam dokładnie pokoju. Mama znalazła nie tyle list pożegnalny ile notatkę, na wypadek gdybym jednak nie wytrzymała i nigdy nie miała wrócić do tego pokoju, z krótką wiadomością, że ją przepraszam. Napisałam ją kilka miesięcy temu, a gdy miałam wyrzucić doszłam do wniosku, że jest całkiem ładnie napisana i może się jeszcze kiedyś przydać. Przecież jakbym miała nagle nie wrócić, musieliby posprzątać mój pokój i znaleźliby ją wtedy. Nie miała jej znaleźć teraz, naprawdę tego nie chciałam.
Offline
Posty
350
Dołączył(a)
12 lut 2015, 21:05

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez julusia 26 mar 2015, 00:18
veronique, o rany... I jak mama zareagowała ?
Wenlafaksyna 187,5 mg
Mirtazapina 30 mg
Olanzapina 15 mg
doraźnie: Hydroksyzyna, Chlorprothixen
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1077
Dołączył(a)
06 wrz 2013, 01:09
Lokalizacja
Trójmiasto

Myśli samobójcze

przez veronique 26 mar 2015, 08:04
julusia, zadzwoniła z płaczem, cała roztrzęsiona... starałam się to jakoś wyjaśnić i przeprosić, ale była nieźle wystraszona. Z drugiej strony nikt jej nie kazał szukać czegokolwiek u mnie w biurku (bo to oczywiście był przypadek, potrzebowała czystej kartki, żeby coś zapisać), choć biorąc pod uwagę, że kiedyś miała w zwyczaju sprawdzać pokój w poszukiwaniu czegoś czego nie powinno tam być, to nie powinnam się chyba dziwić, że potrzebowała czystej kartki akurat z mojego biurka.
Offline
Posty
350
Dołączył(a)
12 lut 2015, 21:05

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez antylopa 26 mar 2015, 16:41
veronique, a co sie wtedy stało, że napisłas ten list?
Mówiłam, że chce żyć bez Ciebie: Nie chciałam!
Mówiłam, że Cie nie kocham: Kochałam!
Mówiłam, że dam sobie rady: Nie dałam!
Mówiłam, że zapomnę: Kłamałam!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2683
Dołączył(a)
28 gru 2014, 21:47

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez merida 26 mar 2015, 19:29
Ostatnio stwierdziłam że nawet się nie staram, żyję tak jakbym była pewna, że niedługo to zrobię.
And you’re walking away and I will drown in the fear.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
01 mar 2015, 18:04

Myśli samobójcze

przez veronique 26 mar 2015, 19:36
antylopa, to było wtedy, kiedy kolejny raz nie wytrzymała i nawrzucała mi (robi to średnio raz na kilka miesięcy), że ona robi wszystko, żeby mi pomóc, a ja się nie staram stanąć na nogi, że nie ma już siły, że wydaje masę pieniędzy na moje leczenie i pragnie zobaczyć chociaż iskierkę nadziei, że wszyscy w domu ją wykorzystujemy, że nawet nie pomyślę jak ona się czuje i martwi, kiedy słyszy moją odpowiedź w stylu "do dupy/ a weź nawet nie pytaj/ nie chcę o tym mówić" na pytanie jak mi minął dzień i szereg innych bzdur, m.in. że czuje się przeze mnie niekochana, bo ja jej tego nie mówię. Kiedy ja naprawdę nie potrafię strzelać takich gatek, ona potrafi mi dziesięć razy dziennie powtarzać, jak bardzo jestem dla niej ważna i jak mnie kocha, a ja nie umiem na to odpowiedzieć, no nie umiem.

Po jednej z takich akcji naprawdę chciałam odejść z domu ostatecznie, uwolnić ją od siebie i napisałam, że za bardzo ich kocham, żeby zatruwać im życie i że lepiej im będzie beze mnie.
Oczywiście jak nerwy jej przeszły to przepraszała, płakała, że już nie ma siły i czasem nie kontroluje kiedy daje upust swoim emocjom itd, więc odpuściłam. Jak doszłam do siebie zaczęłam po raz kolejny udawać, że nic nie miało miejsca. :? słabo trochę, z takim początkiem za każdym razem, jestem tym po prostu strasznie zmęczona
Offline
Posty
350
Dołączył(a)
12 lut 2015, 21:05

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez antylopa 26 mar 2015, 21:55
veronique, a teraz nie kontroluje Cie bardziej?
Mówiłam, że chce żyć bez Ciebie: Nie chciałam!
Mówiłam, że Cie nie kocham: Kochałam!
Mówiłam, że dam sobie rady: Nie dałam!
Mówiłam, że zapomnę: Kłamałam!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2683
Dołączył(a)
28 gru 2014, 21:47

Myśli samobójcze

przez veronique 26 mar 2015, 22:19
antylopa, nie bardziej niż kiedyś. Teraz przynajmniej przeprasza za to, że otworzyła szufladę mojego biurka, a kiedyś uważała, że to jest jej obowiązek, trzepać torbę, sprawdzać paragony w portfelu czy "pomagać w sprzątaniu pokoju". Okej, rozumiem, że się martwiła, naprawdę to rozumiem, ale prawda jest taka, że na niewiele się to zdało, bo jak dziecko chce coś ukryć to ukryje.
Offline
Posty
350
Dołączył(a)
12 lut 2015, 21:05

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez antylopa 26 mar 2015, 22:57
veronique, a nie możesz znią na ten temat szczerze porozmawiać?
Czemu nie umiesz wyrażać uczuć?
Mówiłam, że chce żyć bez Ciebie: Nie chciałam!
Mówiłam, że Cie nie kocham: Kochałam!
Mówiłam, że dam sobie rady: Nie dałam!
Mówiłam, że zapomnę: Kłamałam!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2683
Dołączył(a)
28 gru 2014, 21:47

Myśli samobójcze

przez veronique 26 mar 2015, 23:16
antylopa, nie chcę, mogłoby być tylko gorzej, ale nawet nie wiem co miałabym powiedzieć. Poza tym nie zamierzam dzielić się z nią swoimi prywatnymi sprawami. Wciąż jestem jej dzieckiem a ona moją mamą, jasne, ale ja mam swoje życie i staram się nim żyć. Nie powiem jej teraz, że "mamo tak się starałaś, a jednak ci nie wyszło, bo piłam kiedy wyjeżdżałaś w delegacje, spotykałam się z ludźmi, z którymi mi nie pozwalałaś kiedy mówiłam, że idę gdzieś indziej, kłamałam w wielu sprawach". Miałam coś do ukrycia, każdy ma, kłamałam, żeby nie ranić, więc teraz tego też nie zrobię. Po prostu uważam, że mam prawo do swoich tajemnic, nawet jeśli wynikają z tego nieporozumienia, nie będę ich unikać kosztem prywatności większej czy mniejszej, bo to jest tylko moje.
Obie jesteśmy popaprane. To co mi dolega jest pokłosiem jej problemów zdrowotnych, więc chcę, żeby każda z nas zadbała o siebie, ale oddzielnie. Ja zawalczę o siebie, a ona niech zajmie się wreszcie sobą.

Nie wiem, dlaczego nie umiem. Jestem w tym bardziej podobna do taty. Dla mnie ważnych słów się nie nadużywa, bo tracą wtedy wartość. Z resztą one mi wgl bardzo ciężko przechodzą przez gardło.

-- 26 mar 2015, 22:17 --

hmmm...ale jestem chaotyczna, mam nadzieję, że cokolwiek da się z tego zrozumieć ;)
Offline
Posty
350
Dołączył(a)
12 lut 2015, 21:05

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez antylopa 26 mar 2015, 23:27
veronique, bardzo dobrze Cie rozumiem i nawet za dobrze.
A może zadbajcie o siebie nawzajem. Razem jest zawsze raźniej
Mówiłam, że chce żyć bez Ciebie: Nie chciałam!
Mówiłam, że Cie nie kocham: Kochałam!
Mówiłam, że dam sobie rady: Nie dałam!
Mówiłam, że zapomnę: Kłamałam!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2683
Dołączył(a)
28 gru 2014, 21:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do