Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Myśli samobójcze

przez maverickWAW 24 wrz 2014, 20:50
Skoro tu piszesz, znaczy, że nadzieja jest i żyje. Pisanie na forum to dobra rzecz, tu dużo aktywnych ludzi widzę, więc pomocna dłoń jest i wsparcie.

Poczytaj historie innych ludzi, historii ciężkich, ludzie walczą o swoje życie, mimo wielu traum.

Podam ci swój przykład, żeby cię pocieszyć. Moje posty brzmią optymistycznie, ale ciężko mi jak każdemu, słowa słowami, a potem przychodzi proza życia i trzeba rano wstać i samemu się z tym zmierzyć. Samemu iść do pracy, na studia, gdziekolwiek i po cokolwiek - to droga każdego z nas.

Moje problemy rozmaite ciągną się od 10 lat, 2004- 2014, kupa czasu co?. Jeszcze się nie skończyły, a życie mi dało tyle ciosów, że może w innym wątku napisze, bo w tym o co innego chodzi.

Każdy człowiek ma jakieś marzenie, nawet jeśli teraz tego nie wie, Jakieś cele, mimo że ich dziś nie dostrzega.

Nikogo nie pouczam, bo sam byłbym w swych oczach śmieszny. Sam miałem chwile, gdy kładłem się na kanapie i byłem tak otępiony emocjonalnie, że nie czułem nic.

Do dziś mnie napędza moje marzenie, a jest nim odnalezienie kobiety mojego życia. Nie chodzi o żadne romantyczne idealizowanie tej sfery, takie mam marzenie z wielu względów i koniec.


I na pocieszenie dla mnie i wszystkich zmagającymi się z rozmaitymi problemami. Jeśli kiedyś moje marzenie się spełni i poznam tą kobietę, to sobie postanowiłem już dawno, że jak nadejdzie odpowiednia chwila ciszy i spokoju, sam na sam, opowiem jej historie swojego życia nie po to by się żalić do życia czy jej, ale po to by jej powiedzieć 100 procent szczerze, że przetrwałem to wszystko po to, by ją spotkać.

I wtedy ta historia, te wszystkie lata złych stanów emocjonalnych, nieprzespanych nocy, alkoholu, zagubienia, wyczerpania w jakimś sensie STRACĄ NA ZNACZENIU. Nie znikną, nie przemienią się w chwilę radosną, ale pokażą, że było warto.

Mimo, że moje marzenie się nie spełniło, a ja dopiero zacząłem 2 miesiące temu psychoterapię, jestem na starcie do swojego życia lepszego, przez te 10 lat to sobie właśnie powtarzałem ,walcz nawet jak nie masz sił, bo jak się spełni twoje marzenie to zobaczysz, że ta droga pozostanie wspomnieniem.

Życzę wszystkim w najgorszych chwilach niech każdy pamięta o swoich marzeniach, nawet jeśli tym marzeniem będzie podróż za granicę, bo każde marzenie jest piękne, pozwala wstawać po upadku.

Nie wiem ile razy upadłem, jakbym powiedział tysiąc to bym nie skłamał, ale zawsze wstałem.
Nieraz ciało fizyczne dało sobie spokój, to zmusiła je psychika, jak wysiadła psychika, wstałem z łózka na siłę ciałem fizycznym.

Trzeba dawać radę, mimo że czasami ciężko jak nie wiem, wszystko to przeżyłem, wiem co mówię
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
20 wrz 2014, 19:23

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez madseason 24 wrz 2014, 21:05
ja wolę się nie zastanawiać jeszcze dodatkowo nad tym czy znajdę kogoś z kim będę, bo zwykle jak zaczynam myśleć nad tym tematem to mi się pogarsza. większość (byłych) znajomych już zaręczonych albo po ślubie albo homoseksualnych.
do własnych marzeń nie umiem dotrzeć, chyba ich nie mam. niedawno znajoma mnie spytała co lubię robić i też nie potrafiłam odpowiedzieć. obecnie chyba tylko spać, ale to obronne a nie z własnej woli i dla przyjemności.

jasne, że trzeba dawać radę. próbować jak długo się da.
auf der verzweifelten Suche nach meinem wahren Selbst...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
814
Dołączył(a)
05 cze 2009, 20:41

Myśli samobójcze

przez maverickWAW 24 wrz 2014, 21:09
nie martw się, ja mam 33 lata i wszyscy znajomi i mam ich masę, mają już parterów i dzieci, też mnie nachodzą myśli z tym związane, ale co zrobię?

Teraz się skupiam na naprawie swojej sfery emocjonalnej, będzie to jak baza do dalszego życia a Ty chodzisz na psychoterapię?
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
20 wrz 2014, 19:23

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Myśli samobójcze

przez Makabra 24 wrz 2014, 21:10
madseason napisał(a):ja wolę się nie zastanawiać jeszcze dodatkowo nad tym czy znajdę kogoś z kim będę, bo zwykle jak zaczynam myśleć nad tym tematem to mi się pogarsza. większość (byłych) znajomych już zaręczonych albo po ślubie albo homoseksualnych.
do własnych marzeń nie umiem dotrzeć, chyba ich nie mam. niedawno znajoma mnie spytała co lubię robić i też nie potrafiłam odpowiedzieć. obecnie chyba tylko spać, ale to obronne a nie z własnej woli i dla przyjemności.

jasne, że trzeba dawać radę. próbować jak długo się da.


Ja chciałabym kogo znaleźć, ale tracę już na to nadzieje. Wszyscy kogoś mają, a jak nie mają, to chociaż mają gdzie poznać, a ja jestem w czarnej dupie.

Przesypiasz cały wolny czas, żeby nie myśleć?
Makabra
Offline

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez madseason 24 wrz 2014, 21:12
ja mam 31, chodzę na terapię od kilku lat i jak widać mam pogorszenie.

dobrze robisz, przyszła partnerka będzie mogła docenić zmiany na lepsze, choć pewnie Ci to trochę zajmie skoro problemy ciągnęły się od dawna. zresztą, wiele trudności wymaga długoterminowej pracy.
auf der verzweifelten Suche nach meinem wahren Selbst...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
814
Dołączył(a)
05 cze 2009, 20:41

Myśli samobójcze

przez maverickWAW 24 wrz 2014, 21:13
niestety jak wiele lat sie zle rzeczy dzialy w życiu to w 1 rok się nie naprawi
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
20 wrz 2014, 19:23

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez madseason 24 wrz 2014, 21:16
Makabra, przesypiam bo mój organizm się wyłącza. nie mam stałej pracy, ale mam kilka zleceń do skończenia w ciągu tygodnia i nie jestem w stanie ich wykonać. nie umawiam się z nikim żeby popracować po czym biorę do ręki książki i usypiam. teraz jak widać - jestem na forum - więc powinnam wziąć się do pracy. ale oczywiście jak siadam to zaczyna się z kolei jazda w myślach. albo zalewają mnie te myśli albo odrętwienie i sen. i tak jest codziennie.
auf der verzweifelten Suche nach meinem wahren Selbst...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
814
Dołączył(a)
05 cze 2009, 20:41

Myśli samobójcze

przez torres 24 wrz 2014, 23:43
Jeśli jest karma a ja zacząłbym realizować to co uważałem za marzenia to w przyszłym wcieleniu dostane jeszcze gorsze warunki, może urodzę się w Afryce i będę głodował? Wolę już dowegetować to życie albo się zabić i liczyć na to, że nie ma nic albo, że dzięki temu, że nie uległem tym pokusom będę miał lepiej. Nie każde życie ma sens, raczej żadne go nie ma albo mają go tylko nieliczne.

jetodik opisał świetnie to jak logiczne i racjonalne myślenie zabija radość. Ja po prostu miałem za dużo czasu żeby myśleć i za dużą inteligencję żeby nie dojść do tych wniosków (nie żebym się chwalił, dużo jest takich osób jak ja pod tym względem).
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
20 sie 2013, 19:21

Myśli samobójcze

przez maverickWAW 25 wrz 2014, 04:53
torres mi za duża inteligencja również przysporzyła kłopotów w życiu i to ogromnych, choć to pewien paradoks:)
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
20 wrz 2014, 19:23

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Abbey 02 paź 2014, 19:54
Natrętne. Ciągłe.
Kiepska sytuacja.
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Myśli samobójcze

przez Makabra 05 paź 2014, 19:57
Przychodzą z zaskoczenia i sieją zamęt w mojej głowie...
Makabra
Offline

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez madseason 07 paź 2014, 20:32
proszę was o pomoc. co robicie kiedy napadają was skojarzenia z samobójstwem. rzeczy typu: to Twój ostatni wieczór ze znajomą, było miło, wrócisz więc do domu i... (tu następuje uruchomienie planu co zrobię). czy pozwalacie im po prostu płynąć i zachowujecie się jak gdyby nigdy nic i wracacie do domu (siedzę właśnie sama i mam głowę pełną niedobrych fantazji) i traktujecie to jako stan przejściowy czy..co właściwie robić w takich momentach żeby to od siebie odsunąć. czy w ogóle się da?
auf der verzweifelten Suche nach meinem wahren Selbst...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
814
Dołączył(a)
05 cze 2009, 20:41

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez kliku 08 paź 2014, 12:28
Myśli ewoluowały w pragnienia :'(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
27 sie 2014, 14:37

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez madseason 08 paź 2014, 13:32
no i co z tym syfem robić? rozumiem że ten wątek jest po to, żeby się wyżalić że jest źle/bardzo źle/gorzej/beznadziejnie.
a ja bym chciała wiedzieć czy są jakieś strategie działania. jak to ma minąć? przeczekujecie aż samo przejdzie, ignorujecie?

-- 08 paź 2014, 22:03 --

(cóż. no ja na razie je po prostu przesypiam.)
auf der verzweifelten Suche nach meinem wahren Selbst...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
814
Dołączył(a)
05 cze 2009, 20:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 16 gości

Przeskocz do