Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Avatar użytkownika
przez K. 06 sty 2008, 01:39
To w takim razie lepiej idź do lekarza.
Bo zobacz, wtedy nie będziesz miał do niej pretensji, że się nie interesuje, nie będziesz musiał się jej użalać nad sobą, mówić o sobie, tylko lekarzowi, a nadal będziesz jej pomagał.
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

przez nitro 06 sty 2008, 01:48
Dobry pomysł :) W pondziałek pójde do lekarza. Jest jeszcze jedna rzecz kotra wynika chyba z bardzo niskiej samooceny-zazdrość :/ Nie wyrabiam z tym czasami.Głupie przytulenie po koleżeńsku w szkole przez kolege,krótka rozmowa z kolegą doprowadza mnie to wariacji i to pogłebia mojego doła i wtedy mam ochote sie pociąć...
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
06 sty 2008, 00:23

Avatar użytkownika
przez K. 06 sty 2008, 01:52
Dobra, dobra, już mi nie mów o tym cięciu, bo zaraz mnie ciarki przechodzą :?

Ale dlaczego ?
Powiedz, masz jakiś do tego powód ?
Czy Twoja dziewczyna traktuje to Twoim zdaniem inaczej niż tylko rozmowę lub koleżeński uścisk ?
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez nitro 06 sty 2008, 01:58
Nie traktuje tego inaczej niz tylko kolezeński uścisk bo wiem,ze kocha mnie szczerze.Do tego mówi mi o wszystkim,ale to dosłownie o wszystkim...

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:07 am ]
Czasami mam tak,że gdy jest juz lepiej,to zaczynam myslec,ze to pewnie znowu wróci i odrazu dół wraca i potężna agresja,ze nie radze sobie sam ze sobą...wiem,ze zazdrość moze zniszczyc nawet największą miłość,ale nie wiem jak sie jej wyzbyć.Nie mam powodów do zazdrości,ale często szukam dziury w całym i tragicznie sie wtedy czuje.Jestem strasznie nie spokojny kiedy nie mam jej przy mnie i czasmi nie kontroluje sibie i swoich zachowań.Być moze ten moj dół wynika z tej zazdrości bo gdy jestem zazdrosny to serce wali mi jak szalone,mam dosłnie myśli samobójcze gdy pomyśle,ze moge ją stracić i wtedy reaguje agresja,dołem,czepianiem sie do niej o pierdoły i wtedy kłotnia,a po chwili gdy przemysle sprawe przepraszam...
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
06 sty 2008, 00:23

Avatar użytkownika
przez K. 06 sty 2008, 02:24
A wiesz, że możesz ją stracić przez tą głupią zazdrość ?
Dziewczyna nie daje Tobie powodów do tego, mówi Tobie o wszystkim, jest szczera, ma do Ciebie przy tym zaufanie - dlaczego nie odwdzięczasz się jej tym samym ?
Dlaczego ona musi żałować tego, że o wszystkim Tobie mówi ?
Chcesz żeby zamknęła się w sobie i nie mówiła ?
Chcesz zmusić ją do milczenia swoim bezsensownym analizowaniem i myślami ?

Odpowiesz : NIE, NIE CHCĘ - ale to robisz.
I przeczysz sam sobie - nie chcesz jej stracić, a sam ją ranisz.
Sam zmuszasz do tego, żeby miała Ciebie dość, żeby przestała mówić o tym co czuje.

Błędne koło, które sam sobie stwarzasz.
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

przez nitro 06 sty 2008, 02:31
Masz racje...jak moge to naprawic? :( Pierwsze co zrobie to rano wpadne do niej z kwiatuszkiem dam buziaka i...no własnie...powiedziec jej o tym wsystkim,ze źle robiłem itd. czy zniknac bez wiekszych słow?
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
06 sty 2008, 00:23

Avatar użytkownika
przez K. 06 sty 2008, 02:51
Tak, oczywiście, że powiedzieć.
Powiedzieć wszystko o zazdrości.
Powiedzieć, że nie chcesz tego, że przepraszasz za to jaki byłeś.
Że doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, że jest Tobie wierna i masz do niej zaufanie jak do nikogo innego i wiesz, że jest z Tobą szczera.

Powiedz to wszystko, na pewno bardzo ją to podbuduje, bo dziewczyna myśli pewnie o tym wszystkim, aż w końcu przestanie mówić, a tego - wierz mi - nie chciałbyś ...
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

przez nitro 06 sty 2008, 02:54
:) Dużo mi pomogłas :) Nastawiłas mnie w dorbym kierunku,a teraz reszta nalezy do mnie :) a co najważniejsze wiem,ze dam rade bo wiem jak działac :) Dziękuje Ci bardzo :) Jeśli kiedykolwiek będziesz psychologiem to napisz mi koniecznie adres i tel. przychodni w ktorej bedziesz przyjmować ;)
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
06 sty 2008, 00:23

Avatar użytkownika
przez K. 06 sty 2008, 02:58
Aj tam zaraz dużo, ja lubię - szczególnie facetom - dawać kopy w tyłek , nawet te przez internet ;)
Bo Wy to jak już zaczniecie się użalać to końca nie widać ;)

Oczywiście, że dasz radę, lepiej zajmij się dziewczyną, bo Ona nie może się załamać, chciałabym żebyś kiedyś tu napisał, że jesteś zdrowy i ona także.


Będę psychologiem, ale moja terapia będzie 'śmiechowa', inaczej jak z uśmiechem na ustach ode mnie z gabinetu nie wyjdziesz, no ale to już lepiej book'uj bilety, bo w Polsce nie jestem ;)
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

przez nitro 06 sty 2008, 10:51
Przed chwilą sie obudziłem.Mam jakis dziwny lek nie wiem przed czym,ale staram sie o tym nie myśleć i zrobic to co sobie wczoraj wyznaczyłem,czyli udac sie do dziewczyny i powiedziec Jej kilka rzeczy...najwyzej zacisne zęby i będe sie usmiechał na siłe,ale zorbie wszystko zeby wrescie cos naprawic,a nie spiepszyć.Myśle sobie,ze po co to wsyzstko skoro i tak pewnie zaraz doł wróci...ale z drugiej strony nie będe całe zycie zdołowany chodził bo kiedys musi byc wkoncu dobrze..a wiec zaciskam zęby i lece dalej...i wiem,ze uda mi sie...
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
06 sty 2008, 00:23

Avatar użytkownika
przez Bad Girl 06 sty 2008, 11:28
nie wiem czy takie uśmiechanie się na siłe jest dobre... też kiedyś próbowałam takich "sztuczek" i było jeszcze gorzej, bo zdałam sobie sprawę, że nawet udawać nie umiem. Bądz szczery ze swoją dziewczyną, mów kiedy czujesz się źle... napewno dostaniesz od niej ogromne wsparcie. Dobrze że jeszcze masz nadzieje na to, że będzie dobrze :) to znaczy, że nie jest z tobą jeszcze tak źle!
Pozytywne nastawienie to pierwszy krok w strone dobrego samopoczucia ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
349
Dołączył(a)
25 lut 2007, 13:46
Lokalizacja
Poznań

Avatar użytkownika
przez Jovita 07 sty 2008, 20:55
sory ze tak pytam brales sterydy?
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

To koniec...

przez nitro 11 sty 2008, 14:48
Szkoła zwalona,zdrowie zawalone,moja miłosc sie odemnie konsekwentnie oddala,cały zwiazek sie sypie,kareira sportowa zawalona...brak motywacji do zycia.Myśle ciagle o samobojstwie,mam ochote to zrobic,chce sie zabic zeby miec spokoj,zeby wkoncu odetchnac z ulga bo mam dosc porazek. Mam dośc zycia,siebie i całego świata.Jednyną rzeczą jaką pragne jest śmierc.Ciagle nic mi nie wychodzi,ciagle kazdy ma do mnie o cos pretensje,czuje sie sam,czuje,ze nie mam nikogo,czuje,ze nie mam powodu,aby żyć.Straciłem nadzieje na to,ze będzie dobrze choc ostatnio było lepiej.Chce odejsc stad jak najdalej i miec to wszystko za sobą.Pociołem sie przed chwila i pewnie jeszcze kilka razy to zrobie dzisiaj.Nie wiem czemu.Tak po prostu...mam ochte sie uchlac jak swinia,nazrec sie tabletek jakich kolwiek,potem pojsc na siłownie i cwiczyc az mi serce stanie.Chce umrzec...Poszedłem za namowa dziewczyny do psychologa,pogadalismy i niby pomogło.Dla niej chciałem skonczyc szkołe i pozbierac zdrowie,a teraz kiedy sie sypie nie mam juz nic procz mysli...mysli samobojczych.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
06 sty 2008, 00:23

przez cinnamon_inspiration 11 sty 2008, 14:56
a co bedzie po smierci? myslisz, ze jak los jest teraz taki jaki jest, to po smierci stanie sie laskawszy? chyba, ze uwazasz, ze znikniesz, ale ja bym nie ryzykowala.
Posty
273
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do