Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez 1234qwerty 05 maja 2014, 14:35
W sumie pomoc polegająca na doradzaniu w kwestii samobójstwa poza niezgodnością z regulaminem forum jest także niezgodna z prawem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2105
Dołączył(a)
22 maja 2013, 22:34

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 05 maja 2014, 14:41
Nie komentuje tej czesci wyypowiedzi, ale ta w ktorej padlo ze sa inne sposoby, ktore potem byly omawiane. Ciesze sie ze pomoglo, jesli chodzi o ukazywanie negatywnych stron jestem za, nawet teks ze mozna zostac kaleka do konca zycia czesto wplywa odstraszajaco, ale prosze unikac pisania o sposobach lepszych i pewniejszych.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez 1234qwerty 05 maja 2014, 14:43
niosaca_radosc, Nie lepiej w ogóle o tym nie pisać?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2105
Dołączył(a)
22 maja 2013, 22:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez White Rabbit 05 maja 2014, 16:18
ktoś pisal jeszcze za mna? taki zawód. stwórzmy tajna sieć dywersyjną podziemną, tfu na pewu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
524
Dołączył(a)
31 lip 2013, 20:00

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez deader 05 maja 2014, 16:31
1234qwerty napisał(a):niosaca_radosc, Nie lepiej w ogóle o tym nie pisać?

To po co pisać o czymkolwiek..? Człowiek to bestia z natury głodna wiedzy, nawet jeśli nie ma zamiaru stosować jej w praktyce. Ot choćby taka Prayopavesa, założę się że mało kto w ogóle wie co to jest. Czy jak rzucę takim hasłem to od razu namawiam od odebrania sobie życia? Podpowiadam sposoby? Czy też rzucam hasło żeby podyskutować o pewnym zjawisku kulturowym, społecznym..?

Nie wiem o czym traktowały usunięte posty, ale wierzcie mi - cholernie chętnie bym je sobie poczytał.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Myśli samobójcze

przez jolantka 05 maja 2014, 17:08
Ech, o niczym tak naprawdę, bo dopiero się rozkręcaliśmy ;< No chyba, że oni się rozkręcili podczas mojej fazy rem i padły tu jakieś straszliwe słowa i stąd to poruszenie i usuwanie

Tak, stwórzmy Podziemną Siatkę Samobójców :D
jolantka
Offline

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez 1234qwerty 05 maja 2014, 18:09
deader, Chyba mnie nie do końca zrozumiałeś, bo chodziło mi o to właśnie, że skoro nie można pisać, bo będzie usuwane, to po co w ogóle poruszać temat sposobów na zabicie się?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2105
Dołączył(a)
22 maja 2013, 22:34

Myśli samobójcze

przez Haissem 05 maja 2014, 18:33
A co na myśli samozwańcze? Krrr
Haissem
Offline

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez deader 05 maja 2014, 21:01
1234qwerty napisał(a):deader, Chyba mnie nie do końca zrozumiałeś, bo chodziło mi o to właśnie, że skoro nie można pisać, bo będzie usuwane, to po co w ogóle poruszać temat sposobów na zabicie się?

A to sorry, faktycznie zrozumiałem opacznie :)

Jak tak sobie rozmyślam to może faktycznie to nie jest najlepszy wątek na takie klimaty, z drugiej strony - otwarcie tematu "Samobójstwo - historia i znaczenie w kulturze" było by z deka... eee... :bezradny: A szkoda bo generalnie temat jest ciekawy.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez jetodik 05 maja 2014, 21:29
Siddhi,
Nietzsche był ok, gdyby żył dziś dobrze wpasowałby się w klimat tego forum.


Nietzsche ze swoją ideą wiecznego powrotu wpasowałby się na forum gdzie większość pragnie odciąć się od cierpienia?
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Myśli samobójcze

przez Icefun 06 maja 2014, 00:17
sailorka napisał(a):Na razie pracuję średnio po 10-12 godzin na dobę. Dzięki temu nie mam czasu myśleć o samobójstwie. Jednak rzucam pracę, tylko czekam, aż szefowa znajdzie kogoś na moje miejsce. Daję jej ok. miesiąca. Boję się, że po tym czasie myśli wrócą, bo nawiedzają mnie w czasie wolnym, np. w weekendy (na szczęście zwykle mam wolna tylko sobotę lub niedzielę).

O, mnie też praca trochę "ratuje". I to, że studiuję to, co mnie pasjonuje. Wiadomo, na uczelnię nie chce się iść, ale czytanie lektur nie jest dla mnie rzeczą bezsensowną. Gdyby nie praca i zobowiązania uczelniane, byłoby ciężko. Śmieszni z nas ludzie, "poczucie przyzwoitości" wobec pracy wyżej nad własne istnienie :P
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
12 lip 2012, 00:54

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 06 maja 2014, 00:20
Śmieszni z nas ludzie, "poczucie przyzwoitości" wobec pracy wyżej nad własne istnienie :P
Trochę to przerażające, ale niestety często tak jest. Wiem jednak z własnego doświadczenia, że można walczyć z takimi myślami i, co lepsze, nawet zwyciężać.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez White Rabbit 06 maja 2014, 14:33
Tzn. nie jest to temat, w którym powinno sie omawiać skuteczność, a jednak jest to jedno z miejsc, które moga uchronić przez trwałymi obrażeniami, niekończacymi sie smiercią. To jest jeden z tych aspektów, w których przejawia sie popapranie świata. To popapranie przejawia sie tez w tym, ze nie mowi sie glosno, ze nie wszyscy mają szanse wyjść z gehenny. Wolimy o tym nie myslec i nie wiedziec.
Należy sądzić, że człowiek jest kowalem swojego losu, od a do z, zawsze i wszędzie, marginalizujemy wyjątki i powtarzamy bzdety, jak mantre. Kurcze, mnie nie dane bylo wierzyc w basnie do konca.
Ci, którzy powtarzają majaki 'możesz wszystko', 'uwierz!', 'sam o sobie decydujesz', bla, blanatosamokopyto, narobiliby w gacie, gdyby sie dowiedzieli, że.. wcale nie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
524
Dołączył(a)
31 lip 2013, 20:00

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 06 maja 2014, 15:07
White Rabbit, ja wierze, ze kazdy kto CHCE z tego wyjsc, to jest w stanie duzo zmienic. Pewnie, nie wszystko od razu bedzie dobrze, nie bedzie tez kolorowo, bo zycie to tak naprawde pasmo proble. Problem goni problem. Ale nauczylam sie ostatnio ze problemem nie jest sam problem, ale nasze spojrzenie na problem. Nasz stosunek do problemu. Cudowna madrosc Jacka Sparrowa...
Ale bedac powazna. Sama przechodzilam przez etap ze nie chcialam z tego wyjsc. Trwalo to kupe llat. Potem kiedy zachcialam, bo mialam dosc, okazalo sie ze to nie takie proste i ze zamiast lepiej bylo gorzej. Dotknelam dna i walczylam z wszystkim i wszystkimi, ktorzy chcieli mi pomoc. Przyjacielw? Nie. Rodzina? Nie. Lekarze? Nie. Szpital? Tutaj to juz nawet mowy nie bylo. Nie chcij nawet sobie wyobrazac co odwalalam na oddzialach zamknietych. Zamykano mnie z artykulu i wtedy wszyscy byli zli i tylko ja mialam racje ze nigdy nie bedzie lepiej. Teraz jestem na innym etapie. Gdzies po drodze spotkalam odpowiednia osobe, ktora nauczyla mnie chciec. Teraz chce i widze ze sie zmieniam. Nie jest rozowo, bo po 1,5 roku terapii wpadlam w kolejne gowno i nie radze sobie kompletnie, ale chcenie pozostalo. Nadal chce i walczw. Takze ja uwazam ze wszystko zalezy od etapu w ktorym jestesmy, ale takze od oczekiwac. Bo nie oszukujmy sie, nagle nie znajdziemy sie w bajkowym swiecie. Trzeba bedzie miec nadal twarda d*pe i kogoa kto pomoze w gorszych chwilach, ale to jest niestety definicja zycia.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do