Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Myśli samobójcze

przez vifi 06 lut 2014, 18:31
torres, terapia może wiele pomóc w życiu z samotnością, a także wyjściu z niej.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Myśli samobójcze

przez torres 06 lut 2014, 19:12
Nie chcę żyć z samotnością a wyjście z niej jest niemożliwe. Ja już chcę tylko umrzeć i nic więcej mi nie potrzeba. Tylko jak to jest, że życie jest tak kruche a ja nie wiem jak to zrobić żeby je zakończyć?
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
20 sie 2013, 19:21

Myśli samobójcze

przez vifi 07 lut 2014, 01:01
torres, ale dlaczego nie jest możliwe i dlaczego nie chcesz z nią żyć? W pewnym zakresie każdy musi jakoś sobie z nią radzić, ale nie zawsze musi być taka miażdżąca. Możesz pomóc sobie ją znosić. Akurat nie masz innych oczu żeby na to spojrzeć, ale to nie znaczy że nie istnieje nic, poza tym co pokazuje Ci choroba. A ona zawsze pokazuje to samo.
Ile czasu byłeś najdłużej na terapii?
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Myśli samobójcze

przez torres 07 lut 2014, 14:43
Nie chcę żyć z samotnością bo za sens życia uważam miłość w związku damsko męskim. Nie wyobrażam sobie żyć i starać się o cokolwiek bez tej najważniejszej wartości.

Można sobie z tym radzić, kiedyś np radziłem sobie z tym łudząc się, że kiedyś nie będę sam i to się odmieni. Teraz dobija mnie świadomość, że jednak to się nie odmieni. A dlaczego tak? Dlatego, że jestem pojebany w głowę, podoba mi się bardzo mało dziewczyn na tyle żebym mógł się zakochać. Musi być odpowiedni zbiór cech oczywiście bardzo rzadko spotykanych. Do tego mam nietypowe poglądy, spojrzenie na świat itd a dziewczyna musi być pod tym względem podobna do mnie. Do tego musi mieć odpowiedni charakter, a jeszcze przecież ona musiałaby się zakochać we mnie... Taka po prostu nie istnieje. W ogóle ludzi skreślam bardzo szybko, nie mam chyba prawdziwych przyjaciół chociaż jest aż kilka osób, które pewnie myślą o mnie jako o przyjacielu. Oni mnie lubią a ja ich akurat też ale nie potrafię uznać tych osób za odpowiednie chociaż do przyjaźni. Skoro z tym jest tak ciężko to co dopiero mówić o miłości. Zwykli ludzie dobierają się w zwykłe pary i mogą być szczęśliwi, a ja jestem niezwykły (pojebany).
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
20 sie 2013, 19:21

Myśli samobójcze

przez vifi 07 lut 2014, 21:02
torres, czyli jeśli nigdy nie będę w związku z dziewczyną to moje życie nie będzie miało sensu? Czy tylko twoje ma taki warunek? To jest bardziej uzależnienie niż miłość, bo można życie przeżyć dobrze samemu, można też szukać dziewczyny i nie znaleźć. Wymagania po kilku latach samotności potrafią znacznie się obniżyć.
Co ma zmienić związek w twoim życiu? Zabrać to poczucie samotności, potwierdzić że jesteś coś wart? Dziecko nie może żyć bez matki, ale dorosły mężczyzna już tak. Nie dlatego że ma żonę zamiast matki, tylko dlatego że jest dorosły. Moim zdaniem nie jesteś niedojrzały tylko chory i powinieneś kontynuować leczenie, niezależnie czy znajdziesz dziewczynę czy nie.
Kiedy nabrałeś tych specyficznych wymagań wobec kobiet?
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez QAbled 07 lut 2014, 22:59
też tak sądzę. Czujesz się nie samotny, ale osamotniony i opuszczony z powodu depresji. Musisz ją pokonać, by móc stworzyć zdrowy związek i być na niego gotowy
Setaloft 50 mg

I am a work in progress. I make mistakes. I learn from them. I grow. and so it will continue. You never stop learning.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
31 gru 2013, 15:50

Myśli samobójcze

przez torres 07 lut 2014, 23:24
vifi,

torres, czyli jeśli nigdy nie będę w związku z dziewczyną to moje życie nie będzie miało sensu? Czy tylko twoje ma taki warunek?


Tylko moje. Każdy żyje swoją historią, a ja mam taką, że najważniejsza w życiu jest miłość.

To jest bardziej uzależnienie niż miłość, bo można życie przeżyć dobrze samemu, można też szukać dziewczyny i nie znaleźć.


Można ale nie kiedy ma się główne przekonanie, że miłość jest najważniejsza. I tutaj normalna praca z przekonaniami nie pomaga bo to główne przekonanie, na którym opiera się całe moje myślenie, moje życie i wszystkie inne cele i przekonania.
No mógłbym również szukać dziewczyny i jej nie znaleźć ale właśnie doszedłem do wniosku, że na pewno nie znajdę więc nie warto szukać igły w stogu siana.

Wymagania po kilku latach samotności potrafią znacznie się obniżyć.


Wiem, to kolejna rzecz, która mnie denerwuje u ludzi. Bez tego gatunek ludzki by wyginął. Człowiek ma za zadanie się rozmnażać, a że nie każdy ma wysoką wartość na rynku matrymonialnym to musi obniżyć wymagania, druga strona robi to samo i są ze sobą z braku laku, bez miłości i ze strachu przed samotnością. U mnie to tak nie działa. Nie mam strachu przed samotnością jako taką tylko odczuwam brak konkretnej osoby pasującej do wymagań. Mając wybór bycia z kimś z braku laku po obniżeniu wymagań lub samotność wybieram to drugie. Sensem nie jest dla mnie związek tylko miłość.

Co ma zmienić związek w twoim życiu? Zabrać to poczucie samotności, potwierdzić że jesteś coś wart?


Wiem, że jestem coś wart tylko życie nie jest dla mnie nic warte. Miłość nadałaby mojemu pustemu życiu sens. Ludzie z reguły są nastawieni na to żeby brać a ja chciałbym kogoś obdarzać tym uczuciem i dawać coś z siebie. Wszystko co można brać każdy człowiek jest w stanie zdobyć. Można mieć kasę, związek (nie miłość tylko związek, rozgraniczam te dwie kwestie), pozycję społeczną i zawodową. Jednocześnie dla mnie nie ma to żadnego sensu. Nie chcę tego i nie potrzebuję nikomu niczego udowadniać. Nie mam potrzeby zaspokajania swojego ego związkiem tylko mam w głowie wyobrażenie kobiety, z którą bym chciał być i za tym tęsknię i tego mi brakuje. Jest jedna osoba, która tak wygląda (nie znam jej osobiście i nigdy nie poznam) i może też gdyby nie wizja takiego wyglądu idealnie pasującego do tych wyobrażeń też cierpienie byłoby mniejsze, a tak to widzę co chciałbym mieć i co tracę.

Dziecko nie może żyć bez matki, ale dorosły mężczyzna już tak. Nie dlatego że ma żonę zamiast matki, tylko dlatego że jest dorosły


Żyć może. Wszystko może tylko po co? Ja sensu w tym nie widzę.

Moim zdaniem nie jesteś niedojrzały tylko chory i powinieneś kontynuować leczenie, niezależnie czy znajdziesz dziewczynę czy nie.


Mam namiar na podobno dobrego terapeutę i pewnie z tego skorzystam chociaż nadziei nie widzę już żadnej.

Kiedy nabrałeś tych specyficznych wymagań wobec kobiet?


Nie wiem, odkąd pamiętam takie miałem. Tylko, że kiedyś naiwnie wierzyłem, że znajdę taką kobietę. Nie wiązało się to z żadnymi logicznymi przesłankami tylko takim stwierdzeniem "skoro sensem mojego życia jest miłość a się urodziłem to muszę tę miłość w przyszłości znaleźć i istnieje jakieś przeznaczenie i Bóg pewnie tak to zaplanował". Wydoroślałem z takiego myślenia, przestałem wierzyć w Boga, skalkulowałem sobie szanse spotkania takiej kobiety i już wiem, że zawsze będę sam.

QAbled,

Nie czuję się osamotniony z powodu depresji bo to depresja powstała na skutek samotności.
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
20 sie 2013, 19:21

Myśli samobójcze

przez TEUFEL 07 lut 2014, 23:30
vifi napisał(a):torres, czyli jeśli nigdy nie będę w związku z dziewczyną to moje życie nie będzie miało sensu? Czy tylko twoje ma taki warunek? To jest bardziej uzależnienie niż miłość, bo można życie przeżyć dobrze samemu, można też szukać dziewczyny i nie znaleźć. Wymagania po kilku latach samotności potrafią znacznie się obniżyć.
Co ma zmienić związek w twoim życiu? Zabrać to poczucie samotności, potwierdzić że jesteś coś wart? Dziecko nie może żyć bez matki, ale dorosły mężczyzna już tak. Nie dlatego że ma żonę zamiast matki, tylko dlatego że jest dorosły. Moim zdaniem nie jesteś niedojrzały tylko chory i powinieneś kontynuować leczenie, niezależnie czy znajdziesz dziewczynę czy nie.


Vifi Chory to Ty jesteś. Wiesz jak sie nazywa ta choroba? Skrajny egoizm. Człowiek, mężczyzna jest tak skonstruowany, by dawać i brać szczęście przy kobiecie. Życie bez drugiej połówki jest tak samo bezsensowne jak bycie samotnym bogaczem, pozbawione głębszego sensu, a jeżeli Ty widzisz to inaczej to tymbardziej polecam psychologa.
TEUFEL
Offline

Myśli samobójcze

przez torres 08 lut 2014, 00:02
TEUFEL, a może własnie człowiek powinien być skrajnym egoistą i to my jesteśmy słabymi jednostkami przez to, że tak nie myślimy i własnie to świadczy o chorobie?
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
20 sie 2013, 19:21

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez jetodik 08 lut 2014, 00:05
TEUFEL, bardzo możliwe, że psycholog by potwierdził vifiego punkt widzenia.

torres, polecam książkę "Radość życia" Burns'a, a zwłaszcza rozdział "uzależnienie od miłości".

z drugiej strony szanse na związek piszesz masz małe, a przecież mozesz je zwiększyć.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Myśli samobójcze

przez TEUFEL 08 lut 2014, 00:12
torres, skrajny egoizm jest zezwierzęceniem rodem z national geographic, tam liczy się tylko jednostka,jej dobro i przekaz genów za wszelką cene. Człowiek z rozwiniętym mózgiem posiada również empatię oraz pokłady uczuć, niestety dla wielu ludzi to abstrakcja
TEUFEL
Offline

Myśli samobójcze

przez torres 08 lut 2014, 00:13
jetodik, dzięki, spróbuję poszukać tej książki na ebookach i znaleźć ten rozdział.

Z tego co ja czytałem w różnych ksiażkach ludzie przewaznie mają problem z akceptacją siebie i od związku oczekują właśnie akceptacji od drugiej osoby i pewnego rodzaju kontraktu. I to rzeczywiście jest coś od czego można się uniezależnić. U mnie to wygląda inaczej.


z drugiej strony szanse na związek piszesz masz małe, a przecież mozesz je zwiększyć.


W jaki sposób?

TEUFEL, sercem zgadzam się z tym co piszesz a rozum podpowiada, że może być inaczej i to tylko nasze zniekształcenia myśli. W zasadzie mózg rozwinął się w procesie ewolucji a empatia jest skutkiem ubocznym a nie celem.
Ostatnio edytowano 08 lut 2014, 00:16 przez torres, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
20 sie 2013, 19:21

Myśli samobójcze

przez Kokojoko 08 lut 2014, 00:14
torres,
Obrazek

Slabym sednostka mowimy stanowcze NIE!
Kokojoko
Offline

Myśli samobójcze

przez TEUFEL 08 lut 2014, 00:55
torres, Słuchaj sie internetowych mądrości to daleko nie zajedziesz... :pirate: Wyjdź do ludzi, zobacz jak żyją Ci na prawdę szczęśliwi, nie Ci na pokaz, ale Ci którzy są autentycznie szczęśliwi. Życie to zbilansowanie i równowaga, egoizm też jest w tym zawarty ale w rozsądnych dawkach, wiadomo, że każdy jest jakimś egoistą, ale od tego jest empatia żeby szukać kompromisów w różnych relacjach i sytuacjach. To tak samo jakby powiedzieć, że przemoc jest jedyną słuszną metodą załatwiania spraw, bo w świecie zwierząt jest to podstawowa metoda. W niektórych przypadkach należy dać w mordę, ale w wielu również jest to oznaka słabości, braku inteligencji lub argumentów

Zresztą żyjcie sobie sami dla siebie, życze Wam owocnych podsumowań swoich egzystencji za kilka, może kilkanaście lat. Nara
TEUFEL
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 5 gości

Przeskocz do