Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Myśli samobójcze

przez 0Rh+ 27 lip 2013, 21:05
leasli Może nie jestem najlepszym rozmówcą , ale też nie takim najgorszym.
Jest ktoś do kogo możesz zadzwonić ?
Offline
Posty
1047
Dołączył(a)
03 maja 2013, 09:36

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez acherontia-styx 27 lip 2013, 21:18
niosaca_radosc, no aktualnie to brak "środków" mnie powstrzymuje, chociaż na upartego i tak jest sposób, ale nie będę pisać jaki żeby komuś pomysłów nie podsuwać.
poza tym staram się myśleć, że po burzy zawsze wychodzi słońce i że nie będzie wiecznie tak beznadziejnie jak teraz, tylko nie wiem ile jeszcze dam radę być taka naiwna.

0Rh+, nie. nie mam w zwyczaju obarczać kogoś własnymi problemami.
kilka lat temu powiedziałam jednej osobie, której ufałam o m.s. i po jej reakcji na to sparzyłam się totalnie do takich wyznań komukolwiek.
Świat zwariował, a wielu z nas wraz z nim...
Jemy szybko, pracujemy szybko, odpoczywamy szybko...
i umieramy zaskoczeni, że nasze życie już się skończyło.


Sertralinum 200mg
Quetiapinum 75mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5534
Dołączył(a)
27 paź 2012, 19:34

Myśli samobójcze

przez rotten soul 27 lip 2013, 21:25
leaslie,
0Rh+, nie. nie mam w zwyczaju obarczać kogoś własnymi problemami.

A jednak tutaj piszesz o bardzo osobistych i ciężkich problemach, więc jak Ci proponują ludzie zwykłą rozmowę, to może warto z nimi trochę popisać, a wtedy oderwiesz się na trochę od tych fatalnych myśli. Po coś napisałaś to, że się boisz. Bez powodu byś tego nie zrobiła.
rotten soul
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez acherontia-styx 27 lip 2013, 21:31
rotten soul, chodziło mi bardziej, że w realnym świecie nie mam zwyczaju obarczać ludzi swoimi problemami, bo za każdym razem gdy się przed kimś otworzyłam to później obracało się to przeciwko mnie. wirtualny świat to co innego.
Świat zwariował, a wielu z nas wraz z nim...
Jemy szybko, pracujemy szybko, odpoczywamy szybko...
i umieramy zaskoczeni, że nasze życie już się skończyło.


Sertralinum 200mg
Quetiapinum 75mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5534
Dołączył(a)
27 paź 2012, 19:34

Myśli samobójcze

przez 0Rh+ 27 lip 2013, 21:33
leasli
nie. nie mam w zwyczaju obarczać kogoś własnymi problemami.
kilka lat temu powiedziałam jednej osobie, której ufałam o m.s. i po jej reakcji na to sparzyłam się totalnie do takich wyznań komukolwiek.


Dla dużej części osób z forum jest to temat znany z autopsji . Wielu z nas miało m.s.. Myślę ,że łatwiej w takiej sytuacji porozmawiać ,a fakt ,że się nie znamy daje poczucie bezpieczeństwa ,pozwala samemu określić strefę do której wpuścimy rozmówcę.
Offline
Posty
1047
Dołączył(a)
03 maja 2013, 09:36

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez acherontia-styx 27 lip 2013, 21:44
Tylko dzięki tej anonimowości na forum pozwalam sobie na taką wylewność ze swojej strony.
Świat zwariował, a wielu z nas wraz z nim...
Jemy szybko, pracujemy szybko, odpoczywamy szybko...
i umieramy zaskoczeni, że nasze życie już się skończyło.


Sertralinum 200mg
Quetiapinum 75mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5534
Dołączył(a)
27 paź 2012, 19:34

Myśli samobójcze

przez 0Rh+ 27 lip 2013, 21:51
Mogę się zapytać , co takiego dzisiaj się stało ,że masz takie złe samopoczucie ?
Miewasz lepsze chwile ?
Offline
Posty
1047
Dołączył(a)
03 maja 2013, 09:36

Myśli samobójcze

przez rotten soul 27 lip 2013, 22:00
leaslie,
No tak, rozumiem Cię, bo sam w realu się nikomu nie zwierzam. Wy (forumowicze) wiecie o mnie znacznie więcej niż rodzina i dawni przyjaciele.
rotten soul
Offline

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez kamil_88 27 lip 2013, 22:09
leaslie napisał(a):(...)poza tym staram się myśleć, że po burzy zawsze wychodzi słońce i że nie będzie wiecznie tak beznadziejnie jak teraz, tylko nie wiem ile jeszcze dam radę być taka naiwna.


Ale to nie naiwność, każdy z nas miewa gorsze i lepsze momenty. Naprawdę. Życie to nie tylko troski ale i mniejsze i większe radości, mniejsze i większe przyjemności. No i przynosi niespodzianki.

Jeśli coś Cię męczy, gnębi - zaczekaj. Prześpij się z tematem. Zmęczenie nie pomaga w rozwiązywaniu problemów, często najlepsze rozwiazanie jest niewidoczne na pierwszy rzut oka. To sprawdzone, sam tak mam, że czasem wieczorem pałuję się z jakimś zagmatwanym problemem, nic nie idzie. A rano wszystko wygląda inaczej, problemy rozwiązują się od strzała.. Zostaw to do przemyślenia na jutro ok?

Uwierz, tak to w życiu jest. Są lepsze i gorsze momenty, ale w końcu wychodzi słońce. I wtedy się cieszysz i robisz to na co masz ochotę.
Ostatnio edytowano 27 lip 2013, 22:20 przez kamil_88, łącznie edytowano 2 razy
w zagubionej przestrzeni trwam,
cały świat płynie obok gdzieś
Avatar użytkownika
Offline
Posty
137
Dołączył(a)
24 kwi 2013, 22:38
Lokalizacja
kr

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez acherontia-styx 27 lip 2013, 22:10
Gorsze samopoczucie mam od jakiegoś miesiąca, jednak dzisiejszy wyjazd i zachowanie mojej matki spowodowało nasilenie. Poza tym dobija mnie fakt, że mój główny problem zamiast ustępować pod wpływem terapii nasilił się tak jak jeszcze nigdy do tej pory, przez co nie widzę sensu w dalszym podążaniu drogą, którą planowałam iść, bo częstotliwość występowania objawów jest bardzo duża przez co stanęłam w miejscu. Nie mogę ani pracować w zawodzie a i wątpię w sens dalszej edukacji w tym kierunku. Siedzieć bezczynnie w domu też nie mogę z tego względu że za coś muszę żyć, a siedzieć dłużej na garnuszku u mamusi też nie mogę.
Świat zwariował, a wielu z nas wraz z nim...
Jemy szybko, pracujemy szybko, odpoczywamy szybko...
i umieramy zaskoczeni, że nasze życie już się skończyło.


Sertralinum 200mg
Quetiapinum 75mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5534
Dołączył(a)
27 paź 2012, 19:34

Myśli samobójcze

przez 0Rh+ 27 lip 2013, 22:25
W czasie terapii zdarzają się chwile ,kiedy następuje zwątpienie, okres gorszego samopoczucia, poczucie bezsilności . Takie sytuacje są wpisane w proces terapeutyczny. Dzisiaj dodatkowo zachowanie Twojej matki spotęgowało Twoje gorsze samopoczucie.
Masz możliwość opracowania planu "b" w kwestii zawodowej ?. Wybrania dla siebie zawodów w których mogłabyś pracować ,by móc na siebie zarobić ,a które może nie do końca sprawiałyby Ci satysfakcję ? Nie wiem czym kierowałaś się wybierając pracę dla siebie . Zainteresowaniami ,dostępnością ,a może zarobkami ?
Offline
Posty
1047
Dołączył(a)
03 maja 2013, 09:36

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez acherontia-styx 27 lip 2013, 22:38
0Rh+, aktualnie ze względu na nasilenie objawów nie nadaję się do żadnej pracy, bo kto zatrudni mdlejącego pracownika.

-- 27 lip 2013, 22:40 --

Zresztą samo gorsze samopoczucie bym zniosła, ale u mnie problemem są omdlenia. Potrafię iść ulicą i nagle 'bach' i leżę. Najbardziej mnie właśnie boli to nasilenie objawów. Omdlenia zdarzały się wcześniej, ale 1-2x na miesiąc, a teraz nawet do 4x dziennie.
Świat zwariował, a wielu z nas wraz z nim...
Jemy szybko, pracujemy szybko, odpoczywamy szybko...
i umieramy zaskoczeni, że nasze życie już się skończyło.


Sertralinum 200mg
Quetiapinum 75mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5534
Dołączył(a)
27 paź 2012, 19:34

Myśli samobójcze

przez 0Rh+ 27 lip 2013, 22:53
leaslie Jakie jest podłoże tych omdleń ? Przypuszczam ,że robiłaś badania w tym kierunku. Jesteś w stanie wyczuć moment w którym tracisz przytomność ?
Offline
Posty
1047
Dołączył(a)
03 maja 2013, 09:36

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez kamil_88 27 lip 2013, 23:00
leaslie napisał(a):0Rh+, aktualnie ze względu na nasilenie objawów nie nadaję się do żadnej pracy, bo kto zatrudni mdlejącego pracownika.

-- 27 lip 2013, 22:40 --

Zresztą samo gorsze samopoczucie bym zniosła, ale u mnie problemem są omdlenia. Potrafię iść ulicą i nagle 'bach' i leżę. Najbardziej mnie właśnie boli to nasilenie objawów. Omdlenia zdarzały się wcześniej, ale 1-2x na miesiąc, a teraz nawet do 4x dziennie.


Czy mogę coś podpowiedzieć/zasugerować? To tylko sugestia, tak na wszelki wypadek.
Znam osobę, która miała bardzo podobne objawy (na sekundę wyłączała się, co kończyło przewróceniem na chodniku czy czy w domu). W końcu osoba ta trafiła na oddział do szpitala (oddział psychiatryczny). Z tego co mi wiadomo (nie mam niestety pełnych informacji na ten temat) rezonans wykazał jakieś zaniki. Nie wiem jakie leki były/są podawane itd, ale po wyjściu ze szpitala ten objaw zaniknął. Tak na wszelki wypadek podrzucam gdyby inne rzeczy się nie sprawdzały.
Dodam, że osoba młoda.
w zagubionej przestrzeni trwam,
cały świat płynie obok gdzieś
Avatar użytkownika
Offline
Posty
137
Dołączył(a)
24 kwi 2013, 22:38
Lokalizacja
kr

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: MSNbot Media i 9 gości

Przeskocz do