Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

przez atrucha 26 sie 2007, 20:25
A filigranowe dziewczyny..? Np. małe, czarne, intensywne..?? (jak to mój facet - na moje nieszczęście mówi ;) bom spora, blond kobitka :lol: )
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Avatar użytkownika
przez Twilight 26 sie 2007, 21:31
top23 napisał(a):Twilight napisał:
1,69 cm to powód do leczenia i faszerowania sie hrmonami wzrostu????!?!?!?!?!? Czizus christ superstar, ''ale głupi Ci Rzymianie''. Po prostu padłem. I wstałem i padłem. I wstałem. Jakby miał 1,40, to może. Chore.


Tak Ci się fajnie mówi, ale gdybyś sam miał poniżej 170 cm i tym samym zerowe powodzenie u płci przeciwnej, to zapewne myślałbyś inaczej.


Chore podejście do życia -> chora samoocena -> chore priorytety -> choroba. |efekt uboczny, jęczenie na to, na czym świat stoi.

Powyższy wykres tyczy sie jedynie przedstawionej wyżej sytuacji.

Pozdrawiam

Ps.

Jeśli ktoś tłumaczy sobie brak powodzenia u płci przeciwnej wzrostem 169' to powodzenia :lol: Chore, zakompleksione podejście do życia połączone z wmawianiem sobie z wygodnictwa, że jest słuszne, to i powodzenia nie ma. Tego nie naprawi chodzenie na szczudłach, ani mechanicznych, ani hormonalnych.
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

przez .Tomek 26 sie 2007, 21:35
Twilight napisał(a):top23 napisał:
Twilight napisał:
1,69 cm to powód do leczenia i faszerowania sie hrmonami wzrostu????!?!?!?!?!? Czizus christ superstar, ''ale głupi Ci Rzymianie''. Po prostu padłem. I wstałem i padłem. I wstałem. Jakby miał 1,40, to może. Chore.

Pozdrawiam

Tak Ci się fajnie mówi, ale gdybyś sam miał poniżej 170 cm i tym samym zerowe powodzenie u płci przeciwnej, to zapewne myślałbyś inaczej.


Chore podejście do życia -> chora samoocena -> chore priorytety -> choroba. |efekt uboczny, jęczenie na to, na czym świat stoi.

Pozdrawiam


Otóż to. Znam facetów którzy są niscy a powodzenie u kobiet mają. Nie zawsze się liczy ten pieprzony wzrost czy wygląd.
I Twilight ma świętą rację. "Chore podejście do życia -> chora samoocena -> chore priorytety -> choroba. |efekt uboczny, jęczenie na to, na czym świat stoi."
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Amy Lee 26 sie 2007, 21:39
Przepraszam, chłopaki, ale jestem zażenowana waszą postawą.

Ciężko mi o tym pisać, ale ok. Znam kogoś, kto ma 1,67, jest dokładnie mojego wzrostu. Kiedy do niego dotarło, że możemy być razem, zaczął jojczeć, że on nie rozumie, jak on mi się może podobać, skoro jest niski, taki, siaki, owaki, nie umie tańczyć, nie ma umięśnionej klaty i.t.p. i.t.d. A mnie to na prawdę wszystko waliło, i tak nie noszę obcasów. To wszystko były cechy bez znaczenia. Tak na prawdę problemem był jego strach o przyszłość, że nie potrafił racjonajnie podejść do życia, korzystać z tego co dostaje i na co go stać, wydawało mu się, że ma jakąś wielką misję do wypełnienia, że nikomu na nim nie zależy i.t.d. Przestał się ze mną spotykać.

W związku z powyższym mówię do was dużymi literami: WASZ WZROST NIE SPIEPRZYŁ WASZEGO ŻYCIA. MACIE MASĘ INNYCH PROBLEMÓW Z KTÓRYMI NAWET NIE PRÓBUJECIE WALCZYĆ TYLKO ZWALACIE WSZYSTKO NA WZROST, BO NAJBARDZIEJ RZUCA SIĘ W OCZY.

Psycholog nie endokrynolog, do ciężkiej cholery, chyba że chcecie zarywać do fanek disco polo, którym się marzy książe z telenoweli czy innego tańca z gwiazdami, chociaż w tym wypadku bym się nie martwiła, bo one i tak wychodzą za mąż za pierwszego lepszego.
Amy Lee
Offline

przez top23 26 sie 2007, 21:50
Polina napisał(a):
Otóż to! Amy Lee dotarłaś do sedna :idea:



Powiedz szczerze, czy facet 169 cm miałby u Ciebie jakiekolwiek szanse? Wątpię.
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
10 cze 2007, 23:39

Avatar użytkownika
przez Twilight 26 sie 2007, 21:54
Boże, chłopie, ty w ogóle czytasz posty, do których sie odnosisz?


Amy Lee napisał(a):Przepraszam, chłopaki, ale jestem zażenowana waszą postawą.

Ciężko mi o tym pisać, ale ok. Znam kogoś, kto ma 1,67, jest dokładnie mojego wzrostu. Kiedy do niego dotarło, że możemy być razem, zaczął jojczeć, że on nie rozumie, jak on mi się może podobać, skoro jest niski, taki, siaki, owaki, nie umie tańczyć, nie ma umięśnionej klaty i.t.p. i.t.d. A mnie to na prawdę wszystko waliło, i tak nie noszę obcasów. To wszystko były cechy bez znaczenia. Tak na prawdę problemem był jego strach o przyszłość, że nie potrafił racjonajnie podejść do życia, korzystać z tego co dostaje i na co go stać, wydawało mu się, że ma jakąś wielką misję do wypełnienia, że nikomu na nim nie zależy i.t.d. Przestał się ze mną spotykać.

W związku z powyższym mówię do was dużymi literami: WASZ WZROST NIE SPIEPRZYŁ WASZEGO ŻYCIA. MACIE MASĘ INNYCH PROBLEMÓW Z KTÓRYMI NAWET NIE PRÓBUJECIE WALCZYĆ TYLKO ZWALACIE WSZYSTKO NA WZROST, BO NAJBARDZIEJ RZUCA SIĘ W OCZY.

Psycholog nie endokrynolog, do ciężkiej cholery, chyba że chcecie zarywać do fanek disco polo, którym się marzy książe z telenoweli czy innego tańca z gwiazdami, chociaż w tym wypadku bym się nie martwiła, bo one i tak wychodzą za mąż za pierwszego lepszego.


Po prostu bez komentarza, zdajesz pytanie o coś, napisane 2 posty wyżej przez osobę, która znalazła się w Twoim pytaniu. Aż takie zaślepienie?

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

przez top23 26 sie 2007, 21:59
Sam naucz się czytać, moje pytanie było skierowane do Poliny, która ma 180 cm.
I jeszcze jedno- skoro ten facet zmarnował taką szansę przez swoje obawy top znaczy, że w życiu musiał przez ten swój wzrost nie raz dostać po d...e. Kompleksy z niczego się nie biorą.
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
10 cze 2007, 23:39

przez top23 26 sie 2007, 22:03
To i tak są wszystko wyjątki. Dziwnym trafem wszyscy moi wysocy koledzy mają bądź mieli dziewczynę, a ci niscy w większości są sami albo mają bardzo nieatrakcyjne panny, więc coś w tym musi być.
Ostatnio edytowano 26 sie 2007, 22:04 przez top23, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
10 cze 2007, 23:39

Avatar użytkownika
przez Homer Simpson 26 sie 2007, 22:03
Dla mnie wzrost nie jest problem pierwszorzednym, ale fajniej byloby miec 180cm... tyle
Doh...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
07 sie 2006, 12:27

Avatar użytkownika
przez Twilight 26 sie 2007, 22:03
Wy chłopaki jesteście żałośni, dokładnie tak jak piszecie - przyznam Wam to ''nieprofesjonalnie''. Macie całkowitą rację, że jesteście żałośni.

Z ta różnicą, że jesteście żałośni dokładnie na własne życzenie, bo w innym wypadku musielibyście coś z tym zrobić. A wy chcecie być żałośni, bo przy tym nie trzeba sie wysilać ;) U Was to już nie jest problem depresyjno-nerwowy, tylko sposób na życie

Pozdrawiam

Ps.

Skoro taka świecka tradycja się w tym temacie zrobiła, to mam 174-176, (zależnie od miarki, haha, a dokładnie od lat nie chciało mi się mierzyć) mam znajomych od 1,90+ szczupaków po 1,60 niziołków i nikt nie dorobił sobie do tego takiej dupolo... ideologii. Kompleksy nie biorą sie z niczego, ale jak sie z nich robi sposób na życie, to już tylko i wyłącznie Wasza sprawa, nikt Wam tego nie kazał.

Ale, skoro publikujecie to publicznie, to liczcie się z krytyką i wytknięciem małości tych teorii.
Ostatnio edytowano 26 sie 2007, 22:06 przez Twilight, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

przez top23 26 sie 2007, 22:06
No a ciekawe co niby mamy zrobić? Kiedyś często się umawiałem na "randki", często imprezowałem, często rozmawiałem z dziewczynami i nic z tego nie wychodziło. Teraz siedzę niemal po całych dniach w domu przed kompem, z domu wychodzę wtedy kiedy muszę. Po co się starać, stresować jak i tak nic z tego nie wychodzi?
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
10 cze 2007, 23:39

przez Amy Lee 26 sie 2007, 22:07
top23 napisał(a):I jeszcze jedno- skoro ten facet zmarnował taką szansę przez swoje obawy top znaczy, że w życiu musiał przez ten swój wzrost nie raz dostać po d...e. Kompleksy z niczego się nie biorą.


Trochę od życia oberwał z różnych powodów i w różny sposób, często sam się o to prosząc, dużo również spaprał własnoręcznie, i to tyle o nim w tym sezonie.

A co do kompleksów... kurczę, chyba dziewczynę/kobietę łatwiej wyciągnąć z kompleksów niż faceta. Kobiety jednak mają w sobie taki motorek do pracy nad sobą (czasem im to idzie w złym kierunku, ale jednak).
Ostatnio edytowano 26 sie 2007, 22:09 przez Amy Lee, łącznie edytowano 1 raz
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez Twilight 26 sie 2007, 22:13
Nie wiem, czy tez miałaś takie odczucie Polina, ale IMO aż się dziwnie na takie pytanie odpowiada - to wydaje sie tak naturalne, że aż trochę żenuje pisanie oczywistości.

Jestem w stanie zrozumieć problemy z postrzeganiem siebie związane z depresją, ale kompleksy przerobione na pieprzony sposób na życie połączone z setkami ideologii na temat innych osób, wszystko z własnego wyboru (w tym wypadku, płci przeciwnej - w końcu sztampa, kto ma kompleksy szuka u innych) to naprawdę cholernie żałosny obrazek.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

przez top23 26 sie 2007, 22:17
Polina napisał(a):
Top odpowiadam na pytanie: tak, facet niższy ode mnie miałby szanse- a czemu nie? Oczywiście gdyby spełniał inne, ważne dla mnie kryteria.


Tyle że te szanse by były znikome. Już to widzę jak startuje do Ciebie 2 facetów, jeden ma 2 metry a drugi tyle co Homer 169 cm. Żeby ten drugi miał jakiekolwiek szanse to by musiał mieć resztę cech Supermena :lol: a i tak pewnie byś wybrała tego drugiego. Niski wzrost to ogromny minus, a jak się ma poniżej 170 cm to jak dla mnie jest to katastrofa i tu już nie chodzi tylko o podryw, ale ogólnie o życie. Ja z moim wzrostem już się czuję w tłumie kiepsko, a co dopiero jakbym miał jeszcze z 5-10 cm mniej.
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
10 cze 2007, 23:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do