Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Myśli samobójcze

przez Stark 30 sie 2012, 11:16
Monar, Co rozumiesz przez tchórza? Samo pojęcie strachu? To naturalne że boimy się wielu rzeczy.
Niechęć do działania? Uzasadnij proszę czemu tak twierdzisz.
Stark
Offline

Myśli samobójcze

przez Monar 30 sie 2012, 12:34
Bo nie potrafię tego zrobić.
Monar
Offline

Myśli samobójcze

przez Stark 30 sie 2012, 14:31
Monar, Tzn tego aktu głupoty?
W takim razie masz wole życia, to nie byłoby żadnym przejawem odwagi w twoim wypadku,ale głupoty.
Żyj.
Stark
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Myśli samobójcze

przez Monar 31 sie 2012, 00:18
Nie mam wioli życia. Nie mam tabletek...

-- 31 sie 2012, 00:19 --

A podciąć żył nie potrafię. Jestem pasmem nieszczęść. :shock: :shock: Nawet zabić się nie umiem
Monar
Offline

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 31 sie 2012, 00:27
Monar, ja podobnie. Dzisiejsze wieści w pracy mnie dobiły, czuję się, jak śmieć, nic nie potrafię i kurcze znów zaczynam widzieć jedno rozwiązanie tego bólu :roll: Może gdbym miała wsparcie w ukochanej osobie nie miałabym takich myśli :roll:
Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/
Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

Myśli samobójcze

przez Stark 31 sie 2012, 00:33
Monar, W przypadku leków często kończy się na urazówce z płukaniem żołądka.
Z żyłami nie jest prosto,zazwyczaj nie wytrzymuje się z bólu,nie jest się tak łatwo wykrwawić,prawdopodobnie nie wytrzymałabyś bólu.
I pamiętaj....wiele można naprawić,zmienić,śmierć wyklucza wszystkie szanse.
To nie jest wyjście dla ciebie.
Stark
Offline

Myśli samobójcze

przez Monar 31 sie 2012, 00:37
Stark, jakieś tabletki przeciwbólowe może by pomogły (nie czułabym bólu przy podcięciu zył, znieczulenie by się przydało). tylko własnie wiem, że trudno jest się zabić. masakra.
Monar
Offline

Myśli samobójcze

przez Stark 31 sie 2012, 00:44
Monar, Nie sądzę by prochy zbyt dużo dały.
I wewnętrznie,mimo że nie znam cię dokładnie, wiem że ty akurat nie chcesz umierać.
Stark
Offline

Myśli samobójcze

przez Monar 31 sie 2012, 00:48
wiem że ty akurat nie chcesz umierać.

czy to prowokacja? :D

właśnie nikt nie wierzy, że ja naprawdę mogłabym się zabić. prócz terapeuty. terapeuta się przejął, gdy mu powiedziałam o swoich zamiarach. wziął mnie na serio. a właśnie bardzo chciałabym, żeby ludzie zaczęli mi wierzyć na słowo... bo ja serio sobie wyobrażam, jak to robię. tyle, że ja tego w domu nie mogłabym zrobić, więc myślę o jakiejś ubikacji gdzieś. w jakimś miejscu. ale tam mnie odratują. :bezradny:

-- 31 sie 2012, 00:49 --

myślę, myślę jak to zrobić, gdzie, co i jak, ale nawet w myślach nie wychodzi to tak, jak powinno.

-- 31 sie 2012, 00:50 --

kornelia_lilia, Ty chociaż masz powód do tego, a ja ostatnio nie miałam tak źle, a i tak chcę się zabić.
Monar
Offline

Myśli samobójcze

przez Stark 31 sie 2012, 00:53
Monar, Broń boże nie traktuj moich postów jako "protekcjonalne" albo że nie traktuje cie poważnie. Nie o to mi chodzi,ludzie pod wpływem impulsu robią różne rzeczy,nawet samozgon.
Gdybym miał to gdzieś/nie traktował tego poważnie - wyśmiałbym cię albo nie pisał tu.
Ale pomyśl...wiele jeszcze przed tobą,może się jeszcze zdarzyć wiele dobrego...
Naprawdę chcesz to zaprzepaścić?
Na rzecz czego?
To nie jest rozwiązanie dla ciebie.
Stark
Offline

Myśli samobójcze

przez Monar 31 sie 2012, 01:04
Może się zdarzyć wiele dobrego, ale jak na razie spotyka mnie wszystko co najgorsze, zatem proste wnioski - bardziej prawdopodobne jest to, że wydarzy się wiele złego niż cokolwiek dobrego. Nie dziwię się, że matka miała problem z urodzeniem mnie i miała cesarkę. Miałam nie żyć.

-- 31 sie 2012, 01:05 --

Życie nie jest dla mnie. Po prostu... :hide:
Monar
Offline

Myśli samobójcze

przez Stark 31 sie 2012, 01:11
Monar, Oj palnąć w łeb by wypadało...
Licytować możemy się nawet 10 lat, i tak nic z tego nie wyjdzie.
Przekalkuluj sobie co zyskasz dzięki śmierci, a co stracisz/możesz stracić.
W owym równaniu zazwyczaj wynik jest jeden - zgon przegrywa.
Przetrwałaś wiele,wytrwasz.
Ale koniec końców..mogę sobie gadać - zrobisz co zechcesz.
Stark
Offline

Myśli samobójcze

przez studnia bez wody 01 wrz 2012, 22:35
Podcinania żył nie proponuję ... Boli okrutnie. Ślady zostawia ....
Tabletek i innych świństw najadałam sie jak głupia i nic mi nie było.
Doszłam wiec do wniosku (dawno temu to było) że skoro tak , ok.
Będę żyć. Po coś chyba skoro sie tyle razy nie udało...
Tego się trzymam od chyba 16 lat , nawet jak największe mi glupoty do głowy przychodziły.
Wielu ludziom jesteśmy potrzebni. Czasem nawet tym naszym rodzicom-oprawcom żeby ich nie dobić a podać dłoń po ludzku.
Jest wiele okazji żeby poczuć chęć życia ale są one czasem bardzo małe.
Nie zabierajmy innym siebie ! Sobie pozwólmy żyć. Krok po kroku ominiemy kłopoty . Kto jak nie my?
Posty
70
Dołączył(a)
14 lip 2012, 00:15

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez greeniwoszek 01 wrz 2012, 22:42
Monar,
Pomyśl Kochana co się traci
kiedys próbowałam się zabić,myslałam że nic na świecie nie jest dla mnie,że jest tylko zło i źli Ludzie
nic nie cieszyło
próba samobójcza się nie powiodła bo uratowały mnie Zwierzęta
Dzisiaj jestem im wdzięczna za to
popatrz jaka piekna jest przyroda,świat mimo wszystko jest śliczny
słonko,szum wiatru,zieleń traw,śpiew ptaków
czasem jest źle ale warto zobaczyć te małe radości bo mimo wszystko życie jest piękne
Avatar użytkownika
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 18:47
Lokalizacja
Ustroń

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do