Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Myśli samobójcze

przez Anna Maria 01 lip 2012, 21:21
Monar, bardzo dobrze to znam.

Znów z zwiększym nasileniu.
Anna Maria
Offline

Myśli samobójcze

przez Seraphim 01 lip 2012, 21:56
Monar napisał(a):Szkarłatna litera podobnie myślę. Mam matkę z problemem alkoholowym i złożyłam wniosek o przymusowe leczenie. Jeśli on nie pomoże, a tak może się stać, to nie widzę innego wyjścia, jak się zabić. Może matka po tragedii się opamięta, a ojciec zacznie coś robić, by nie stracić kolejnej, ważnej (chyba) osoby. Albo też myślałam o tym, by np. napić się trochę benzyny, albo połknąć tabletki i napić się wódki... Ale tak by jeszcze dało radę mnie odratować, by trafić do szpitala... Może wtedy byłoby łatwiej. Dlatego biorę leki na deprechę. Może pomogą. Biorę dwa dni i na razie żadnych zmian nie widzę, to chyba jakieś placebo, aczkolwiek poczekamy, zobaczymy.


ej no, po cholerę się zabijać przecież to nic nie da. To tak jakbyś złamaną rękę próbowała wyleczyć amputacją nogi.
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
04 maja 2012, 08:26
Lokalizacja
tu i tam

Myśli samobójcze

przez Monar 01 lip 2012, 22:14
A może właśnie da... Może matka zauważy, że rujnuje naszą rodzinę i dzięki mojemu "poświęceniu się" pójdzie na terapię bez żadnych oporów. Wiem, że uważacie, że to bez sensu, aczkolwiek jeśli ten wniosek nic nie zmieni w mojej rodzinie, to ja nie widzę dalszego sensu życia. Chcę pomóc mamie, to jest priorytet. A na razie sądzę, że jestem za młoda na opuszczenie domu, mam dopiero 18 lat... Dopiero wchodzę w dorosłe życie... Aczkolwiek myślałam o tym, by się wyprowadzić, ale wpierw muszę znaleźć pracę i tu znów pod górkę, bo to nie jest łatwe. Na razie walczę, walczę z moją depresją, walczę z moim marnym losem... (trochę włączyło mi się użalanie nad sobą xD) Może coś się odmieni, a może znów coś się schrzani... Czas pokaże.
Monar
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Myśli samobójcze

przez Stark 02 lip 2012, 08:13
Monar, Nie igraj ze śmiercią,można się "przejechać". (nie traktuj tego jako atak na swoją osobę proszę.)
Stark
Offline

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Artemizja 02 lip 2012, 10:43
Monar, jakie bierzesz leki na depresję?Antydepresanty nie działają po dwóch dniach...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Myśli samobójcze

przez kafka 02 lip 2012, 12:06
Może matka zauważy, że rujnuje naszą rodzinę i dzięki mojemu "poświęceniu się" pójdzie na terapię bez żadnych oporów.

Nie. Po prostu nie. Nie będzie tak, rozumiesz?
Moja matka choćby nie wiem co by się stało jednemu z jej dzieci, nie zareagowałaby.

-- 02 lip 2012, 12:07 --

Chcę pomóc mamie, to jest priorytet

Dlaczego?
Dlaczego nie chcesz pomóc sobie?
Czy to przez to że musiałaś sie ja zawsze zajmować?
kafka
Offline

Myśli samobójcze

przez Monar 02 lip 2012, 12:40
Bellatrix cital i trittico cr... Ale powinnam chyba już czuć jakieś zmiany, a ja żadnych nie odczuwam. Jest nadal tak samo... To placebo O.o
kafka nie chcę być egoistką, muszę jej pomóc, bo to moja matka, rodziny się nie wybiera... A sobie też próbuję pomóc, chodząc do terapeuty i zażywając leki, mimo to jest mi ciężko, bo rodzina nic o tym nie wie. No ale nie chcę ich obarczać dodatkowymi problemami. Dobrze, że mam przyjaciół, bez nich pewnie już by mnie nie było... Choć i oni czasami, mam wrażenie, nie potrafią mnie zrozumieć...

PS. Ja wszystkimi w domu muszę się obchodzić jak z małymi dziećmi, czasami mam wrażenie, że to ja jestem głową rodziny... Matka jak nastolatka, pije, brat starszy ode mnie, a ćpie... A tata nic nie robi. Ech. No i jeszcze te teksty typu: "Jesteś taka sama, jak Twoja matka..." :why: :why:
Monar
Offline

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez andre143waw 02 lip 2012, 13:32
na mnie antydepresanty wogole nie dzialaly, moze nie byly głownie na depresje, ale nie dzialaly, bralem w swoim zyciu Alvente, sulpiryd, xetanor, perazin, zadnych efektow. Za to wpływ otoczenia, ludzi z ktorymi przebywalem, i zajecia miały ogromny wpływ na poprawe samopoczucia. Moje stany depresyjne sa wywoływane przez nerwice z ktora sie borykam, w duzym stopniu odsunąłem sie od ludzi a samotnosc to taka straszna trwoga, ogarnia mnie, zabija mnie ;p, Teraz jako ostatnia deska ratunku wyjezdzam do wawy do kliniki nerwic na dzienne i bede sobie mieszkal w wawie, przez ten okres czasu bede chcial poznac ludzi ile sie tylko da bo oni sa dla mnie lekarstwem jak i choroba ;) lecz dłuzej nie chce tak życ, skacze na głeboką wode, bede stawial czola problemom ;)
Gdybyś miał jeden strzał, lub jedyną szanse by zdobyć to czego pragniesz, wykorzystałbyś ją czy po prostu pozwolił jej się wyślizgnąć ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
203
Dołączył(a)
04 maja 2012, 13:30
Lokalizacja
Z głową w chmurach

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Abbey 02 lip 2012, 16:10
Kolejny z tych dni, gdy mogłabym to zrobić... :evil: :evil: ale jakieś cholerstwo mnie powstrzymuje
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Artemizja 02 lip 2012, 18:43
Monar, niekoniecznie-każdy organizm reaguje inaczej.Poczytaj na forum wątki odnośnie tych leków,a zobaczysz,że ludzie różnie reagują...

Abbey, co się dzieje,Paulinko?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Myśli samobójcze

przez Monar 02 lip 2012, 20:50
andre143 ja mam tak samo, jak jestem w domu, w swoim pokoju i otacza mnie... no właśnie nic, wtedy nie mam nikogo oprócz siebie, doskwiera mi samotność, to strasznie myśli zaczynają być czarne... A jak jestem ze znajomymi to od razu morda mi się cieszy, ale nie wiem, czy ja się tak naprawdę cieszę, czy tylko jest to dobra mina do złej gry... Pozorny uśmiech. Jeśli Tobie pomagają ludzie, to dajesz do nich, nie ma to jak zdrowe lekarstwo ^^
Monar
Offline

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Abbey 02 lip 2012, 20:52
Bellatrix, po prostu mam tego dość :?
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Artemizja 02 lip 2012, 22:15
Abbey, czego konkretnie?Może jak wyrzucisz to z siebie,to choć na chwilkę poczujesz ulgę?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez andre143waw 02 lip 2012, 22:25
Monareczko ;) na stany depresyjne tak pomaga, bo one sie pojawily jak stopniowo sie odsowalem od ludzi. natomiast mam tez swego rodzaju lęki spoleczne, ta nerwica.... ogolnie mam w planach cos zmienic w tym roku ze swoim zyciem, skocze z bardzo wysokiego bloku... do bardzo głebokiej wody, albo wypłyne albo zaplatam sie w w roslinnosci morskiej ewentualnie starej porzuconej sieci rybackiej ;) ale jestem zdecydowany na taki skok... ;) bo juz nie chce stac na tej krawedzi z ktorej nie wynika nic dobrego

mnie sie wydaje ze ty jestes bardziej zmeczona tą sytuacja, i masz po prostu taki etap w zyciu ze masz jakies zalamanie nerwowe bo ilez mozna tak życ, ale czy to juz depresja, np sadzac po sobie skoro poprawia mi sie pod wplywem normalnego lepszego zycia to moze to jeszcze nie depresja ktora nie reaguje na pozytywne badźce? nie wiem,


ps.
jeszcze będzie przepięknie ;)
Ostatnio edytowano 02 lip 2012, 22:28 przez andre143waw, łącznie edytowano 1 raz
Gdybyś miał jeden strzał, lub jedyną szanse by zdobyć to czego pragniesz, wykorzystałbyś ją czy po prostu pozwolił jej się wyślizgnąć ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
203
Dołączył(a)
04 maja 2012, 13:30
Lokalizacja
Z głową w chmurach

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do