Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez .Kinga. 11 maja 2012, 16:03
em.. każdy sposób dobry, ale akurat ten do mnie nie przemawia.
Wiem co to bezsenność,depresja,autoagresja,samotność,huśtawki nastrojów,brak tożsamości,bezsilna rozpacz i gniew,bezpodstawny lęk i podejrzenia oraz porażka. Wiem co to radość i pasja.

http://www.youtube.com/watch?v=_N_Ck1KcAEo - dla Was wszystkich chwila wytchnienia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
21 maja 2007, 17:30
Lokalizacja
W-wa

Myśli samobójcze

przez rafka 11 maja 2012, 16:12
.Kinga. napisał(a):em.. każdy sposób dobry, ale akurat ten do mnie nie przemawia.


a konkretnie???
rafka
Offline

Myśli samobójcze

przez Adam Smith 11 maja 2012, 16:19
rafka, z takim podejściem , nie powinniśmy leczyć się u psychologa bądż psychiatry , tylko u egzorcysty :)
Adam Smith
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez .Kinga. 11 maja 2012, 16:21
Myślę że to kwestia wiary. Ja w domu pod tym kątem miałam straszny fałsz, może dlatego taka niechęć, bo moja mama jest katechetką a doprowadziła swoje dzieci do marnych skutków, moja siostra ma anoreksję a ja zaburzenia osobowości. Jej postawa miała w sobie dużą dozę ignorancji : wy się nie martwcie, wszystko będzie u was dobrze, bo ja się z Was dużo modlę. A wystarczyło zamiast tych modlitw okazywać nam miłość.
Wiem co to bezsenność,depresja,autoagresja,samotność,huśtawki nastrojów,brak tożsamości,bezsilna rozpacz i gniew,bezpodstawny lęk i podejrzenia oraz porażka. Wiem co to radość i pasja.

http://www.youtube.com/watch?v=_N_Ck1KcAEo - dla Was wszystkich chwila wytchnienia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
21 maja 2007, 17:30
Lokalizacja
W-wa

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez SadSlav 11 maja 2012, 16:31
Tomcio Nerwica napisał(a):rafka, z takim podejściem , nie powinniśmy leczyć się u psychologa bądż psychiatry , tylko u egzorcysty :)

No właśnie. W ten sposób kwestionuje się chorobę na rzecz kuszenia, co nie jest raczej dobrym motywatorem do przeciwdziałania prawdziwemu defektowi ludzkiej psychiki.
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

Myśli samobójcze

przez rafka 11 maja 2012, 16:33
Racja .Kinga.
W moim życiu spotkałam osoby wierzące. Bo chciałam poczuć ''miłość bożą''. Poczuć się akceptowana.
Myślę, że twoja mama wiele skrywała i wszystko być może chciała wytłumaczyć sobie Bogiem.
A wy z siostra jesteście tego odzwierciedleniem.
To takie nieodpowiednie podejście do wiary.
Mnie np. chcieli zrobić ''ewangelizatorem''. Zgroza!
Rozumiesz wciągnąć w pielgrzymki.
Na takie osoby trzeba uważać bo ich wiara jest wykrzywiona i dlatego mogą w ten sposób krzywić innych.

Z tego co zauważyłam to też pewne rzeczy u moich rodziców nie widziałam, ale ''objawiają się u mnie''.
Jeśli ja sobie z czymś nie radzę tz. że oni sobie też z tym nie radzą wiec nie potrafią pomóc.

Moim zdaniem trzeba uciekać od takich osób które chciałaby tylko ''nawracać'', czy mówić ''co źle się robi''.
Znajoma chciała mnie wciągnąć do neokatechumenatu. Zgroza!
Czasem spotka się wierzących którzy nie mają takich ''odwałów'' i jakoś potrafią zrozumieć.

-- 11 maja 2012, 16:37 --

SadSlav napisał(a):
Tomcio Nerwica napisał(a):rafka, z takim podejściem , nie powinniśmy leczyć się u psychologa bądż psychiatry , tylko u egzorcysty :)

No właśnie. W ten sposób kwestionuje się chorobę na rzecz kuszenia, co nie jest raczej dobrym motywatorem do przeciwdziałania prawdziwemu defektowi ludzkiej psychiki.


Racja niektóre przypadki tego wymagają.
Ale zauważ ile człowiek sobie sam robi krzywdy przez takie myśli.
Później nie masz sił na nic. Sam siebie katujesz.
Cóż ci psychiatra powie. Czy jaka kol wiek tabletka uzdrowi Ciebie.
Masz na to jakiś sposób??? czy wolisz pogrążać się w nicości???
rafka
Offline

Myśli samobójcze

przez Adam Smith 11 maja 2012, 16:53
rafka, po prostu mam inne podejście , jeśli nie uważam , że to szatan jest odpowiedzialny za mój stan zdrowia to znaczy że pogrążam się w nicość ? . Wychodzę z założenia , że na depresje wypływają takie czynniki jak środowisko , silne sytuacje stresowe np zmiana pracy , bądż awans , który jest wydarzeniem pozytywnym jednak , dochodzą nowe obowiązki , większe oczekiwania , większa odpowiedzalność . Dużo role odgrywają tu zaburzenia myślenia , czyli myśli typu " nie poradzę sobie , to chyba mnie przerosło " , pytanie brzmi skąd się biorą takie przekonania ? . Być może wpływa na to ma wychowanie , niska samoocena czy nie zdolność przystosowania się do nowej sytuacji . Ważne by spojrzeć na wiele spraw z innej perspektywy , nie jest to łatwe , ale można zmienić myśli , które nas ograniczają , te które towarzyszą nam od lat . Tu nie chodzi o tabletki , sam nie jestem ich zwolenikiem , tu chodzi o zmianę nastawienia , tak by spojrzeć na pewne sprawy z innej perspektywy , być może to dlugi proces , być może nam samym będzie trudno , dlatego potrzebny jest terapeuta . Do tego mogą dochodzić predyspozycje genetyczne , ktoś w naszej rodzinie mógł chorować na depresje i przeszło to na nas . Jest wiele rozwiązań , wiara w Boga może pomóc , ale wydaje mi się , że decydują tu rzeczy bardziej przyziemne .
Adam Smith
Offline

Myśli samobójcze

przez rafka 11 maja 2012, 17:08
Masz rację. Rodzina, środowisko, własne przemyślenia, zmiany.
Diabeł też ma w tym swój udział.
Bóg pomaga.
Ale powiedz mi ile osób tak naprawdę chce wyjść z choroby?
Człowiek sam nie daje sobie pomóc.
mówię: - nie pal papierosów. A co tam dalej pali.
I powiedz mi teraz. Nałóg jest silniejszy. Dlatego przetłumaczenie takiemu człowiekowi jest trudne.
Są ludzie którzy boj się puścić brzytwy.
I Bóg mówi do takiego człowieka.- Podaj mi rękę.
A taki człowiek woli siedzieć w swojej jaskini z jadowitymi wężami. A co tam ciepło jest.



Rozwaliło ci się życie. Wiesz dlaczego bo zbudowałeś je na piasku.
Piasek czyli: słabość, trzymanie się kurczowo zranień, toksycznych ludzi, przeszlości
rafka
Offline

Myśli samobójcze

przez Adam Smith 11 maja 2012, 17:29
To zależy jak interpretujesz , wpływ Boga na swoje życie . Wielu ludzie , ten wpływ Boga , interpretuje błędnie , dlatego że uważają go za lek na wszystkie swoje problemy . Myślą , że modlitwa im pomoże , a zapominają o działaniach , czyli to działa na zasadzie " nie radze sobie , więc sie pomodlę to może mi pomóc" , dla mnie to ucieczka , od odpowiedzialność za swoje życie. To nie Diabeł jest , przyczyną naszych problemów , tylko złe wzorce , które wpoili nam rodzice , bądż środowisko w którym się obracamy . Jeśli przebywamy wsród pesymistów , sami nabywamy takie nawyki myślowe , że w różnych sytuacjach najpierw zaczynamy dostrzegać minusy , a dopiero póżniej zauważamy plusy , z tym , że minusy są przez nas wyolbrzymiane , a zmniejszamy znaczenie plusów . Jeśli zbudował się życie na słabość , to nie znaczy , że nie można tego zmienić , najpierw trzeba postawić nowe fundamenty , czyli wyznaczyć sobie cele , postarać się poznać swoje potrzeby , zrozumieć problemy , obmyślić plan działania i zacząć budować od początku . A do tego stopniowo zmieniać swoje przekonania , negatywne myśli i błędne interpretacje siebie , ludzi czy świata . Następnie nauczyć się inaczej reagować na porażki , znależć usterki w danej sytuacji , przeanalizować je i zacząć naprawiać , a nie myśleć " tego nie da się naprawić , nie dam sobie z tym rady ".
Adam Smith
Offline

Myśli samobójcze

przez rafka 11 maja 2012, 17:50
Bóg pomaga. stawia na naszej drodze odpowiednie osoby. Nawet jeśli w jakiejś grupie jest tylko ''jedna osoba''
która Cie rozumie i widzisz że ma dobry wpływ na ciebie.
To warto już zostać.
Nikt nie powiedział, ze będzie łatwo. Każdy z ans ma inny krzyż.
Bóg pozwala na pewne wydarzenia w naszym życiu dla ''umocnienia'', ''zmiana'',''nauka przebaczenia'', aby inni zauważyli.
Psychologia nie da się wszystkiego wytłumaczyć. Czy człowiek jest wstanie cie uzdrowić? Nie.
Chyba, że jakiś cudak który bierze za to pieniądze.
Ludzie walą pieniądze w rzeczy które im wcale nie pomagają.

A jednak są takie przypadki. Bóg chce człowieka ''uzdrowić'', ''podźwignąć'', ''pocieszyć''.
A człowiek wciąż myśli tak. - i tak to mi nic nie da.
Psychologowie są powołani aby pomagać ale nie są cudotwórcami.
wiele ludzi chodząc na ''terapię'' rozczarowuje się, że dana terapeutka nie pomogła tak jakby tego dany człowiek chciał.
a wiesz dlaczego? bo tak naprawdę każdy z ans wie co chce. Chyba że szukasz osoby która ci powie.
Tak dobrze myślisz zrób tak. Takiego potwierdzenia.

Bóg nie musi każdej modlitwy wysłuchać.
Mogę prosić o to i o to. Nie dostaje tego co chce, ale dostaję co innego.
Depresja może tez człowieka chronić. Możesz przez swoją chorobę wiele wytłumaczyć innym, uświadomić ich.
Otwierasz się wtedy na innych na ich problemy w ten sposób możesz poznać bardzo wartościowe osoby.
To jest ''miłość bliźniego'' i troska o drugiego człowieka.

Spotkałam w swoim życiu ludzi którzy są wierzący i chodzą do psychiatry, psychologa. Nawet ksiądz był.
rafka
Offline

Myśli samobójcze

przez Adam Smith 11 maja 2012, 18:14
Tu wszystko sprowadza się do interpretacji , pomaga ci to w ten sposób , bo nadałaś swojej wierze duże znaczenie . To niestety psychologia też tłumaczy , ateiści z powodu braku wiary , nie muszą cierpieć , bo pomaga im co innego . Oni np większe znaczenie nadają terapii albo lekom , i pomaga im to w takim samym stopniu jak tobie wiara . Nie ma w tym nic złego , każdy ma swój sposób , na swoje problemy , tylko trzeba uważać by wszystkich swoich zdarzeń w życiu , takich jak zwycięstwa , porażki , emocje , czy sytuacje nie przypisywać wierze . Jeśli chorujesz na depresje możesz pomyśleć , że Bóg ją na ciebie zesłał , żeby coś ci uświadomić albo cie ukarać , ja myślę że decydują tu inne czynniki i odpowiedzialni za nie są ludzie oraz sytuacje z którymi sobie nie radzimy. Do tego leczenie farmakologiczne przynosi efekty , psychoterapia też , ich skuteczność jest udowodniona , co do wiary nie wiadomo ile uzdrowiła osób z nerwicy bądz innych zaburzeń . Ważne by podjąć leczenie , zaufać ludziom i ich metodom , a wiara będzie pomocna , tylko , że ona bez wsparcia nauki nas nie wyleczy .
Adam Smith
Offline

Myśli samobójcze

przez kaczanov 11 maja 2012, 18:16
Bóg mówi do nas kiedy wyłączamy umysł i myślenie. Pojawia się wtedy bezwarunkowa radość istnienia i naturalny stan, tak jak u dzieci. Kiedy włącza się intelekt, jesteśmy zniewoleni przez egotyczny umysł, który udaje naszą tożsamość. Jest mega sprytny, ale jest iluzją.

http://www.youtube.com/watch?v=k25xkzbZY30
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
10 lut 2012, 16:29

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez .Kinga. 11 maja 2012, 18:36
rafka napisał(a):Czy człowiek jest wstanie cie uzdrowić? Nie.
Chyba, że jakiś cudak który bierze za to pieniądze.


Mi osobiście bardziej pomógł człowiek niż Bóg. Gdzie ten Bóg?

rafka napisał(a):A jednak są takie przypadki. Bóg chce człowieka ''uzdrowić'', ''podźwignąć'', ''pocieszyć''.
A człowiek wciąż myśli tak. - i tak to mi nic nie da.


Jakby mnie chciał uzdrowić, podźwignąć albo pocieszyć to by to zrobił. Nie robi tego.
Osobiście mam gdzieś wszystkie te opowiastki o Bogu i Diable. Jestem zła, ze powołał mnie do życia.Zła, ze skazał mnie na istnienie. Nie chcę tego. O to wygląda tak, jakby on sobie nas stworzył do zabawy.
Wiem co to bezsenność,depresja,autoagresja,samotność,huśtawki nastrojów,brak tożsamości,bezsilna rozpacz i gniew,bezpodstawny lęk i podejrzenia oraz porażka. Wiem co to radość i pasja.

http://www.youtube.com/watch?v=_N_Ck1KcAEo - dla Was wszystkich chwila wytchnienia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
21 maja 2007, 17:30
Lokalizacja
W-wa

Myśli samobójcze

przez rafka 11 maja 2012, 20:40
Myśl co chcesz ja pozostaje przy swoim zdaniu.
Mi wcale nie jest ciepło, miło i przyjemnie. Też cierpię.
Na pewno moja sytuacja od twoje różni się.

Wiem że źródłem ''problemów'' nie jest Bóg, ale człowiek.
Mi ludzie też wyrządzili krzywdę. Ale są i byli ''dobrzy ludzie w ''moim życiu''.

Myślę, ze swoją złość projektujesz na Boga. Nie tędy droga.

A czy kiedykolwiek powiedziałaś matce co cie denerwuje co cie rani?
rafka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do