Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Avatar użytkownika
przez bakus 27 lip 2007, 20:11
Ja nie mam tylko "tego" w głowie...
Ja mam zainteresowania, ale nie mam dużych możliwości ich realizowania, głównie przez żałość naszego kraju a szczególnie mojego miasta.
Aktorstwo. Zapisałem sie na zajęcia aktorskie do jedynego jak dotąd miejsca, które ma coś z tym wspólnego
w moim mieście, to poziom odbywania się zajęć jest mniejszy niż zero. Towarzystwo niby ok,
ale ja nie potrafię się przed nimi otworzyć, a czasu z nimi spędzać poza zajęciami też nie mam
zamiaru bo to tylko alkohol. Dlatego nie zostaje w tym kraju. Bede dążył do spełnienia marzeń, ale nie tu.
Może nawet do Stanów sie wybiore za jakieś 5 lat, ale puki co to tutaj maturka i za granice dorobić się czegoś i podszkolić angielski.
Jakie ja mam mieć wymagania wobec dziewczyny?? Musi mi sie podobać, mieć charakter i rozumieć mnie. Nic więcej.
I nie mówcie, że mam pewnie jakiś ideał na myśłi, bo jest pełno dziewczyn, które widuje na ulicy, które mi się
podobają. Heh ale gdzie mi do wymagań skoro niezależnie od tego jaka jest dziewczyna to nic we mnie nie widzi??
Im dłużej nikt nie zwraca ma mnie uwagi, tym bardziej mam wrażenie, że nie jestem godny żadnej,
niezależnie od tego jaka jest. Sam też jestem łajzą bo sie boje podejść do dziewczyny i ją gdzieś zaprosić gdziekolwiek bo
boje sie, że jak będziemy razem to mnie upokorzą jakieś kozaczki. A to oznacza, że bym bał się z nią gdziekolwiek wychodzić.
Czy to nad jezioro, czy do kina, czy na spacer, czy gdziekolwiek indziej. Boje sie, że nie jestem jej warty.
Bede chodził do psychologa z tym strachowym problemem, może cos pomoże. Jak nie, to ja nie wiem co to będzie...
Będe sam do któregoś roku, życia, do momentu, aż mi odbije i zmienie swój charakter.
Jednak potem będe nazywany przez kobiety (Przepraszam za słowo) "skurwielem", który chodzi na panienki i nie szanuje kobiet. Heh podczas gdy
teraz jestem zupełnie inny, to mnie wszystkie olewają...
I nie gadajcie, że "szukam na siłe" bo wcale tak nie jest.
Ostatnio edytowano 08 lis 2007, 02:44 przez bakus, łącznie edytowano 1 raz
Świadomość człowieka jest tragicznym błędem ewolucji - https://www.youtube.com/watch?v=nYvU5vDvPD0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
724
Dołączył(a)
15 lip 2007, 15:48

przez top23 27 lip 2007, 21:12
Ładnie to opisałeś z tym "skurwielem". Teraz obaj jesteśmy porządni, szanujemy kobiety i co z tego mamy? Oprócz wypowiedzi co niektórych jacy to jesteśmy wspaniali to nic z tego nie mamy, nawet te co tak nas chwalą nie uważają nas za facetów i mogą nam zaoferować co najwyżej przyjaźń. Właśnie mnóstwo takich chamów to byli porządni, uczuciowi faceci którzy albo zostali przez jakąś zranieni albo mają podobny problem do naszego.
Jeśli chodzi o aktorstwo to jakby Ci się udało nim zostać, to nie miałbyś żadnych problemów ze znalezieniem dziewczyny, bo to one same by Cie rwały :P . Jest jednak pewien minus- one będą leciały tylko i wyłącznie na sławę i kasę, a podobać im się nie będziesz jeśli teraz im się nie podobasz, choć z drugiej strony facet z wysoką pozycją społeczną jest na pewno o wiele seksowniejszy dla kobiet ;) .
Ja również nie chcę poważnego związku, gdyż mimo iż jestem znacznie starszy i wielu facetów w moim wieku już się żeni, to ja jeszcze nie jestem do tego gotowy i długo długo nie będę. Ja wiem, że zaraz znowu jakaś dziewczyna z forum napisze, że nie ma żadnego znaczenia to czy ktoś miał 10 związków czy ani jednego, ale ja uważam inaczej. Jak znajdę "tą jedyną" to zawsze się będę zastanawiać jakby to było z innymi i prędzej czy później doszło by do zdrady.
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
10 cze 2007, 23:39

przez Pstryk 28 lip 2007, 09:57
Chłopaki, wasze pragnienie posiadania kobiety (w rozumieniu jak najbardziej pozytywnym!) zaczyna być chorobliwe! Wasze życie skupia się wyłącznie (tak to wygląda) na czekaniu aż ta druga połowa się znajdzie. Chłopaki, życie nie polega na czekaniu! Wyjdźcie do ludzi, zajmijcie się czymś, bądźcie a to samo Was znajdzie! Uszy do góry chłopaki!

Wiem to z autopsji, że każda potwora znajdzie swojego amatora! :D
Pstryk
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez top23 28 lip 2007, 10:56
Chorobliwe? Może i masz racje, ale każdy facet na naszym miejscu, a szczególnie na moim bo już trochę lat mam, zacząłby świrować.
Jeśli chodzi o wychodzenie do ludzi, to w tym problem, że każde takie wyjście dajmy na to do dyskoteki zakończonekolejnym niepowodzeniem strasznie mnie dołuje. Do niedawna sporo próbowałem, chodziłem na "randki", do dyskotek i nic. Dziewczny same nie zaczną mnie podrywać, a ja nie mam odwagi żeby sam przejąć inicjatywę i tu jest pies pogrzebany.
Tak to już jest, że osoby spokojne uczuciowe jakie rzekomo preferujecie jeśli nie wyglądają jak dwumetrowi super przystojniacy i mają tę cholerną "przyjemność" bycia nieśmiałym to mają przechlapane
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
10 cze 2007, 23:39

Avatar użytkownika
przez bakus 28 lip 2007, 11:16
Top23 ty przynajmniej nie boisz sie isc na dyskoteke... Ja unikam.
A bethi, to zasugerum mi coś do roboty, bo pisze, że mam zainteresowania, ale nie moge ich realizować, tak wiec?? Weź pod uwagę tez fakt, że mam problemy z nawiązywaniem kontaktów z nowymi ludzmi.
Świadomość człowieka jest tragicznym błędem ewolucji - https://www.youtube.com/watch?v=nYvU5vDvPD0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
724
Dołączył(a)
15 lip 2007, 15:48

przez top23 28 lip 2007, 11:21
bakus a wiesz dlaczego prowokujesz innych ludzi? Przecież tu nie chodzi o samą posturę, znam osoby o wiele niższe, chudsze niż Ty, a chodzą często na imprezy i pobici nigdy nie są, nikt ich nie zaczepia. Może masz zły styl ubierania albo coś.
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
10 cze 2007, 23:39

przez Pstryk 28 lip 2007, 11:54
Bakus znam osoby z tym problemem. Sama nie rozumie, jak to się dzieje, że obrywają za nic. Może są za porządne ;) i tym prowokują innych. Tu nie wiem co doradzić. Może przytocz jakąś konkretną sytuację i będzie łatwiej się czegoś "dopatrzeć".
Nie rozumie dlaczego nie mógłbyś realizować swoich zainteresowań. Co stoi na przeszkodzie? Może znajdziemy rozwiązanie albo alternatywę ;)

Top, a może Ty szukasz w złych miejscach? Jak to jest, że na dyskotece masz śmiałość poznać dziewuchę a na co dzień nie? Tak to zrozumiałam, jak się mylę to mnie popraw. Z nieśmiałością też można sobie poradzić. Z czym masz największy problem w pierwszym kontakcie?
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez bakus 28 lip 2007, 12:23
Bethi, nie moge realizować. Chce zostać aktorem, chce grać w filmach i w tym celu pragne wyjechac za granice i dostac sie na jakies zajecia, studia a potem po castingach sie szwendac, poszukiwac agenta itp. Jednak, teraz jestem jeszcze w lic i maturka mnie czeka. W miedzy czasei jednak wolałbym cos robic. Ucze sie tekstów z filmu np. i je powtarzam, gram sam, ale to nie to. Chodze na zajęcia ale ich poziom prowadzenia jest żaden. Nic nie robimy, kompletna olewka... Tylko wódka im we łbie.

Teraz sytuacje.
- Ide korytazem szkolnym i niespodziewanie bierze mnie za "szmaty" jakis łysy kozak i drze sie na mnie niewiadomo za co... Następnego dnia dopada mnie z innym kumplem(obaj są o dwie głowy wyzsi i o 40 kilogramów szersi...) i dają mi po pysku, bo wkrecili sobie, że sie z nich śmiałem.
- Ide przez miasto i koles za mną nadepnął mi na buta. Ja byłem na z jedynm kumplem i 3 kolezankami z klasy. Nadepnął mi na buta i bluzgał mnie ze az zal, bo podobno ja źle chodze... Był z kumplem. Obaj o głowe wyzsi i szersi. Nie doszło do niczego ale prawie...
- Jestem w miescie z kolega i dwona kolezankami z klasy i rzuca mnie jeden koles(tez był z kumplem) kasetą magnetofonową w plecy. I zaczeli mnie pojezdzac... tez do niczego nie doszło ale parawie prawie...


Tyle wystarczy mysle...

Ubieram sie jak najbardziej normalnie i nic mnie nie wyroznia z tłumu.
Ostatnio edytowano 08 lis 2007, 02:45 przez bakus, łącznie edytowano 1 raz
Świadomość człowieka jest tragicznym błędem ewolucji - https://www.youtube.com/watch?v=nYvU5vDvPD0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
724
Dołączył(a)
15 lip 2007, 15:48

przez Pstryk 28 lip 2007, 12:43
bakus napisał(a):Chce zostać aktorem, chce grać w filmach

Piękne, oryginalne marzenie i uważam, że wcale nie jest takie nierealne. W Polsce też są szkoły aktorskie. To świetnie, że chodzisz na kursy i sam pracujesz w tym kierunku. Uważam, że robisz wiele. Poszukaj na necie - na pewno są jakieś stronki promujące lub zajmujące się tym tematem! Wiele można tam zyskać z wiedzy i w dodatku można polapać kontakty! Odkładaj sobie już powolutku na ten wyjazd. Jak na obecną sytuację (liceum, matura) to robisz naprawdę wiele chłopie. A może jakiś teatr amatorsko? Na początek. Masz wieele możliwości. Jeśli tego naprawdę pragniesz - a wydaje mi się, że tak - to jesteś na dobrej drodze! A może jakieś rólki drugoplanowe czy cuś w tym rodzaju? Co szkodzi już wybierać się na castingi ot choćby dla zobaczenia jak to jest. W trakcie zawsze można się coś poduczyć :D

Co do sytuacji, no tak jak myślałam, mój kolega ma podobnie. Zawsze mu powtarzam, żeby niepotrzebnie się nie pienił. Są pewne sytuacje w życiu, w których warto ustąpić. Na pewno nie warto plątać się w bijatykę. Po tym może zostać nie tylko ślad na ciele ale i w papierach ;)
Ustępując takiemu palantowi nie umiejszasz siebie. Każdy, kto Cię zna i na czyjej opinii Ci zależy Cię zrozumie i poprze. Nienawidzę typów tego rodzaju. Jak na te sytuacje reagują Twoi znajomi?
Pstryk
Offline

przez top23 28 lip 2007, 12:51
bakus rzeczywiście są osoby, które ściągają problemy bez wyraźnego powodu, mają w sobie coś takiego, co prowokuje ludzi i Ty chyba to masz :? . Ogólnie nieprzyjemna sprawa.

bethi mylisz się. Nie można ciągle schodzić ludziom z drogi. Która kobieta zechce faceta, którym wszyscy pomiatają i który nie potrafi się postawić.
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
10 cze 2007, 23:39

przez Pstryk 28 lip 2007, 13:16
Nie chodzi o schodzenie z drogi a potraktowanie sytuacji z głową.
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez bakus 28 lip 2007, 13:30
Pierwsza sytuacja, to było tak, że pierwszego dnia to mne na korytazu dowrali szkolnym i pełno osób to widziało a potem przed całą klasą byłem upokorzony... bo konczyliscmy lekcje a drowali mnie na dworzu. Ale było minęło i nikt mi tego nie wypomina. Właściwie to nawet z kolesiem, który mi wlał się potem dogadałem bo kibel zaliczył i chodził przez 2 miechy ze mna do klasy. Cóż za szczęście... akurat do mojej klasy na 8 musiał dojsc.
Znajomi zapomnieli o tym, ale uraz we mnie został bo to jedna z wielu takich sytuacji.

Kolejne sprawy te na mieście, to jak jestem z kimś właśnie to nie trace głowy, nie owijam sie w kłębek i pokazuje, że sie boje tylko nie zwracam na nich uwagi. Ale jakby przyszło co do czego(czego sie właśnie boje) nie dałbym rady pokonac takich kolesi... i wtedy by było nie za wesoło. Ale też takie unikanie i pozwalanie sobie na gnojenie mi nie podoba sie :/

Znajomi?? No właśnie nie widzą we mnie jakiegoś bojkowatego frajera, ale odbieraja mnie jak delikatnego chłopczyka, który nie da sobie rady w życiu. Przynajmniej na początku. Teraz już może mniej, bo sie buntować zacząłem od połowy drugiej klasy... Ale moim najlepszym kumplem ze szkoly jest właśnie koles ktory ma 170cm i on nie przyciąga kłopotów, ale zdaje sobie sprawę z tego, że on tez by nic nie zrobił w takiej sytuacji wiec mnie rozumie.
Świadomość człowieka jest tragicznym błędem ewolucji - https://www.youtube.com/watch?v=nYvU5vDvPD0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
724
Dołączył(a)
15 lip 2007, 15:48

Avatar użytkownika
przez inez3 30 lip 2007, 11:57
top23 napisał(a):bethi mylisz się. Nie można ciągle schodzić ludziom z drogi. Która kobieta zechce faceta, którym wszyscy pomiatają i który nie potrafi się postawić.


top, znowu wszystko podciagasz do jednego. a moze warto by robic cos dla siebie, a nie myslec "co by zrobila moja laska, pewnie pomyslalabym, ze jestem frajerem". na prawde to troche obsesyjne zaczyna byc.
moj facet mnie nie oklamal, od poczatku wiedzialam co i jak i wcale nei uwazalabym go za bieudacznika, bo nie spal z zadna laska. zrozum, ja nie postrzegam ludzi przez taki pryzmat.

bakus eh, niestety sa ludzie i ludzie... takim łysym sie nudzi, nic w zyciu zapewne nie osiagneli badz nieosiagna, wiec trzeba sie jakos podbudowac, np. komus wlac. jakie to puste.
musisz jakos uwierzyc w siebie, pracowac nad tym. malymi krokami mpodchodzic do ludzi. musisz zrozumiec, ze wcale nie jestes taki jakim widza cie inni czyli malym, wrazliwym chlopczykiem.
twoja pasja, aktorstwo to super sprawa. nawet tym moglbys kogos zainteresowac. nie ma w twoim miescie jakichs warsztatow teatralnych? tam moglbys sie spelniac i od razu poczulbys sie lepiej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

przez Pstryk 30 lip 2007, 19:42
bakus napisał(a):Właściwie to nawet z kolesiem, który mi wlał się potem dogadałem bo kibel zaliczył i chodził przez 2 miechy ze mna do klasy. Cóż za szczęście... akurat do mojej klasy na 8 musiał dojsc.

Jak to się mówi: każda krzywda się wróci, prędzej czy później! :lol:

bakus napisał(a):ak jestem z kimś właśnie to nie trace głowy, nie owijam sie w kłębek i pokazuje, że sie boje tylko nie zwracam na nich uwagi. Ale jakby przyszło co do czego(czego sie właśnie boje) nie dałbym rady pokonac takich kolesi... i wtedy by było nie za wesoło. Ale też takie unikanie i pozwalanie sobie na gnojenie mi nie podoba sie :/

Myślę, że masz już takie doświadczenie w tych sprawach, że potrafisz stosownie wyczuć sytuację: czy można/warto się stawiać. Nie wiem szczerze, co Ci doradzić - konkretnie. Myślę, że trzeba po prostu mieć głowę na karku i racjonalnie oceniać sytuację. Fakt, pozostaje uraz i nieprzyjemne uczucie upokorzenia (?), ale sam powiedz, czy możesz zrobić coś więcej?

bakus napisał(a):No właśnie nie widzą we mnie jakiegoś bojkowatego frajera, ale odbieraja mnie jak delikatnego chłopczyka, który nie da sobie rady w życiu.

No i tu ich błąd. Dlaczego miałbyś niby nie dać sobie w życiu rady? Uważam, że wręcz przeciwnie. Zaleczy kto co bardziej ceni :?

Być może oni widzą, że nie jesteś pewny siebie. Może siłownia pomogłaby na odczepne?
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do