Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Myśli samobójcze

przez Stylow 01 gru 2011, 22:52
Noopii, za młoda jestem na takie...?
Tak, wiem, nie mogę miec nerwicy. NFZ tak twierdzi. :shock:
Stylow
Offline

Myśli samobójcze

przez Nel 01 gru 2011, 22:58
Mirabeleee napisał(a):dune, trafne spostrzeżenie..
Bóg sam powinien trafić do piekła..?
I to jest właśnie logika wiary chrześcijańskiej,a raczej jej brak.


no i sama widzisz jaki mamy fundament...ojciec mordujący syna....
a jest samą miłością
popychający innego ojca do zabójstwa
( Abraham i Izaak)
nie wiem gdzie powinien trafic Bóg...
za wiele innych rzeczy
ale ja mam inną teorię...
nasz swiat to był prototyp...
nieudany
Bóg juz dawno sobie poszedl
do tego który mu sie udał....
inaczej nie byłoby tu tak jak jest :(


i zaraz dostane osta ....
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Myśli samobójcze

przez Stylow 01 gru 2011, 23:01
dune, daj spokój, to się wiąże.
Śmierc i Bóg. Juz wiem czemu nie mogę się z nim dogadać, poprostu sobie poszedł... :roll:
Idę się wosu uczyć, cóż.
Stylow
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Myśli samobójcze

przez Noopii 01 gru 2011, 23:03
Nalezy sie:)mam myśli samobojcze jak was czytam:)

-- 01 gru 2011, 23:07 --

Tak do wosu mała chodzilo mi o to ze szkoda twojego mlodego umyslu na mroczne mysli...powinnas cieszyc sie zyciem..zaslugujesz na to..i przykro mi ze tak nie jest..mykaj do wosu:)
Noopii
Offline

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Asteckax3 04 gru 2011, 04:05
Zauważyłam że nikt nie patrzy do tematu o myślach samobójczych. Zaś ja mam dość podobne myśli jak i zachowania co sam Zachar. Ja mam największe kłopoty z rodzicami. Wieczne kłótnie o byle g*wno. Zawsze wciskanie mi że jestem najgorsza. I w końcu z tego mam chęć się zabić. Psychologa mam za koleżankę mojej matki. Oczywiście pomaga mi. Ale na krótko. Tne się dobre 10 lat. I nawet jak starzy to widzieli zawsze im mówiłam ze pies czy kto mnie wydrapał. Bo akurat mam 2 psy i 3 koty w domu więc zabawy bezliku , a ile ran po nich. No ale dobra, nie o tym mowa. Więc im codzienne większe kłopoty w rodzinie i z moim niedawno poznanym chłopakiem ( do tamtego czasu przyjaciel) , otrzymałam więcej problemów. Z nim problemy i z rodzicami. To się we mnie skumulowało z czego nikt mi nie jest w stanie pomóc. On się stara ale na marne. Zaś ja mu pomogłam. Rodzice to inna bajka. Od niepamiętnych czasów zawsze coś było. Robiłam za posłannika, za małą sprzątaczkę, za kucharkę i hu wie co jeszcze sobie wymyślili. Dość często mam ich dość. I gdy jadą do pracy , a ja zostaje sama w domu to nie ma rzeczy które nie są poobijane i nasączone moją krwią. Raz ze złości uderzyłam pięścią w drzwi, oczywiście drzwi się otworzyły zaś mi z rączki ładnie kapało. Byłam tak wkur.....że miałam chęć coś jeszcze rozwalić przy nawale emocji. Od tamtej pory mam depresje (prze zemnie stwierdzoną i nowo nazwaną depresję-samobójczą). Gdy jestem radosna, oznaka mego bólu. A gdy jestem smutna choć połowa widzi że jestem zła, dostaje tzw, dołka ,a potem depresji. a na sam koniec myśli samobójcze, które kilka razy wykonałam w połowie udanych jak i samookaleczenie. Nie wiem jak wy stwierdzicie, ale ja stwierdzam że mam blizny psychiczne, bez możliwości ratowania. Zaś rany fizyczne da się wyeliminować.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
04 gru 2011, 03:51
Lokalizacja
Ciepłowody, Dolny Śląsk

Myśli samobójcze

przez Stylow 04 gru 2011, 04:09
Asteckax3, załóż własny temat w dziale witam, tam pogadamy. Póki co polecam psychologa.
Stylow
Offline

Myśli samobójcze

przez nextMatii 04 gru 2011, 04:13
Tak?często tu pisze..chyba ze jestem nikt...mam dwa s za soba mysli takie tez ale to tylko mysli trzeba walczyc z nimi..sa rany ktore trudno dlugo sie goja..ale jednak pan czas robi swoje...
nextMatii
Offline

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Asteckax3 04 gru 2011, 04:15
No no ja tu dziś wpadłam, więc nie wim czy piszą czy niet. A tak w ogóle Mir, mam psychologa i g mi pomaga.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
04 gru 2011, 03:51
Lokalizacja
Ciepłowody, Dolny Śląsk

Myśli samobójcze

przez Stylow 04 gru 2011, 04:15
nextMatii, pan czas przykleja plasterek i przytula i wgl tylko sam rany nie zgoi..

-- 04 gru 2011, 03:17 --

Asteckax3, ja zaczęłam 'miec' psychologa. Razbyłam dopiero.Nie zdążyła mi jeszcze w niczym pomóc. Ale chcę pomocy, cóż.
Stylow
Offline

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Asteckax3 04 gru 2011, 04:44
A ja ową psycholog znam od 19 lat bo to jest koleżanka mojej matki co skończyła szkolę psychologii i teraz jest psychologiem, więc żeby komuś przez ja wiem 6-7 lat nie pomóc, to wiesz dość dziwne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
04 gru 2011, 03:51
Lokalizacja
Ciepłowody, Dolny Śląsk

Myśli samobójcze

przez Stylow 04 gru 2011, 04:59
Asteckax3, nic, zero?
Stylow
Offline

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Asteckax3 04 gru 2011, 05:04
Na chwilę może dzień radość że żyje. Na drugi pobudka i stwierdzenie "Po co ja żyje" i chodzę cały dzień nie do życia. Więc nie ma ratunku.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
04 gru 2011, 03:51
Lokalizacja
Ciepłowody, Dolny Śląsk

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez KissA 04 gru 2011, 07:59
Uwaga: Myśli samobójcze a ich Realizacja

Kiedyś jak jeszcze byłem Gówniarzem ok 20 lat, Święta były, już miałem wszystkiego dość i zamiar skończyć z sobą i tym całym bagem, zaraz po wypłacie poszedłem na giełde (targowisko), od jakieoś Armeńca zakupiłem pistolet i pełny magazynek, nawet nie wiem czy działał, następnego dnia około 05:00 rano siedze w parku na kupce śniegu zjadłem kilka tabletek relanium na wszelki wypadek, siedze i kręce pistoletem zastanawiając się czy skończyć ze sobą, przy czym myślałem tylko negatywnie o wyszstkim najgorszym żeby dodać sobie więcej motywacji i odwagi do oddania strzału, nagle od tyłu ktoś mnie zachodzi i uderza, osunołem się po śniegu po sekundzie już miałem kajdanki na ręku, okazał się to być patrol policyjny który przechodził tamtędy, leżałem zakuty na śniegu poczym przyjechało kilka wozów policyjnych i zabrali mnie na komende, i tu się zaczął największy koszmar dlatego nie będe pisał, po tych dramatycznych dzniach i przesłuchaniach na Dołku zawieźli mnie do prokuratora, prokurator jak mnie zobaczył zapytał czy zawsze tak się trzęse, ja nic się nie odzywałęm, prokurator powiedział: Zaraz zostaniesz odwieziony na badania do psychiatry, po 40 minutach już byłem na badaniu w asyście policji, na badaniu układałem puzle i inne klocki + jakieś pytania, badania trwały ok 20 minut, odwieźli mnie na komende po czym po wydaniu opinij Biegłego zostałem wypuszczony do domu, żądna sprawa w sądzie za nielegalne posiadanie broni też się nie odbyła ze wzlędu na tymczasową niepoczytalność czy coś takiego, chodziło o opinie psychiatry, powiem tylko tyle że od tamtego czasu nawet bałem się pomyśleć o samobójstwie chodź przyznam że czasmi zastanawiam się że jednak byłoby lepiej gdybym poszedł spać i już nigdy się nie obudził.

Ps: to czy ktoś uwierzy w moją historie czy nie, nie interesuje mnie to, Pozdrawiam wszystkich.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
01 gru 2011, 05:18

Myśli samobójcze

przez Głos_w_głowie 04 gru 2011, 08:08
KissA, Bałeś się pomyśleć o samobójstwie po tych wydarzeniach, ale gdybyś wziął kilkadziesiąt tabletek nasennych i do tego dla pewności podciął żyły to nikt by Cię nie ciągał po komisariatach i nie przesłuchiwał.
Głos_w_głowie
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do