Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 27 paź 2011, 22:16
Ja to nie wiem co to znaczy żyć bez myśli samobójczych i tak od 25 lat. To jakaś forma życiowego eskapizmu u mnie.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Myśli samobójcze

przez Noopii 27 paź 2011, 22:17
Wątpliwości wątpliwościami,a jesteśmy z Tobą.:)
Noopii
Offline

Myśli samobójcze

przez clony 27 paź 2011, 22:27
Misiek_NL napisał(a):Ja wczoraj miałem już się opić wsiąść do auta i wjechać w jakiś mur... ale dziewczyna mnie powstrzymała. I dziś zatargała mnie do psychiatrki mojej... i jednak nie bende odstawiał benzo puki co :(

Czuje się teraz słaby bo nie dałem rady odstawić...



Kurcze-odstawiałes przecież powoli i w sposób zorganizowany.
Może mimo wszystko za szybko?
Ja jestem w trakcie, jak zapewne wiesz.
Ograniczyłem już dawkę o 50 % , lecz wiem , że najgorsze dopiero przede mną
Może kolejna proba Ci się powiedzie.
Masz juz doświadczenie,wiesz czego się spodziewać.
Każdego dnia od kilku lat bardzo walczę z myślami samobójczymi.
Kiedyś wszytko juz miałem zapięte na ostatni guzik-pętla na szyi, las, pieniek drzewa pod nogami. Wystarczył jeden krok........do nicości.
I świadomośc, że mogę to zrobić i się nie boję powstrzymała mnie.
Wiem, że jestem w stanie zrobić to w każdej chwili. I paradoksalnie pomaga mi to zwalczyć pokusę i żyć nadzieją że będzie lepiej, że choroba się cofnie lub wymyślą skuteczniejsze leki.
Lecz spodziewana ulga w cierpieniu spowodowana zgonem korci.
Puki co odstawiam benzo. Huśta mną jak cholera.
Oprócz wzmożonych ataków paniki pojawiają się przebłyski niesłychanej, od kilku lat nie zaznanej jasności umysłu.
To przyjemne.
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
19 paź 2011, 10:46

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Myśli samobójcze

przez Laima 27 paź 2011, 22:36
Noopii, kofam Cię :*
Laima
Offline

Myśli samobójcze

przez Noopii 27 paź 2011, 22:55
Laima ja teź wiesz:*
Noopii
Offline

Myśli samobójcze

przez Misiek_NL 28 paź 2011, 00:02
clony, Może za szybko właśnie... i może za bardzo się nakręciłem objawami odstawiennymi...

Strasznie nasiliła mi się d/d i ataki paniki wróciły... trudno nie jest to łatwe... i tym razem się nie udało... cóż więcej mogę napisać :(

Może następnym razem się uda :)
Misiek_NL
Offline

Myśli samobójcze

przez shinobi 28 paź 2011, 07:51
Misiek_NL napisał(a):Ja wczoraj miałem już się opić wsiąść do auta i wjechać w jakiś mur... ale dziewczyna mnie powstrzymała. I dziś zatargała mnie do psychiatrki mojej... i jednak nie bende odstawiał benzo puki co :(

Czuje się teraz słaby bo nie dałem rady odstawić...


Z tą słabością przesadzasz, dasz radę w końcu to odstawić, ale naprawdę trzeba się zaprzeć.
Mi sensownie w odstawieniu benzo pomogła pani psychiatra na NFZ, bo te konowały prywatnie nie raczyły dać konkretnej rozpiski, tylko bredziły, może jeszcze nie teraz, może na razie jeszcze potrzebujesz trochę to pobrać itede, a jak będziesz czuł się lepiej to sobie zmniejsz. Ale łapę po kasę wyciągali już chętnie.
Offline
Posty
2481
Dołączył(a)
31 lip 2011, 22:09

Myśli samobójcze

przez Zmęczonyyy 28 paź 2011, 11:32
A wydawałoby się, że prywatnie lekarz powinien dawać z siebie wszystko, żeby pacjenta wyleczyć, bo przecież mu za to płaci... no tak, płaci mu za to...
Zmęczonyyy
Offline

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Kiya 28 paź 2011, 12:10
Zmęczonyyy napisał(a):A wydawałoby się, że prywatnie lekarz powinien dawać z siebie wszystko, żeby pacjenta wyleczyć, bo przecież mu za to płaci... no tak, płaci mu za to...


Może u nas z lekarzami jest tak, jak ze szkołami (zwłaszcza wyższymi) - publiczne mają poziom, prywatne biorą pieniądze i podpisuję papierek, że ukończyłeś... (tak, specjalnie przesadzam) Dla porównania w Ameryce to wstyd pójść na uczelnię publiczną, prywatne mają poziom...
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Myśli samobójcze

przez Misiek_NL 28 paź 2011, 14:45
shinobi, No tak...

Tylko teraz czuje się troche w d...pie, No bo 2 miesiące męczarni i mam brac taką samą dawkę jak przed "odwykiem" :(

Ja też chodze do psychiatrki na NFZ ale ona jest naprawde dobrym lekarzem, nieraz mnie "postawiła na nogi"
Misiek_NL
Offline

Myśli samobójcze

przez shinobi 28 paź 2011, 16:51
Misiek_NL, a co bierzesz prócz benzo?
Offline
Posty
2481
Dołączył(a)
31 lip 2011, 22:09

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez *Monika* 28 paź 2011, 17:45
Misiek_NL, a kiedy pójdziesz na psychoterapię?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez accidentalbaby 02 lis 2011, 13:15
Cześć wszystkim, pomóżcie proszę!

Nieustannie od 14 roku życia (mam teraz 21 lat) mam myśli samobójcze. Czasem bardziej nasilone, czasem mniej, czasem ataki nagłej agresji, rozdrapywanie (!) ręki do krwi, cięcie się, nie było takiego dnia, żebym potrafiła stwierdzić, że nie chcę się zabić. Wiem, że to wydaje się dziwne, że myśląc tak od siedmiu lat jeszcze żyję. To moje frajerstwo mnie dobija... Pierwszy psychiatra sugerował, że jest to jakiś mój sposób na zwracanie na siebie uwagi, ale prawda jest taka, że strasznie się tego wstydzę i NIE MÓWIĘ NIKOMU, wiedzą to tylko lekarze, u których się "leczyłam", więc w żaden sposób nie zwracam na siebie uwagi. Z tym się nie da żyć, a jednak się żyje... Tylko ktoś, kto ma taki problem potrafi zrozumieć co to znaczy. Dobra, ale nie chcę się tu żalić, tylko mam pytanie i błagam o pomoc kogokolwiek, kto może coś wiedzieć!

Otóż ostatni psychiatra stwierdził, że jest to depresja. Problem w tym, że ja w ogóle nie czuję, żebym miała depresję, to się chyba powinno czuć, prawda? (Oczywiście powiedziałam to wszystko lekarzowi, ale on obstaje przy swoim.) Nie chcę się zabić dlatego, że jestem zbyt smutna, tylko jestem smutna dlatego, że chcę się zabić, a nie dam rady tego zrobić. Co to może być? Leczę się teraz od ponad miesiąca Efectinem (75mg) i Mirzatenem (30mg) i nie ma żadnej poprawy. Nic. Tylko cięższe i częstsze napady autoagresji. Dawniej przerabiałam Seronil i Coaxil. Chciałabym po prostu wiedzieć, co to może być, bo nie wierzę w depresję.

Pozdrawiam i proszę o jakąkolwiek pomoc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
17 paź 2011, 19:46

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Artemizja 02 lis 2011, 14:14
accidentalbaby, wydaje mi się,że myśli samobójcze świadczą właśnie o depresji...
one nie biorą się z nikąd...
musi być jakaś przyczyna...

dzisiaj i mnie chodzi to po głowie...
takie zobojętnienie na wszystko...
czy napisanie o tym tutaj choć trochę pomoże?nie wiem...
nawet nie umiem nazwać tego,co teraz czuję...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do