Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Myśli samobójcze

przez Noopii 01 paź 2011, 21:29
Dolomit rozumiem Cię ale nie możesz opierać się na tym co przeżył jaki był Twój ojciec..załóżmy że nie znasz swojego biologicznego ojca nie wiesz jaki był..też byś tak myślał o sobie?sugerujesz się mową genów,a to nie wszystko bracie..każdy jest inny jaki..to w dużej części zależy od niego..TY to Ty..twój ojciec twoim ojcem..ale i dwojgiem innych choć podobnych ludzi.
Noopii
Offline

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez halenore 01 paź 2011, 21:36
dolomit napisał(a):Ja mam 40 lat.
do 36 roku życia byłem tzw typem "macho" hehehehe
Wiesz-łatwe pieniądze, dobra prezencja, poukładane w domu itd.


Nagle upadł mit o Tobie - macho w idealnym życiu. Bolesne.

dolomit napisał(a): Potem nagle przyszła ona -choroba.
Mięczaki i Frajerzy-tak o nich myślałem wtedy.
Teraz już wiem -to choroba-niestety genetycznie przeszła też na mnie.


Pomyśl sobie, że masz szansę zmienić scenariusz.
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Myśli samobójcze

przez dolomit 01 paź 2011, 21:38
Hm
Nie wiem co by było jakbym go nie znal......ale objawy choroby sa tak drastyczne że prędzej czy później prowadzą do samobójstwa ( van Gogh, rodzina Hemingwayów , Kurt Cobain itd )
Może jego samobójstwo pozwala mi myśleć ,że mimo wszystko świat kręci się dalej......po moim też się jakoś ułoży....Rok zawirowań i będzie git. To lepsze niż obecne 4 lata beznadziei niszczącej moje i wszystkich moich bliskich życie. I ta swiadomość kolejnych lat bezowocnej męki i rozkładu rodziny oraz mojego ego......

Helenore.
Nie mam szans.
Szanse sa wtedy gdy przeciwnik jest uchwytny, realny, dostępny.Wtedy sa szanse. Wtedy walczy się do upadłego...
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
25 sie 2011, 09:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Myśli samobójcze

przez Noopii 01 paź 2011, 21:47
Każdy z nas jest zastąpiony..ja,ty,inni ale lekceważysz wartość SIEBIE jako człowieka istoty ludzkiej która może wiele dać innym,sobie jak wiele..zależy od Ciebie..masz w sobie potencjał..każdy ma..wykorzystaj go..dla siebie..dla innych,to cud że jesteś tu na tym świecie istniejesz po coś prawda?
Noopii
Offline

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez sim-pu 01 paź 2011, 21:49
Noopii napisał(a):Dolomit rozumiem Cię ale nie możesz opierać się na tym co przeżył jaki był Twój ojciec..załóżmy że nie znasz swojego biologicznego ojca nie wiesz jaki był..też byś tak myślał o sobie?sugerujesz się mową genów,a to nie wszystko bracie..każdy jest inny jaki..to w dużej części zależy od niego..TY to Ty..twój ojciec twoim ojcem..ale i dwojgiem innych choć podobnych ludzi.
w rodzinach, w których już ktoś popełnił samobójstwo ryzyko, że ktoś inny pójdzie w te same ślady jest większe ileś tam niż w tych rodzinach bez takich jazd
Avatar użytkownika
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
23 wrz 2011, 14:50
Lokalizacja
Lublin

Myśli samobójcze

przez Noopii 01 paź 2011, 22:04
Sim-pu sugerowanie się czymś opieranie na tym swego życia to połowa sukcesu,lub dramatu..?gdybyś nic nie wiedziała o swoim pochodzeniu było by lżej..jeżeli mój ojciec byłby zdrów całe życie i matka to znaczy,że ja też będę zdrowy..a dlaczego ma tak być?..nie musi.
Noopii
Offline

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez tahela 01 paź 2011, 22:05
dolomit napisał(a):hm.
Ja mam 40 lat.
do 36 roku życia byłem tzw typem "macho" hehehehe
Wiesz-łatwe pieniądze, dobra prezencja, poukładane w domu itd.


Czyli do 36 roku życia byłeś kimś kto nie szanowął innych , nie był zdolny do empatii, mowił o innych mięczak a nie potrafił pomysleć wczuć sie i odczucia innych i nagle przyszło to do ciebie. Byłeś raczej typem który wyrywał łatwe proste laski ,sam też był łatwy i prosty a teraz tak trudno sie pogodzic z tym ze i tobie sie przydazyło. Jak sie zyje za prosto i za łątwo w sescie uczuciowo-umysłwym to później jest jeszcze .
Jak to napisała Heleonore mit własnego mach upadł i teraz cięzko, nie mysl o samobójstwie tylko o tym jak sobie poradzić z życiem jak jest trudniej, to jest dla ciebie prawdziwy test wytrzymałości a nie tamto zbyt proste zycie tylko to swiadczy o tym jak jesteś mocny i jaką masz siłe charakteru w sobie.
Ostatnio edytowano 01 paź 2011, 22:14 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: poprawiono cytowanie
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Myśli samobójcze

przez Noopii 01 paź 2011, 22:08
Dobra dołujcie się bezemnie..takie wywody wam nie pomagają..po co się nakręcacie?by czuć się gorzej?.
Noopii
Offline

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Artemizja 01 paź 2011, 22:09
Noopii, oczywiście,że nie musi...jednakże to zwiększa ryzyko...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Myśli samobójcze

przez Noopii 01 paź 2011, 22:11
Trzeba mieć w sobie wiele pokory wobec ludzi i życia,aby mimo wszystko..żyć walczyć o siebie.

-- 01 paź 2011, 22:13 --

Samara22 nie tłumacz mi życia..ale po co to wywlekać i trzymać się zgubnych wątków?
Noopii
Offline

Myśli samobójcze

przez dolomit 01 paź 2011, 22:19
tahela napisał(a):
dolomit napisał(a):hm.
Ja mam 40 lat.
do 36 roku życia byłem tzw typem "macho" hehehehe
Wiesz-łatwe pieniądze, dobra prezencja, poukładane w domu itd.


Czyli do 36 roku życia byłeś kimś kto nie szanowął innych , nie był zdolny do empatii, mowił o innych mięczak a nie potrafił pomysleć wczuć sie i odczucia innych i nagle przyszło to do ciebie. Byłeś raczej typem który wyrywał łatwe proste laski ,sam też był łatwy i prosty a teraz tak trudno sie pogodzic z tym ze i tobie sie przydazyło. Jak sie zyje za prosto i za łątwo w sescie uczuciowo-umysłwym to później jest jeszcze .
Jak to napisała Heleonore mit własnego mach upadł i teraz cięzko, nie mysl o samobójstwie tylko o tym jak sobie poradzić z życiem jak jest trudniej, to jest dla ciebie prawdziwy test wytrzymałości a nie tamto zbyt proste zycie tylko to swiadczy o tym jak jesteś mocny i jaką masz siłe charakteru w sobie.

Nie nie nie !!!
Byłem konsekwentny, poukladany, myslalem w pierwszej kolejności o innych ( żona, dziecko, mama , brat ), całą kasę i zdolności rozwiązywania problemów ładowałem w dom i bliskich , sprawialo mi to przyjemnośc i poczucie wartości-poprzez macho rozumiem zaradność wbrew przeciwnościom losu, nie pękanie pod byle pretekstem , stawianie czoła kłopotom, jednym slowem-kontrola nad nieokiełznanym biegiem wydarzeń zwanych ŻYCIEM
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
25 sie 2011, 09:29

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez sim-pu 01 paź 2011, 22:23
Noopii napisał(a):Sim-pu sugerowanie się czymś opieranie na tym swego życia to połowa sukcesu,lub dramatu..?gdybyś nic nie wiedziała o swoim pochodzeniu było by lżej..jeżeli mój ojciec byłby zdrów całe życie i matka to znaczy,że ja też będę zdrowy..a dlaczego ma tak być?..nie musi.



jeśli zaburzenia psychiczne mogą być genetyczne to nie widzę powodu dla którego tendencje samobójcze miały by nie być. Nikt nie musi sie niczym sugerować...Oczywiście, że na to składa się wiele czynników czy ktoś popełni samobójstwo, czy nie, chciałam tylko powiedzieć, że to też MOŻE mieć wpływ, ale oczywiście nei musi.
Zgadzam się, że takie nakręcanie się nie pomaga, ale wkręcanie, że życie jest piękne i różowe i, że wszystko się ułoży, wystarczy odrobina dobrej woli tym bardziej...

Czepiliście się Dolomita, że macho i wogóle, że teraz ma okazje się wykazać silnym charakterem, bla bla bla...Nie rozumiem co ma silny charakter do cierpienia psychicznego, przecież człowiek nie jest z żelaza, jak mu żle to ma udawać, że jest dobrze???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
23 wrz 2011, 14:50
Lokalizacja
Lublin

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Artemizja 01 paź 2011, 22:27
Noopii, wcale tego nie robię,źle to odebrałeś ;) uważam jednak,że teoria dziedziczenia skłonności samobójczych ma w sobie sporo prawdy...a jeśli się dojdzie do jakichś konkretnych wniosków z tym związanych,to można sobie pomóc...nie chodzi o wywlekanie tematu tylko o obiektywizm wobec własnego zachowania...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Myśli samobójcze

przez Noopii 01 paź 2011, 22:37
Nie o to mi chodzi mam za sobą 2 próby s..więc trochę jestem w temacie...nie da się udawać w chorobie ale można jednak starać się wierzyć,walczyć pomimo wszystko..dołuje mnie to pisanie jak to było,jest,będzie beznadziejnie,bo tak wg.was musi być..
Noopii
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do