Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Myśli samobójcze

przez naranja 23 cze 2011, 23:14
Lady_B napisał(a):ale tak na prawdę to nic już mnie nie cieszy, nie ciekawi


Lady, a co ma Cię cieszyć, skoro jesteś w rozpaczy i masz niezagojone rany??

Lady_B napisał(a):Poza tym czasem sprawia mi trudność wstanie z łóżka i wyprowadzenie psa


Hmm, ja dochodzę do tego, że moje zmęczenie i brak sił jest spowodowane tym, że cała energia idzie na tłumienie emocji i wytrzymywanie cierpienia. Jak się tego nie przerobi, tych emocji, czyli nie da się komuś-terapeucie dotknąć ran, to wątpię, aby siły przyszły :( To, co męczy, trzeba przerabiać, wypowiadać, do skutku...
Offline
Posty
769
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 13:13

Myśli samobójcze

przez Agasaya 23 cze 2011, 23:16
dune, mogłabym wtedy skończyć jak słynna Wioletta W. ... mam za miękkie serce dla zwierząt... poza tym mój perfekcjonizm... wszystko albo nic... to by mnie w ogóle zaprowadziło na poziom jeszcze niższy niż dno rozpaczy
Agasaya
Offline

Myśli samobójcze

przez naranja 23 cze 2011, 23:17
dune napisał(a):moze chociaz spróbuj
człowiekowi odmówisz....zwierzęciu trudniej.....


Dune, tylko na to trzeba mieć najpierw siły. Jak wszystkie siły idą na wytrzymywanie rozpaczy to nie ma sił, aby kochać lub dbać nawet o zwierzątka. W głębszej depresji to nie jest możliwe. Najpierw trzeba uporać się ze sobą, ze swoimi emocjami, przynajmniej w takim stopniu, aby mieć siły na jakieś zajęcie.
Offline
Posty
769
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 13:13

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Myśli samobójcze

przez Nel 23 cze 2011, 23:19
Lady_B napisał(a):dune, mogłabym wtedy skończyć jak słynna Wioletta W. ... mam za miękkie serce dla zwierząt... poza tym mój perfekcjonizm... wszystko albo nic... to by mnie w ogóle zaprowadziło na poziom jeszcze niższy niż dno rozpaczy





wiesz...jesteśmy w nieco innej sytuacji...
ja MUSZE pewne rzeczy ty nie....

-- 23 cze 2011, 23:22 --

naranja napisał(a):
dune napisał(a):moze chociaz spróbuj
człowiekowi odmówisz....zwierzęciu trudniej.....


Dune, tylko na to trzeba mieć najpierw siły. Jak wszystkie siły idą na wytrzymywanie rozpaczy to nie ma sił, aby kochać lub dbać nawet o zwierzątka. W głębszej depresji to nie jest możliwe. Najpierw trzeba uporać się ze sobą, ze swoimi emocjami, przynajmniej w takim stopniu, aby mieć siły na jakieś zajęcie.



moze masz rację....chciałam pomóc.... :(
ale akurat marnowanie sil na wstrzymywanie wycia rozumiem bardzo dobrze
mam dwojkę dzieci wptrzonych we mnie....kiedy widze przerazenie w ich oczach....
odnajduje silę na tlumienie emocji....
wsiadam w samochod jade i wyję....
czasem kłade sobie kota na twarz zeby nie bylo mnie slychac....
pewnie wiesz jka potrafi nap.... głowa od NIEplakania....
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Myśli samobójcze

przez naranja 23 cze 2011, 23:34
piotrek_d04 napisał(a):ludzie ale wy tak autentycznie pragniecie śmierci? chyba nikt nie chce umierać....


Autentycznie to ja pragnę przestać cierpieć, poczuć się dobrze, normalnie, zaznać ulgi, po prostu ŻYĆ.

Tylko wiesz, jeśli od lat Ci się nie udaje mimo starań to zaczynasz wierzyć, że Twoje cierpienie minie tylko wtedy, jak zabijesz siebie. Albo nawet masz nadzieję, tylko zaczyna brakować sił - aby oddychać, jeść, nie mówiąc o czym innym. O to chodzi w moim przypadku.
Offline
Posty
769
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 13:13

Myśli samobójcze

przez Agasaya 23 cze 2011, 23:37
dune, wiem co czujesz i wiem również co czują Twoje dzieci...

naranja, zbieram siły na terapię... ale potrzebuję tych sił beczkę a codziennie wpada tam jedna kropelka... więc jeszcze trochę czasu... lub osoba która tam mnie zaprowadzi za rękę a potem odprowadzi do domu i zostanie przy mnie póki nie skończą mi się łzy i nie usnę

piotrek_d04, ja chcę umrzeć... gdybym nie chciała to bym nie pisała że chcę...
Agasaya
Offline

Myśli samobójcze

przez tolken24 23 cze 2011, 23:51
miałem robione EEG i wszystko wyszło w porządku wiecie co doszedłem do wniosku ze dlaczego ja mam dla kogos zyc? dla mamy babci, siostry, cale zycie byłem czyims poturadłem albo ludzi albo objawów, po co mam zyc na siłę? to nie ma sensu gdy człowiek tak cierpi zaplanowałem sobie ze wroce z powrotem na Rodos i tam zakończę swoje zycie grecka ziemia mi odebrła szczęscie to niech teraz odbierze mi zycie tego mechanizmu wypadnięcia ze swojego ciała nie da się cofnąć po prostu sie nie da a zyc w takim stanie tez sie nie da. Po co ja mam wyc z rozpaczy z psychicznego bólu, chodzic po scianach, czasami nie mogąc podniesc sie z łóżka, po co mam tak cierpiec dla mamy? czy ona jest tego warta? a co ze mna kiedy kazdy dzien to tak ogromny wysiłek
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
20 lut 2011, 13:30

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Badziak 24 cze 2011, 00:31
piotrek_d04 napisał(a):ludzie ale wy tak autentycznie pragniecie śmierci? chyba nikt nie chce umierać....

Musisz być bardzo zdrowy skoro tak sądzisz. Pozostaje mi tylko pozazdrościć.
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Myśli samobójcze

przez Nel 24 cze 2011, 00:35
Badziak napisał(a):
piotrek_d04 napisał(a):ludzie ale wy tak autentycznie pragniecie śmierci? chyba nikt nie chce umierać....

Musisz być bardzo zdrowy skoro tak sądzisz. Pozostaje mi tylko pozazdrościć.



no nie wiem....to jest krzyk o pomoc....prawdziwa chęć śmierci jest szybka i cicha....
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Badziak 24 cze 2011, 00:47
Bzdura. Pragnienie śmierci jest następstwem cierpienia. Śmierć ma przynieść ulgę. Mitem jest, że prawdziwi samobójcy nie krzyczą o pomoc, tylko pozbawiają się życia szybko i cicho:

Mit nr 1. Ludzie, którzy mówią o samobójstwie, nie odbierają sobie życia.

FAŁSZ. Według badań wielu autorów, specjalistów w tej dziedzinie, od 80 do 85% samobójców ostrzegało swoją rodzinę i przyjaciół o chęci popełnienia samobójstwa.

Mit nr 2. Samobójstwo przychodzi bez ostrzeżenia.

FAŁSZ. Samobójstwo zawsze poprzedzają pewne symptomy, jak np.: obniżenie nastroju, przygnębienie, smutek, zaniedbanie wyglądu zewnętrznego, wycofanie z życia towarzyskiego, pilne uregulowanie swoich spraw (np. sporządzenie testamentu), rozdawanie cennych przedmiotów. Są to sygnały niewerbalne świadczące o ryzyku podjęcia próby samobójczej.

http://psychologia.wieszjak.pl/depresja ... jstwa.html
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Myśli samobójcze

przez Agasaya 24 cze 2011, 00:55
Nikt z mojego otoczenie nie wie że mam myśli samobójcze... nikomu nie powiedziałam... Przyjaciółka wie że nie chce mi się żyć, matka też... Lekarz też... Nikomu nie powiedziałam wprost że planuję... bo by mnie powstrzymali... Piszę tutaj... sama nie wiem po co... ale wiem że już nie będę...
Agasaya
Offline

Myśli samobójcze

przez Nel 24 cze 2011, 01:00
Lady_B napisał(a):Nikt z mojego otoczenie nie wie że mam myśli samobójcze... nikomu nie powiedziałam... Przyjaciółka wie że nie chce mi się żyć, matka też... Lekarz też... Nikomu nie powiedziałam wprost że planuję... bo by mnie powstrzymali... Piszę tutaj... sama nie wiem po co... ale wiem że już nie będę...



przeciez mnie zaprosiłaś do Gdyni :)

-- 24 cze 2011, 01:06 --

Badziak,

znałam dwoch samobojcow...kazdy miał problemy...
wychodzili na prosta kilka razy...któregos dnia po prostu..... szok ....
nie wiem...jestem daleka od takich mysli....nawet ich nie dopuszczam
moze dlatego ze mam dzieci....mąż mi wlasnie powiedział ze ie od niego oddalam....
bosz.....mnie nie mam juz od tak dawna....a on dopiero zauwazył....
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Myśli samobójcze

przez naranja 24 cze 2011, 11:22
dune napisał(a):wiesz...jesteśmy w nieco innej sytuacji...
ja MUSZE pewne rzeczy ty nie....


Dune, rozumiem Twoje dobre intencje, ale ja myślę, że nie można tak mówić - że Ty musisz, a ktoś... no właśnie, co? Może sobie "pozwalać" na depresję? Domyślam się, że chodzi o to, że masz dzieci i odpowiedzialność za nie? Wiesz, jak bywałam w szpitalach psychiatrycznych to leżały ze mną MATKI, które też MUSIAŁY, ale po prostu nawet już fizycznie nie miały sił się dziećmi zajmować, nawet zaciskając zęby i było to dla nich istnym dramatem. Nie zapomnę nigdy rozmowy z pewną kobietą, która była tak bezsilna wobec swojego cierpienia i braku sił oraz miała wyrzuty sumienia związane ze swoją córeczką, którą nie miała sił się opiekować, ani zarabiać na życie, że myślała, jak skutecznie zabić i siebie i ją... aby jej nie osierocić... bo nie była w stanie się nią zajmować, miała tak silną deprę. A nie miała męża do pomocy. Czasami jest tak, że mamy pewne obowiązki i jesteśmy za coś odpowiedzialni ale siły się w końcu wyczerpują na amen. I to jest dramat.
Offline
Posty
769
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 13:13

Myśli samobójcze

przez Nel 24 cze 2011, 11:26
naranja, stały cytat z mojego zycia

chciałam dobrze...wyszło jak zwykle :( i to tez jest dramat :( przepraszam
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do