Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Re: Podejście do samobójstwa

Avatar użytkownika
przez Ola55 10 paź 2010, 12:14
Jeśli chodzi o to ja jestem PRZECIW!
Stanowczo mówię temu nie, a wiecie dlaczego? Dlatego, że uważam, że ludzie, którzy chcą popełnić samobójstwo myślą tylko i wyłącznie o sobie, o tym, że sami źle się czują, że jest im źle, ale nie myślą o innych, nie myślą o tym jak będzie się czuła ich rodzina, jak będzie się czuł ktoś, kto kocha taką osobę, której potrzebuje, myślą tylko i wyłącznie o sobie ..
Ja nie mówię, że ja nigdy o tym nie myślałam, o tym aby to zrobić, myślałam i swego czasu myślałam o tym często, ale w takich sytuacjach myślałam o mojej rodzinie, o osobach, które kocham najbardziej na świecie, powiedziałam sobie, że nie mogę tego zrobić bo wiem co czułaby moja rodzina .. Zawsze kiedy mam wielkiego doła to o nich myślę, a nie wiem czy oglądaliście taki materiał o samobójstwie gdzie było mówione, że np jeżeli popełnisz samobójstwo z powodu tego, że nie dogadujesz się z rodzicami to po śmierci będziesz cały czas cierpiał/a z tego powodu, więc ja osobiście myślę, że pomimo tego, że życie nie jest usłane różami to, że warto jest żyć, bo tutaj raz jest dobrze raz jest źle, a po popełnieniu samobójstwa podobno tylko źle ..
Takie zdanie na temat samobójstwa mam na dzień dzisiejszy, nie wiem co będzie za miesiąc, dwa , pięć miesięcy, narazie myślę tak
„Nie ma większej tragedii człowieka od tej, jak nie umie przyjąć szczęścia z obawy przed kolejnym ciosem”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
04 paź 2010, 14:25

Re: Podejście do samobójstwa

przez 19_latek 10 paź 2010, 12:23
Ola55,
Tak, ale co ich bedzie obchodzic po smierci co czuje ich rodzina? Przeciez nie beda juz istniec.
19_latek
Offline

Re: Podejście do samobójstwa

Avatar użytkownika
przez Rambo123 10 paź 2010, 13:02
Mieliście kiedyś tak, że szalenie pragnęliście żyć a ból psychiczny zmuszał Was do popełnienia samobójstwa? Ja to przeżyłem i zrobiłem. Dobrze że mi się nie udało. Ale to było silniejsze niż mój chory umysł. Dzięki temu że przeżyłem zrobiłem wiele wspaniałych rzeczy.
Był to epizod depresji w CHAD (nie wiedziałem o tym ) z którym walczyłem przez 3-4 miesiące w domu bez lekarstw. Przeżyłem piekło na ziemi. Nie znam nic straszniejszego od tego uczucia W końcowym stadium nie jadłem, nie spałem. Ból był tak straszny, że rano postanowiłem go przerwać. Teraz jestem zdrowy i wg. lekarzy jeżeli będę prowadził ustabilizowane życie (czytaj nudne ) to epizody mogą do końca życia się nie pojawić. Mogę prowadzić takie życie bo finansowo jestem zabezpieczony do końca mych dni. Lecz problem tkwi w tym, że podświadomie szukam okazji aby prowadzić życie tak aby wejść w hipomanię. U mnie jest ona niezauważalna dla otoczenia, a ja z kolei czuję się jakbym .................... Ci co mają niezbyt dużą hipomanię wiedzą o czym mówię. Jest to stan który uwielbiam. Potrafię się w nim utrzymywać latami Wtedy wszystko mam poukładane, śpię normalnie, po prostu świat jest piękny. To jak nałóg. Lepsze od jakiegokolwiek narkotyku. Nigdy w tym stanie nie popełniam żadnych głupot. Niestety cena jaką mi przychodzi zapłacić za to jest straszna. Depresja następująca po szczęśliwych latach może mnie zabić. Teraz depresji bez lekarstw nie potrafię zwalczyć Ale za lata bycia w hipo warto taką cenę płacić tym bardziej że lekarstwa są coraz lepsze. Do tej pory miałem 3 ciężkie depry i całe lata szczęścia.
Ech życie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
395
Dołączył(a)
27 sie 2010, 14:27
Lokalizacja
Polska

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Podejście do samobójstwa

Avatar użytkownika
przez Ola55 10 paź 2010, 14:34
19_latek napisał(a):Ola55,
Tak, ale co ich bedzie obchodzic po smierci co czuje ich rodzina? Przeciez nie beda juz istniec.


19_latek, masz rację, dlatego jak dla mnie PRZED zrobieniem głupstwa trzeba pomyśleć, właśnie np o rodzinie, albo o kimś/czymś kogo/co się kocha
„Nie ma większej tragedii człowieka od tej, jak nie umie przyjąć szczęścia z obawy przed kolejnym ciosem”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
04 paź 2010, 14:25

Re: Podejście do samobójstwa

przez 19_latek 10 paź 2010, 15:23
Ola55,
Nie zrozumialas mnie. Chodzilo mi o to ze co to bedzie obchodzic zmarlego co czuje jego rodzina jak on juz i tak nie bedzie mial swiadomosci.
19_latek
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez aneewayz 10 paź 2010, 21:34
Witam. Nazywam sie Monika i mam 22 lat. Od 3 lat mieszkam w Anglii, na poczatku wszystko bylo dobrze, ale od jakiegos pól roku wiele sie zmienilo. Jestem w zwiazku, który mi sie nie uklada, ktorego juz tak naprawde nie ma. Nie widze swojej przyszlosci, nie wiem co chcialabym robic w zyciu, kiedys mialam wiele planów teraz nie mam ani jednego. Po prostu nie widze siebie dalej na tym swiecie. Z pracy tez nie jestem zadowolona, czuje sie mocno niedoceniana i to mnie naprawde boli. Miewam coraz czesciej mysli samobójcze, wyobrazam sobie czesto w jaki sposób chcialabym umrzec, brakuje mi jednak odwagi i nie potrafie tego zrobic. Czesto prosze Boga zeby mi pomógl w tym, zeby zabral mnie i dal zycie komus innemu. Zebym zasnela i juz sie nie obudzila. Wczesniej bylam zawsze usmiechnieta, znajomi pytali sie mnie jak to robie, ze znajduje tyle pozytywów w zyciu, a teraz sama sie zastanawiam i zadaje sobie pytanie co sie ze mna stalo?! Juz tak dluzej nie moge ...
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
10 paź 2010, 21:23

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez cancer23 11 paź 2010, 03:26
Witam Wszystkich!Ostatnio pare razy wchodzilem na to forum ,nawet odwazylem sie cos powiedziec o sobie i podzielic sie moimi przemysleniami i troskami.Niestety na ten czas nie jestem przygotowany na takie zwierzenia,czuje sie obdarty z szat po moich wypowiedziach.Wiem ze to zle,ze trwam w swojej samotnosci nie dopuszczajac nikogo do siebie.Przeczuwam ze ktos mnie nie zrozumie,wysmieje-tak mam zakodowane zeby nie ufac ludziom i niestety z dnia na dzien tego nie naprawie.Bardzo mocno chcialem sie przelamac i wyrzucic swoje troski,byloby moze lzej ale ta paranoja przeszkadza mi.Przepraszam Marto to jeszcze nie jest czas,pozdrawia Cie serdecznie PER ASPERA AD ASTRA
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
20 mar 2010, 06:25

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez astoria88 11 paź 2010, 10:56
Witam wszystkich
Macieju rozumiem, mam nadzieję, że znajdzie się ktoś komu będziesz potrafił zaufać i w odpowiednim czasie powiesz tej osobie co Ci leży na sercu. Pozdrawiam serdecznie
Moniko to wygląda jak epizod depresji, czy masz tam kogoś z kim możesz pogadać szczerze o swoich problemach?? Jeśli nie to koniecznie poszukaj psychologa, nie możesz zostać ze swoimi problemami sama
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
05 paź 2010, 08:04

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez aneewayz 11 paź 2010, 12:39
Z natury jestem osoba która boi sie rozmawiac o swoich problemach dusze je w sobie, co w efekcie prowadzi do takich zachowan. Wiem, ze sie nie przelamie, nie pójde do psychologa. Teraz najmniejszy drobiazg powoduje u mnie lzy. Nie mam tez nikogo z kim moglabym o takich rzeczach porozmawiac. Mysle o powrocie do Polski, ale boje sie, ze tam moze byc tylko gorzej. Bo jak juz wczesniej napisalam, nie widze swojej przyszlosci nigdzie.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
10 paź 2010, 21:23

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez astoria88 11 paź 2010, 20:37
Moniko no to może mi powiesz co Cię dokładnie trapi? Czemu czujesz się nie doceniona? Chętnie Cię wysłucham a może będę potrafiła Ci jakoś pomóc zwalczyć ten zły humor. Pozdrawiam serdecznie
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
05 paź 2010, 08:04

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez Lariana2 11 paź 2010, 23:03
Kurcze rozumiem cie ,też się tak kołysze wszędzie. Samotność, poczucie że nikt nie czeka nie pyta ,że beze mnie to wszystko się kręci i tak.
I od paru dni myślę o śmierci .jakoś tak. Można być smutnym ale jak ktoś myśli o tym zeby nie żyć to nagle to jest powód do niepokoju ,głupie.
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.php5?id=praca&wid=1028#
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.p ... a&wid=1028
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
22 gru 2009, 22:00

Re: Podejście do samobójstwa

Avatar użytkownika
przez Ola55 12 paź 2010, 17:11
19_latek napisał(a):Ola55,
Nie zrozumialas mnie. Chodzilo mi o to ze co to bedzie obchodzic zmarlego co czuje jego rodzina jak on juz i tak nie bedzie mial swiadomosci.
No w sumie, masz rację
„Nie ma większej tragedii człowieka od tej, jak nie umie przyjąć szczęścia z obawy przed kolejnym ciosem”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
04 paź 2010, 14:25

Re: Podejście do samobójstwa

przez paradoksy 12 paź 2010, 18:15
Ola55 napisał(a):
19_latek napisał(a):Ola55,
Nie zrozumialas mnie. Chodzilo mi o to ze co to bedzie obchodzic zmarlego co czuje jego rodzina jak on juz i tak nie bedzie mial swiadomosci.
No w sumie, masz rację

ale ZANIM to zrobi ma świadomość, że kogoś zostawia, że zostawia ludzi z żalem, rozpaczą i wieloma pytajnikami.
paradoksy
Offline

Re: Podejście do samobójstwa

przez 19_latek 14 paź 2010, 15:35
A jak mozna znajoma przekonac zeby tego nie zrobila? Dodam ze nie mieszkamy w tym samym miescie a martwie sie o nia bo odstawila tabletki i ma zamiar to zrobic.
19_latek
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do