Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez astoria88 06 paź 2010, 14:33
Macieju, dziękuję, że mi odpisałeś i doskonale Cię rozumiem, jakbyś chciał pogadać to pisz. Trzymam kciuki za Ciebie, a złe myśli niech uciekają!! (a kysz!) Pozdrawiam M.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
05 paź 2010, 08:04

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez cancer23 07 paź 2010, 03:57
Witaj Marto!Jest 3.25 wstalem ok. pol godziny temu,nie moge sie dokulac ze snem chociazby do 5-6h.Biore konskie dawki na sen chlorprotixen 3 sztuki,lerivon,neurotop 450,z zasypianiem nie mam problemow ale noc przebiega niespokojnie i nie daje wypoczynku.Kiedys wydawalo mi sie to smieszne ze ktos nie moze spac,nie miescilo mi sie w glowie ze takie cos istnieje.Ale musialem szybko zweryfikowac swoj poglad,jak pilem to mialem ciagi po 1-2 miesiace i wlasnie w tym czasie zaczely sie zaburzenia snu.Dzis z perspektywy dlugiej abstynencji zaliczam ten czas do koszmarow,bylo delirium,widzialem niestworzone rzeczy i mialem obledne mysli.A do tego rylem mozg psychtropami.Az wreszcie wszystko sie skumulowalo i dzis moja psychika siadla.Wiem ze to ja wypracowalem sobie ta chorobe,teraz nic juz nie jest tak jak dawniej.Ucze sie zyc z hustawkami nastroju,lekiem itd ale nie jest to latwe moge nawet zaryzykowac twierdzenie ze przestalem walczyc z tym wszystkim,poddalem sie.NIeraz sa chwile lepszego samopoczucia,moge siegnac po ksiazke lub krzyzowke,ale to b.szybko mija i pojawia sie pustka.Nie bede zanudzal Ciebie i ludzi na tym forum,ale takie wyrzucenie z siebie swoich bolaczek poprawia mi nastroj.POzdrawiam Cie serdecznie MT
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
20 mar 2010, 06:25

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez astoria88 07 paź 2010, 08:07
Witaj Macieju, po pierwsze nie zanudzasz mnie!!! Cieszę się, że jakoś mogę Ci pomóc, bo wygadanie się komuś to chyba jednak jest jakaś pomoc :).
Jeśli chodzi o zaburzenia snu, to musi być na pewno bardzo ciężkie. Bez snu to się już na pewno wszystkiego odechciewa człowiekowi. Wierzę, że się jednak nie poddasz, bo ja wiem, że z tej choroby można wyjść!!!
Wiem, że jest Ci ciężko i pewnie leki powodują dużo skutków ubocznych i że dobre momenty pewnie nie zdarzają się za często. Ale widzę, też, że jednak jest w Tobie jakaś wola walki! I ja wierzę w Ciebie. Pozdrawiam serdecznie M.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
05 paź 2010, 08:04

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez Lariana2 07 paź 2010, 21:57
Po przeczytaniu powyższych postów doszłam do wniosku że to znowu powróciło i objawy rózne. Brak snu ,myśli o tym że świat beze mnie byłby lepszy że jestem tylko wyrzutkiem ,który żzera kase za swoją obecność i studiowanie .I tkwie w tej stagnaci. Osoba ,która miała mnie umówic na wizytę do psychologa ,drugi raz nie zrobiła tego .Podala numer i sama mam zadzwonić a tego sie boje nie lubie rozmawiac przez tel. zwłaszcza o takie sprawy.
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.php5?id=praca&wid=1028#
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.p ... a&wid=1028
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
22 gru 2009, 22:00

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez cancer23 08 paź 2010, 03:33
Czesc wszystkim,witam Cie Marto!Wstawanie wczesnie rano a tak naprawde w nocy staje sie norna,nawet pies krzywo na mnie patrzy i z dezaprobata chowa sie w jeszcze nie poscielone lozko.Idealem byloby zebym mogl przespac sie w dzien ,niestety jest to awykonalne,snuje sie po domu i nie moge sobie znalesc miejsca.Mam obsesje na punkcie porzadku,potrafie zamiatac ,wycierac kurze itp. 2-3 razy na dzien.TV mnie nie interesuje szybko sie nudze przy ogladaniu ,a tak naprawde nie dociera do mnie to o czym jest tam mowa.Przy zaslonietych zaslonach mam poczucie wzglednego bezpieczenstwa,a zamki u drzwi zamykam na wszystkie spusty,nawet otwarte okno stanowi dla mnie zagrozenie aby nikt sie nie przecisnal przez nie i zrobil mi krzywde.Co do mysli samobojczych to mam wypracowane kilka wariantow zalatwienia tej sprawy,nie bede przytaczal tych po.....ch mysli aby nie dac wskazowek innym.Paradoksalnie daje mi to poczucie spokoju,nie umiem tego wytlumaczyc ale taka alternatywa w ciezkim dolku jest intensywnie rozwazana.Lekarzowi nie wspominam o tych przemysleniach poniewaz ze Swiecia bym chyba nie wyszedl.Caly ten tok myslenia jest jakby niezalezny odemnie,narzuca sie wbrew mojej woli.Bardzo nieprzyjemnie jest zyc w ten sposob,dzien podobny do drugiego i nie widze swiatla w tunelu.To jest krotki wycinek z mojego codziennego zycia,najgorszemu wrogowi bym nie zyczyl takiej egzystencji.Pozdrawiam Wszystkich PER ASPERA AD ASTRA
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
20 mar 2010, 06:25

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez astoria88 08 paź 2010, 07:15
Witam Macieju, wiem, że taka monotonia może bardzo wykończyć. A do tego Twoja bezsenność, co do tv to Ci się wcale nie dziwię, nawet ludzie zdrowi mają jej serdecznie dość, wszystko tam tylko pędzi i a ludzie gadają bez sensu. A może spróbuj zająć się tym co lubisz, bo na pewno coś kiedyś lubiłeś robić? Cieszę się, że piszesz. Pozdrawiam M.

[Dodane po edycji:]

Lariano, to może poproś kogoś innego o to by Cię umówił, skoro sama nie chcesz tego zrobić. Wytłumacz tej osobie jakie to dla Ciebie ważne. Pozdrawiam, powodzenia!
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
05 paź 2010, 08:04

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez Lariana2 08 paź 2010, 10:09
Ta osoba tam kiedyś się leczyła i przez własną głupote rzuciła leki (bo podobno lekarz tylko je przepisywał nie pomagając w inny sposób ) .I nie wiem kto inny mógłby to zrobić ,zadzwonić.. :(
Boli mnie to że tylko kasa idzie na mnie ,na dobrego lekarza też trzebabby płacić ,a to co chwila na coś są pieniadze potrzebne. Matka od małego ugruntowała we mnie myslenie " nie ma pieniedzy" ,nawet jak były ,to jej 'oszczędność' .I kiedy prosze ją o pieniadze na coś waznego to tylko wzdycha a ja mam ochote nie życ ,żeby ulżyć chociaż w tym.
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.php5?id=praca&wid=1028#
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.p ... a&wid=1028
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
22 gru 2009, 22:00

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez astoria88 08 paź 2010, 10:29
Lariano, doskonale Cię rozumiem, też tak miałam w domu "że ciągle nie ma kasy" i te wzdychanie mamy, że nigdy się nie dorobimy itd. dopiero jak tato stracił pracę to dopiero nie było kasy... też miałam wyrzuty sumienia, że płacą mi za studia itd. ale kurcze w końcu, ja ich nie zmuszałam, sami chcieli, więc przyjmowałam to. I nikomu nie ulżysz w tym jak Ciebie nie będzie, bo kasa to nie wszystko!
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
05 paź 2010, 08:04

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez cancer23 09 paź 2010, 05:01
Witam wszystkich ,czesc Marto!Ta przerazajaca cisza zalegajaca w budynku o tak wczesnej porze nie wrozy nic dobrego,budzi sie nastepny dzien i z pewnoscia bedzie on dlugi i wyczerpujacy psychicznie.Wiem kiedys bardzo duzo czytalem ,rozwiazywalem profesjonalne krzyzowki i przynosilo mi to zadowolenie .Dzis zeby cos poczytac musze miec nastroj a i tak zaraz zapominam watek i musze cofnac sie kilka stron wstecz aby przypomniec sobie o co wlasciwie chodzi .Im wiecej postaci tym zadanie ogarniecia lektury jest trudniejsze, sytuacja z krzyzowkami jest nieco lepsza tu dziala rutyna i jakies tam oczytanie z przeszlosci.Swiadomosc beznadziejnosci dalszego zycia wplywa destrukcyjnie na moje zachowanie,myslenie jest np.takiego typu -po co mam cokolwiek robic i tak umre wiec wszelkie dzialanie jest pozbawione sensu.W b.dobrej sytuacji sa ludzie gleboko wierzacy ta grupa liczy ze faktycznie przyjdzie im zyc w krolestwie niebieskim.Ja nie odzegnuje sie od wiary ale nie widze siebie jako osobe zbawiona.Mysle tak dlatego ze kiedys bylem cyniczny,nie uznawalem zadnych wartosci,teraz napewno jestem ukarany za moje grzeszne zachowania z przeszlosci.Nie mam pomyslu jak zmienic moje zycie i pozbyc sie ogromnego pesymizmu z ktorym coraz ciezej mi sie zyje.Taka wegetacja bardzo boli.Laicy nie rozumieja ,jak slysze ze mam wziac w garsc ,to mnie krew zalewana ignorancje spoleczenstwa w ej kwestii jest ogromna,kto nie przezyl takich stanow nigdy nie zrozumie o co faktycznie chodzi.Pozrawiam Maciej PER ASPERA AD ASTRA

[Dodane po edycji:]

Witam wszystkich ,czesc Marto!Ta przerazajaca cisza zalegajaca w budynku o tak wczesnej porze nie wrozy nic dobrego,budzi sie nastepny dzien i z pewnoscia bedzie on dlugi i wyczerpujacy psychicznie.Wiem kiedys bardzo duzo czytalem ,rozwiazywalem profesjonalne krzyzowki i przynosilo mi to zadowolenie .Dzis zeby cos poczytac musze miec nastroj a i tak zaraz zapominam watek i musze cofnac sie kilka stron wstecz aby przypomniec sobie o co wlasciwie chodzi .Im wiecej postaci tym zadanie ogarniecia lektury jest trudniejsze, sytuacja z krzyzowkami jest nieco lepsza tu dziala rutyna i jakies tam oczytanie z przeszlosci.Swiadomosc beznadziejnosci dalszego zycia wplywa destrukcyjnie na moje zachowanie,myslenie jest np.takiego typu -po co mam cokolwiek robic i tak umre wiec wszelkie dzialanie jest pozbawione sensu.W b.dobrej sytuacji sa ludzie gleboko wierzacy ta grupa liczy ze faktycznie przyjdzie im zyc w krolestwie niebieskim.Ja nie odzegnuje sie od wiary ale nie widze siebie jako osobe zbawiona.Mysle tak dlatego ze kiedys bylem cyniczny,nie uznawalem zadnych wartosci,teraz napewno jestem ukarany za moje grzeszne zachowania z przeszlosci.Nie mam pomyslu jak zmienic moje zycie i pozbyc sie ogromnego pesymizmu z ktorym coraz ciezej mi sie zyje.Taka wegetacja bardzo boli.Laicy nie rozumieja ,jak slysze ze mam wziac w garsc ,to mnie krew zalewana ignorancje spoleczenstwa w ej kwestii jest ogromna,kto nie przezyl takich stanow nigdy nie zrozumie o co faktycznie chodzi.Pozrawiam Maciej PER ASPERA AD ASTRA
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
20 mar 2010, 06:25

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez astoria88 09 paź 2010, 08:36
Witaj Macieju, co do wiary, to nie zgadzam się z Tobą, ja uważam, że każdy, może być zbawiony, nie ważne jak dużo w życiu zrobił złego i czy uznawał wartości czy nie, to już od tej osoby zależy czy chce wrócić na drogę wiary. A co do czytania, to widać, że jesteś oczytany, używasz bogatego słownictwa :). Może jednak powinieneś pogadać o swoim nastroju z tą lekarką, z którą masz dobry kontakt? Nie powinno się tego lekceważyć. Chciałabym Cię jakoś wesprzeć, ale jedyne co mogę zrobić to przeczytać to co piszesz i odpowiedzieć. Wiem, że jest Ci ciężko, wiem, też że jednak walczysz, nie poddałeś się i to jest naprawdę godne podziwu. Pozdrawiam Marta
ps. jak tam pies?
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
05 paź 2010, 08:04

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez cancer23 09 paź 2010, 12:06
Witaj Marto!Bardzo Tobie dziekuje za uwagi i spostrzezenia ktore mi przesylasz,sa niebagatelne i godne przemyslenia.Cenie sobie zdanie innych,umie sluchac i rewidowac moje poglady gdy argumenty strony przeciwnej sa racjonalne i sensowne.Dzis musialem sie pobudzic pewnym specyfikiem,poniewaz mialem niepokoj i poczucie beznadziejnosci,teraz jest ok.Pytalas o psa,jest to wdzieczny temat,o zwierzetach mozna mowic dlugo i namietnie.Kocham zwierzeta i bardzo jestem uczulony na ich krzywde,bo miara czlowieczenstwa jest stosunek wlasnie do tych istot-to nie moj tekst,ale bardzo madry.Mam suczke ma 8 lat a zachowuje sie jak malolatka skora do zabawy.Jej hobby to spanie pod koldra razem ze mna,jedzenie slodyczy i szczekanie bez powodu.Jest moim przyjacielem i nie wyobrazam sobie zycia bez niej,zreszta w domu odkad pamietam zawsze byl pies i dodatkowo jakies zwierzatko(biala mysz,chomik,rybki).Kiedys mialem jamnika ,ten mial charakterek a przy tym byl bardzo inteligentny.Obecne wejscie zabarwia sie nostalgią,mysle ze to dobrze oddaje moje samopoczucie.Chcialbym zeby taki stan trwal jak najdluzej,jednak jestem realista i wiem ze to jest awykonalne.Trzeba sie cieszyc chwila.Jak bys miala ochote to napisz co porabiasz.Pozdrawiam Cie serdecznie Maciej PER ASPERA AD ASTRA

[Dodane po edycji:]

Witaj Marto!Bardzo Tobie dziekuje za uwagi i spostrzezenia ktore mi przesylasz,sa niebagatelne i godne przemyslenia.Cenie sobie zdanie innych,umie sluchac i rewidowac moje poglady gdy argumenty strony przeciwnej sa racjonalne i sensowne.Dzis musialem sie pobudzic pewnym specyfikiem,poniewaz mialem niepokoj i poczucie beznadziejnosci,teraz jest ok.Pytalas o psa,jest to wdzieczny temat,o zwierzetach mozna mowic dlugo i namietnie.Kocham zwierzeta i bardzo jestem uczulony na ich krzywde,bo miara czlowieczenstwa jest stosunek wlasnie do tych istot-to nie moj tekst,ale bardzo madry.Mam suczke ma 8 lat a zachowuje sie jak malolatka skora do zabawy.Jej hobby to spanie pod koldra razem ze mna,jedzenie slodyczy i szczekanie bez powodu.Jest moim przyjacielem i nie wyobrazam sobie zycia bez niej,zreszta w domu odkad pamietam zawsze byl pies i dodatkowo jakies zwierzatko(biala mysz,chomik,rybki).Kiedys mialem jamnika ,ten mial charakterek a przy tym byl bardzo inteligentny.Obecne wejscie zabarwia sie nostalgią,mysle ze to dobrze oddaje moje samopoczucie.Chcialbym zeby taki stan trwal jak najdluzej,jednak jestem realista i wiem ze to jest awykonalne.Trzeba sie cieszyc chwila.Jak bys miala ochote to napisz co porabiasz.Pozdrawiam Cie serdecznie Maciej PER ASPERA AD ASTRA
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
20 mar 2010, 06:25

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez astoria88 09 paź 2010, 18:25
Witam, cieszę się, że lepiej się już trochę czujesz, oby ten stan trwał jak najdłużej tego Ci życzę! Co do zwierzątek, też jestem ich miłośniczką, w moim domu tez od zawsze były jakieś zwierzaki, najczęściej psy. Chociaż ostatnio jest z nimi związane wiele nieszczęść, w tamtym roku musiałam uśpić mojego 14letniego psa, to było naprawdę duże przeżycie dla naszej rodziny, ale niestety piesek był chory na raka i nie dało się go uratować, w tym roku zginął mój drugi pies :( ale mamy teraz szczeniaka, który miał wypadek i ledwo uszedł z życiem (wstrząśnienie mózgu)! To było straszne, powiedziałam sobie, że jeśli ten pies zdechnie, to już nie chcę żadnego zwierzęcia więcej, bo to za bolesne przeżycie gdy coś jest z nim źle. Na szczęście Atos, wyszedł z tego, jest zdrowy i niezły z niego rozrabiaka. Uwielbia wynosić buty, ubrania i co tylko znajdzie i gdzieś to zostawiać (a moi rodzice mają dom z działką) więc ciężko czasami coś znaleźć. Ale i tak go wszyscy uwielbiamy :) i już się z nim zżyliśmy :)! Ale się o tym psie rozpisałam :)!
Przesyłam Ci moc pozytywnego myślenia, czasem nie warto być realistą a oddać się marzeniom, nawet jeśli są całkiem niemożliwe do zrealizowania. Pozdrawiam serdecznie. Marta
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
05 paź 2010, 08:04

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez Helvetti 09 paź 2010, 18:31
Czy ma ktoś z was jakiś sposób, czy cokolwiek na to żeby się NIE zabić? Piszę to milionowy raz na tym forum (:/) ale: te myśli mnie niszczą, czuję że one są obce, że nie są moje, i za każdym razem jak przechodzę przez ulicę myślę o tym aby pierdolnął we mnie samochód. Boję się, że się zabiję.
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez astoria88 09 paź 2010, 22:40
Helvetti, zgadzam się z przedmówcą, w tak ciężkich chwilach chyba warto trochę "odpowiedzialności" złożyć na kogoś bliskiego, powiedzieć o tym komuś komu ufasz i mógłby Cię "pilnować", przebywać z Tobą więcej w trudnym okresie w jakim jesteś. A co do myśli, to tylko myśli, nawet osoby które nie mają depresji je miewają, więc nie musisz się tym aż tak bardzo przejmować.
co do sposobów: proponuję takie ćwiczenie: na kartce spisać sobie wszystkie powody "za" tym żeby żyć, wszystkie! I nosić tą kartkę zawsze przy sobie
drugie ćwiczenie, np. postanowić sobie przez jeden dzień będę odganiać te myśli, przez jeden dzień się nie zabiję, i starać się tak postanawiać codziennie
po trzecie, jeszcze raz pogadać z kimś bliskim, bo jeśli jest Ci naprawdę źle i czujesz, że możesz zdecydować się na ten krok, powiedz o tym komuś zaufanemu, jeśli nie masz nikogo takiego, to poszukaj jakiegoś psychologa, na forach na pewno polecają sobie psychologów danym mieście, on powinien Ci pomóc przejść przez te momenty. Pozdrawiam
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
05 paź 2010, 08:04

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do