Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Re: Myśli samobójcze coraz głębsze.

Avatar użytkownika
przez pajak 17 maja 2010, 01:19
Mieścina o której ja pisałem nie miała nawet 30 tys mieszkańców... a posiadała dwóch psychologów...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
240
Dołączył(a)
12 sty 2007, 00:30
Lokalizacja
Człuchów

Re: Samobojstwo .

przez raff33 17 maja 2010, 21:58
myślę że pierwszym krokiem jaki powinnaś zrobić to znależć sobie dobrego psychologa i być pod jego stałą opieką. ja również miałem ojca pijaka wiec wiem jak to jest i chociaż mam teraz ponad 30 lat to niestety jakieś spaczenie w mojej psychice zostało do teraz (niska samo ocena, brak wiary w swoje możliwości ,itp) jednak ty masz dopiero 16 lat więć jesteś jeszcze osoba niepełnoletnią która o sobie sama nie stanowi, napewno w Twojej okolicy jest jakaś poradnia psychologiczna albo porozmawiaj ze swoim lekarzem pierwszego kontaktu o tym niech wskaże Ci jakiegoś psychologa, najważniejsze to to abyś miała wsparcie i pomoc teraz a taka powinien dać Ci psycholog
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
17 maja 2010, 21:39

Re: Myśli samobójcze coraz głębsze.

przez zawodnik17 18 maja 2010, 19:48
no i co z tego że jest kilku psychologów ... idę do pierwszego lepszego po kilku dobrych wizytach pytam się co mi jest a on na to że psychiatra stawia diagnozę... a mi przypuszcza to co napisał lekarz rodzinny w skierowaniu. (czyli mógł powiedzieć "nie wiem po co Pan do mnie przyszedł")
Przypominam sobie sytuacje kiedyś z neurologiem... jak wchodziłem sam to był nie miły a jak już rodzic wszedł to zupełnie co innego.

koło się zamyka.. niestety..
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
07 lip 2008, 22:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Samobojstwo .

przez ZostałamSama 22 maja 2010, 12:07
Natascha
NIE WIEM co jest po śmierci jednak jestem pewna że będę z mamą a z nią nigdy nie było mi źle zawsze mogłam na nią liczyć a ona na mnie . Ale ten pojebany dzień wszystko zmienił czułam sie tak jakbym nie znała własnej mamy wstałam zeszłam i z myślą ze śpi poszłam na gore: /. jestem cholernie naiwna wiedziałam ze mama zawsze wstaje rano . ale nie jednak pomyślałam ze śpi było koło 10 znowu zeszłam na dół . Jednak za tym drugim razem zeszłam z koleżanka mama miała otwarte oczy i oddychała ciężko . Stał nad nią Ojciec: / . Starał sie ją obudzić ale nic nie działało firanki były poszarpane łózko przesunięte . zaczęłam dzwonić na pogotowie ale /cenzura/ jebane nie połączyło mnie bo stwierdzili ze kłamie . wiec pobiegłam do sąsiadów zadzwonili czekałam na tą pierdolona karetkę przed domem pół godziny tak sie /cenzura/ śpieszą ratować ludzi potem zabrali mamę do szpitala. Pojechałam tam z ojcem starłam dodzwonić sie do siostry ale oczywiście nie odbierała. siedziałam w szpitalu z jakieś 5 Godzin cały czas latali do mamy . potem zabrała mnie siostra wieczorem może około 19 przyjechał wujek z ojcem i wujek nam powiedział reszta była straszna . miesiąc po śmierci mamy zaczęłam sie ciąć potem próbować sie zabić . ale nie pisze tego tylko po to żeby sie poużalać nad sobą wiem ze ludzie mają gorsze problemy wiem ze nie ja jedna próbuje takich wyjść . jednak wiem ze dla mnie życie juz niema sensu. Po prostu nie potrafię żyć z Ojcem od kiedy pamiętam pił nawet raz może dwa musiałyśmy sie z mamą i siostrą wynosić z domu bo zaczął mówić ze zabije mamę . Wiem ze może może go tez to boli ale mam dość jego pijańskiej gęby i tej jebanej dziwki o której napieprza mówi ze będę miała brata ze znajdzie mi nową mamę . A ja nie chce nikogo więcej w tym domu jeśli tylko przyprowadzi tu kogoś to po prostu będę pyskować tak żeby w końcu mnie uderzył może nawet nie będę musiał znów próbować samobójstwa . : // Po prostu życie jest pojebane.
Czarna.
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
18 kwi 2010, 00:14

Re: Samobojstwo .

przez miki74 22 maja 2010, 12:36
Asiu, w życiu bywa różnie. Życie jest zmienne. Raz jest dobrze, tak jak było Ci dobrze z mamą, a raz jest źle - tak jak teraz. Dlaczego więc postępujesz i zachowujesz się tak, jakby już nigdy szczęście nie miało się do Ciebie uśmiechnąć? Czeka Cię w życiu jeszcze wiele szczęśliwych chwil, podobnie jak i nieszczęśliwych. Ale dla tych szczęśliwych warto żyć, bo one nadają smak naszemu życiu.
miki74
Offline

Re: Samobojstwo .

przez ZostałamSama 22 maja 2010, 12:46
Mozę Masz Jakąś Racje Ale Co Z Tego skoro ja nie chce szczęścia bez mamy . bez mamy szczęście dla mnie nie istnieje .
Ja po prostu pogodziłam sie już z myślą ze muszę odejść za którymś razem uda mi sie i może dopiero wtedy będę szczęśliwa nie wiem co wtedy poczuje jak na ten czas gdy próbuje nie czuje sie tak jakbym miła tu zostać dalej czuje to samo . Nie mogę dłużej udawać ze mam na to wszytko wyjebane juz po prostu nie umiem mam dość codziennych awantur krzyków latania przedmiotów po domu . Ja po prostu proszę tylko o to by mama wróciła czy to tak wiele czy ten Bóg niemożne zrozumieć ze ja nie chce bez niej żyć i wiem ze ona nie może do mnie wrócić wiec ja pójdę do niej .
Czarna.
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
18 kwi 2010, 00:14

Re: Samobojstwo .

przez ZostałamSama 22 maja 2010, 13:06
Eh ale ja tego nie przetrwam nie dam rady juz dawno sie poddałam .
wpadłam w dołek i jakoś nie chce mi sie z niego wychodzić może nie potrafię a może juz za późno lepiej umrzeć wcześniej niż później .
Czarna.
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
18 kwi 2010, 00:14

Re: Samobojstwo .

Avatar użytkownika
przez Lubomir 22 maja 2010, 20:03
ZostałamSama wiem, że przeżyłaś straszną tragedię i żadne słowa nie będą cię w stanie pocieszyć. Pozwolę sobie jedynie zacytować miki74.
Czeka Cię w życiu jeszcze wiele szczęśliwych chwil, podobnie jak i nieszczęśliwych. Ale dla tych szczęśliwych warto żyć, bo one nadają smak naszemu życiu.

Wiem, że w momentach rozpaczy taki cytat wiele nie załatwia. Może będzie ci troszkę lżej z faktem, że nas tu na forum obchodzi twój los i twój ból. Ja nie wiem jak tam sobie radzisz psychicznie z tym wszystkim, czy masz tam koło siebie pogadać z kimś zaufanym? Czas leczy rany, choć nie raz nie zawsze. Cóż więcej powiedzieć. Trzymaj się i pisz tu czasem jak ci źle. Napewno zawsze ktoś się znajdzie aby pogadać. Jak masz ogromne doły czasem to wizyta u psychiatry też nie zaszkodzi i jakieś antydepresanty stabilizujące czasowo.
You can win if you want
If you want it, you will win
On your way you will see that life is more than fantasy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
160
Dołączył(a)
16 kwi 2010, 15:36

Re: Myśli samobójcze coraz głębsze.

Avatar użytkownika
przez ewap99 22 maja 2010, 20:55
Zawodnik nie dziw sie ,psycholog nie jest lekarzem lekarzem jest psychiatra to on studiuje medycyne wiec lepiej ze psycholog uczciwie powie ze nie wie niz mialbys miec błedne pojęcie o swoim stanie
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

Re: Samobojstwo .

przez ZostałamSama 22 maja 2010, 21:12
niemaam nikogo zaufanego jak narazie pomaga mi
fajka
browar
i czasem amfetamina .


albo żyletka

ehh niemów ze kogoś obchodzi moj los bo to nieprawda zresztą ojciec sam powiedział ze jestem śmieciem wiec wiesz jestem sama i niech tak zostanie umrę i będzie najlepiej.
Czarna.
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
18 kwi 2010, 00:14

Re: Samobojstwo .

Avatar użytkownika
przez *Monika* 22 maja 2010, 21:34
ZostałamSama,

Jesteś dla siebie zbyt surowa. Zgłoś się po pomoc tak jak radza moi przedmówcy. Od czasu kiedy straciłaś mamę minęło już prawie 1,5 roku. Rozumiem Twój ból. Ale nie możesz się tak zadreczać. Z używkami to też nie najlepszy pomysł na zapomnienie, ukojenie. Wszystko działa czasowo, moze spowodować trwale zmiany. Sama wiesz jak to jest byćalkoholikiem. Czy napewno chcesz powielać błędy ojca?

Pisz tu czasem do nas. Będzie Ci lżej i nie myśl w ten sposób,że nikogo Twój los nie obchodzi. Nie uogolniaj.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Samobojstwo .

przez ZostałamSama 22 maja 2010, 21:39
trudno a moze on chce zebym była taka jak on moze przestanie na mnie krzyczec i mowić ze to ja jestem wszytkiemu wina moze to ja przynosze mu wstyd .
Jabyś była na moim miejscu tez byś zaczeła pić cpać itp.
ale to gowno daje najlepiej sie zabić i jest gt dla wszytkich w około mnie.
Czarna.
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
18 kwi 2010, 00:14

Re: Samobojstwo .

Avatar użytkownika
przez *Monika* 22 maja 2010, 21:53
ZostałamSama,

A dlaczego ojciec ma byc wyrocznią co do Twojego dalszego życia? Nie musisz wybierać takiego życia jakie On wiedzie. Nie musisz powielać takiego stylu życia. Każdy ma wybór przed sobą. Niektórzy nie dostrzegają innego, lepszego życia. Poprostu nie mięli innego przykładu w życiu. Boją się spróbować normalności.
Nie jestem na Twoim miejscu i napewno nie chciałabym się na nim znaleść.
Spróbuj poszukać wyjścia z tej sytuacji. Narazie wybrałaś piwo, amfetaminę. Papierosy też są szkodliwe, sama palę , wiem coś o tym.
Może masz jakiś pomysł oprócz popadania w czarną stronę życia?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Samobojstwo .

przez ZostałamSama 22 maja 2010, 21:59
dla mnie niema innego wejść ja nie przeżyje nie zobaczę tego co przede mną.
nie znam w sql :/
i koniec powieszę sie albo użyje Acodinu .

ja nie widzę szczęścia ani radości Bóg zabrał mi wszystko co miałam wszystkich których kochałam .
po prostu nic w moim życiu nie jest fajne każda jego strona to szara rzeczywistość.
Wszedzie widze usmiechniętych ludzi ale co im z szczescia skoro niedoceniają go ?
ja miałam go za duzo Bóg skarał mnie za moje grzechy teraz niech moje życie przestanie istnieć mam dość szarej rzeczywistośći .
Czarna.
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
18 kwi 2010, 00:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do