Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez Nieperfekcyjna 04 mar 2010, 20:35
Monika1974, objawy mam dosyć silne, często mnie prześladują jakieś głupie myśli, nie mogę się zrelaksować (napięcie psychiczne), niechęć do życia, obojętność wobec wielu rzeczy (np. nie potrafię zrozumieć, dlaczego ludzie tak się cieszą sukcesami Adama Małysza, Justyny Kowalczyk itd. Co ich to obchodzi?). Często się wściekam przez to wszystko (ale tylko w domu), byle co wytrąca mnie z równowagi, krzyczę na innych itp. Mój wygląd bardzo się pogorszył.
Nieperfekcyjna
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 04 mar 2010, 23:57
NIeperfekcyjna

Mnie tezdenerwuje jak inni sie cieszą.Kiedystak nie było. Jesteśmy teraz w ryzach choroby.To dlatego. Mam nadzieję,ze to sie zmieni.
Ogólnie to jestem wściekła i zła, aż bezsilna przez ta emocję.
Idzie wiosna....a ja juz chcialabym być zdrowa.Nie chce przeżywać dnia na zasadzie by go odbębnić. A tak niestety jest kiedy wracam z pracy do domu. Jakoś pogorszyło się u mnie ostatnio.....więcej zachowań i odczuc depresyjnych mam. Ciagłe zmęczenie, brak pomysłu na życie i sennośc. Po terapii czasami jest lepiej, a potem znowu dolek. Ale nadal wierzę,że efekty przyjdą......
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez zdesperowany1 05 mar 2010, 13:21
Od jutra testuje nowy lek...podobno przełom w leczeniu depresjii ,jednakże cena dosyc zaporowa(w aptece zaspiewali mi 238 zeta za opakowanie).Pani doktor powiedzialem konkretnie ze wolalbym umrzec aniżeli mialbym brać cos z ssri albo np wenlafaksyne nad ktora ostatnio deliberowałem.Na poczatku byla niechetna przez wzglad na cene ale przepisala w koncu(chyba ja placę nie?:P).Psych dodala tylko że ma jednego pacjenta ktorego nie mogla niczym wyleczyc z ciezkiej depresjii ,po kilku pobytach w szpitalu i probach samobojczych a ten lek własnie wszystko zmienil::).Jego dzialanie jest naprawde przelomowe bo blokuje receptory 5htc2 a jest silnym agonista receptrow melatoninoergicznych (M1 ,M2) nie sadzicie ze dosyc ciekawe dzialanie?:))

Tu macie wiecej http://www.doz.pl/leki/p6850-Valdoxan


http://pl.wikipedia.org/wiki/Agomelatyna :mrgreen:


od jutra testuje więc trzymajcie kciuki!:) :mrgreen:
zdesperowany1
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez rober6666 05 mar 2010, 16:22
sorry że się nie odzywam.ma chwilowo ograniczony dostęp do netu...
Pozdrawiam
Koleżankę i Kolegów
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez depresyjny098 05 mar 2010, 17:04
Też nie mam ostatnio dostępu do neta..ehh...
...no my zdesperowany podobnie reagujemy na leki...może nie tak samo....ale coś mamy wspólnego...
...Mao, czyli moklomebid, rewelacyjny w dzień....ale, noc idzie w zapomnienie, ...Nie wiem dlaczego?
...Na podobnej zasadzie działa na mnie Werbutrin.....
....Co to za cudo to twoje...pewnie nowe...i dlatego takie drogie....dawaj znac jak efekty?
....Ja póki co testuje same stabilizatory...teraz mam karmabazepinę... i muszę dopasowac dawkę...
....Wczoraj pojechałem pół rano, pół wieczór, obudziłęm się rano z zajebistym humorem.....
...zgodnie z planem konowała, który mi zrobił rozpiskę niczym planu treningowego dzisiaj rano zrobiłem progresję na 1 cały ...
..i już mnie trochę przymuliło...
...ale widzę potencjał w tych lekach....zobaczymy jak to będzie.....gdzieś na horyzoncie widzę jeszczę ten lit, ale może to da upragniony skutek.....
....dzisiaj z rana, to tak jak bym się na nowo urodził...tylko niestety w myśl konowała musiałem zrobic progresyjke
....no trzeba się trochę pobawic , to napewno..p


Ps..na leki przeciwdepresyjne limit mojej cierpliwości się już wyczerpał....prztestowałem właściwie wszystkie, a te co mi pozostały to są powielenia tych co brałem..p
...trzeba uderzac w inną mańkę...nie mam innego wyboru...
depresyjny098
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez zdesperowany1 05 mar 2010, 19:38
Miejmy nadzieje ze to cudo bo czas najwyzszy zaczac cos zmieniac w tym zyciu...

drogi jak cholera ale cena za zycie przestala grac role..


Jak sie dzisiaj czuję?

Nie mogę głowy prosto utrzymać tak mi sie mięsnie kurcza...:O Nerwica mnie wręcza pozera


Oby nowy lek okazal sie pomocny..
zdesperowany1
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez Freddie Mercury 05 mar 2010, 20:35
zdesperowany1 spięte miesnie zwłaszcza karku... coś mi sie zdaje że dopamina jest kluczem do Twojego zdrowia... agomelatyna na szczescie powoduje jej wydzielanie... czeka Cie ciekawe doswiadczenie z tym specyfikiem...
Freddie Mercury
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez zdesperowany1 05 mar 2010, 20:44
z pewnościa będzie ciekawe :) .Ciekawi mnie wlasnie jak silne jest te dzialanie na dopamine ..a dzialanie ukierunkowane jest wlasnie w te miejsce w ktore"celuje się" u osob z adhd:)


Coś mi sie wydaję ze dobrze mi zyczysz Freddy:))


Jestem juz tak nakrecony na pozytywne jego dzialanie że pewnie nocy nie przespie :P ,tak czlowiek potrzebuje zmian w zyciu:)

Od jutrzejszego wieczoru terapia valdoxanem będzie rozpoczęta!:)



a z tym karkiem to naprawde nie jest za wesolo,ostatnio jak jechalem w autobusie do domu to siedzialem sztywny jak kołek.Nie daj Boże jakby ktorys ze znajomych wsiadl to pewnie pod wplywem stresu by mnie powykrecalo jak liscia na wietrze.
zdesperowany1
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez Freddie Mercury 05 mar 2010, 20:49
Pewnie ze zycze Ci dobrze ... kazdemu kto cierpi życze dobrze ... wiem jak "boli" umysł....tego nikt nie pojmie kto niedoswiadczył cierpienia psychicznego..powiem Ci że kiedys gdy brałem neuroleptyki ból karku był u mnie wybitnie nasilony,zreszta na niektórych neuroleptykach pisze ze moze wystapic podczas ich stosowania kręcz szyjny.... to ma zdecydowanie związek z dopaminą...
ten ból nie ma nic wspólnego rzecz jasna ze zwyrodnieniem karku itp.. to poprostu mózg pozbawiony dopaminy ściska mięśnie jak w imadle.. zresztą on promieniuje zwykle od głowy
Freddie Mercury
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez madseason 05 mar 2010, 21:37
mam myśli samobójcze. czytam czy da się zabić poprzez przedawkowanie antydepresantów. fantazjuję o różnych sposobach. nie wiem czy te myśli mają mnie uspokajać, być pretekstem do nic-nie-robienia i przesypiania całego czasu czy są czymś na tyle 'poważnym', żeby jednak ich nie bagatelizować. skończyłam dziś terapię, dostałam receptę i przykaz kontynuowania farmakoterapii, ale czy leki w ogóle na mnie działają? jest coraz gorzej; czuję jakbym została z tym syfem jaki mam w mózgu zupełnie sama. chcę wsparcia, choć wiem że powinnam odpocząć od psychologów. chcę pomocy, choć nie mam pomysłu co miałoby pomóc. chcę umrzeć, bo brakuje mi nadziei że jest jakakolwiek szansa podźwignięcia się z tego jak beznadziejne wydaje mi się moje życie. czuję, że zawaliłam wszystko i już tego nie odbuduję.
wolę przespać to wszystko, niestety nadchodzi chwila w której się budzę.
auf der verzweifelten Suche nach meinem wahren Selbst...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
814
Dołączył(a)
05 cze 2009, 20:41

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez lilithnight 05 mar 2010, 22:09
Nauczycielka od chemii często mowi mi na lekcji 'nie myśl o niebieskich migdałach', szkoda, ze nie wie o czym naprawde mysle... :roll:
Nie moge sie skupic na lekcji bo mysle tylko o smierci, o tym jak to zrobic, kiedy, gdzie itd...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
03 mar 2010, 17:31
Lokalizacja
Piekło

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez latecafe 06 mar 2010, 23:12
Ja też myślę o śmierci. To chyba jedyna rzecz na którą cały czas czekam. Moje życie jest straszne. Pewnie pomyślicie sobie teraz, że kolejna co będzie się żalić, ale trudno.
Mam 17 lat. Jestem brzydka. Współczynnik pewności siebie: 0. Nienawidzę ludzi. Nienawidzę gdy są obok mnie. Dlaczego? Bo oni na mnie patrzą. Patrzą i widzą jaka jestem brzydka, okropna. Nienawidzę przerw w szkole. Tam jest pełno ludzi. Nienawidzę obok nich przechodzić. Czuję się okropnie. Czuję że oni patrzą na mnie i śmieją się w sobie ze mnie. Z tego jak wyglądam i w ogóle.
Co w moim wyglądzie jest nie tak? Nos. Jest okropny. Jest ogromny i ma garba. Nienawidzę się za to. Moim marzeniem jest operacja plastyczna, na którą nigdy nie będzie mnie stać. Mam krzywe zęby, ale aparatu też nie będe miała. Nie mam na to pieniedzy. Rodzice? Mama by mi dała, wiadomo, tylko że nie ma. Ojciec? Ojciec owszem ma, ale on mi nic nigdy nie da. Aparat na zęby? Szkoda pieniędzy. Jebany skurwysyn. Ale już się przyzwyczaiłam :)
Ehh, jestem obrzydliwa i ludzie mnie nie lubią. Nikt tak serio mnie nie lubi. Ludzie nie zapraszają mnie na imprezy, nie rozmawiają ze mną. Nie chcą mnie, odpychają. To jest nie fair. Nienawidzę ich.
Ale jest pewien chłopak. Świetnie się dogadujemy. Z wieloma rzeczami mi bardzo pomógł. jestem mu za to wdzięczna. Jest jedyną osobą której tak zaufałam, ktorej powiedziałam o sobie tyle rzeczy. Jest po prostu ideałem. Zakochałam się w nim. Tylko że to nie ma sensu. On ma dziewczynę. Kocha ją i wiem że jej nie zostawi choćby nie wiem co. Staram się z tym pogodzić. Nie jest łatwo, ale jakoś wychodzi. Tylko co z tego. Każdego chłopaka porównuję do niego. Inaczej nie potrafię. I oczywiście każdy odpada. Jestem idiotką powinnam się z tym pogodzić, ale ja nie potrafię! Nienawidzę siebie za to :/.
Nienawidzę siebie za to że jestem głupia. Że jestem brzydka. Że nie mam pieniędzy, a ojciec który je ma bo dużo zarabia nigdy mi nic nie da. Nienawidzę się za to że nie mogę przyznać się do swojego domu. Nie mogę bo wygląda fatalnie. Jedna wielka rudera. Dlaczego? Bo mój ojciec to skończony idiota. Zaczyna nie kończy i wychodzi jedno wielkie gówno. Nienawidzę tego.

Nienawidzę siebie też za to, że pomimo tego że tak bardzo chciałabym popełnić samobójstwo to i tak tego nie zrobię, bo nie potrafie!
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
06 mar 2010, 22:44

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 06 mar 2010, 23:31
latecafe

Rozumiem Twoje sampoczucie.
Nie moze byc tak,ze dla Ciebie problemem jest nos. Ludzie mają wieksze defekty. Ciesz się,że masz dwoje oczu, dwie ręce, dwie nogi. A tak naprawdę to ideału nie ma. Masz dopiero 17 lat.
Wielu nawet znanych , medialnych ludzi nie wyglada perfekcyjnie. Wspomnij pamięcią.......a jednak do czegoś doszli.
Mimo wszystko wydaje mi się,ze trochę mozesz poprzez swoją złość wyolbrzymiać swoje problemy związane z wyglądem.
Mało kto ma zgryz czy uzębienie jak klawiatura.
Skąd mozesz wiedzieć, co mówią o Tobie inni? Może to Ty jesteś niedostepna? Nie mozesz myśleć nie wiedzac tak naprawdę to, o czym myślą o Tobie inni. Słyszałaś to? Czy to są tylko Twoje domysły? Moze Ty stwarzasz barierę?
Skoro chłopak, którego opisałaś wyzej zwrócił na Ciebie uwagę........to znaczy,ze jest w Tobie coś wartościowego. W każdym z nas jest cos pozytywnego.I tego właśnie trzeba się trzymac. Trzeba opierac sie na swoich pozytywnych stronach, nie na nagetywnych. Wady ma każdy. Dobrze jest kiedy zdajemy sobie z nich sprawę, wtedy mozna nad nimi pracować. Nie mówie,ze jest to latwe, ale napewno do opanowania.
Znasz bajkę o"Kopciuszku" albo o"Brzydkim Kaczątku"?
Życie to nie bajka.........mozesz tak powiedziec.
A ja Tobie powiem,że życie nie toczy się wokół wszystkiego co piękne. Spójrz proszę na siebie łaskawszym okiem.

Monika
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez latecafe 07 mar 2010, 02:00
Nie wiem czy o mnie mówią, ale źle się czuję gdy muszę koło tych wszystkich ludzi przejść. Po prostu jest mi cholernie źle, bo źle się ze sobą czuję. A najgorsze w tym wszystkim to, że wiem, że nic z tym nie mogę zrobić. Podobno ludzie nie zwracają tak uwagi na wygląd i w ogóle, ale źle się czuję gdy mam z kimś rozmawiać. Zawsze czuję się gorsza. To jest silniejsze ode mnie.
Mowisz że pewnie jest we mnie coś wyjątkowego. W każdym coś jest... Tylko co z tego. Nienawidzę życia, za to że jest takie nie fair. To nie w porządku że niektórzy dostali od życia tak dużo, a inni tak niewiele... Nienawidzę tego...
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
06 mar 2010, 22:44

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do