Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez zdesperowany1 27 lut 2010, 15:43
tez juz mysle o szpitalu .Probowalem sobie poradzic medytacjami ,autosugestia i innymi pierdolami ale to gowno daje wszystko.;/ sport te sprawy tez nie....

:-|

[Dodane po edycji:]

Robert powiedz mi w co celowacx teraz? musze jakos ochloanc z tych emocjii..czuje ciagły lęk niepokoj a do tego mam takie napady zlosci ze czasem to najchetniej bym na kogos skoczyl...


tisercin chlorprotixen daly by rade? Bo mysle glownie nad efectinem zeby wyciszyc te zszargane nerwy;/ eh
zdesperowany1
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez Bylejaka 28 lut 2010, 00:53
Byłam a raczej jestem na przepustce - szpital w Tworkach.
Polecam, polecam bardzo- mi pomogło , mysli samobójcze poszły sobie gdzies...
Nadal mam depresje i niskie poczucie własnej wartości i jeszcze kilka doligliwosci ale zaczynam na pewne rzeczy patrzec inaczej, zauwazam i cieszę sie tym co mam.

Dzieki niektórym tym którzy jak sie tu pojawiłam polecali szpital i dawali nadzieje... Ja zaczynam nabierac małymi łykami nadzieję i wiare na lepsze jutro.
Niewiem co sie ze mną stało, niewiem co się ze mną dzieje...!!
Jak ktoś ma duszę i ciało, podobno ma jeszczę nadzieję.
Wśród tłumu wyprana z rozumu.
To życie jest moje czy czyjeś...??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
28 gru 2009, 20:37
Lokalizacja
Wawa i okolice

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez rober6666 28 lut 2010, 10:04
Zesperowany
Tisercin wydaje się ciekawy w Twoim przypadku
Effectin juz brałes kiedyś???jak na Ciebie działał?? Bo może Cie jeszcze bardziej "wnerwić"-wyłapuje też noradrenalinę
9oprócz serotoniny ), ktora jest hormonem walki...
Sam nie wiem co Ci polecić...u mnie wszystkie leki zawiodły i pozostaje mi tylko zdechnąc skoro nic innego nie wynaleziono....
Bylejaka
Świetnie Cię słyszeć , tym bardziej że czujesz się lepiej.Życzę Ci aby wyprowadzili Cię na prostą i ustawili dalsze leczenie tak abyś nie musiała już nigdy tam wracać i cieszyć się z życia
Długo już jesteś w szpitalu??jaki oddział (otwarty czy zamknięty )? Co bierzesz za leki? Jacy ludzie
Wracaj do stanu pozwalającego normalnie funkcjonować
Trzymaj się
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez zdesperowany1 28 lut 2010, 12:26
dobra ide do lekarza i zaproponuje zeby przepisala mi te leki->trittico ,chlorprotixen i tisercin.Jak myslisz Robert wycisze się? uspokoje? jak dobrze zrozumialem chlorprotixen i tisercin blokuja dopamine tak?

czuje sie fatalnie;/


depresyjny i jak triticco?

[Dodane po edycji:]

Robert a miales sobie zalatwic requip i co? ja od 2 dni przyjmuje i gdzies w 30% uspokoilem sie..ale to dopiero poczatek wieć moze wszystko wyklaruje sie..w miedzy czasie ..te wszelkie ssri i i inne cholerstwa ulotnia sie z mojego organizmu
zdesperowany1
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 02 mar 2010, 17:30
Witam Wszystkich.

Gdzie jest Robert?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez depresyjny098 02 mar 2010, 17:49
Witam wszystkich...u mnie się zaczyna coraz bardziej skiepszczac...byłem u lekarza...dał mi w zastępstwie za depakine inny stabilizator o nazwie Karbamazepina( Amizepin)..powiedziałem że depakine na początku fajnie połaskotało , a później zaczęło się coraz bardziej skipszczac na koszt skutków ubocznych, zgodnie z prawdą...
...Najgorsze że nie przyjąłem propozycjii leku przeciwdepresyjnego, a naprawdę zaczyna byc ciężko...
...Jaki ja głupi jestem...no ale po tylu mękach to sami rozumiecie....kulminacją było to pieprzone Trittiico...a lek, który miał mi przepisac to jakaś wenlafaksyna...ja brałem werbutrin, który mi skiepszczał sen i jakoś tak sobie skojarzyłem go z tą substancją ale to chyba co innego.... oj....coraz bardziej zaczynam miec ciężką głowe...coraz bardziej łąpie mnie taki paraliż na oczach, i czole i trochę na głowie, który uniemożliwia uśmiech i sprawia że ciężko się zyje.....chyba będę musiał przeprosic psychola i pogonic , albo raczej pojechac do Lublina po ten lek......wezmę dzisiaj tą karbamazepine na noc....może to mi trochę pomoże...przynajmniej tak jak depakine na początku ...to bym się nie obraził...
...depakine na dzień dzisiejszy stabilizuje mi humor, owszem....ale na bardzo niskim poziomie....chyba nie działa jak należy...nawet już nie ma tych nerwów, które teraz nie wydają mi się takie złe....a jak u was Robert, zdesperowany i inny depresjonowicze i depresjonowiczówny....pamięc mi zaczyna szfankowac, myślenie...żeby tylko nie nadciągała burza....
....trochę się boję tej karbanazepiny...dawkę mam sobie dopasowac...porę mam sobie dopasowac...wszystko mam sobie dopasowac....czy on myśli że jak choruję tyle to już wszystko wiem....o dżizys..ciężko mi się myśli
....Robert to moje największe źródło wiedzy na tym forum...mam nadzieje że wszystko ok...i mi zaraz ponawija troche...bo tego mi teraz trzeba......(płaczę)
depresyjny098
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 02 mar 2010, 17:52
Robert ostatno bardzo źle sie czuł, wczoraj miał pójść do psychiatry. NIc nie napisał......................może wieczorem sie pojawi.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez depresyjny098 02 mar 2010, 18:02
Trochę się tępo czuję ...boje się żebym jakiegoś splątania nie dostał..Trzeba zapierniczac po Lexapro,
bo chyba bodajże ten lek mi lekarz sugerował...
...wiem że jakaś wanlefaksyna
...chyba że sam Amizepin(karbamazepina) mnie wybawi z opresjii, ..ale powątpiewam..
depresyjny098
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez bercik 02 mar 2010, 19:34
Ja nie bylem cos kolo 2 tyg u spowiedzi wkurzony bylem ostatnio juz lazilem jak naszprycowany wczoraj i samopoczucie do niczego.Dzis bylem sie wyspowiadac no i spokoj i cisza zreszta jak po kazdej spowiedzi.Tak pisze jakby ktos chcial wiedziec ze tak mozna.
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
13 kwi 2009, 17:30

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez zdesperowany1 02 mar 2010, 20:14
witam depresyjny88

u mnie paradoksalnie z kazdym dniem coraz lepiej ..jedyne z czym mam problem to okropne napiecie miesni karku i delikatne tiki...Jak widac problemy dosyc błahe ,a czemu taka przemiana? A no własnie temu ze odlozylem ssri ktore praktycznie zniszczylo moje zycie i zaczelem podchodzic do pewnych spraw zupelnie inaczej.Mija obecnie 11 dzien odkad jestem czysty od wszystkiego co stymuluje ilosc serotoniny i z kazdym dniem widzę jak mgłą ktora mialem przed oczami ulega przetarciu.

Swoja droga najlepszy lek jakikolwiek testowalem to requip->ropinirol ,agonista dopaminy.Lek ten wspaniale rozluznia i potrafi ukoloryzowac wszystko co do tej pory bylo szare i nudne..Naprawde polecam.

Hm... jeszcze nie do konca panuje nad emocjami..czesto mam napady zlosci ..wscieklosci i wrecz nawet placzu..To tylko taka przestroga dla tych co pchaja sie w ssri
zdesperowany1
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez rober6666 02 mar 2010, 23:33
Cześć Dziewczyno i Chłopaki
Nie odzywałem się bo moja forma sięgnęła zera.....i głupio mi się mądrzyć skoro sam sobie nie potrafię poradzić,heheh
Od 3 tygodni z dnia na dzień czułem sie coraz gorzej-coraz większe zmęczenie,takie mega zmęczenie,jakbym nie spał kilka dni, oraz ogromne odrealnienie, jakbym chlał i ćpał kilka dni bez przerwy...zaniki pamięci i z dnia na dzień podstępnie ,coraz bardziej , kuchennymi drzwiami przedostający się do mojego skołowanego umysłu debila ,wolno płynący lęk..
Oczywiście nie sięgnąłem dna takiego jak sprzed pół roku . Myślę , że to zasługa Litu,który delikatnie , bo delikatnie ale działa-spłyca te pier..one zmiany afektu z manii na depresję masakryczną
W każdym razie zdycham bardzo.....ale nie do stopnia samobójczego jak to wcześniej bywało...
Co robię?? Chlam i wrzucam stymulanty od kilku dni i choc wiem że to droga donikąd czuje się świetnie-mam kilka dni wytchnienia od dolegliwości.Co dziwne, teoretycznie stymulanty podnoszące znacznie i szybko poziom noradrenaliny i dopaminy w mniejszym stopniu powinny mnie znerwicować i zalęknić jeszcze bardziej...a tu o dziwo olimpijski spokój mi się załącza...
Ponoć w CHAD uzależnienia to rzecz normalna więc chociaz tu przez chwilę chcę być normalny....hehehee
Byłem u lekarza
oprócz litu zapisała mi TLPD- Anafranil
raz go próbowałem ale po 2 dniach wystrzelił mnie w kosmos...i dalem sobie spokój...ale nie brałem w połączeniu z litem
jak skończę chlać za kilka dni to zacznę to gó.wno zarzucać
Ponoć bardzo mocny,mający od cholery skutków ubocznych ale bardzo skuteczny lek
Co mi innego zostało.....najgorszym skutkiem ubocznym mojej choroby jest sznur,więc pozostałe jakoś wytrzymam może
Najgorsze ,że może mnie chemicznie wykastrować , a tego mogę nie znieść , zwłaszcza że idzie wiosna i dupeczki wskoczą w spódniczki,hehehehe.( a ja jak się czuje niezłą bajerę mam,hihihih )..ale połapię sobie worek wiagry .....bylem się lepiej poczuł tylko, bo juz mi się rzygać chce niemocą, lękiem, i totalnym zęczeniem uniemożliwiającym mi podniesienie się z łóżka
Zdesperowany
jak kiedyś walnąłem po szpitalu wszystkimi lekami a zwłaszcza SSRI to z dnia na dzień czułem się coraz lepiej,wręcz hipomania mi się załączała, wyrywałem nawet Panią psycholog na terapii,hehehehe
ale niestety przyszło szybko załamanie -nie straszę broń Boże , może Tobie się powiedzie,ale wykorzystaj czas kiedy dobrze sie czujesz i szoruj do lekarza opowiedzieć mu o tym.....będzie miał dodatkowe dane do postawienia diagnozy....
Depresyjny
Szkoda że litu ci nie zapisał
ale karbamazepina niezłym stabilizatorem jest również
Lexapro to też czyściutkie SSRI-jak inne leki Ci z tej grupy nie pomogły to ten tez będzie do bani moim zdaniem skromnym wynikającym z doświadczenia..
wenlafaksyne brałeś?? oprócz serotoniny wyłapuje noradrenalinę
Monika jak tam bez leków???
Trzymajcie się
ja przetrwam
Tylko żeby mnie anafranil nie zmiótł z powierzchni ziemi
Będe dawał znaki
Będę Waszym testerem,hehehe
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez zdesperowany1 02 mar 2010, 23:45
Co dziwne, teoretycznie stymulanty podnoszące znacznie i szybko poziom noradrenaliny i dopaminy w mniejszym stopniu powinny mnie znerwicować i zalęknić jeszcze bardziej...a tu o dziwo olimpijski spokój mi się załącza...



bardzo często tak jest u osob chorujacych na adhd..stymulanty w takim przypadku nie podnosza dopaminy i noradrenaliny ale wlasnie stabilizuja jej poziom(zmniejszaja jej wahania)


A co do mnie to hm... ja nie mam chyba az tak ciezkiej depresjii jak Wy drodzy ale nęka mnie moja nerwica natręctw i jeżeli uda mi się pozałatac dziury jakie ona robi w moim mózgu to myśle ze o szczęsliwszego człowieka będzie trudno:)
zdesperowany1
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez Nieperfekcyjna 02 mar 2010, 23:58
zdesperowany1 napisał(a):pozałatac dziury jakie ona robi w moim mózgu
Co masz na myśli?
Nieperfekcyjna
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez zdesperowany1 03 mar 2010, 00:02
to taka przenośnia :smile:

w sumie chodzilo mi o dziury w psychice..oczywiscie w przenośni:)
zdesperowany1
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do