Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez polakita 19 lut 2010, 00:37
Możesz być pewna że jest inaczej... to twoje neuroprzekaźniki cię tylko wpędzają w takie myślenie!! Ja sobie ciebie teraz wyobrażam jak się przytulasz do jeża... ale skoro masz obok kogoś bliskiego to się do niego przytul :D
polakita
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez bliksa 19 lut 2010, 00:39
polakita, niunia jak mam powiedziec moim neuroprzekaznikom, zeby mi daly spokój bo cale zycie przede mną i wcale nie chce polknąć tych prochów? cos mi w srodku wciaz powtarza ze mam to zrobic :cry: boje sie tych chorych mysli
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez polakita 19 lut 2010, 00:42
jeżeli się ich boisz, to myślę ze tego nie zrobisz. Bliksa, a czy ty chodzisz na jakąś psychoterapię? Pomyśl co możesz jeszcze dla siebie zrobić :?: :?: Myślę że każda osoba (chora na różne choroby) szuka jakiejś metody dla siebie. Na przykład Robert może czytałaś ile leków przetestował aby znaleźć takie które mu będą pasowały - szukał i w końcu znalazł! Więc ja wierzę ze jakies wyjście jest, tylko trzeba go szukać!!
polakita
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez bliksa 19 lut 2010, 00:44
polakita, od kwietnia idę na 3 miechy do szpitala do krakowa, moze to coś pomoże :roll:
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez bercik 19 lut 2010, 01:19
Na pocieszenie to powiem wam ze czlowiek z depresja to przynajmniej czlowiek prawdziwy,twardziel kurde jak jakis polarnik zyjacy w trudnych warunkach bo to naprawde ciezka rzecz.Powaznie Twardzielami jestescie niejeden bohater kina akcji przy was wysiada i to autentycznie bo oni tylko graja a wy naprawde zyjecie w surowych warunkach i walczycie o kazdy dzien.Dla wszystkich jest wszystko takie banalne zabawne i niewzruszajace a wy jak oszlifowane uderzajacymi nawalnicami skaly nabieracie coraz prawdziwszego ksztaltu czlowieka.
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
13 kwi 2009, 17:30

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez zdesperowany1 19 lut 2010, 20:26
piękne i jakze prawdziwe słowa.To tylko powinno dawać siłe nam wszystkim.Pomyślmy jak pięknie moze wygladac nasze życie jak najgorsze problemy odejdą w zapomnienie.Wtedy już nic nie stanie nam na drodze do osiągnięcia szczescia!:).Mnie osobiscie tylko taka mysl trzyma przy zyciu..wiem ze mozna osiagnac szczescie i to takie jakiego nikt bez tego co my przezylismy nie moze zaznac:)
zdesperowany1
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez bercik 19 lut 2010, 21:00
Polakita-Sory ale mialem problem z odczytaniem i napisaniem tak szczrze to nie siedze czesto na necie i nie wiedzialem jak.
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
13 kwi 2009, 17:30

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez depresyjny098 19 lut 2010, 23:11
Noc się zbliża..umysł mi się rozjaśnia...oczy jak dolary..a przez cały dzien jak pies...i bądź tu człowieku mądry..
....???????????????????????
depresyjny098
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez rober6666 19 lut 2010, 23:35
Depresyjny masz typowy objaw z całej gamy ciężkiej depresji....
ja gdy mam fazę CHAD ciężkiej depresji to mam podobnie-od rana do wieczora zdycham jak pies a późnym wieczorem odżywam,a gdy walne 100 żołądkowej to już jest pięknie,hihihihh i mam wrażenie zdrowia,hihihih do rana tylko niestety
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 19 lut 2010, 23:41
Robercie

Musi cos być...jakis lek na te zrównoważenie neuroprzekźników!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

[Dodane po edycji:]

Masz objawy nerwicy i depresji? Jak to określić?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez bercik 19 lut 2010, 23:56
Ja nie moge a tak dla kogos Psalm 23 nie jest wlasnie tym czego mu brakuje.Cos pieknego
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
13 kwi 2009, 17:30

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez rober6666 20 lut 2010, 00:27
Moniko-wróciłaś !!! Tralalala

[Dodane po edycji:]

Od jutra będę testował lek stosowany w chorobie parkinsona i zespole niespokojnych nóg, a podnoszący poziom dopaminy-requip
Zobaczymy
Po kilku latach doświadczeń wiem że główny powód moich negatywnych zaburzeń leży po stronie dopaminy właśnie
w tym kierunku idę
moje objawy napisałem wcześniej-powtórzę wiec
Jak się czujemy w ostrej fazie choroby???
tego nie da sie opisać słowami,spróbuje opisac to stanami
-wyobraź sobie picie ostre wódy i piwska do 5 rano do nieprzytomności i ten stan jaki sie ma po pobudce o godzinie powiedzmy 8 rano
-Do tego dodaj straszny, niewiadomego pochodzenia LĘK ,taki największy jaki sie w życiu miało np przed jakimś skomplikowanym dłutowaniem korzenia zębowego pod ropą,lub przed jakąs ciężka operacją , lub taki jaki sie ma pewnie w celi śmierci przed wykonaniem wyroku ( z tym że lęk w chorobie nie ma ŻADNEJ przyczyny, nie ma na niego wytłumaczenia, nie ma jak się go pozbyć-on doprowadza do szaleństwa,i boli za mostkiem ,boli w żołądku )
-Dodaj do tego beznadzieje spowodowaną tym że żadne leki nie pomagają , wręcz pogarszają stan,mimo że tyle sie juz ich wypróbowało
-Dodaj świadomośc tego że NIKT Cie nie zrozumie i w najlepszym przypadku powie "weź się w garść"
-dodaj stany odrealnienia"depersonalizacji"-stoisz jakby obok siebie , nie masz wpływu na to co sie aktualnie dzieje, świat jest jakby za szyba i ty również za szybą-ciężko opisac ten stan (ja nie wiedzialem gdzie jest aktualnie mój synek-czy go właśnie zgubiłem na mieście, czy zaprowadziłem już do przedszkola )
-i to wszystko ciągle się miesza .te stany, nie są stałe ,raz więcej jednego raz drugiego
PO PROSTU MASAKRA !!!
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 20 lut 2010, 01:47
Robercie

Wróciłam, po 20:00-tej byłam w domu.

Mówiłaeś mi już dużo na temat swojej choroby. A jakie są jej przyczyny? Od tak? zaczyna się nagle zmieniać poziom dopaminy czy innych neuroprzekaźników? Beż żadnej przyczyny? Np. od jakiejs traumy, przykrego zdarzenia, stressu.......
To jest napewno niewyobrażalne...takie odczucie.
Wiesz o co mi chodzi?
Chodzi mi o to,że np. jak człowiek ma nerwicę czy depresję lub zespół depresyjno-lękowy to moze "podpierać się" gamą leków nie? Ale robi to jeśli chce.NIektórzy wybierają opcję terapii bez leków. Teraz moje pytanie: Czy ludzie Ci, dotknięci zespołem depresyjno-lękowym mają zaburzony poziom neuroprzekażników? Bo skoro tak....to on się reguluje poprzez terapię tak?
To dlaczego w Twoim przypadku terapia nie działa? Wiem, cały czas truję Ci glowę jednym i tym samym gadaniem.
Przecież Ty nie masz uszkodzonych struktur mózgowych, np. kory itp.
A nie jest to tak,że mozesz patrzec nieświadomie przez pryzmat chorób(wiesz o czym piszę), które dotknęły Twoją rodzinę?
Bo przecież istnieje jeszcze nieświadomość.

Robercie!
Chciałabym,żebyś na zawsze wygrał z chorobą. Dlatego cały czas o tym mówię.

Monika.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez depresyjny098 20 lut 2010, 01:52
W takie odrealnienie to wpędzają mnie zamulacze między innymi niestety tritticco...oczywiście w dzień, bo w nocy tak jak teraz to jest gitara tak jak zawsze..
W ogromne lęki ciągnące się miesiącami wpędziły mnie swojego czasu uspokajacze...ale dobra mniejsza z tym...
...trzeba rozkminiac co dalej robic ..a noc jest od tego najlepszą porą..p
..chyba nie ma sensu ciągnąc tej farsy z Tritticco...chociaż nie...kilka dni pociągne..,Może mój organizm nagle pokocha ten lek..[p)...Mam depakine...czyli taki lek pierwszego rzutu powiedzmy na chada...jak zatrybi to wtedy mi magik przepisze LIT , Tak wyczytałem między wierszami///..bawic się w depresanty chyba za bardzo nie ma sensu skoro wyczerpałem ich limit........W każdym bądź razie wyczerpie czym prędzej czy później bo nie wiele mi ich zostało...
...Trzeba coś robic kurcze...bo życie takie piękne a ja siedze przed komputerem w nocy...a po takich lekach jak tritticco w dzień nawet na tą prostą czynnośc nie mam siły... ehh..

[Dodane po edycji:]

Dobra lece w kime..p Do rana coś tam przyśpie...Nad ranem zawsze jest snu w bród...
depresyjny098
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do