Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez rober6666 13 lut 2010, 00:12
....wstyd przyznac ale ja tez kiedyś bym nie zrozumiał. Depresja??? depresje maja tylko mięczaki....
ale idiotą byłem.....
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez depresyjny098 13 lut 2010, 14:53
Właściwie to dziwna sprawa jest ze mną....Wszystko od samego początku mnie niszczyło...Oczywiście moim głównym problemem od samiutkiego samiuteńkiego początku była totalna bezsenności , połączona właśnie z pobudzeniem
(?).dnia następnego.......ktoś normalny jak nieśpi tydzień to się w końcu walnie i śpi 2 dni...........a ja po niepszespanym tygodniu czuję pobudzenie(?)(zawsze nazywałem to...NEGATYWNA ADRENALINA a LEKARZE ZAWSZE TWIERDZILI ŻE NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO..)...całkowicie wycinające sen z życiorysu..ja nie wiem jak ja przeżyłem te 2,5 roku na tych lekach?..
.. Z ziołami też miałem epizod...Udałem się w chwili desperacjii do dobrego zielarza...sprowadza zioła z daleka..
U niego dostałem taki preparat HYPER się zwie......
(200% dziurawca i jakieś inne dodatki) .. Koszt Ponad stówe i starcza na miesiąc... Jego zdaniem ten lek jest bardzo skuteczny jeżeli chodzi o depre i zapewne ma rację.. I co ze mną zrobił ten preparat?...Doczyścił mi sen tak że nawet nie pozostał jego najmniejszy element...tj Werbutrin...i zresztą tak jak wszystkie leki chemicznye....ten Gościu jako pierwszy stwierdził że ze mną jest jakaś dziwna sprawa....nie mógł dojśc sednna jaka...
...Powiedział do mnie Stary ty masz chyba schizofremię..p to nie możliwe że ten preparat tak na ciebie działa( gorąco wierzył w proponowane przez siebie rozwiązania..p)....teraz jestem wrakiem...ale po wszystkich lekach jakie zażywałem stawałem się jeszcze większym wrakiem ...totalnym wrakiem...więc nie wiem co lepsze.. .....
....a na nfz wszyscy to są tacy skkurwysyni że szkoda gadac.......z dzisiaj na jutro muszę zapodac cloranxen bo jutro mogę już chodzic po ścianach...
............mam pomysł pójdę do rodzinnej .....może mi zarzuci te TRITICCO ja wiem?.... jak je się bierze?
................Wystawia mi czasami różne zaświadczenia o zdrowiu na ciele i umyśle więc nie chcę jej do siebie zrażac......ale powiem jej że to na odblok LIBIDO...... TO JESZ TAKIS POMYSŁ....... a ona wie tyle że swojego czasu kombinowałem coś z lekami przeciwdepresyjnymi....
depresyjny098
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez rober6666 13 lut 2010, 15:10
Niech Ci zapisze trittico cr 150 mg
tabletki sa podzielne na 3 częsci
zaczniesz od 1/3 tabletki przed hipotetycznym u Ciebie spaniem,hehehe
dawka lecznicza to 150-300 mg na dobę
ale zaczynasz od tej 1/3 tabletki czyli 50 mg najlepiej i obserwujesz co sie będzie dzialo w nocy i w dzień
pogadaj z nia o LICIE
...a nuz będzie światła i Ci wypisze. Nie masz problemów z tarczycą??? jak nie masz/miales to możesz lit spróbować.....Lit 250 mg tabletki. jest tani , ana przewlekłe "P" zapłacisz NIC.....Trittico troche drogie-okolo 40 pln niestety i pełnopłatne
Do tego dorzucaj sobie na p[oczątek benzo jakieś...
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: mysli samobojcze!

przez edyta21 14 lut 2010, 10:41
jezu ja sie zalame schudlam juz troche i mi to pomaga niemam takich nerwow ale nieraz sa gorsze dni same dobrze o tym wiecie

mama sie dowiedziala o szkole szok codziennie truje juz mi jest lepiej mama nadal codzien kloci sie z tata ja zawsze prubuje im

pomoc czy to jest moja wina ze maja taka corke ostnio powiedzialam im w zlosci ze bym chciala umrzec czasem mysle o umarciu

niespieszy mi sie miec 2 polowe jak znajde fajnie jak nie ok

jakos dam rade ale nie sama musicie mi w tym pomoc

czekam na lepsze jutro ....
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
07 sty 2010, 11:20

Re: mysli samobojcze!

Avatar użytkownika
przez linka 14 lut 2010, 10:54
edyta21 napisał(a):jakos dam rade ale nie sama musicie mi w tym pomoc

No to muszę cię zawieść......tutaj nikt nie pomoże...możemy dodać otuchy wspierać, radzić - ale jeśli nie zaczniesz czegoś z tym robić, nic się w twoim życiu nie zmieni.....idź na trapię dziewczyno, bo się wykończysz.....a szkoda życia.

edyta21 napisał(a):czekam na lepsze jutro ....

Od samego czekania się jeszcze nikomu nie poprawiło niestety..... :-|
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez depresyjny098 14 lut 2010, 16:30
No nic,..idę jutro do lekarza w LBN..podobno dobrego, z dobrym Nazwiskiem..p
../Postaram się mu wszystko powiedziec szczerzę....przedstawic tok rozumowania, ale nie sugerowac leków....
...Tak nakręce, że zanim się zorientuję to Tritticco będzie miał na ustach..p..Zobaczymy jak to będzie z tym LITEM. Jak się nie uda to może jakiś inny stabilizator typu Depakina....Gośc jest podobno w porządku więc powinno byc ok...
...Fajnie by było jak by to Tritticco( fajna nazwa...taka egzotyczna...p)...usmażyło 2 pieczenie na 1 ogniu, czyli LIBIDO, sen, stabilizacja nastroju w dzień( aż sam przez się nasuwa się Lit).....ee....to już będą 3...........
..........Tak się zastanawiam czy robic te badania dosyc kosztowne na te hormony....czy to wystarczy odblokowac recepteor jakimś specyfikiem.....zapytam się go......Kuźwa.. żeby to libido tylko było do odwrócenia, bo nie zniosę tego...........No i dam znac..........Trzeba szamac jakieś leki..........nareszcie zacząc życ......Bo to szkoda życia.............
.........Wczoraj wszamałem na noc cloranxen.......troszeczkę uratował mi życie.....he....(chociaż z rana rozdrażnienie niemiłosierne)
...bo to już była taka pochyła, która prowadziła na dno...jak dawniej....
...a Robert co tam u ciebię...uzupełniasz swój zestaw leków, żeby zaostrzyc terapeutyczne działanie??..p
pzdr
depresyjny098
Offline

Re: mysli samobojcze!

przez edyta21 14 lut 2010, 16:30
ale ja chodze nas tersapie
:(
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
07 sty 2010, 11:20

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez rober6666 14 lut 2010, 17:59
Depresyjny-nie wszystko ze mna w porządku...
od 2 tygodni czuje coraz większą zniżke samopoczucia.Lęki jeszcze nie wróciły i mam nadzieje że nie wrócą bo tym razem tego nie wytrzymam juz, ale jestem strasznie zmęczony i mam epizody derealizacji jak po LSD
Probowalem do fluanxolu i litu dorzucic sulpiryd , potem amisulpiryd (Solian) tak na próbe , ale było tylko gorzej
Libido ze wspanialego tez mi spadło
Od 2 dni próbowalem Trittico , ale ja jednak nie toleruje ŻADNYCH leków mających cokolwiek wspólnego z oddziaływaniem nawet delikatnym na serotonoinę...
Wziąłem śmieszne dawki 50 mg i mnie zmiażdżyło doslownie-czuję juz tą derealizacje i taką zaściankową, ale juz namacalną raczkującą akatyzję....kur.a
Nie zniosę juz powrotu takiego stanu jak sprzed 4 miesięcy!!! nie ZNIO-SĘ.....
Wole to zakończyć
Spróbuje zwiększyć fluanxol do dawki maksymalnej w moim przypadku czyli 2-3 mg i do litu dorzucę depakinę, bo wiem że te 2 leki w CHAD sie łączy
Zobaczymy
Ale muszę powiedzieć że jestem przerażony.........
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: mysli samobojcze!

przez gonia1991 14 lut 2010, 21:49
Oh,Edytka wiem co czujesz.A raczej wydaje mi się że wiem, bo nikt nigdy nie wie co czuje inna osoba. To jest straszne.Najgorsze jednak mam za sobą. Wiem, że łatwo jest powiedzieć ''musisz sobie z tym poradzić sama'', ''wszystko zależy od ciebie"...wiele razy te słowa tak mnie irytowały,nadal mnie strasznie irytują.
Dla mnie rola psychiatry jest przeceniona.Nienawidziłam mojego psychiatry.Jednak tylko ona mogła mi przepisać leki. O wiele więcej zyskałam dzięki psychologowii, chociaż obserwując siebie przesunęłam się raptem o 1 mm do przodu ale jednak. Jeśli chcesz pogadać to napisz do mnie gg 5626560
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
14 lut 2010, 21:13

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 15 lut 2010, 01:04
Robercie

Jestes przepracowany? Co sie dzieje? Przeciez juz bylo tak dobrze.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez rober6666 15 lut 2010, 06:30
....nie wiem....
gów.no powraca , ale z moimi pokladami nienawiści do niego bankowo dam radę :-)
Pozdrawiam wszystkich
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez depresyjny098 16 lut 2010, 12:36
No mam tritticco...na razie nie chce ani krakac ani zapeszac...wczoraj tj jakby delikatną aktyzję poczyłem po 1/3 tbl..........
Spało mi się w miare żeby nie to że starszy mnie o 3 w nocy zbudził....to jest dopiero agent....ale on już się poddał...właściwie nie wiem czy kiedy kolwiek walczył...
...mam depakine, ale zobaczymy ..jak bez niej się obędzie to nie będę w nią wchodził...
...Podejrzewam że dobry sen o ile się takowy pojawi to załatwi sprawę....jestem dobrej myśli..........Chyba że zacznie mnie niszczyc akatyzja, no ale wtedy się będziemy martwic...
z tego co zrozumiałem to na wieczór...o rannej nic nie słyszałem...to ale jak by zatrybiło to będę szlifował te sprawy...
...Czyli że jak by wszystko było ok to systematycznie zwiększac do 1 tak?...bo nawet nie zgadałem się z lekarzem do jakiej dawki dąże....hehe....pewnie pomyślał że jestem na tyle doświadczony że sobie poradze..d..
depresyjny098
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez rober6666 16 lut 2010, 20:23
Kurcze , źle się czuję
Wprawdzie lęki nie wróciły z taką siłą jak wcześniej, śpie normalnie,ale mam strasznego doła !!!!
Jestem tak strasznie zmęczony , że jak siadam to zasypiam.Śpie po 3 godziny w ciągu dnia, wypełnianie domowych i rodzinnych obowiązków to koszmar Nie mam siły ani ochoty na nic...Co za GÓW..NO.
jak tak dalej będzie , to obawiam się beznadziejności i nawrotu myśli samobójczych.NIE POTRAFIĘ i nie będę żyć jak roślinka.
Zwiększam fluanxol do 2,5 mg na dobę
Zobaczymy....
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez bercik 16 lut 2010, 20:26
Kurde ja Wam mowie mialem taka depreche ze z domu 2 lata nie wychodzilem.Zaczalem wracac do wiary poprostu wiara mnie wyleczyla.Za cel obralem sobie walke z grzechem a depresja to najlepszy punkt wyjscia bo przeciez nie zalezy czlowiekowi wtedy prawie na niczym.Czesta spowiedz jak walka przeciw sobie.popelnilem grzech to do spowiedzi i Komunia.A Komunia Sw Naprawde daje czlowiekowi taki pokoj serca i cisze ze niemozliwe.Przez 2 lata depresji i leków nigdy nie mialem takiej chwili spokojnej.Lęki zniknely bez powrotu.Nie bralem zadnych lekow na depresje czy lęki.I naprawde sie czlowiek przekonuje jak Ewangelia prowadzi do szczescia.Nie nakazuje ale CHRONI bo jezeli czlowiek uwikłany jest w zlo jest naprawde niewolnikem zla.A bez zla czuje sie wolny.No i oczywiscie w tej drodze do dobroci przeszkadza zly duch ale trzeba omijac z daleka.Mozna sobie poczytac w Zywotach Swietych jak sie zmagali ze zlem.Ale to nie jest tak istotne.najwazniejsze jest czynienie dobra.Naprawde gdy komus z dobrego serca dasz niewiele jestes gosc i naprawde(ja w to wierze oplaci Ci sie to i to bardzo)Czynienie dobra to wszystko.Mowie Wam takie zycie to skala.
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
13 kwi 2009, 17:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do