Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 01 lut 2010, 00:30
Bylejaka

A co z tą terapią?

Rozumiem,że teraz się nie uklada. U mnie tez raz lepiej ra gorzej.Ale w październiku było tylko źle. Na swoim przykładzie Mogę Tobie powiedzieć,że będzie lepiej, ttylko to kwestia czasu.
Popatrz....z przerażeniam patrzyłam w przyszłosć.....ach...w ogóle z przerazeniem tkwilam w teraźniejszości.
Praca nad sobą powoduje,że naprawdę możemy cieszyc się każdym dniem. Mówie to dlatego,ze przechodzilam chwile grozy, dotknęłam dna rozpaczy.
Ale tak jak mówię, nie jest jeszcze dobrze. Poszlam do psychiatry, leczę sie dalej, zażywam leki, a co najważniejsze terapia mnie stawia na nogi. Dzieje się to wszystko tak jak powinno się dziać....pomału.
Naprawdę nie mysl o wszystkim tylko w czarnych barwach. Ja też raczej należę do osób, które twardo stąpają po ziemii, realnie patrzę na świat, ale chwilami pesymizm wkrada się do umysłu. Piszę,że chwilami....bo wcześniej bylo to nagminne.
I z Tobą też tak będzie...tylko tak jak mówię........daj sobie pomóc.......terapia i odpowiednie leki. Twoje zaangazowanie i czas będą Ci sprzyjały, naprawdę.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez rober6666 01 lut 2010, 09:24
Bylejaka-Monika ma 100% racji
Uważam tak samo tylko nie potrafię tego tak ładnie ująć...
musisz przedsięwziąć wszystkie możliwe kroki prowadzące do ratunku, otoczyc sie psychiczną skorupą niczym żółw i mieć pewność że nadejdzie chwila, że coś "drgnie" ,bo drgnąć w końcu musi.Nie możesz myśleć "to juz koniec, nigdy nie będzie lepiej"-to nieprawda-myślisz tak bo masz chory mózg i skrzywione emocje i myślenie przez to.Odpowiednie leki w końcu trafione wyregulują prace mózgu a terapia wyprostuje emocje. Spójż na mój i Moniki przykład....ja byłem zawieszony nad rozwiązaniem ostatecznym przez 2,5 roku bez przerwy-nie wiem jakim cudem to ptrzetrwalem , każdego niekończącego się , strasznego dnia w stanie wyjącej roślinki marzyłem o końcu...ale jednocześnie uparcie próbowalem WSZYTKICH mozliwych leków ( w moim stanie i tak juz nie moglem sie czuć gorzej a walka na prawdę szła o życie )...i tak po prawie 3 latach CUD-trafilem na lek ktory dał ulgę i mozliwość powrotu to świata żywych
Nie będę pisal że teraz jest cudownie , lekko i takie tam pierdoły-ale czuje sie o niebo lepiej, nie zasypiam z paniką przed czekającym mnie kolejnym dniem cierpień,śpie bez przerwy po 7-8 godzin, jestem samodzielny, zarabiam znów kasę , wrócilem do kapeli grać na perkusji, i o dziwo potrfie sie śmiać nawet.....a pomyśleć , że jak byłem w psychiatryku w katastrofalnym stanie to myślalem że w wieku 37 lat nadszedł juz czas na mnie....szkoda że tak wcześnie...
Moja rada-atakuj wszelkie możliwe sposoby leczenia (zmieniaj leki na inne jak dotychczasowe nie pomagają-jest ich cała masa-dopytuj sie o to lekarza jak i nas na tym forum-niektórzy tu maja wiedzą podobną do lekarzy i na pewno Ci pomoga i doradzą ) i nie oczekuj natychmiastowej poprawy-skorupa żółwia, upór muła i czekaj , a przede wszyskim walcz o życie, warto
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez depresyjny098 01 lut 2010, 10:15
Zdecydowanie muszę brac coś na sen i ustabilizowanie imocjii...o ile mocloxil gdy siedzę w domu i wychodzę po bułki do sklepu działa jak magia kina....to gdy brak snu połączy się ze stresami następnego dnia...(a w moim przypadku jest to wyjazd na zjadz...kiedy trzeba zaliczac jakieś pojebane rzeczy i ganiac z indeksem żeby nie przeoczyc jakiegoś wpisu...ale nawet jak siedzę nic niezaliczam i nigdzie nie ganiam ten stan też mi towarzyszy.......więc poza domem wśród ludzi....) Wtedy jest poprostu masakra......wczoraj wróciłem tak potfornie roztrzęsiony|(najgorsze że nawet nie potrafię tego ubrac w słowa)....umierający...z tak potfornym bólem w klatce piersiowej....że w drodze powrotnej przyszło mi na myśl ...Boże jak ja chciałbym umrzec....wróciłem do domu z niesamowitym bólem...z jakąłś piepszoną manią.... nafaszerowałem się beznodiazakami i jako tako się ustabilizowało....żałuję że nie zrobiłem tego w przeddzień wyjazdu...może unikną bym po części tego cholernego stanu...który pośrednio wynika z niespania w nocy...
długa droga jeszcze przedemną w dośróbowaniu leków...dzisiaj idę do takiej szmaty, która przyjmuję w moim mieście....w moim mieście na fundusz niestety nie ma dobrych lekarzy....ale posłucham co mi powie.....zasugeruję jej ten lid.....
coś zrobic trzeba.......w czoraj mój stan kfalifikował się do psychiatryka.....nawet nie potrafię tego wyrazic jaki to jest potforny ból.....największa tortura jakiej w życiu doświadczałem........tak sobię myśle że ten stan to jest poprostu norradrenalina....więc trzeba ją za wszelką cenę blokowac...dobrze myśle?....a kto wie czy mocloxil jej nie napędza.....chyba tak.....
.....uczyłem się długo do zaliczenia ...ale opierdole go...w takim stanie się nie dało nic zrobic...
wydaje mi się że mocloxil w takich sytuacjach mi napędza ten stan.....niestety......
więc jak zablokowac tą adrenalinę...norradrenaline...ale nie zamulic...nie otępic...a jednocześnie dac chęc do działania...to co po części powoduje mocloxil?
pożyję jeszcze trochę pokombinuję.....i /cenzura/ to...
depresyjny098
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez rober6666 01 lut 2010, 10:44
Depresyjny-Moklobemid wychwytuje wszystkie 3 monoaminy czyli serotoninę,dopaminę i NORADRENALINĘ właśnie
Boże ileż to razy ja byłem w takim stanie jak Ty ,po lekach podnoszących poziom serotoniny ( a te są najpopularniejsze i przez 2 lata moje leczenie próbowano opierać właśnie na nich ,na moje nieszczęście )
jak ja chciałem umrzeć, zdechnąc, rzucic sie pod pociąg, na necie nawet czytalem jak sie profesjonalnie powiesić, jakiej długości ma być linka ,żeby od razu kark złamało i żeby nie bolalo....
ja oprócz Fluanxolu (neuroleptyk podnoszący dopaminę ) i Litu biorę niestety profiolaktycznie clonazepam 2 x 0,5 mg
i wali mnie to że nie powinienem , że sie uzależnię i takie tam-ja chcę żyć normalnie a nie wegetować..mnie to nie uzaleznia.Jednym z objawów uzależnienia jest wzrost tolerancji,u mnie to nie wystąpilo-jade juz na clonie rok i wręcz zmniejszyłem dawkę z 2 mg do 1 mg na dobę
a z resztą wole zdechnąc za 10 lat od clonazepanu niż za miesiąc bez niego skończyć pod pociągiem. I To WSZYSTKO dla mądrali odnośnie benzodiazepin
Depresyjny-może to nie wina noradrenaliny a jednak serotoniny która wychwytuje moklobemid?
Ty nie tolerujesz tez SSRI (czyli leków podnoszących poziom serotoniny )o ile pamietam?
ja próbowalem moklobemiod również i również miałem jak Ty stany podobne i wiem że to z powodu serotoniny
noradrenalina mi nie przeszkadza. Kilka razy podniosłem sobie jej poziom za pomoca amfetaminy i było zaje..biście-zero lęków, zero depresji, wręcz odpręzenie i spokój-takie paradoksalne działanie
W stanach na ADHD legalnie i medycznie stosuje się czystą amfetamine w minimalnych, leczniczych dawkach i dziala ponoć wspaniale (Adderal,Ritalin )-zaczęli je nawet stosować w leczeniu lekoopornych depresji
Tylko u nas wiocha w tym względzie-bo narkotyk. a morfina to co? wszystko zależy ile i komu sie stosuje
Jak zdrowi stosują to wiadomo-ćpanie. Ale jak chorzy którym pomaga to juz chyba nie ćpanie co?
Amfetamina podnosi znacznie poziom noradrenaliny i w średnim stopniu dopaminy
To taka mała dygresja
napisz czy tolerujesz SSRI czy nie ale z tego co pamiętam to nie, więc moklobemid bdzie nie dla Ciebie
Wellbutrin próbowałeś???
On nie ma nic wspólnego z serotoniną
na mnie niestety źle działał-powodował totalna derealizację-zgubilem sie w parku kolo sanatorium,hehehehe
Ale może Tobie spasuje?
Podnosi poziom noradrenaliny i dopaminy
Może jednak okazać sie że lit będzie dla ciebie dobry i jakis delikatny neuroleptyk
Pamietaj że lit nie dziala spektakularnie-raczej subtelnie i wydaje sie że nie działa-ale jednak działa-uwierz mi,heheh
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez Bylejaka 01 lut 2010, 12:10
Terapie zaczełam ale dopiero było 1 spotkanie , nastepne za 2 tyg bo pani ma urlop. Jestem otwarta na terapie, ale mimo to nadal tkwie w beznadzieji otaczajacego mnie swiata, zycia i własnego ja. Poszłam na terapie majac nadzieje ze cos sie zmienia w moim zyciu. Chce cos zmienic ale od wczoraj to jakas porazka sie wkrada ponownie. NIC I NIC, WIELKIE NIC!!!
Niewiem co sie ze mną stało, niewiem co się ze mną dzieje...!!
Jak ktoś ma duszę i ciało, podobno ma jeszczę nadzieję.
Wśród tłumu wyprana z rozumu.
To życie jest moje czy czyjeś...??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
28 gru 2009, 20:37
Lokalizacja
Wawa i okolice

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 01 lut 2010, 23:30
Bylejaka

To normalne, masz obawy przed tą terapią. Jeśli pozytywnie nastawiłaś się,żeby tam uczęszczać to bardzo dobrze. Przydałyby się Tobie jeszcze jakieś leki. Niestety ja Tobie nie doradzę w kwestii leków.Nie jestem kompetentna. Nie wiem na co chorujesz. Jeśli to zaburzenie depresyjno-lękowe to napewno jakis lek aktywizujący antydepresant nowej generacji...ale to już jest rola psychiatry.
Niecierpliwisz sietez i złościsz bo terapeutka poszla na urlop, a Twoje "sprawy" są ważniejsze. Potrafię to zrozumieć. Pomyśl,że zdrowienie to kwestia czasu....dobrania leków , Twoich chęci i terapii. Zajmij się czymś przez ten okres oczekiwania na kolejną sesję.
Masz jakieś zainteresowania? Potrafisz się teraz skupić na jakiejś czynności, która wcześniej lubiłaś?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez Bylejaka 01 lut 2010, 23:41
Nie mam żadnych zainteresowan. Jestem beztalencie. Mam córke i dla niej rano wstaje i jakoś funkcjonuje. Leki biore. Pernazyna, mirzaten i depakina. I poprawa nniby była ale na chwile i znóóów jak ogien wszystko powraca.
Niewiem co sie ze mną stało, niewiem co się ze mną dzieje...!!
Jak ktoś ma duszę i ciało, podobno ma jeszczę nadzieję.
Wśród tłumu wyprana z rozumu.
To życie jest moje czy czyjeś...??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
28 gru 2009, 20:37
Lokalizacja
Wawa i okolice

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 02 lut 2010, 01:08
Bylejaka

Nie wierzę,ze mozesz tak mowic na swój temat. Ale wiem jedno-zaburzenia depresyjne zanizyły Twoją samoocenę. Napewno lubisz czytać ksiazki, rozwiazywać krzyzówki, obejrzec jakis interesujacy film.
Rób cokolwiek, nawet mozesz zaprowadzic dziennik , w którym bedziesz zapisywałą swoje przemyslenia, to jak się czujesz, zobaczysz,że po pewnym czasie nawet nie będziesz chciała czytać tego co napisałaś będąc w teraźniejszym stanie.
Pracujesz?
Jak funkcjonujesz bedąc w pracy?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez rober6666 02 lut 2010, 09:12
Bylejaka
kiedy masz wizyte u psychiatry??Co Ci zdiagnozowali?
Jak długo bierzesz mirzaten i czy brałaś wcześniej inne antydepresanty ,a jak tak to jakie i jak sie po nich czułaś?
Sorry za tyle pytań ale znając na nie odpowiedzi będzie można Ci podpowiedzieć co dalej abys ulge w końcu zaznała.
Proszę odpisz
Zachar , a Ty gdzie sie podziewasz?? Twoje forum, a Ty się lenisz? hehehehehe
Napisz co sie dzieje, nawet jak nie masz sil bo sie podle czujesz, Stary
W końcu Ci sie poprawi pod warunkiem podjęcia leczenia i będziesz dziennie coś Tu pisał jak Moniczka74 i Ja, zobaczysz
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez depresyjny098 02 lut 2010, 11:01
No fakt faktem że mnie seretonina zawsze rozpiepszała...cital, setaloft, seroxat, mirtazapina(niesamowita miazga), nawet coaxil, który rzekomo nie działa......... mnie w dużych dawkach bolało jak cholera.......sęk w tym że neuroleptyki, które mają działąc od dupy strony mnie zdebilają
Ten mocloxil to jest dziwna sprawa, bo z jednej strony napawa optymizmem....mam wrażenie że działa jak balsam.....ale z drugiej strony rozpiepsza sen i następnego dnia po nieprzespanej nocy w stresujących oklicznościach zaczynają się nieeesamowite jazdyy,które trudno opisac,, które on sam w tych okolicznościach napędza......
Pomyślałem o tej nooradrenalinie, bo tak słyszałem że jest odpowiedzialna za walkę i ucieczkę.....czyli za stres.....
ale mogę się mylic........
Idąc tokiem myślenia, że mam się trzymac z dala od seretoniny..........a coś w mocloxilu jest fajnego......więc pomijając seretoninę.....dopamina i norradrenalina.....tak?......wiięc w tej sytuacjii najlogiczniejsze wydawało by się uderzenie w Werbutrin lub inne tygo typu leki.....
Czyli coś w mocloxilu działa tak jak nic jeszcze nigdy na mnie nie działało(nie wiem co).......a z drugiej strony.....przez piekielne działanie na seretonine wszystko się sypię.........czy mogę tak to rozumiec?........
albo uderzyc w narkotyki.....na amfetaminę raczej mnie nie stac..p
miałem w czororaj uderzyc do lekarza...ale pognali mnie w robocie w teren i /cenzura/ z tego wyszło.....
....jutro udam się do innego debila z mojego miasta...
....z tym wałem w ogóle nie idzie porozmawiac....ale trzeba coś zasugerowac....przecież nie pozwole żeby znowu przepisał mi jakieś gówno....
które już tym razem może się skończyc moim zawiśnięciem...

[Dodane po edycji:]

lekiem, który działał na mnie również wielorako był anafranil....chyba też za duże spektrum....może jak znajdę moją wypowiedź jak na bierząco po nim cierpiałem na innym forum to przytocze..

[Dodane po edycji:]

oj tam /cenzura/. co będę odgrzebywac stare rany ,,...trzeba zając się dopasowywaniem leków na podstawie zgromadzonego 3 letniego doświadczenia...
depresyjny098
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez rober6666 02 lut 2010, 11:53
Ja bym spróbował Wellbutrin....czyli noradrenalina,dopamina-zero serotoniny
Jak się okaże że po nim masz masakrę to juz będziesz wiedział że noradrenalina ci kompletnie nie pasuje ,podobnie jak serotonina....negatywne działanie objawi sie juz po 2 dniach jeśli takowe oczywiście wystąpi. mam nadzieję że będzie ok
Trzeba próbować mądrze te wszystkie leki a,by na podstawie objawów po nich eliminowac te całe grupy lekow po ktorych jest gorzej zamiast lepiej....
Naświetl konowałowi cały tok rozumowania odnośnie leków i nie przejmuj sie faktem że oni nie lubia jak my pacjenci wiemy dużo lub więcej,hehehehe
Niech ci wypisze wellbutrin i zobaczysz co sie będzie dzialo. A jak bedzie nieciekawie to pomysli sie co dalej
nie ma co gdybać-trza wypróbować
robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez Bylejaka 02 lut 2010, 12:36
Monika1974 napisał(a):Bylejaka

Nie wierzę,ze mozesz tak mowic na swój temat. Ale wiem jedno-zaburzenia depresyjne zanizyły Twoją samoocenę. Napewno lubisz czytać ksiazki, rozwiazywać krzyzówki, obejrzec jakis interesujacy film.
Rób cokolwiek, nawet mozesz zaprowadzic dziennik , w którym bedziesz zapisywałą swoje przemyslenia, to jak się czujesz, zobaczysz,że po pewnym czasie nawet nie będziesz chciała czytać tego co napisałaś będąc w teraźniejszym stanie.
Pracujesz?
Jak funkcjonujesz bedąc w pracy?


A jednak. Ja juz nie posiadam poczucia własnej samooceny, jestem beznadziejna. Lubiłam czytac i ogldac, teraz nie chce mi sie nic, nie robie nic. Myslałam o takim dzienniku ale mi sie nie chce. Nie pracuje, jestem na zwolnieniu, siedze z córką w domu. Nie fukcjonuje.


kiedy masz wizyte u psychiatry??Co Ci zdiagnozowali?
Jak długo bierzesz mirzaten i czy brałaś wcześniej inne antydepresanty ,a jak tak to jakie i jak sie po nich czułaś?
Sorry za tyle pytań ale znając na nie odpowiedzi będzie można Ci podpowiedzieć co dalej abys ulge w końcu zaznała.
Proszę odpisz



Wizyte mam za kilka dni bo koncza sie leki. Mirzaten biore 1,5 miesiaca, nie brałam zadnych innych. Po tym mirzatenie była poprawa i to szybko i było fajnie ale na krótko, teraz wraca to ze wzmorzona siłą jak mocniej wyrzucony bumerang. Kazałam mężowi zabrac leki do prracy, chciał wziąć wolne, ale nie moze ciagle brac wolnego. Ja chyba pójde do Tworek.
Niewiem co sie ze mną stało, niewiem co się ze mną dzieje...!!
Jak ktoś ma duszę i ciało, podobno ma jeszczę nadzieję.
Wśród tłumu wyprana z rozumu.
To życie jest moje czy czyjeś...??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
28 gru 2009, 20:37
Lokalizacja
Wawa i okolice

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez rober6666 02 lut 2010, 13:10
Witam Bylejaka
Moim skromnym zdaniem czas na zmianę na całkiem inny lek
skoro po 1,5 miecha jest lipa to trzeba zmienić lek
...ale skoro na początku było dobrze ,lepiej po tym leku to w razie zmiany na inny proponowałbym podobny ale o innym profilu działania-zaproponuj lekarzowi mianseryne czyli Lerivon lub jego zamienniki-ciekawe co on na to-niektórym ten lek bardzo pomógł
Masz szczęście bo masz jeszcze do wyboru całą masę leków z kilku grup więc na pewno jakis zadziała w końcu....gorzej jak sytuacja jest taka jak moja była-wszystkie praktycznie leki wypróbowane a ja w głębokiej du..pie

Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez zdesperowany1 02 lut 2010, 13:12
ale chyba juz pozytywnie?


mi sie tiki zmniejszyly odkad biore pridinol ten lek co blokuje acetylocholine ,z tym ze troche oczy bola;)
zdesperowany1
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do