Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez rober6666 23 sty 2010, 19:46
spróbuj połączyć
lekarze łączą SSRI z neuroleptykami
Zobaczysz sam jak będzie
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez zdesperowany1 23 sty 2010, 19:54
a wiesz cos o polaczeniu paroksetyny+fluanxolu?

zeby mnie totalnie nie pobudzilo..
zdesperowany1
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez depresyjny098 24 sty 2010, 12:50
Ja na razie bez leków jestem....tylko sobie zarzucam mało inwazyjny spamilan 10 mg na noc.....i od 11 do 2 spałem nieprzerywalnym snem....3 godz zajebiście....bo później to już tak można było ze mną w każdej chwili pogadac.....p....
czyli żyję swoim marnym życiem....patrząc w lustro z rana widzę tą marną osobę bez charyzmy i bez siły życiowej.......
może tak byc że te leki to nie są dla mnie generalnie....gdzieś tam wyczytałem....że jeżeli leki przeciwdepresyjne skrajnie spłycają sen to znaczy że są skrajnie nie przeznaczone dla tej osoby....i u mnie ma miejsce taka sutyacja....
plus te nerwy nie do zniesienia....akatyzja....czyli tak jak to ja mówię....nie ma snu....a z rana motorek w dupe...i jazda.....lac kogoś i jeszcze dodatkowo bic go szczotką...p....tak....całe leki przeciwdepresyjne....może jakbym się urodził za 100 lat to jakieś wyjście dla mnie by się znalazło...d
pojawił się u mnie jeszcze dodatkowy problem....po odstawieniu leków libido mi nie wraca.....no kuźwa.....boję się trochę że mnie skastrowały te ścierwa......jestem taki spokojniutki w sumię....mam wyłączony układ współczulny......
ale mam obawy czy te leki brane latami nie wyniszczyły mi pod tym względem organizmu......niby nie jest mi to szczególnie potrzebne...ale bynajmniej lepiej dla samopoczucia...co tu dużo gadac....czyli jak nie urok to sraczka....
w chwilach grozy,, momentów szcztowych mojej choryby to to libido było ogromne....można powiedziec że to się komponowało z moim wewnętrznym napięciem i razem w sumie wręcz chciałem się go pozbyc....nigdy nie myślałem że podlega ono wyłączeniu.......pomimo branych leków zawsze było....
ALE powie wam szczerze że pomijając ten fakt....to na razie da się wytrzymac bez leków ...jest znośnie....może nie jestem ,,Bogiem,, ale taka egzystencja powiedzmy na 3 plus....przynajmniej siedzę sobie spokojnie puki co i nerwy mi koło dupy latają...
tylko że ja niestety mam tą ambicję....chcę zdobywac szczyty....p i ta sytuacja właśnie mnie pcha do tego forum i do dalszych poszukiwan...

[Dodane po edycji:]

czuję się taki znieczulony na chwilę obecną....dac mi więcej snu....kartony energetyków i może by się kręciło całkiem całkiem
ale z tym libido to siara ....liczyłem na to że po powrocie do zdrowia będę obracał panienki....(d).....
gdzie to się jakieś badania robi....u rodzinnej?.haha...nie ma co się śmiac...jaka to jest procedura?

[Dodane po edycji:]

..teraz jak mną zacznie choroba zamiatac....oczywiście odpukac.....to powróce do mojego marnotrawnego syna...czyli do branego przed 2 laty? jakoś tak....mocloxilu.....fajny lek ....braliście kiedyś? ma duże spektrum działania....skipściłem go na własne życzenie przed paroma laty....troszeczkę mnie nurtuję żeby do niego wrócic....
oczywiście nie teraz....puki jest cisza na morzu ...wiatr nie duję w żagle...hahaha
to na samym spamilanie na noc popróbuję...też fajny lek leciutki...nie czuc go następnego dnia...nniektórzy mówią że wręcz plecabo...ale przed snem wycisza...co prawda na krótko...ale taki miły lek...a jak coś nie halo będzie to po wykonaniu przekrojju przez większośc wracam do pierwszego dziecka...
depresyjny098
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: mysli samobojcze!

przez edyta21 24 sty 2010, 17:35
dZIS jest mi znow zle bo ja bym chciala miec kogos dla kogo bym mogla zyc :(
niewzane czy gruba czy chuda chcialambym miec kogos:(
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
07 sty 2010, 11:20

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez zdesperowany1 24 sty 2010, 20:18
a ja zaczelem znow z paroksetyna bo flunaxol to dobry pobudzacz i dobrze podnosi humor ale nie moge usiedziec w miejscu i robie 1--tys rzeczy naraz.

Depresyjny jak to u Ciebie bylo z ta paroksetyna? akatyzje miales ciagle? bo ja ja mialem tylko jak bylem wsrod ludzi a tak w domu czulem sie wysmienicie;) bez zadnych lękow z super humorem:P
zdesperowany1
Offline

Re: mysli samobojcze!

Avatar użytkownika
przez Bylejaka 24 sty 2010, 22:10
u mnie takze dzis beznadziejnie, moje mysli "s" jak to ujęła pani na izbie przyjec są zwiewne i bez tendencji do realizacji...
A mysli mam milion tylko boje sie o nich mówic.
Niewiem co sie ze mną stało, niewiem co się ze mną dzieje...!!
Jak ktoś ma duszę i ciało, podobno ma jeszczę nadzieję.
Wśród tłumu wyprana z rozumu.
To życie jest moje czy czyjeś...??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
28 gru 2009, 20:37
Lokalizacja
Wawa i okolice

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez depresyjny098 25 sty 2010, 18:08
No u mnie w domu to zawsze jest w miarę.....to jest u mnie zasada....przyjechałem do domu ze zjazdu....kompletnie zmordowany psychicznie ...wrak...strzępek nerwów....o śnie nie było mowy po mimo że brałem 10 mg....i to było przyczyną odstawienia jej.....
generalnie to właśnie nerwy i ....spłycenie snu niestety...takie konkretne....jak nie jestem na żadnych lekach śpi mi się lepiej...
w domku to było też całkiem całkiem...ale sytuację stresowe....plus paroksetyna....i take połączenie niestety nakręca nerwy....
niestety jakieś dziwne lęki się u mnie pojawiają...dyskomfort
teraz rozważam nad powrotem do mocloxilu....na noc biorę spamilan....i się zastanawiam czy nie przeszkodzi jeden z drugim.....
przydał by mi się jakiś kontakt z lekarzem...ale nie mam kasy i szczerze mówiąc chęci żeby się do niego udac..
jak mi odwaga pozwoli to od jutra zaczne mocloxil...chyba po woli nie będę miał wyjścia....bo nadchodzi burza....czuję to....
wczoraj zszedłem do piwnicy po sok....i tak w pewnym momencie złapało...sobie myśle ....o kuźwa...co jest grane?...p

[Dodane po edycji:]

coś muszę działac bo egzaminy tuż tuż...padaka

[Dodane po edycji:]

Buspiron (Busulfan, Mulecitan, Myleran). Dotychczas brak jest wystarczającego doświadczenia klinicznego na temat stosowania moklobemidu równoczesnie z buspironem.(CZYLI SPAMILAN TEN CO ZAPODAJE NA NOC..)
RYZYKOWAC?
depresyjny098
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez zdesperowany1 25 sty 2010, 19:33
ryzyk fizyk!:)
zdesperowany1
Offline

Re: mysli samobojcze!

Avatar użytkownika
przez ewap99 25 sty 2010, 21:13
Wiesz Edyto myślę ze i ty znajdziesz taką osobę czego ci zycze:)
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 26 sty 2010, 00:50
Qrde chłopaki!
Ja wolałabym się skontaktować z lekarzem. A jak się coś Tobie stanie?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez depresyjny098 26 sty 2010, 11:32
ja jestem nadwrażliwy na leki....z jednej strony plus bo teoretycznie nie muszę się leczyc dużymi dawkami, ale żeby jeszcze działały pożądanie......
wziąłem wczoraj na noc 5 mg spamilanu...to jest nic....zaczyna się w dawkach podzielonych, czyli kilka razy po 5 mg.....
a moja percepcja jest następnego dnia zmącona pomimo że śpię jako tako........sam nie wiem czy lepiej spac czy nie spac...wolał bym żeby była ostra jak brzytwa...do ogzaminów się w końcu muszę uczyc...oj...czarno je widzę
taki się czuję...jak bym miał poklejony umysł...nie mam takiego polotu....bystrości.....czuję to nawet teraz przy pisaniu....jak się próbuję czego kolwiek uczyc...
najlepiej jest wieczorkiem szczerzę mówiąc.......
wezmę się zahibernuję do czasu jak nie wymyślą sensowniejszych leków......
...ja to te moje dolegliwości to po tatusiu niestety odziedziczyłem...cała jego rodzina to jeden wariat drugiego pogania....
mój wujek...brat mojego ojca...ma jakąłś schizofremmię .....ma leki tak twarde że nie ma ich nawet na tym forum....gośc dostaję szału ...wpada w furię...nie kontroluję tego co robi...mógłby zabic....i to na trzeźwo......dostaję takie leki że chodzi ogromnie otumaniony...widzocznie musi...ciotka od strony ojca popełniła samobójstwo....muj stary też ma odjazdy najbardziej po pijaku...ale na trzeźwo też mu się zdarza....właściwie biedny człowiek..sen to jego wróg..ja przy nim to jestem w zasadzie zdrowiutki...ale skłonności są...
stara się nie brac leków z tego co się zdążyłem zorientowac....pewnie ma taką samą tolerancję na nie jak i ja|( mówi że jest za słaby na leki)...grunt że nie pomagają mu...
tak się zastanawiam...dlaczego moja stara..mądra , iteligentna, rzeczowa. w każdym bądź razie normalna osoba...musiała poznac takiego debila..ach
...........odczekam trochę na sucho i uderzę w mocloxil...bądź co bądź to najmilej go wspominam...
może zadziała jak 3 lata temu...
wróci sen bystrośc dobre samopoczucie finezja i będę mógł w spokoju wieźc życie...
bez nerwów...no właśnie te pieprzone nerwy...dlaczego one się włączają po lekach działających na seretoninę???
depresyjny098
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez rober6666 26 sty 2010, 12:20
....bo leki działające na serotonine automatycznie zmniejszają poziom dopaminy niestety...
widze że masz poryta rodzine jak ja. u mnie poryła ja CHAD i ja to gówn..o odziedziczyłem..
Moze to tez twój problem?? ( mój ojciec pił 10 lat i mial biale myszki , wogole nie spał, awantury do rana non stop, potem bez snu szedł do roboty,nie wiem jakim cudem funkcjonował,potem sie powiesił-teraz wiem ,że chlał celem zagłuszenia objawów które go musiały miażdżyć tak jak mnie. Jego siostra podcięła żyły sobie skutecznie..Ich ojciec, mój dziadek tez był jakiś dziwny, spal do południa, terroryzował wszystkich, kręcil jakies interesy jak się dobrze czuł...)
Może CHAD to wasz rodzinny problem?
Tu masz linka do najlepszego artykułu na ten temat
http://www.csk.lodz.pl/depresja/Choroba ... gunowa.htm
moklobemid czyli IMAO jest dobrym starym lekiem, jak juz działał to wypróbuj
Tylko dobrze ppzrczytaj z czym nie mozna go łączyć....obawiam sie że ze spamilanem raczej nie i na spanie będziesz musial benzo zarzucac
pomyśl nad Litem
...jeśli nie próbowałeś
http://online.synapsis.pl/Poradnik-dla-leczonych-litem/

ja pobowalem ostatnio zamienic fluanxol ktory dobrze działa (ale chciałbym lepszy napęd mieć) na Solian-niestety próba nieudana-po 2 dnaich zaczął mnie rznosić od wewnątrz i wróciła Kula w Gardle-straszne,duszące kure..stwo wynikające z nerwicy
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 26 sty 2010, 23:12
robercie666

Wróciłam przed chwilą od psychiatry, mówiłam mu,że miesiąc temu zredukowałam Velaxin o połowę bo mi sie zdawało,że mnie pobudza. Zapisał mi Zoloft 50 mg. Przez dwa dni mam wziasc pól tabletki, potem całą. Mówił ,że dziwi go,ze mnie 75 mg ER pobudzało.Zapytal czy na terapięchodzę. Mowił,że jeśli tam pracujeto też na samopoczucie ma wpływ terapia. Mówiłam,ze nie chcesie uzależniac od leków. Zapisał ten Zoloft. Co o tym myślisz? Tez działa na serotoninę.
Acha, od jutra juz Velaxinu nie wezmę, wezmę Zoloft. MOgę miec jakieś skutki uboczne? I jak długo będą trwały?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez rober6666 26 sty 2010, 23:43
witaj Monika
a wiec zapisał Ci to co ja Ci proponowałem-oczywiście po konsultacji z lekarzem-
Zoloft to sertralina, czyli najdelikatniejszy SSRI ( najsłabiej wychwytuje serotoninę z wszystkich SSRI, najmocniej paroksetyna ), a więc powinien mieć najmniej skutkow ubocznych lub wcale . Ja wogóle nie toleruje podnoszenia poziomu serotoniny przez jakikolwiek lek.
Skutki uboczne pewnie sie pojawią, ale jak piszą inni powinny minąć z czasem..
Jesli jednak będziesz miala wrażenie że wariujesz, że nie dasz rady , pojawią się bezsennośc i nie daj Bóg myśli samobójcze to marsz do lekarza !!Będzie to znaczyło że SSRI tez nie dla Ciebie...
Mój dobry kolega stanął jednak bardzo szybko na nogi po SSRI. Nie mial żadnych skutków ubocznych. Koleżanka z sanatorium również-i też brała sertralinę właśnie. Postawiła ja na nogi, bez skutków ubocznych..
...a więc bierz od jutra i opisuj co sie dzieje
Pamiętaj że na początku możesz mieć jeszcze objawy związane z Wenlafaksyną , ktorą zażywałaś dotychczas (pobudzenie )
Swoją droga po co ten głupawy komentarz psychiatry ,że dziwi go ,że Cie 75 mg pobudzalo...skoro tak mówisz to znaczy że Cie pobudzalo i koniec . I nie powinien sie dziwic skoro zapisuje lek podnoszący poziom noradrenaliny, która właśnie pobudzająco działa i normalnie wydziela sie błyskawicznie w sytuacjach stresowych (walcz lub uciekaj )
Pisz co sie będzie dzialo
powinno byc git
...a jak nie to się nie martw-jest jeszcze masa innych leków jak juz pisalem
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do