Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

przez Martika * 04 lip 2006, 14:13
Czarownica_Akara napisał(a):nie ma u nikogo z Was miejsca na to żeby opłakiwać śmierć kogoś takiego jak ja.

na podstawie czego wyciągasz takie wnioski? śmierc zawsze powoduje ból w sercu a zwłaszcza samobójstwo.ja, np. płakałam i czułam żal po samobójstwie osoby praktycznie mi nieznanej.było mi strasznie przykro ,że nie udało się nikomu do niej dotrzeć i pomóc,bo skoro nie chciała już żyć tzn., że nie radziła sobie ze swoim życiem i nie miała nikogo komu mogłaby na tyle zaufać żeby wszystko powiedzieć i pozwolić sobie pomóc.tak było akurat w tym przypadku.

użyłaś słowa "opłakiwać", nie zawsze żal wyraża się w łzach, każdy przeżywa wszystko na swój sposób

mam nadzieje,że znajdziesz cel, sens, miłośc, przyjaźń i wiele innych piękny rzeczy, które możesz osiągnąć tylko żyjąc...i to żyjąc pełnią życia.spróbuj na wszystko spojrzeć z innej strony tej nieponurej :)
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
13 cze 2006, 13:04

Avatar użytkownika
przez Czarownica_Akara 04 lip 2006, 22:22
Wiem, mój facet namawia mnie na terapię, po ostatnim moim wyskoku chyba sie przestraszył nie na zarty. Tylko, że ja mam cały czas wrażenie, że psychiatra czy tam psycholog tak naprawde ma nas gdzieś. Tak naprawde to płacimy im za wysłuchiwanie naszych bzdurnych opowieści. Dla mnie to żenujące, że muszę płacić komuś żeby mnie zrozumiał. Ja wiem, że ci lekarze taką mają pracę...przecież chcą pomóc....ale jednak jakoś tak mi chyba wstyd, że muszę płacić za to żeby móc kiedykolwiek być szczęśliwą. Kuźwa ja wiem, że wy wszyscy macie rację, dziwie sie że w ogóle odpisujecie do takiego nieudacznika jak ja. Wszyscy mówią, że ja nie chcę pomocy, bo o nią nie proszę...
Jak mam prosić o opomoc skoro mogę myśleć tylko o cierpieniu... właśnie jadłam sajgonkę i tak sobie pomyślałam...że nigdy nie osiągnę niczego z czego ludzkość mogłaby być dumna. Jestem zwykłym szarym człowiekiem, który kiedy umrze to nikt tego nie zauważy. Jak pogodzić się z czymś takim?? Wiecie czym się zawsze brzydziłam?? Ludźmi, którzy uzależnieni byli od alkoholu. Los okrutnie sobie ze mnie żartuje, kieruje mnie chyba ku temu żebym sięgnęła dna, tylko wtedy człowiek jest w stanie zobaczyć co się z nim naprawde dzieje.
Brzydzę sie tym, brzydzę sie tego, że robie z siebie ofiarę i takiego nieudacznika. Rozumiem teraz alkoholików. Ludzi którzy potępiani są bo zachowują sie jak szmaty, jak narkomani, którzy za działke zrobią praktycznie wszystko. Z czego wynika takie zachowanie, takie doprowadzenie sie do takiego stanu?? Z bólu duszy, kazdy ma problemy, i niektorzy poprostu nie potrafia sobie z nimi poradzic. Nie czuje juz obrzydzenia do alkoholików- to nieszczęsliwi ludzie, którzy unieszczęśliwiają innych. Jaką mam teraz ochotę nieistnieć. Nawet nie wiecie. Chyba wszyscy byliby szczęśliwsi gdybym nigdy sie nie urodziła. Tak myślę. Tak bardzo chce z kimś porozmawiać. Nikogo nie ma. Nawet osoby, z którymi sie spotykałam, które mają takze nerwicę... juz nie daja znaku zycia. Bo po co im znajomość z kimś kto umie tylko wokolo tylko dolować ludzi. "Marność nad marnościami i wszystko marność"
" Wlasna, wolna i swobodna wola stanowi
najkorzystniejsza korzysc, w skutek ktorej
diabli biora wszystkie systemy i teorie "

F. Dostojewski
Posty
228
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 19:39
Lokalizacja
Wrocław

przez RamzesWielki 05 lip 2006, 09:37
Czesc własnie przeczytałem twoja wiadomosc,powiem ci tyle zycie jest tak piękne ze każdy dzień może przynieść Ci cel,zreszta jak sie sama zastanowisz to znajdziesz sens swojego zycia, i cel,ja czytajac twój post znalazłem kolejny w moim zyciu a mianowicie pomoc takim jak ty na tym forum,bo to co myslimy jest tylko w naszych głowach,mozemy poprostu powiedziec sobie nie chce mi sie o tym myslec biore sie za zycie,bo to jest najpiekniejsze w nim ze mozemy byc kim chcemy,mozliwosci jest mnóstwo,a jaki sens miało by zabicie siebie,to jest najprostrze co mozesz zrobic-stchórzyc,ale czy warto isc prosta droga,lepiej warto przezwycierzac problemy bo wtedy czujemy prawdziwa satysfakcje.Gdybys to zrobiła to zrobiłabys krzywde samej sobie,bo nie sztuka jest umierac sztuka jest zyc...mów sobie cicho kocham zycie a napewno tego nie zrobisz bo zobaczysz ze przyjemnych chwil w zyciu jest wiecej niz tych lęków i ze tak naprawde to jest tylko w twojej głowie i mozesz to przezwycierzyc liczy sie tylko pozytywane myslenie i uśmiechanie sie do siebie...i uświadom to sobie ze w głębi duszy jak nikt kochasz zycie...
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
05 lip 2006, 09:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez taniec u psychiatry 05 lip 2006, 10:07
ktoś, kto mówi, że chce skończyć z życiem, tak naprawdę chce skończyć z życiem, które zna

więc niech skończy z życiem, które zna i zacznie inne

i nikt za niego nie zacznie

jeśli psycholog jest do chrzanu, to trzeba go zmienić

w większości psycholodzy to ludzie, którzy wybrali ten zawód z pasji i pewnych umiejętności, którymi zostali obdarowani
trzeba takich szukać
a zapewniam, że są, bo ja znalazłem

i nie czuję, że kogoś proszę o coś i w związku z tym jestem szmatą

czuję, że jestem kimś, bo zacząłem walkę o swoje życie

a każdy, kto ją podejmuje jest wart więcej niż niejeden zdrowy


poza tym, Czarownico Akara:
po kiego diabła mamy coś osiągać z czego ludzkość ma być dumna?
bez jaj :)
zostaw to wszystko; to są nudne sprawy
o wiele ciekawsze jest po prostu być
nie żartuję, mówię maksymalnie serio

jeśli się nie chce być kimś super, to pojawia się totalny spokój

można się wtedy zająć czymś o wiele ciekawszym:
np. jesteś w stanie iść ulicą i zdawać sobie sprawę z otaczających ludzi
może się pojawić pewnego rodzaju rozumienie
brzmi to dziwnie, ale to mnie sie przydarza, odkąd przestałem chcieć udowadniać wszystkim, że jestem więcej niż w porządku


narzekanie i rozpacz nad sobą są częścią naszej nerwicy
znam to dobrze
ale wiem, że istnieje inny stan ducha i to mnie trzyma

szukaj psychoterapeuty, mówię Ci

pozdrawiam
Posty
20
Dołączył(a)
02 lip 2006, 15:53

Avatar użytkownika
przez Eva 05 lip 2006, 11:45
RamzesWielki ... mądre słowa ! Kochana Czarownico piszą na forum czujesz ze ludzie tutaj wiedzą o czym piszesz i to jest twoja prożba o pomoc ,bo kto jak nie taka osoba ktora czuje tak samo najlepiej Ciebie zrozumie... Teraz myslisz o cierpieniu bo cierpisz i dobrze ze o tym piszesz bo nie tłumisz emocji w sobie , ale zmien nastawienie do siebie . Zrozum kazdemu jest trudno w życiu czy jest zdrowy czy chory ale stale trzeba isc do przodu ,to nic ze nic nie zrobisz, ze świat ciebie nie zauwazy po co chcesz takiej globalizacji?,Zawsze lepiej jest zaczynac od mniejszych celow i osiagniec a uwierz satysfakcja jest taka sama.Kochanie widocznie osoby z ktorymi sie spotykałas nie potrafiły sobie radzic z własnymi emocjami i dlatego straciłas z nimi kontakt bo nie uwierze ze to z powodu tego ze dołujesz.Ludzie raczej chetnie sobie pomagaja zwłaszcza ze czuja to samo,o tym też pisze Ramzes .Czarownico nie trac zaufania do fachowcow :) rozumiem ze mozesz miec takie odczucia ,bo ja tez takie miałam ,ze płace i mam wrazenie ze to bez sensu.Pozdrawiam i wirtualnie przytulam :) jesli pozwolisz :)
Avatar użytkownika
Eva
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 14:06
Lokalizacja
Trójmiasto

Avatar użytkownika
przez jowita 07 lip 2006, 22:30
ja tez bym juz chciała odejsc :( czesto mysle o tym i nie moge sie doczekac kiedy juz bede stara i umre i bedzie git,nie bedzie lęków,teraz zyje głównie dla dzieci,musze je wychowac,nieporadziły by sobie bezemnie,one sa dla mnie wszystkim i tylko one utrzymuja mnie przy zyciu.....................
Może zawsze trzeba najpierw przejsc przez piekło......by zrozumiec czym naprawde szczeście jest.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
24 maja 2006, 09:35
Lokalizacja
Gdańsk

przez ania30 07 lip 2006, 23:31
Jowitko nie myśl w ten sposób ja nawet w chwilach strasznego dołku nigdy nie pomyślałam o tym zeby odejsc , tam zawsze zdazymy.Ja bardzo kocham życie i zawsze jest tak ze raz pod górkę raz z górki , a nerwica to nie koniec świata tobie tez wreszcie przejdzie i bedziesz znów cieszyc sie życiem.trzymaj sie cieplutko.
życie jest piękne
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
07 cze 2006, 18:48
Lokalizacja
polska

Avatar użytkownika
przez Czarownica_Akara 08 lip 2006, 16:48
Jowito...mogę Ci tylko napisać, że... cię rozumiem. Przykro mi ale nic więcej, bo i tak w swoim bólu nie zauważyz tego co chciałabym Ci powiedzieć. Tak samo jak ja nie widzę sensu wielu dobrych rad, które padają w tym poście. Musisz strasznie kochać swoje dzieci, skoro tylko dla nich żyjesz. Bo o to chodzi w życiu...by być kochaną a dzieci kochają miłości bezwarunkową.
" Wlasna, wolna i swobodna wola stanowi
najkorzystniejsza korzysc, w skutek ktorej
diabli biora wszystkie systemy i teorie "

F. Dostojewski
Posty
228
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 19:39
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez czarna741 08 lip 2006, 20:31
Czarownic wiem co czujesz tez to przerabiałam. Też myślałam że życie nie ma sensu. Po co życ?
Radzę jednak udac się do lekarza. ja tak zrobiłam, włąsciwie moja mama mnie tam zaprowadziła( he he a mam 33 lata) .
Teraz wiem że dobrze zrobiłam , bo szkoda odchodzic tak młodo. Jeszcze tyle przed Tobą. Życie to nie jest jednak" bajka" są dobre i złe chwile. Ale szkoda tych dobrych chwil które jeszcze zapewne przed Tobą.
Pozdrawiam o pomyśl co jeszcze dobrego przed Tobą
;) ;)
cieszmy się każdym danym nam dniem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
27 cze 2006, 12:25
Lokalizacja
Kwidzyn

Avatar użytkownika
przez dzasti13 08 lip 2006, 22:08
#CZarownico akaro! Mam nadzieje , ze nieposunniesz sie do tak daleka , bo wiedz ,ze nikomu niezrobisz na zlosc ja probowalam 2 razy w moim zyciu tylko ze drugim razem zaliczylam kome i przeszlam smierc kliniczna i jak wiedzialam ze juz jestem jedna noga na drugim swiecie.........to z calych sil chcialam cofnac czas a wiedzialam ze jest juz zapozna i tylko pan bog dal mi jeszcze jedna szanse zycia i chodz bylo to 6 lat temu a na nerwice choruje od zeszlego roku to niezrobie tego nigdy poniewaz w zyciu bywa ciezko to nieznaczy , ze ja mam sobie odbierac zycie .Trzeba zyc chocby nawet dla samej siebie , nieraz jest pod gorke ale miej nadzieje ze i napewno do ciebie szczescie zawita.Tylko ty musisz w to uwierzyc!Zycze ci z calego serca!Trzymaj sie :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

Avatar użytkownika
przez jowita 08 lip 2006, 22:57
czarownico masz racje bardzo kocham swoje dzieci,ciagle prosze Boga by im sie nic nie stało,by na mnie wszystko spadło a nic nie tkneło moje dzieci bo niewyobrazam sobie zycia bez nich......
a co do dobrych rad od innych ludzi to powiem tak;bardzo mi pomagaja i podnosza na duchu i nie sa mi obojetne jednak do konca nie zmieniaja mojego toku myslenia bo uwarzam ze to moje zycie to nie zycie tylko wegetacja i szczescie to do mnie zawita nie szybciej jak na tamtym swiecie kiedy juz nic nie wywoła we mnie lęku..... przepraszam ale tak mysle :roll:
Może zawsze trzeba najpierw przejsc przez piekło......by zrozumiec czym naprawde szczeście jest.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
24 maja 2006, 09:35
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Czarownica_Akara 09 lip 2006, 20:05
Jowito==> nie przepraszaj, za szczerość się nie przeprasza.

Tak, może nikomu nie udowodnie niczego jeśli to zrobię. Może tak a może nie, może ktoś w końcu zauważy.... Wiecie, że cięcie się...sprawia mi swego rodzaju przyjemność?? Wczoraj ucielam sie dosyć głęboko na ramieniu....jakos mi ta rana nie zasycha...matwie sie czy by nie pojsc na szycie, choc mi krew nie leci. I pewnie do momentu kiedy mi sie to nie zagoi to znowu tego nie zrobie. lubie wiedziec, że jestem skaleczona i że sama to zrobiłam :) głupie to....hehee..ciesze sie także, że nikt o tym nie wie. nO A JSLI SIE DOWIE, TO MI WSTYD. Zaraz pojde sobie zapalić, choc nie pale od 1,5 roku hehehe... ale spokooo...nie zaciagam sie. Ave!!
" Wlasna, wolna i swobodna wola stanowi
najkorzystniejsza korzysc, w skutek ktorej
diabli biora wszystkie systemy i teorie "

F. Dostojewski
Posty
228
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 19:39
Lokalizacja
Wrocław

przez ania30 09 lip 2006, 20:57
Wiesz Czarownica mialam w szpitalu kolezankę która miala zaburzenia osobowosci i również całą agresję rozładowywała przez to ze robila sobie krzywde , 2 razy spowodowałą wypadek samochodowy specjalnie zeby sie zabić przezyla na szczęscie ale bardzo często sie cieła , do czasu az trafiła na dobrą pania psychoterapełtkę ktora weszła z nia w taki układ ze za kazdym razem gdy sie potnie to ona jej nie przyjmie ajeśli to sie bedzie powtarzac nagminnie to nie bedzie jej leczyć i dziewczyna zaczeła inaczej reagować na rozładowanie napięcia ty powinnas tez o tym rozmawiac ze swoim lekarzem który cię prowadzi .
życie jest piękne
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
07 cze 2006, 18:48
Lokalizacja
polska

Avatar użytkownika
przez Czarownica_Akara 09 lip 2006, 21:50
Ania30===> Mysle ze gdyby moj lekarz dal mi takie ultimatum to przestalabym do niego chodzic, poza tym ja sie nie lecze....hehehe.... bo i po co...
" Wlasna, wolna i swobodna wola stanowi
najkorzystniejsza korzysc, w skutek ktorej
diabli biora wszystkie systemy i teorie "

F. Dostojewski
Posty
228
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 19:39
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do