Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez polakita 05 sty 2010, 17:15
Bylejaka napisał(a): Dzis zostałam sama z córką. Nie wzięłam leków bo nie była bym w stanie sie nia zając.

Przepraszam, nie chcę się wtrącać, ja leków nie brałam ale z tego co wiem dzielą się na dwa rodzaje: ssri (antydepresanty) oraz benzo (uspokajające, zamulające). Te pierwsze nie zamulają, ale działają z opóźnieniem - po kilku tygodniach widzisz poprawę, a przez pierwsze tygodnie możesz czuć się nieco gorzej. Ssri nie powinnaś omijać dawki tylko brać. Z tym nie ma żartów, zwłaszcza w twoim stanie.

Jakie bierzesz leki?
Ostatnio edytowano 05 sty 2010, 17:19 przez polakita, łącznie edytowano 1 raz
polakita
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez Bylejaka 05 sty 2010, 17:18
Coś bym napisała ale chwilowo nie mam jak. Moze wieczorem uda mi sie tu zajrzec. Do zo.
Niewiem co sie ze mną stało, niewiem co się ze mną dzieje...!!
Jak ktoś ma duszę i ciało, podobno ma jeszczę nadzieję.
Wśród tłumu wyprana z rozumu.
To życie jest moje czy czyjeś...??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
28 gru 2009, 20:37
Lokalizacja
Wawa i okolice

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez polakita 05 sty 2010, 17:18
rober6666 napisał(a):-NIGDY nie przyznawaj sie do chęci popełnienia samobójstwa-NIGDY
Mów o wszystkim , jak źle się czujesz, jak zdychasz , jak jest hooojowo, jak chciałabyś już się rano nie obudzić , bo tak Ci źle, ale nie mów , że chcesz popełnić samobójstwo..
Pamietaj-jak będzie w szpitalu gównianie, jak Cie zidiocą i zroślinkują lekami do reszty, jak nie będziesz widziała sensu dalszego tam pobytu -Zawsze możesz się wypisać na własne żądanie, ale pod warunkiem ,że nie zgłaszasz myśli samobójczych...bo wtedy mogą cie trzymać wbrew twojej woli, aż cie szlag trafi z bezsilności....
Pamiętaj ,jak będziesz chciała się wypisać to będą ci robić wodę z mózgu za pomocą psychologa -manipulatora.

Robert, straszne są twoje wspomnienia ze szpitala. Nie wiem jak inni ale wiele osób sobie chwali pobyt w szpitalu (ja nie byłam), może nie zawsze jest tak źle jak opisujesz? Bo to piszesz to prawdziwy "Lot nad kukułczym gniazdem". Czy naprawdę można kogoś zatrzymać na siłę mimo że nie ma "żółtych papierów"?
polakita
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez Lena88 05 sty 2010, 17:26
Ja byłam w trzech szpitalach psychiatrycznych zamkniętych (w tej chwili też przebywam, ale na oddziale otwartym) i nie mam takich wspomnień. Także nie można się sugerować opinią tylko jednej osoby. Zresztą, każdy też może to samo odbierać w inny sposób.
Just listen to the music of the traffic in the city
Linger on the sidewalk where the neon signs are pretty
How can you lose?

http://www.youtube.com/watch?v=JyW1smKgJF8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
300
Dołączył(a)
16 cze 2009, 18:37

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez Bylejaka 05 sty 2010, 17:30
Do szpitala mnie przyjmują tylko dlatego ze mam mysli samobójcze bo inaczej brak miejsc..Dla tych co mają resztki samokontroli nie ma tam miejsca.


Mirzaten na noc wziełam jak zwykle,, tylko rano relanium i tego Depakine nie wzięłam.

K.u.r.e.w.s.k.o boje sie tego szpitala. A raczej rozłąki z córką.


Lena a gdzie w szpitalu byłas???


Robercie brawa dla ciebie. Wiesz w czym problem i umiesz sobie z nim radzic. Pokonałes długą drogę. Udało ci się . Mi tez sie uda, tylko niewiem jeszcze jak. Ale nie poddam sie, choc wiadome jest co mysle na ten temat.
Ostatnio edytowano 05 sty 2010, 17:35 przez Bylejaka, łącznie edytowano 1 raz
Niewiem co sie ze mną stało, niewiem co się ze mną dzieje...!!
Jak ktoś ma duszę i ciało, podobno ma jeszczę nadzieję.
Wśród tłumu wyprana z rozumu.
To życie jest moje czy czyjeś...??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
28 gru 2009, 20:37
Lokalizacja
Wawa i okolice

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez rober6666 05 sty 2010, 17:33
Tak-jeżeli lekarz stwierdzi ,że delikwent może stanowić zagrożenie dla siebie lub innych osób można go zatrzymac w szpitalu wbrew jego woli...takie jest prawo
...ale mam tez pobyt na oddziale otwartm w szpitalu w lublińcu i tam jest juz bajka
Ludzie chorzy NERWOWO a nie PSYCHICZNIE ( w normalnym oddziale zamknietym masz kogel - mogel-wszystkie przypadki razem i można dopiero dostać pierdolca jak wyją i srają pod siebie a ubikacja w gorszym stanie niz na dworcu pkp..chcesz spać a obok pasami przypiety do łóżka agresywny na maksa pocięty ćpun itd... )
a więc na otwartym oddziale oprocz pory obchodu, zajęć terapeutycznych i pory przyjmowania leków robisz co chcesz i wychodzisz gdzie chcesz . W lublińcu wokól szpitala jest wielki teren, boisko, park , kaufland i sobie chodzisz gdzie chcesz, robisz grilla nawet i co najważniejsze jesteś w towarzystwie ludzi chorych na podobne przypadłości co my a nie zmieszany z ludźmi, ktorzy nie maja wogóle kontaktu z rzeczywistością....
Zaliczyłem więc 2 odmienne światy...
ale przetrwałem
i bylejaka tez przetrwa
co nas nie zabije to....spowoduje nerwicę,hehehehehe
Trzymajcie sie
ja jutro ide do psychiatry mojego
pochwale sie jak sobie lek wynalazłem i jak mnie na nogi postawil
Dowiem sie co o tym sądzi i może jeszcze profesionalniej mi leczenie ułoży (choć oddalbym wiele , żeby chociaz tak jak teraz sie do końca życia już czuć... )
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez polakita 05 sty 2010, 17:35
rober6666, z tego co wiem szpital w Warszawie na Sobieskiego jest bardzo duży (naprawdę duży) i ma szereg oddziałów, tak że chorzy psychicznie ciężej i lżej są oddzielnie, a wydaje mi się że nerwice/depresje są leczone oddzielnie. Może się mylę ale tak mi się wydaje.
polakita
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez rober6666 05 sty 2010, 17:38
a co , bylejaka ma iść tam do Warszawy??
jak jest taki podział to świetnie.....może trafi na taki oddział. Tylko zero przyznawania sie do myśli samobójczych...Bo będzie miała "lipę" jak to mówią...
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez polakita 05 sty 2010, 17:43
Nie dziwię ci się że przeżyłeś horror jaki piszesz, ja byłam w psychiatryku dwa razy na odwiedzinach u kogoś - inny świat. A co dopiero tam mieszkać, można zgłupieć :) ale to był oddział dla psychicznych, chyba ten z nerwicami jest łatwiejszy w odbiorze, w końcu to całkiem inna para kaloszy.
polakita
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez Bylejaka 05 sty 2010, 17:43
Polkita w warszawskim instytucie neurologi i psychiatri jest tak..

Oddział neurologiczny jest jak bajka, mówie o warunkach sanitarnych jak i opiece lekarskiej.

Natomiast odział psychiatrii... Wszystkie te F5, F6, F7 to mieszane...schizofrenia z derpresją z alkomaniakami, z maniakami.Mówi sie ze są oddziały dla depresji odzielnie, schizofreni oddzielnie to to jeden wielki H>U>J.Byłam widziałam. Ludzie przypieci pasami, ludzie chodzący po korytarzach mówiacy cos do siebie, tacy co tylko lerzą i łzy spływaja, tacy co szlochają głośno, tacy co w nocy wstają i robią miedzy łóżka..na sali 8 osób. TAM JEST MASAKRA. Mimo wszystko komus pomaga...



To jest miX na odziałach psychiatrycznych.
Organiczne zaburzenia psychiczne włącznie z zespołami objawowymi
Zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania spowodowane używaniem środków (substancji) psychoaktywnych
Schizofrenia, zaburzenia typu schizofrenii (schizotypowe) i urojeniowe
Zaburzenia nastroju (afektywne)
Zaburzenia nerwicowe, związane ze stresem i pod postacią somatyczna (somatoform)
Zespoły behawioralne związane z zaburzeniami fizjologicznymi i czynnikami fizycznymi
Zaburzenia osobowości i zachowania dorosłych
Upośledzenie umysłowe
Zaburzenia rozwoju psychicznego (psychologicznego)
Zaburzenia zachowania i emocji rozpoczynające się zwykle w dzieciństwie i w wieku młodzieńczym
Nieokreślone zaburzenia psychiczne
Symptomy i objawy chorobowe dotyczące poznawania, postrzegania, stanu emocjonalnego oraz zachowania


Robert po raz kolejny brawa dla ciebie za wytrwałośc.
Niewiem co sie ze mną stało, niewiem co się ze mną dzieje...!!
Jak ktoś ma duszę i ciało, podobno ma jeszczę nadzieję.
Wśród tłumu wyprana z rozumu.
To życie jest moje czy czyjeś...??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
28 gru 2009, 20:37
Lokalizacja
Wawa i okolice

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez zdesperowany1 05 sty 2010, 17:51
yhy humor fajny na fluoksetynie ale znow wchodzi te poddenerwowanie..;/ z tej agresji to chcialbym wszystkich pozabijac..taka relacja po 6 dniach.;/
zdesperowany1
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez rober6666 05 sty 2010, 17:54
Bylejaka -WALCZ z KUR.Ą CHOROBĄ
Też jesteś wytrwała,tylko nie zdajesz sobie z tego sprawy jak bardzo.....Ilu ze znanych Ci frajerow przetrwalo by piekło takiej choroby??? no ilu ? jak jeszcze sie nie zabilas to dasz radę, mówię Ci , bylem o krok, o pół kroku i się wtedy wkur..em na chorobę i postanowilem że jeszcze czas, że jeszcze zobaczymy kto wygra. Mój osobisty wróg ta CHAD. Dostaje ode mnie w du.ę. Bo wiem ,że jak sie wróci z taką siłą jak kiedyś to ją zabiję wraz z sobą....tak czy tak ją pokonam.
szkoda że tak daleko od lublińca jesteś i zabrza....(śląsk)

Robert

[Dodane po edycji:]

zdesperowany-czyli znów włącza Ci sie akatyzja pomału???
Ty chyba tez nie tolerujesz tych serotoninowców...
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez polakita 05 sty 2010, 17:57
Bylejaka, przyjdę cię odwiedzić :D a przy okazji wybadać grunt co może mnie kiedyś czeka? Chociaż ostatnio tfu tfu czuję się dobrze.
polakita
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez Lena88 05 sty 2010, 18:21
Bylejaka, ja byłam w Krakowie (Babińskiego), póżniej w Działdowie, w Przasnyszu, a teraz jestem na Oddziale Leczenia Zaburzeń Nerwicowych w Komorowie. Ludzie byli w różnym stopniu chorzy, ale choroba nie wybiera. Dziś oni, jutro mogę być to ja. Za pierwszym razem wysłano mnie właśnie z powodu myśli samobójczych, o kórych mówiłam otwarcie i nikt mnie siłą nie trzymał z tego powodu. Nie faszerowali mnie też żadnymi usypiaczami, zamulaczami (chyba, że sama poprosiłam). Z wieloma pacjentami do dzis utrzymuję kontakt (to najciekawsi ludzie, jakich znam).
Just listen to the music of the traffic in the city
Linger on the sidewalk where the neon signs are pretty
How can you lose?

http://www.youtube.com/watch?v=JyW1smKgJF8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
300
Dołączył(a)
16 cze 2009, 18:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do