Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez depresyjny098 30 gru 2009, 18:46
no...zdesperowany...weź książkę w garśc i czytaj, albo poprostu się czymś zajmij . Taka rada kolegi po fachu .xd Bo jak się będziesz wsłuchiwał w swój organizm i to pierwszego dnia po zażyciu pastylki...to może byc tako..xd...Ja tutaj w pierwszych dniach gromy rzucałem tak mnie troszke połamało...ale wiesz jak to jest z tymi lekami...cierpliwośc to podstawa..noo oczywiście też ma swoje granice. ...ale trzymam kciuki żeby było wszystko ok ..skoro jest cisza to duży plus..trzeba tylko czekac na dobroczynne działanie..
Monika dziękuję za wyczerpującą odpowiedź...żeby spokojnie podejśc do tematu tu trzeba troszkę spokoju...zwiększenie dawki leku przypadło nie dawno przed wizytą..a ja kurcze źle znosze takie zabiegi...troszkę mi nie pasuję ta psycholog..jest co najmniej dziwna..jak mam się otworzyc..to raczej przy niej tego nie zrobię...może poszukam w swoim mieście...wypłynąłem na szerokie wody do innego miasta i nie jestem zadowolony(na nfz ,ale przejazdy opłacam)...ja sobie wyobrażałem że wizyta to będzie taki zastrzyk energii...na takie wsparcie troszki liczyłem...a tutaj jakoś tak troszki ni ma fluidów...wychodzę zawiedziony..mam obniżony nastrój...ja npoie wiem czy ta Pani dobrała jakiś rodzaj terapii do mnie..po prostu rozmowa o życiu..i to jeszcze ja mam wychodzic z inicjatywą i dawac tematy na jakie chce rozmawiac...nie wiem pozostawiam sobie sprawę do przemyślenia...z terapii pewnie nie zrezygnuję ..ale miejsce zawsze mogę zmienic..

[Dodane po edycji:]

Ta psycholog patrzy takim bez namiętnym wzrokiem, głos ma taki cichy, jedno płaszczyznowy, również bez emocjii..mimoza?..
zamiast się skupic na odpowiedziach to sobie myślę o co kaman?.... i teraz sobie wyobraź to pytanie ,,co czułeś;? jak bym miał lepszy nastrój to chyba wybuchnął bym śmiechem...nie wiem...chyba nie lubi tej pracy...no ale rozumiesz że tego jej nie powiem...moje chamstwo nie sięga tak wysoko...i chyba te pytania w jej ustach wydają się jeszcze bardziej dziwne niż są w rzeczywistości..chociaż nie,..są dziwne..xd

[Dodane po edycji:]

zastrzyk energii to jest tutaj pojęcie abstrakcyjne w tej sytuacji xd..
chociaż druga strona medalu jest taka że pytania są trudne, dziwne, i musiał bym chyba trochę pochodzic żeby zacząc na nie odpowiadac..
depresyjny098
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez zdesperowany1 30 gru 2009, 20:00
pewnie i masz racje ale jak ktos chce w koncu zaczac zyc to wszedzie juz sie doszukuje pozytywow:)
zdesperowany1
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez depresyjny098 31 gru 2009, 13:33
zdesperowany1 jak u ciebie sytuacja ze snem wygląda? fluanxol już zapodałeś? ja wczoraj byłem taki nakręcony, że nie mogłem zasnąc serduszko troszkę tańczyło za mocno..chyba nie bez kozery doktur dodała mi cloranxen..ale troszke ninaturanie się czuję następnego dnia po tym specyfiku..szczególnie z rana..
zarówno depresja jak i nerwica u mnie buszuję w organiźmie ..tak to odbieram..
i tak jak nie urok to sraczka..p
Ostatnio edytowano 31 gru 2009, 13:40 przez depresyjny098, łącznie edytowano 2 razy
depresyjny098
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez zdesperowany1 31 gru 2009, 13:38
po fluanxolu za duze nerwy sie pojawily.Poki co 2 dzien na fluoksetynie i moze cos sie ruszy..
zdesperowany1
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez polakita 31 gru 2009, 15:35
depresyjny098 napisał(a):Ta psycholog patrzy takim bez namiętnym wzrokiem, głos ma taki cichy, jedno płaszczyznowy, również bez emocjii..mimoza?..
zamiast się skupic na odpowiedziach to sobie myślę o co kaman?.... i teraz sobie wyobraź to pytanie ,,co czułeś;? jak bym miał lepszy nastrój to chyba wybuchnął bym śmiechem...nie wiem...chyba nie lubi tej pracy...no ale rozumiesz że tego jej nie powiem...moje chamstwo nie sięga tak wysoko...i chyba te pytania w jej ustach wydają się jeszcze bardziej dziwne niż są w rzeczywistości..chociaż nie,..są dziwne..xd

no, trudno się otwierać skoro nie czujesz zaufania, jakiejś nici porozumienia, zrozumienia, wcale się nie dziwię. podobno żeby terapia była skuteczna to trzeba być szczerym, ja zamierzam na następnym spotkaniu mojej pani psycholog powiedzieć szczerze o wszelkich zatrzeżeniach i ostrzec ją że nie będzie miała ze mną łatwo - bo ja może czasem myślę co innego niż ona i może poddam to w wątpliwość co ona mówi. Np. ona mnie pyta czy jestem szczęśliwa, ale czym jest szczęście, posiadaniem domu, auta i kochającej rodziny? Spełnianiem każdej swojej zachcianki?
Powiedziałam jej że chciałabym być bardziej spontaniczna a ona na to że spontaniczność to za mało i trzeba wyborów dokonywać nie na podstawie swojej intuicji ale doświadczeń. Trochę się z nią nie zgadzam i myślę że będę jej o tym mówić bardziej otwarcie że myślę co innego niż ona.
Jeśli dla ciebie ona się zachowuje dziwnie to może jej powiedz, wg mnie też psychologowie nie zachowują się normalnie tylko tak jakoś dziwnie, albo siedzi i patrzy i nic nie mówi, albo się tak przygląda, robi długie pauzy, i ogólnie czasem robią wrażenie jakby wszystko wiedzieli lepiej co mnie bardzo denerwuje.
Ale się nie zniechęcam, zamierzam ciągnąć terapię jakakolwiek ona by nie była bo może mi pomóc, a tym bardziej że jest państwowo to nie muszę żałować kasy.
polakita
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez depresyjny098 01 sty 2010, 13:30
Ciężko jest rozmawiac o czymś czego się samemu nie rozumie...przystanąłem sobie sam wczoraj obok grupy ludzi..była jakaś tam impreza...tak jak to na sylwestra...i nagle dopadł mnie taki tępy ból...takie ssanie w klatce...usiadłem sobie na czymś...i sobie myślę...niee...teraz cie szmatławcu rozgryze....dlaczego bolisz?....nikt się na mnie nie patrzył każdy był zajęty sobą, albo osobami z którymi przyszedł...postałem tak trochę...i nie mogłem dojśc do wniosku co boli i dlaczego boli...oddaliłem się trochę.jakieś małolaty zaczęły mi machac i uśmiechac się do mnie...wypadało by się oduśmichnąc przynajmniej z grzeczności; jak bym był w stanie to zrobic..wracając do domu czułem gorzycz porażki, bo wychodząc z domu szczerze mówiąc czułem się znakomicie..taki nakręcony wychodziłem..wróciłem do domu wszystko się ustabilizowało..i poszedłem spac...o ile można to nazwac spaniem.............................
Zaakceptowałem już paroksetynke chyba...po wzięciu tableteczki dzisiaj rano czekałem na działanie(leżałem w łóżku nie mogłem się zwlec i czekałem na jakiś bodziec), który zawsze się w jakiś tam sposób objawia,,..aktyzja wjększa lub mniejsza..nerwik... a tu cisza...ciekawe czy te 20 mg to jest dawka docelowa...czy będzie podlegała dalszej progresjii..
depresyjny098
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez Bylejaka 02 sty 2010, 01:19
Witam.
Dołączam do tego grona.
Narazie czytam.
Od 3 tyg dopiero biore mirzaten i relanium.
Nie widze poprawy.
Płacz lub nicość lub uczucie roz.pier.da.la.mia od środka. Coś jakby mnie ściskało, dusiło i jednoczesnie rozrywało. To stan spie.rdala.nia, pie.rdo.lniecia głową w ściane.
Autodestrukcja pomaga na chwile.
Od stycznia zaczynam terapie.
Mam dwa tygodnie na zrównowazenie, nie uda sie to zawitam w szpitalu.
Nie wierze w nic.
Ale mam małe dziecko i musze dla niej chwytac sie wszystkiego co mozliwe.
Niewiem co sie ze mną stało, niewiem co się ze mną dzieje...!!
Jak ktoś ma duszę i ciało, podobno ma jeszczę nadzieję.
Wśród tłumu wyprana z rozumu.
To życie jest moje czy czyjeś...??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
28 gru 2009, 20:37
Lokalizacja
Wawa i okolice

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez joanna5 02 sty 2010, 15:06
wstretni szantazysci,proponuje bardziej pokazowe samobojstwo,oczywiscie to ironia,ktos wam wcisnal ,ze nie macie prawa tu zyc a wy masochisci karmicie sie tym gownem i jeszcze probujecie obsrac nim innych,by zyli w poczuciu winy,ochyda,joanna5
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
25 gru 2009, 00:01
Lokalizacja
czestochowa-krakow

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez zdesperowany1 02 sty 2010, 15:12
Ty jednak nie bez kozery probowalas popelnic samobojstwo skoro taka złosc,nienawisc i agresja w stosunku do innych od Ciebie bije
zdesperowany1
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez Bylejaka 02 sty 2010, 15:19
co stwierdzono? Depresja. F60, F63.
Zaczeło sie we wrzesniu.
Zaczęło sie w dzieciństwie.
Do wrzesnia rewelacyjnie udawało mi sie nakładac maske i zyc. We wrzesniu coś pękło.
Juz nie chce mi sie udawac, mam dosc udowadniania jaka jestem super i udawania ze wszystko jest wporzadku.
Nie jestem.
Lęki, poczucie winy, beznadzieje, nicość- jedno wielkie nic.

Obudziłam sie 30 min temu i pierwsze co chciałam zrobic to walnąć głową w ściane.
W pon wizyta u psychiatry-moze zmieni leki.
Mam dość.
Trzęsę sie cała.
Dziecko patrzy a ja nie chce patrzec na nią . Wyrzuty sumienia.
Niewiem co sie ze mną stało, niewiem co się ze mną dzieje...!!
Jak ktoś ma duszę i ciało, podobno ma jeszczę nadzieję.
Wśród tłumu wyprana z rozumu.
To życie jest moje czy czyjeś...??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
28 gru 2009, 20:37
Lokalizacja
Wawa i okolice

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez joanna5 03 sty 2010, 19:11
najlepiej powiesic sie na ukochanym ramieniu,dziala na 100%,joanna5
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
25 gru 2009, 00:01
Lokalizacja
czestochowa-krakow

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez paradoksy 03 sty 2010, 19:12
joanna5 napisał(a):najlepiej powiesic sie na ukochanym ramieniu,dziala na 100%,joanna5

czy Ty masz cos wiecej do powiedzenia, oprocz 'szantaz', 'samobojstwo', 'raka sie wybiera' :?:
paradoksy
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez ewap99 03 sty 2010, 21:58
Nie wiem jakoś dziwnie odbieram twoje słownictwo Joanna5 .Jesli nie rozumiesz problemu to co tu robisz?
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez rober6666 03 sty 2010, 22:23
Co robi??? Gada pierdoły......zaraz każe nam się "wziąść w garść", hehehehe
Kompletny brak rozeznania w temacie...
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do