Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez depresyjny098 28 gru 2009, 13:46
Ja sobię dzisiaj zapodałem fluanxol na noc po dojściu do wniosku że snu nie będzie... i tak jakby coś pokleiło w środku, w miare mi się spało..akatyzja się zmniejszyła po wzięciu..może zrobię taką próbę, że zostanę przy paro na dzień i fluanxol na noc dorzucę...może ta akatyzja odejdzie w cień w ten sposób...?...No paro ludzie sobie chwalą poniektórzy..ja sam jeszcze jej nie skreślam..przydała by mi się ta pewnośc siebie o której ludzie na niej mówią...chce pobrac przynajmniej te 3 tygodnie zanim spuszcze w bólu w kiblu( o ile dotrwam i te aktyzyjne nerwy i bóle mnie nie wykończą jak przy wszystkich srii)...ja mam zjazd na sobote weekend...chciałbym byc w jako takiej formie...ja często jeżdże w słabym stanie...wygląda to tak że modle się żeby ten dzień się skończył...wynosze z nich 0...miałem przerywac, ale żeby zrezygnowac też trzeba miec motywację..najwyżej umrze naturalnym rytmem..
Ostatnio edytowano 28 gru 2009, 13:54 przez depresyjny098, łącznie edytowano 1 raz
depresyjny098
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez zdesperowany1 28 gru 2009, 13:50
czyli jednak cos daje ten fluanxol?


a moze to ze teraz tak fatalnie sie czuje to efekt odstawienia paroksetyny.? Pewnosc siebie jest naprawde spora ale ja bylem na niej zbyt nerwowy.
zdesperowany1
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez depresyjny098 28 gru 2009, 14:01
No jakoś tak fajniej się spało..ten nerw aktyzyjny przycichł. . można próbowac..zależy ile brałeś i w jakich dawkach..jak nie przekroczyłeś 3 tygodni to teoretycznie jeszcze nie zaczęła działac i odstawienie też nie powinno byc uciążliwe...no właśnie ten nerw,...wiem o czym mówisz, bo sam go mam...nie wiem czy go przetrwam na większych dawkach..na razie mam pół..a i tak go czuję ..w mniejszym stopniu ale czuje..
Ostatnio edytowano 28 gru 2009, 14:05 przez depresyjny098, łącznie edytowano 1 raz
depresyjny098
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez zdesperowany1 28 gru 2009, 14:05
pewnie i tak bo rok temu bralem paro w dawce 40 mg 9 miesiecy odlozylem i po tygodniu bylo juz bez zadnych nerwow a teraz to ledwo z lozka moge sie zwlec.Nie za ciekawie to wszystko wyglada
zdesperowany1
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez depresyjny098 28 gru 2009, 14:15
No właśnie czyli 9 miechów brałeś(ja z żadnym lekiem się na tyle nie związałem)...i do samego końca czułeś nerwa, aktyzję... więc nie ma co liczyc że z biegiem czasu to odejdzie?..i ten nerw przyczynił się do tego że z niej zrezygnowałeś? a..po odstawieniu depresja wróciła?..dobrze rozummiem?..więc paro ma swoje plusy i minusy?
depresyjny098
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez zdesperowany1 28 gru 2009, 14:22
tak 9 miesiecy czułem te napiecie nerwowe ale objawialo to sie glownie wsrod ludzi a jak sam siedzialem w domu to czulem sie naprawde znakomicie .Temu wlasnie nie przerwalem z paroksetyna.Po odlozeniu 2 nastepne miesiace to byl okres najwiekszego szczescia w moim zyciu i nawet nie jedna dziewczyne poznalo sie;P Pech chcial ze po tych 2 miesiach wszystko wrocilo do stanu przed leczenia ,pojawily sie leki ,nasilily sie natrectwa.Wrocilem do paro ale tym razem nabwailem sie po niej nieprzyjemnych drzen miesni i tikow ktore po 5 dniach od odlozenia ciagle są i nie wiem co z tym robic;(
zdesperowany1
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 28 gru 2009, 14:34
Zdesperowany!!!

A co z terapia? Nie mozesz postawic na terapie? Wiem,ze jest ciezko, ale probowac zawsze warto!

Ja sie nastawilam na terapie psychodynamiczna 2 razy w tygodniu. Chodze dopiero 2 miesiace.Dzisiaj wlasnie jade na 15:00, a potem w czwartek.

O jakim "nerwie" mowicie? O takim napieciu? Ze tak jakby cos poganialo? Nie wiadomo dokad?Takie rozdraznienie? I niemoc wytchniecia nawet na minute? A jak jest podczas spania?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez zdesperowany1 28 gru 2009, 14:56
Ja nie wiem jak ja pojde teraz bo tak mna trzesie az mi sie glos łamie.


Tak napiecie i uczucie ze nachodzi fala goraca jak sie z kims rozmawia
zdesperowany1
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez depresyjny098 28 gru 2009, 15:03
zależy w jakim natężeniu...wtedy kiedy już nie mogę wytrzymac to objawia się to w postaci rozrywającego bólu w klatce piersiowej(tak było na coaxilu)..ciężko to opisac..po prostu nerw..układ nerwowy cierpi..u mnie to jest taki fizyczny ból w mniejszym lub większym stopniu....no właśnie to napięcie nerwowe wśród ludzi...to jest właśnie też mój naczelny problem..a ta akatyzja zamiast pomagac w tym przypadku pogarsza...właśnie to jest pierwszy objaw z którym poszedłem do lekarza..od tego się wszystko zaczęło...a w domku zawsze było super....zawsze byłem jakiś pojebany...uciekałem z zerówki...płakałem na kolonii...i ten ból właśnie już wtedy miałemm ale nie zdawałem sobie jeszcze z niego sprawy...chyba mamy dużo podobieństw...jest niby ok...jade na zjazd...i po całym dniu..przebywania w śród ludzi(piepszona blokada,paraliż,ból)...przyjeżdżam tak zmordowany psychicznie że to bajka..życ mi się nie chcę\(miałem niezłął jazdę jak pojechałem do pracy jako ratownik nad jeziorko,,do ludzi z dala od domu;(ale o tym nie chce mi się gadac ..to już była jazda na całego...wszystko spierdoliłem..

[Dodane po edycji:]

no i reakcja na srxx również podobna..
depresyjny098
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez polakita 28 gru 2009, 15:52
zdesperowany1 napisał(a):Ja nie wiem jak ja pojde teraz bo tak mna trzesie az mi sie glos łamie.

Zdesperowany, to jest właśnie moment żeby pójść do psychologa, chyba nie będzisz szedł jak już będziesz się czuł całkiem dobrze? Im gorzej się czujesz tym bardziej powinieneś pójść, żeby oni cię potraktowali też serio. Widzę że jesteś z Wawy, ja zapisałam się państwowo, chodzę na Mariańską (przy rondzie ONZ). Ty płacisz ZUS, jesteś chory, oni ci mają obowiązek pomóc.
polakita
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez zdesperowany1 28 gru 2009, 16:22
bylem własnie u swojej psychiatry i pomimo ze miala 10 pacjentow to przyjela mnie.Jestem pod wrazeniem jaki z niej dobry czlowiek:) i do tego pomimo ze bylem miesiac temu ostatni raz a na dodatek dopiero od 2 miesiecy korzystam z jej uslug to wszystko o mnie pamietala nawet nie zagladajac w karte.Nawet pamietala jak mam na nazwisko.Dla mnie to nie do pojecia:D naprawde ;) Powiedziala zebym koniecznie jeszcze jutro przyszedl i zebym zachodzil do niej bez umawiania kiedy tylko chce.Od siebie z szafki wyjela i podala mi pridinol po tym jak poskarzylem sie jej ze mam strasznie napiete miesnie.Dodala tez ze jak naprawde bede juz fatalnie czul sie to w Warszawie bezplatnie moge isc do jej znajomego ,podobnego jeden z lepszych psychoterapuetow.Czy to nie robi wrazenia?

dzisiaj przepisala mi pridinol +fluanxol a jutro mam obgadac dokladnie co brac na natrectwa :)


eh zaczynam wierzyc ze bedzie dobrze;)
zdesperowany1
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez polakita 28 gru 2009, 16:54
zdesperowany1 napisał(a):Dodala tez ze jak naprawde bede juz fatalnie czul sie to w Warszawie bezplatnie moge isc do jej znajomego ,podobnego jeden z lepszych psychoterapuetow.dzisiaj przepisala mi pridinol +fluanxol a jutro mam obgadac dokladnie co brac na natrectwa :)

Wg mnie psychoterapia powinna być podstawową próbą leczenia, a lekarstwa ostatecznością jak nic innego nie skutkuje. A nie odwrotnie. Nie wiem czemu ona ciebie tak zaprasza, w sumie fajnie, ale weź pod uwagę że lekarze żyją z pacjentów ;)

Polecam wywiad z ordynatorem szpitala w Wawie: http://www.naszdziennik.pl/index.php?da ... d=sz12.txt

Czy nerwica jest chorobą, której można się pozbyć za pomocą środków farmakologicznych?
- Nie. Jej przyczyny tkwią w osobowości i ujawniają się w "sprzyjających" sytuacjach życiowych, w ich przeżywaniu i reagowaniu na nie. Dlatego leki stosuje się rzadko i tylko w niektórych rodzajach zaburzeń nerwicowych. (...) Choroba wymaga leczenia przyczyn, a nie tylko likwidacji objawów. W przypadku nerwic jest to zrozumienie siebie, a to wymaga psychoterapii.
Ostatnio edytowano 28 gru 2009, 16:59 przez polakita, łącznie edytowano 1 raz
polakita
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez rober6666 28 gru 2009, 16:59
Polakita, chyba nigdy nie byłaś w takim stanie, że bez namacalnego powodu masz wrażenie że za chwilę zwariujesz i rzucisz się pod samochód-totalne lęki,panika i kompletna derealizacja bez powodu -i jak tu iść na jakąś psychoterapie??? Skoro nawet z bliskimi nie da się rozmawiać i ma się ochotę zwinąć w kłębek pod kocem i Wyć wyć WYĆ!!!!!!!!
Takie są objawy np mojej choroby CHAD gdzie psychoterapia nie ma racji bytu-to choroba mózgu niestety a nie emocji....
Pozdrawiam serdecznie
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez polakita 28 gru 2009, 17:02
Że zwariuję - tak miałam takie wrażenie, natomiast derealizacji nie miałam nigdy ani prób samobójczych. Piszę do zdesperowanego który chyba nie jest jeszcze w aż tak ciężkim stanie jak byłeś ty. Lekarstw przecież nie bierze się całe życie, trzeba je potem odstawić i też żyć bez lekarstw?
polakita
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do