Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez Razorbladerka_ 10 gru 2009, 16:52
nie codziennie Wova, nie codziennie, a od 3 dni... myslalam, ze to forum jest po to by sie wyzalać m.in a wy mi tu kazecie nie pisac takich rzeczy...
Slowa zlewaja sie w falszywy ton gdy nadwrazliwosc jest jak bilet w jedna strone stad... Musze leczyc sie na bol i strach.



Ja tancze a niebo gra!!! :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1220
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 20:56
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez polakita 10 gru 2009, 17:02
Razorbladerka_, zamiast się wyżalać lepiej pomyśleć o skutecznej terapii. O ile pamiętam na spotkania z psychologiem ostatnio nie poszłaś?
polakita
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez wovacuum 10 gru 2009, 17:36
Razorbladerka_, piszàc ze umierasz to co mogè sobie pomyslec?zastanowilas siè nad tym? :roll:

[Dodane po edycji:]

moze jestem przewrazliwiona ale dla mnie jest to wolanie o pomoc i ja nie potrafie takiej sprawy olac..
wovacuum
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez Razorbladerka_ 10 gru 2009, 18:39
Wova, mną sie nie przejmuj.
Slowa zlewaja sie w falszywy ton gdy nadwrazliwosc jest jak bilet w jedna strone stad... Musze leczyc sie na bol i strach.



Ja tancze a niebo gra!!! :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1220
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 20:56
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez zachar 14 gru 2009, 12:08
Jestem żałosny. To jedyne co mi przychodzi teraz do głowy. Nie jest to trudne, bo nie mogę przestać o tym myśleć (lub nawet nie chcę..). Dziś pewnie będzie boleć mnie głowa, tak było, gdy ostatnio zapomniałem wziąć Zoloftu.. Dziś o nim nie zapomniałem. Po prostu nie zamierzam wziąć ani jednej tabletki więcej tego gówna. Przez pięć tygodni nie było ani momentu, żebym czuł się przez niego lepiej. Powiem więcej, to jeden z czynników, przez który czuję się beznadziejnie. Nie ma sensu, by go brać. Postaram umówić się jak najszybciej z psychiatrą i może zgodzę się na przepisanie czegoś nowego. Muszę się nad tym zastanowić. Lub po prostu zacznę się przyzwyczajać do tego, że nie wyleczę się z depresji i w końcu ona mnie zabije.. Muszę przyznać, że czuję się bardzo słaby. Nie wiem co może być powodem. Wczoraj po prostu chodziłem po domu jakbym był pijany, ledwo trzymałem się na nogach. W dodatku wszystko leciało mi z rąk. Tym sposobem upuściłem szklany talerz, w który następnie wszedłem gołymi stopami. Dobrze, że dziś idę do szpitala. Przynajmniej to pokażę, bo to nie wygląda za dobrze.. Dziś jest już trochę lepiej. Przynajmniej nie czuję jakbym miał nogi z galarety. W dodatku wczoraj chyba wpadłem w jakąś furię. Gdy doszedłem do siebie okazało się, że przez mój pokój chyba przeszło tsunami. Ale to nic takiego, wystarczy zamknąć pokój. Jedynie ręce mnie bolą od walenia nimi w ścianę. Dobrze, że w ścianę, bo jej przynajmniej nie rozwaliłem. :/
zachar
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez polakita 14 gru 2009, 12:18
zachar, polecam ci wątki Anny R.: metody-wspomagaj-ce-leczenie-depresji-i-nerwicy-natr-ctw-t14608.html?hilit=foliowy oraz kwas-foliowy-zapobieganie-i-leczenie-depresji-t15835.html?hilit=foliowy
Podobno też kwasy Omega 3 (obecne w tłuszczu ryb oraz oleju lnianym) są bardzo pomocne, i w ogóle wiele osób ma ich niedobór, a są ważne dla układu nerwowego. Jeśli lekarstwa ci nie pomagają, to może warto spróbować? Na pewno nie zaszkodzi.
polakita
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez natti 14 gru 2009, 15:27
Coraz częsciej mam wrażenie, że to iż nic mi się nie udaje w życiu i nie mam zdrowych kontaktów z ludźmi nie jest wynikiem depresji tylko tego, że po prostu jestem beznadziejnym i głupim człowiekiem. Czasem czuję się, jak niedokszatałcony głupol, który prawie na niczym się nie zna i dlatego nie potrafi z nikim rozmawiać. To,że nie umiem z nikim nawet pożartować nie wynika chyba z choroby tylko z tego,.że jestem kretynką i sztywniarą :( A choroba to chyba tylko taka zadsłona, żeby łatwiej było z tym żyć?
Prawda boli :(
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
25 lis 2009, 14:26

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez zachar 15 gru 2009, 22:51
Czuję się beznadziejnie.. Może śmierć to wcale nienajgorsze rozwiązanie..? :cry:
zachar
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez Majster 15 gru 2009, 22:54
We wrzesniu miales byc u psychiatry - byles? Jaki przebieg miala wizyta? Zapisal Ci cos? Bierzesz to?
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez zachar 16 gru 2009, 13:20
Nieźle, jak coś się pieprzy, to od razu wszystko naraz..
Jeśli chodzi o psychiatrę, to tak, byłem. Przepisał mi Zoloft 50 mg. Brałem przez ponad 5 tygodni i przez ten czas nie odczułem ŻADNEJ poprawy. Za to skutki uboczne pojawiły się chyba wszystkie.. Suma sumarum, Zoloft samodzielnie odstawiam. Powoli, zaczyna mijać ból głowy i kilka innych nieprzyjemnych dolegliwości spowodowanych tym faktem. Miałem wybrać się do psychiatry, aby przepisał mi co innego, ale na razie to raczej nie wypali. Po pierwsze nie chcę dostawać nowego leku i jeszcze raz przechodzić przez to, co było z Zoloftem, po drugie dowiedziałem się, że nie mam już co liczyć na rodziców, a mnie niestety nie stać na wydanie 100zł na wizytę u psychiatry. Miałem rozejrzeć się, czy nie ma w moim mieście, jakiegoś psychiatry, który jest refundowany przez NFZ, ale nawet nie wiem, gdzie szukać. Więc chyba pozostaje mi jedynie czekać, aż moja choroba w końcu mnie wykończy? Muszę przyznać, że myśli samobójcze od kilku dni stają się coraz uciążliwsze, najgorzej było wczoraj w nocy.. O tym, że od trzech dób nie mogę spać, nawet nie ma co wspominać. Sam nie wiem jak jeszcze się trzymam, mam mętlik w głowie..
zachar
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez Majster 16 gru 2009, 16:43
Ja to rozumiem, w sumie przechodzilem kiedys cos podobnego i jeszcze nie zapomnialem. Chlopie - nie ma innej rady, musisz sie jakos dostac do lekarza i jak najszybciej zaczac sie skuteczniej leczyc. Chyba, ze perspektywa samobojstwa jest Ci milsza niz hustawka nastrojow wywolana startem kuracji psychotropami. Tego nie przeskoczysz, sam prawdopodobnie bedziesz sie tylko dolowal i jeszcze bardziej pograzal. A tak serio - 5 tygodni to nie jest jeszcze najdluzszy czas, o ile wiem, to bywa, ze niektorym leki zaczynaja pomagac i po 2 miesiacach, chociaz ja mialem fart i juz po miesiacu zaczelo mi sie poprawiac. Jesli nie znajdziesz psychiatry to moze rozejrzyj sie za psychologiem? A z rodzicami probowales szczerej rozmowy, czy masz opory? W sumie to sam wiem, ze szczera rozmowa z otoczeniem to jedna z ostatnich rzeczy jakiej pragnie ktos w depresji. Ale moze jednak zrozumieją?
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez paradoksy 16 gru 2009, 23:55
zachar napisał(a):po drugie dowiedziałem się, że nie mam już co liczyć na rodziców, a mnie niestety nie stać na wydanie 100zł na wizytę u psychiatry. Miałem rozejrzeć się, czy nie ma w moim mieście, jakiegoś psychiatry, który jest refundowany przez NFZ, ale nawet nie wiem, gdzie szukać.

podejdź do swojego rodzinnego- powinien mieć adresy enefzetowskich poradni w Twojej okolicy.
paradoksy
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez rober6666 19 gru 2009, 15:22
Co do leków moje zdanie poparte 2,5 letnim doświadczeniem , gdzie prawie zdechłem jest takie-
jeśli nie ma absolutnie żadnej poprawy ,a jest tylko gorzej z dnia na dzień ,to lek jest gówno wart w danym przypadku i won z nim do pieca !!! Nie ma czekać aż skutki uboczne miną.....może minąć życie od tych skutków raczej...wiem po sobie
natomiast jeśli skutków ubocznych odbierających możliwość życia nie ma ,ale poprawy również-to brać dalej-to prawda -efekty nawet po 2 miesiącach mogą nadejść i być wspaniałe
Pozdrawiam
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez ewap99 20 gru 2009, 01:09
Z tego co wiem to rózni ludzie róznie na leki reagują wiec nie możemy na sto procent powiedziec że to co nie pomogło /pomogło mi nie pomoże/pomoze tobie
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do