Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez tet 12 lis 2009, 20:24
zachar spokojnie.. tabletki szybko nie działają. z rodzicami tak już jest, niektórych nie sposób przekonać o chorobie.. takiej chorobie. po prostu nie wierzą. myślą sobie, że to kolejny nasz "wymysł". nie możesz się aż tak dołować, daj przykład dziewczynie, bo będziecie się wzajemnie ściągać w dół
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez ewap99 12 lis 2009, 21:30
Rzadko kiedy rodzina wierzy osobie z depresja mowia ze jestesmy leniwi ze szukamy usprawiedliwienia ze zajelibysmy sie praca to by nam przeszło i chyba nikt zdrowy nie potrafi zrozumiec jak toj jestjak nie mozna wyjsc z wyra i zrobic prosstych rzeczy :(
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez rober6666 12 lis 2009, 22:39
Święta , Święta racja !!!!!! Jak słyszę "weź się w garść " to faktycznie na chwilę zanika depresja, ale pojawia się AGRESJA !!! jak juz pisalem ,gdyby zależało to od "wzięcia się w garść" to zdrowy bym był juz po 5 minutach od zachorowania.....
"Musisz zmienić sposób myślenia-masz dziecko i żonę" tak powiedział mi chrzestny i.....od tej chwili przestał być moim chrzestnym -mam go w głębokiej dupie -nie mam już sił ani ochoty obcować z kretynami-jak się na czymś nie znam to się nie wymądrzam i nie udzielam kretyńskich rad,tak???? Gdy byłem zdrów to "brałem się w garść " i robiłem rzeczy ,od których tacy jak on i jemu podobni posraliby się ze strachu....
Więc nie "bierzcie się w garść" i nie "bądźcie silni" tylko znienawidźcie chorobę tak jak ja ,i traktujcie jak wroga nr 1 -ta nienawiść trzyma mnie przy życiu ,jest realnym , namacalnym uczuciem świadczącym że nie jestem jeszcze roślinką
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez Kaja007 12 lis 2009, 23:34
ewap99 napisał(a):Rzadko kiedy rodzina wierzy osobie z depresja mowia ze jestesmy leniwi ze szukamy usprawiedliwienia ze zajelibysmy sie praca to by nam przeszło i chyba nikt zdrowy nie potrafi zrozumiec jak toj jestjak nie mozna wyjsc z wyra i zrobic prosstych rzeczy :(

Masz całkowitą rację! Zdrowy chorego nie zrozumie, tym bardziej jeśli ma się depresję :!:
"Bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart
A czerwień mojej krwi to tylko jakiś żart
I zapominać chcę tak często jak się da
Że nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
04 sty 2007, 19:11
Lokalizacja
z głębin...?

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez tet 12 lis 2009, 23:46
a chory zdrowego.. to też trzeba mieć na uwadze
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez rober6666 13 lis 2009, 00:15
Chory zdrowego zrozumie, bo chory był kiedyś zdrowy , natomiast zdrowy chorego już nie ,bo chory nie był i "w dupie był i gówno widział" jak to kolokwialnie niektórzy ujmują...
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez al_bundy123 13 lis 2009, 00:37
rober6666 napisał(a):Święta , Święta racja !!!!!! Jak słyszę "weź się w garść " to faktycznie na chwilę zanika depresja, ale pojawia się AGRESJA !!! jak juz pisalem ,gdyby zależało to od "wzięcia się w garść" to zdrowy bym był juz po 5 minutach od zachorowania.....
"Musisz zmienić sposób myślenia-masz dziecko i żonę" tak powiedział mi chrzestny i.....od tej chwili przestał być moim chrzestnym -mam go w głębokiej dupie -nie mam już sił ani ochoty obcować z kretynami-jak się na czymś nie znam to się nie wymądrzam i nie udzielam kretyńskich rad,tak???? Gdy byłem zdrów to "brałem się w garść " i robiłem rzeczy ,od których tacy jak on i jemu podobni posraliby się ze strachu....
Więc nie "bierzcie się w garść" i nie "bądźcie silni" tylko znienawidźcie chorobę tak jak ja ,i traktujcie jak wroga nr 1 -ta nienawiść trzyma mnie przy życiu ,jest realnym , namacalnym uczuciem świadczącym że nie jestem jeszcze roślinką
Robert

Zdrowy chorego nie zrozumie niestety. Mi takie rzeczy mówiła była dziewczyna, która sama chorowała na depresję (na szczęście dała sobie z tym radę jeszcze zanim mnie poznała, szkoda że ja o jej leczeniu nie wiedziałem :/ ). Wszystie moje zachowania brała za zwykły egozim. A jak jej opowiadałem ze mam lęki że nie zapewnię jej tego co ma na przykład jej koleżanka to mówiła ze marudze. A jak że nie mogę spać to że za dużo myślę. A jak nie potrafiłem się cieszyć i bawić na jakiejś imprezie to że jestem egoistą. A po zerwaniu gdy poszedłem do psychiatry i okazało się ze miałem depresję bo zacząłem wtedy szukać przyczyn swoich takich zachowań. To dowiedziałem się że nie zauważyłem tego wcześniej bo jestem egoistą. Okazało się że mieć depresję jest egoizmem i szybko jej samemu nie zdiagnozować też jest egoizmem. I tak wyszło że jestem mega depresyjnym egoistą. A nawet dowiedziałem się od niej oczywiście że depresja nie wpływa na zachowanie :] I bądź tu mądry :] A co już w ogóle przechodzi ludzkie pojęcie to ona życzyła mi żeby te moje zachowania to była depresja bo depresję się leczy. I ja ją leczyłem i mam nadzieję że wyleczyłem, bo skończyłem już brać leki. Więc naprawdę nie można winić zdrowych osób, które nie miały kontaktu z tą chorobą o takie zachowanie jak ktoś kto się leczył u psychiatry ma takie zdanie na temat tej choroby. Mi mama też mówi żebym się wziął w garść ale ja jej powiedziałem: Mamo jakbym sobie miał z tym dać radę sam to już dawno by to się stało. I nie mam jej tego za złe. Moja siostra mówi że wiele osób ma depresję i jakoś żyją i też nie mam jej tego za złe. Bo nie mówi tego ze złością. Naprawdę trzeba się uzbroić w cierpliwość i już. Dla nich to jest normalne reakcją chcą Cię pocieszyć i tak dalej. Jeżeli to tylko kwestia niewiedzy to naprawdę nie ma co z tego robić wielkiego halo. I ja tak się staram do tego podchodzić.
Pozdrawiam
G
al_bundy123
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez zachar 13 lis 2009, 20:20
Ile lat mogę dostać za zabójstwo, jeśli stwierdzą, że byłem niepoczytalny..?
zachar
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez polakita 13 lis 2009, 20:27
zachar, ja myślę że ty jednak jesteś poczytalny... nawet się nie zastanawiaj nad takimi rzeczami... kto cię tak wkurzył?
polakita
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez realista 13 lis 2009, 20:50
co do homeopatii, to w nią nie wierzę, są też badania, które jasno wskazują, że tego typu specyfiki nie są lekami, natomiast mogą działać na podświadomość, stąd nieraz się słyszy o pozytywnych objawach związanych z ich przyjmowaniem. Siła sugestii, jak zwał, to zwał, niektórzy są na nią podatni, jak na hipnozę, inni wcale.

[Dodane po edycji:]

zachar napisał(a):Ile lat mogę dostać za zabójstwo, jeśli stwierdzą, że byłem niepoczytalny..?


to pytanie teoretyczne, czy praktycznie szukasz tu wytrychu, jak tu się bronić przed sądem?
realista
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez wovacuum 13 lis 2009, 22:51
zachar, myslè ze na tym forum nie uzyskasz odpowiedzi na swoje pytanie,ktore jest bardzo dziwne???
wovacuum
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez zachar 14 lis 2009, 13:29
Moja poprzednia wypowiedź, była bardzo nieprzemyślana.. Można powiedzieć, że napisałem to pod wpływem impulsu, przepraszam wszystkich..
zachar
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez tet 14 lis 2009, 13:55
oj była. zachar gdybyś to zrobił, to 'śledczy informatycy' szybko znaleźliby Twoje posty tutaj i odkryli, że jesteś poczytalny więc nawet nie próbuj :!:
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez kobieta1984 15 lis 2009, 20:14
witam wszystkich jestem tu "świeża" moje problemy ze sobą zaczęły się około 7 lat temu początki były dość niewinne silny stres byle czym płaczlowość nadwrażliwość-ktoś by powiedział końcówka wieku dojrzewania-ale wszystko z roku an rok się pogłębiało aż w końcu znalazłam sie w punkcie w którym teraz jestem czyli emocjonalne dno-nie mam siły wstawać nie chce mi sie nigdzie wychodzić nic mnie nie cieszy nie widzę swojej drogi w życiu właśnie skończyłam magistra z bardzo dobrym wynikiem. nie palę nie zażywam narkotyków nie pije alkoholu pochodzę z tzw dobrego domu ale nic nawet to nie pomaga choc przez chwilę poczuć sie lżej że cos osiągnęłam chwialmi mam wręcz poczucie winy że jest mi źle bo przeciez inni maja gorzej nie maja ciepłego domu i własnego łóżkado do tego nieudane związki w których czułam się wykorzystywana niezrozumiana niedoceniona mam wrażenie że nic mnie nie czeka mam wrażenie że niedługo umre i że dlatego nie umiem sobie siebie wyobrazić za kilka lat -często myśle o śmierci w sumie nie chce umierać ale często obmyślam jaka śmierć byłaby najlżejsza czasem wydaje sie że nie mam po co żyć że wszystkim przeszkadzam - najgorsze jest chyba poczucie osamotnienia.. no może poza tym że gra przed rodziną i innymi ludźmi wymaga bardzo dużo sił choc i to zdaje sie byc coraz bardziej obojętne każdego dnia, zauważyłam nawet że moja twarz się zmieniła oczy nie mają blasku jak jeszcze kiedyś nawet jesli próbuje sie usmiechać przy innych to czuje że wyglądam ianczej czuje sie pusta wypalona migreny popgarszają samopoczucie czuje że nic nie ma sensu,czuje straszną pustkę - nie bylam dotąd u żadnego lekarza psychologa/psychiatry po1sze bo nie ma do kogo iść a jeśli wydaje się że jest to ida za tym w ślad dość wysokie nakłady finansowe po 2 nie wiem czy umiałabym sie otworzyć przed lekarzem -jetem dośc zamknięta osobą staram sie nie okazywać słabości wśród ludzi mam tendencje sie ukrywać za osoba uśmiechniętą której nic nie jest po 3 mam wrażenie że ktos mógłby potem wykorzystać choc nie wiem w jaki sposób moją słabość 4 boję się że lekarz i tak nie pomoże tylko naszpikuje mnie lekami 5 zdaje sobie sprawe ze jesli sama ze soba nie wygram to nikt tego za mnie nie zrobi dlatego czasem sie sama sobie tłumaczę po co mam iśc gdzieś gdzie i tak mi nie pomogą i w końcu 6 chyba wstyd -jakie metody stosowaliście żeby sie wyleczyć?czego to jest kwestia?czy lekarze wam pomogli?jedyna pozytywna myśl jak tu weszłam to myśl że nie jestem w tym sama może to dobry początek..
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
15 lis 2009, 19:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 10 gości

Przeskocz do