Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Re: Mysli, proby samobojcze ?

przez Misiek 15 wrz 2008, 16:38
SZAv napisał(a):czepi sie tabie badziewie i nie chce odejść ;)

Dokładnie... ;)
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Mysli, proby samobojcze ?

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 15 wrz 2008, 17:40
Ja cały czas czekam na okazję aby to zrobić ale teraz muszę poczekać do piątku jak będzie po sprawie sądowej to wtedy .....
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: Mysli, proby samobojcze ?

przez madzia26 15 wrz 2008, 18:07
czasami mialam takie myśli ale bała bym się to zrobić teraz mam dla kogo żyć mam wspaniale dzieciaczki.gosiulka nie załamuj się i nie rób żadnych głupstw każdy człowiek ma różne problemy a my jesteśmy bardziej na nie wrażliwi i nie potrafimy sobie dawać z nimi rady trzeba czasem przeczekać trudny okres żeby wreście wyszło słonko...trzymaj sie i głowa do góry
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
22 kwi 2008, 17:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mysli, proby samobojcze ?

przez SZAv 15 wrz 2008, 23:26
Czujecie wtedy kiedy nachodza was takie myśli jakiś maksymalny spadek emocji, wiary w cokolwiek dzisiaj ledwo co wyrobiłem nawet racjonalne myślenie nie pomaga.Tłumaczenie, ze ma się jeszcze po co zyc ... to jest bardzo dziwne :shock:
Offline
Posty
136
Dołączył(a)
13 wrz 2008, 19:29

Re: Mysli, proby samobojcze ?

Avatar użytkownika
przez eligojot 15 wrz 2008, 23:55
Chciałbym każdego z Was pocieszyć, poklepać po ramieniu, i powiedzieć, że będzie dobrze. Prawie rok temu miałem silne myśli samobójcze, ale takie które wcale nie budziły we mnie lęku, a ukojenie. To chyba najniebezpieczniejszy rodzaj tych myśli, w psychologii to się nazywa "zespół presuicydalny".

Tak, zrobiłem to. Nieudana próba. Gdy się wybudziłem, to bardzo żałowałem. Ale w ciągu następnych kilku miesięcy życie wywróciło się do góry nogami. Jest o niebo lepiej. Jestem zakochany, podjąłem studia, które dadzą mi dobry zawód, mam plany na przyszłość i ambicje.

Nie twierdzę, że jest tak jak przed chorobą, bo do tego błogostanu nigdy już się nie powróci. Nie twierdzę, że jestem szczęśliwy, ale mogę powiedzieć, że chyba zaczynam być. Mimo wszystko. Wbrew wszystkiemu.

Przeczekajcie ten zły okres, w życiu nigdy nie jest się tylko w dołku. Nie róbcie nic pochopnie.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: Mysli, proby samobojcze ?

przez Misiek 16 wrz 2008, 12:45
eligojot, Jest dokładnie tak jak piszesz... żaden dołek nie trwa wiecznie... :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Mysli, proby samobojcze ?

przez alkajda 29 wrz 2008, 14:02
W moim przypadku nie da sie przeskoczyc sprawy. Zawiodlam moich rodzicow. Zawiodlam po raz drugi. Oni jeszcze o tym nie wiedza. Moze dla niektorych wyda sie to blache. Zawalilam studia. Jak za poprzednim razem tak bylo przeszlam prawdziwe pieklo. Nigdy wiecej nie chce tego przezywac. Dla moich rodzicow studia sa wszystkim. Cale wakacje trzymalam to w tajemnicy. W czwartek zaczyna sie nowy rok akademicki. To juz najwyzszy czas. Dluzej tego nie ukryje. Musze jeszcze tylko pozegnac sie z narzeczonym.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 10:35

Re: Mysli, proby samobojcze ?

Avatar użytkownika
przez inez3 29 wrz 2008, 14:46
alkajda napisał(a):W moim przypadku nie da sie przeskoczyc sprawy. Zawiodlam moich rodzicow. Zawiodlam po raz drugi. Oni jeszcze o tym nie wiedza. Moze dla niektorych wyda sie to blache. Zawalilam studia. Jak za poprzednim razem tak bylo przeszlam prawdziwe pieklo. Nigdy wiecej nie chce tego przezywac. Dla moich rodzicow studia sa wszystkim. Cale wakacje trzymalam to w tajemnicy. W czwartek zaczyna sie nowy rok akademicki. To juz najwyzszy czas. Dluzej tego nie ukryje. Musze jeszcze tylko pozegnac sie z narzeczonym.

halo halo, prosze pani?? a gdzie w tym wszystkim jestes ty? piszesz, ze zawiodlas rodzicow, ale to twoje zycie, jestes dorosla... moze jak juz bedziesz zdrowa skonczysz te studia? nic na sile. I zaraz na ciebie nawrzeszcze - zadnego zegnania z narzeczonym! najwyzej mozesz sie do niego przytulic.
trzymaj sie i mysl o sobie! zajmij sie swoim zdrowiem. kochasz narzeczonego?? to chociazby dla niego... zastanow sie co by sie stalo gdybys odeszla? napewno myslisz - bedzie mu lepiej... bzdura. ostatnio bylam na pogrzebie mojej kuzynki - skoczyla z 15 pietra i co?? wszystkim bylo lepiej?? nikomu, ani jedenej osobie, ani lzej ani prościej, a raczej gorzej i trudniej...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Re: Mysli, proby samobojcze ?

przez alkajda 29 wrz 2008, 15:19
Dla mojego narzeczonego zrobilabym wszystko. Problem jest taki ze on chce zebym sonczyla studia inaczej slubu nie bedzie. Rozmawialam z nim ze chce na razie rzucic studia i za jakis czas podjac zaoczne. Mial milion argumentow czemu powinnam zostac na studiach. A ja nie jestem juz na studiach! I nawet nie chce byc!! Ale nie chce wszystkich zawiezc.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 10:35

Re: Mysli, proby samobojcze ?

przez sebcio 29 wrz 2008, 15:42
alkajda, a mozesz dokladnie wytlumaczyc dlaczego postawil taki warunek, jakas presja ze strony rodziny przyszlego meza, ktora ma jakies ambicje ze synowa koniecznie musi byc po studiach???
sebcio
Offline

Re: Mysli, proby samobojcze ?

przez alkajda 29 wrz 2008, 16:20
Jego rodzicom nie zalezy na moich studiach. Robie je to dobrze ale to nie jest wyznacznik. Tylko ze moze kwestia jest ze u niego wszyscy maja: on jest geodeta jego siostra bioinzynierem, kuzynka ekonomistka, inna ochrona srodowiska. Przyszly szwagier jest politologiem. Tylko ja jestem nikim.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 10:35

Re: Mysli, proby samobojcze ?

przez who em I 29 wrz 2008, 16:22
jest miliony rzeczy wazniejszych niz studia!!!
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
28 mar 2008, 19:12

Re: Mysli, proby samobojcze ?

przez alkajda 29 wrz 2008, 16:24
Ale ja musze zrobic studia. Nie wyobrazam sobie powiedziec prawde. Zostalo mi tylko skonczyc moje cierpienia. Innej drogi nie ma.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 10:35

Re: Mysli, proby samobojcze ?

przez Misiek 29 wrz 2008, 16:30
Zawsze jest jakaś inna droga...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do