Paranoja ,urojenia ksobne ,postawa ksobnść

Inne zaburzenia.

Paranoja ,urojenia ksobne ,postawa ksobnść

Avatar użytkownika
przez Badziak 25 kwi 2011, 22:12
Ból psychiczny minął mi po lekach. Obniżył się też poziom przejmowania się każdą duperelą. Kiedyś potrafiłam popłakać się na Aviatorze jako jedyna na sali albo wzruszyć się do łez, bo chłopak powiedział, że kocha. Przed laboratoriami na studiach od rana ryczałam ze stresu i - co ciekawe - często po takich gwałtownych reakcjach emocjonalnych przychodził stan totalnej obojętności. Tak jakby układ nerwowy się wyczerpał. Trwało to zwykle do końca dnia, a następnego ranka znowu byłam przewrażliwioną, rozchwianą neurotyczką. W końcu mnie to zmęczyło, dopadła mnie depresja, bo takie ciągłe przejmowanie się wszystkim nie wychodzi na zdrowie. Trafiłam do psychiatry, dostałam escitalopram i się polepszyło. Po bólu psych. nie został ślad, a emocje już nie są tak silne. Jedyne z czym jeszcze walczę to lekka fobia społeczna i totalny brak motywacji do czegokolwiek.

Co do terapii to dużo Ci nie powiem, bo dopiero zaczęłam, ale jestem dobrej myśli. Dużo osób na forum jest bardzo zadowolonych z efektu, zmieniło swoje życie. Też mam nadzieję na poprawę.

Eve napisał(a):wiem, że rzeczywistości nie zmienię, ale nie chcę czuc tego bólu psychicznego. wiesz może, jak to jest? da się normalnie życ i byc szczęśliwym po 'przepracowaniu' tego?

Czuję się szczęśliwsza niż zanim zaczęłam brać leki i chodzić na terapię, ale do pełnego szczęścia jeszcze dużo brakuję. Najważniejsze, że idę we właściwym kierunku.
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Paranoja ,urojenia ksobne ,postawa ksobnść

przez Eve 25 kwi 2011, 22:22
ale nie byłaś molestowana, nie?
no a ja... ja chyba też jestem neurotyczką, sama nie wiem już czym, wiem, że dobrze ze mną nie jest. reaguję emocjonalnie, ale nie płaczę, mam momenty, normalności, kiedy zachowuję się w zdrowy sposób i mam takie, że mam ochotę umrzec, tak się czymś przejmę. już miałam kilka takich dolin. na najmniejszą wzmiankę o krwi czy operacjach mam ochotę wymiotować. zepsuło mi to wizję mojej kariery zawodowej. bywa, że ktoś mi pociśnie, odpowiem i po krzyku, a bywa, że robi mi się tak przykro, że to koniec. jestem okropną hipochondryczką, ale to wszystko mam od najmłodszych lat, więc raczej nie jest to spowodowane ostatnimi wydarzeniami. a ja nie chcę, żeby tak bolało, bo nie zdzierżę... boję się, że te uczucia zostaną ze mną na całe życie.
http://www.nerwica.com/post593634.html#p593634 --> trochę o mnie
Eve
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
15 kwi 2010, 14:20

Paranoja ,urojenia ksobne ,postawa ksobnść

Avatar użytkownika
przez Adamo 25 kwi 2011, 22:46
Też mnie cholernie wkurza ten neurotyzm, plus facet nie powinien być słaby. Ja chce osiągnąć sukces, więc nie mogę się przejmować jakimiś głupotami. Jeszcze te cholernie napięcie, nie ma opcji, trzeba żreć prochy.
Wenlafaksyna 150 mg
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
536
Dołączył(a)
21 lut 2011, 15:46

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Paranoja ,urojenia ksobne ,postawa ksobnść

Avatar użytkownika
przez Badziak 26 kwi 2011, 00:05
Eve, nie byłam ani zgwałcona, ani molestowana. Nie było u mnie przemocy fizycznej, a problem alkoholizmu pojawił się dopiero niedawno, więc nie miał wpływu na mój rozwój. Za to moi rodzice się rozwiedli, co było dla mnie dość traumatyczne i myślę, że od tego się wszystko zaczęło. Wcześniej byłam szczęśliwym dzieckiem, a gdy ojciec nas odrzucił, cały świat wywrócił się do góry nogami. Miałam 6 lat i to właśnie wtedy "nabyłam" neurotyzm, lękliwość, chwiejność emocjonalną. Wcześniej byłam bardzo przebojowym dzieckiem - mam kasety video z wczesnych lat. Zupełne przeciwieństwo mnie. :smile:

Eve napisał(a):boję się, że te uczucia zostaną ze mną na całe życie.

Skoro się boisz to tym bardziej działaj. Jesteś 3 lata młodsza ode mnie, więc jakbym zaczęła robić coś ze sobą już w Twoim wieku to pewnie dzisiaj byłabym zupełnie zdrowa. :D

Idziesz do psychologa czy do psychoterapeuty?
Uprzedzam pytanie, czym to się różni. Psycholog to po prostu osoba po skończonych studiach psychologicznych, a psychoterapeuta ma wszelkie uprawnienia do prowadzenia terapii, przeszedł własną terapię, skończył szkołę danej terapii i jego praca jest nadzorowana. Za to psychiatra ma uprawnienia do przepisywania leków p/depresyjnych, p/lękowych i innych.
Bardziej bym polecała psychoterapeutę, bo oni są przez wiele lat uczeni jak pracować z ludźmi. A jedna wizyta u psychologa raczej nic nie da. W 45min ciężko rozwiązać problemy, które nawarstwiały się przez wiele lat.
Jak nie macie kasy, zawsze można iść na NFZ.
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Paranoja ,urojenia ksobne ,postawa ksobnść

przez miś wesołek 26 kwi 2011, 00:42
latinolover35 napisał(a):Moje pytanie do was brzmi: czy mozna jakoś zwalczyć urojenia kosbne czy nie da rady z nimi wygrać?
One są bardzo męczace:((


Da radę z nimi wygrać jak najbardziej. Jest to prostsze niż pokonać depresję i poradzić sobie z szeregiem problemów tzw. życiowych. Trzeba jeść neuroleptyki i wtedy przechodzi. To jest tak naprawdę proste do opanowania. :)

A jeśli chodzi o poruszony tu krytycyzm wobec objawów, to mnie się wydawało coś przez 3 lata i w tym okresie nie nazwałbym tego urojeniem, ale prawdą, rzeczywistością właśnie. W tym okresie zaliczyłem trzy straszliwe 'szczyty' psychotyczne, były też okresy względnego spokoju, ale nasilające się lub słabnące przekonanie o prawdziwości tego było cały czas. Trzy całe lata zwlekałem z wizytą u psychiatry, bo wizyta taka oznaczałaby degradację mojej osoby i ICH wygraną. Przez ten okres jednak nie byłem o tym stuprocentowo przekonany, a raczej obsesyjnie wątpiący, czas ten poświęciłem na szukanie dowodu tego, co sobie wymyśliłem. I w końcu, gdy wylądowałem u psychiatry już w strasznym stanie, użyłem słów "wydaje mi się, że..." (bo jednak pewne poczucie absurdalności całej urojonej sytuacji miałem cały czas, graniczyła ona z absolutną pewnością, zaszczuciem, przerażeniem) i na podstawie tegoż zwrotu został orzeczony mi krytycyzm wobec objawów i nie zostałem zaliczony do grona schizofreników (prawda jakie to proste?). Moje objawy wytwórcze były tak naprawdę ubogie i zawsze dotyczyły innych ludzi, a nie żadnych 'kosmicznych super maszyn', 'duchów', 'fikcyjnych postaci' czy 'głosów'. ;) Podobno jestem bpd, ale jeśli już to nietypowym, mocno psychotycznym bpd, ale przynajmniej za to się nie tnę i nie przejawiam większych odruchów autodestrukcyjnych. Co najciekawsze, stan psychotyczny niestety utrwalił się (co okazało się niedawno) i pomimo świadomości absurdalności moich domysłów lubi zwyczajnie wracać drogą, która według wszelkich moich rygorów zdroworozsądkowych jest dla niego zamknięta. Stany psychotyczne jednak bardzo nie lubią się z neuroleptykami, więc je jem i mam spokój. 8)
miś wesołek
Offline

Paranoja ,urojenia ksobne ,postawa ksobnść

Avatar użytkownika
przez Badziak 26 kwi 2011, 01:31
miś wesołek, odpowiadasz na post z kwietnia 2010r. :mrgreen: Ale dobrze, może komuś się przyda.
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Paranoja ,urojenia ksobne ,postawa ksobnść

przez Eve 26 kwi 2011, 14:22
Badziak, mam nadzieję, że mi się uda.. bo nie wyobrażam sobie życia w takim stanie, tak przeżywając to. u mnie mój neurotyzm i lękliwość trwały od niepamiętnych czasów. w wieku 4-5 lat potrafiłam zobaczyć malutki pieprzyk na ręce i przerażona z płaczem biec do mamy, pewna, że to coś strasznego i zaraz mi się coś stanie. nie pamiętam, kiedy byłabym w pełni spokojna, pewna i zrelaksowana. chyba nigdy tak nie było. we wszystkich szpitalach, w których byłam, zawsze było, że mam coś z psychą, jestem nadmiernie egzaltowana itp.
och i pamiętam, 1,5 roku temu, gdy w kinach był film '2012' byłam taka wystraszona, że o mało nie zemdlałam i musiałam wyjśc z sali.. wstyd ;/
tak więc czekam na czerwiec :D
http://www.nerwica.com/post593634.html#p593634 --> trochę o mnie
Eve
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
15 kwi 2010, 14:20

Paranoja ,urojenia ksobne ,postawa ksobnść

przez naranja 26 kwi 2011, 19:57
Eve napisał(a):Badziakzemdlałam i musiałam wyjśc z sali.. wstyd ;/


Czemu wstyd, Eve?
Widocznie coś Ciebie przeraziło, jakiś temat, akurat dla Ciebie trudny i emocje wzięły górę.
Nie wiem, czy dobrze kojarzę, ale to pewnie film o końcu świata, katastroficzny?
Offline
Posty
769
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 13:13

Paranoja ,urojenia ksobne ,postawa ksobnść

przez Eve 27 kwi 2011, 14:44
naranja, dla mnie to było trochę upokarzające, wybiec z sali i potem trząść się jak osika ledwo stojąc na nogach :(
tak, to był właśnie taki film, ale bardziej przeraziły mnie te straszne huki. eech. chciałabym znieść to bez takich odpałów jak pozostałe 200(?) osób na sali.
nie chcę być neurotyczką.. może to nie w temacie, w którym tutaj piszemy, ale mam spełnionych wiele warunków sprzyjających powstawaniu neurotyzmu.
Badziak, miałam dziś takie coś, o czym mówiłaś - w pewnym momencie przestałam się zadręczać i wszystko było mi obojętne.
http://www.nerwica.com/post593634.html#p593634 --> trochę o mnie
Eve
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
15 kwi 2010, 14:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do