Czy jestem opętana

Inne zaburzenia.

Re: Czy jestem opętana

Avatar użytkownika
przez szczesliwy_chomik 28 lut 2010, 13:27
Co do reszty to nie chce mi się wałkować dalej tego tematu i wszystkiego tłumaczyć. Każdy ma swoje zdanie, ja swojego nie zmienię i ty swojego nie zmienisz. Ogólnie chodzi mi o to, ze jeżeli ktoś nie cierpi z powodu urojeń i omamów ( wszystko zależy od tego jakiej są treści) i nie robi krzywdy nikomu wokół to nie ma sensu na siłę wciskać mu leczenia, tylko dlatego , że to odbiega od normy. Są ludzie, którzy lepiej radzą sobie ze swoją psychotycznością i tacy, którzy całkowicie odpływają. Nie u wszystkich wygląda to tak samo. Acha, jeszcze jestem ciekawa tego : jak pisze schizofrenik? Zdajesz się na intuicje czy schizofrenik w swoim stylu pisania odznacza się charakterystycznymi cechami? 8)
Posty
324
Dołączył(a)
21 sty 2010, 05:14

Re: Czy jestem opętana

Avatar użytkownika
przez Majster 28 lut 2010, 17:20
szczesliwy_chomik napisał(a):Co do reszty to nie chce mi się wałkować dalej tego tematu i wszystkiego tłumaczyć.
Mi tez nie. Ale skoro pytasz to odpowiadam :P umowmy sie ze ja juz nie odpisze, oki?
szczesliwy_chomik napisał(a):Każdy ma swoje zdanie, ja swojego nie zmienię i ty swojego nie zmienisz.
Jasne ;)
szczesliwy_chomik napisał(a):Ogólnie chodzi mi o to, ze jeżeli ktoś nie cierpi z powodu urojeń i omamów
Cierpi. Jego rodzina, znajomi i on sam nie bedac swiadomym choroby.
szczesliwy_chomik napisał(a):(wszystko zależy od tego jakiej są treści)
Nie zalezy.
szczesliwy_chomik napisał(a):i nie robi krzywdy nikomu wokół
Robi. Swojej rodzinie wlasnie straszac ich i zmuszajac do zycia w niepewnosci bo nie znajac jego choroby nie moga wiedziec czy im w nocy nie odkreci gazu.
szczesliwy_chomik napisał(a):to nie ma sensu na siłę wciskać mu leczenia, tylko dlatego , że to odbiega od normy.
Nie dlatego ze odbiega od normy, tylko dlatego ze stwarza zagrozenie. To wyraznie reguluje ustawa.
szczesliwy_chomik napisał(a):Są ludzie, którzy lepiej radzą sobie ze swoją psychotycznością
Zludzenie. Wlasnie dlatego zawod lekarza ma etyke wpisana w ramy.
szczesliwy_chomik napisał(a):i tacy, którzy całkowicie odpływają.
Zgadza sie.
szczesliwy_chomik napisał(a):Acha, jeszcze jestem ciekawa tego : jak pisze schizofrenik? Zdajesz się na intuicje czy schizofrenik w swoim stylu pisania odznacza się charakterystycznymi cechami? 8)
I jedno i drugie. Mozesz byc spokojna, czytajac Cie nie widze schizy, cieszysz sie, prawda? Pozdrawiam ;)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Czy jestem opętana

przez gabusia57 28 lut 2010, 23:47
Witajcie. Jestem nowa. Raz tu weszłam i nie miałam siły dalej pisać. Ale teraz chcę napisać o opętaniu. Choruje na depresje dobre kilka lat ---około 20. Ale teraz niedawno dopiero stwierdzono u mnie dwubiegunówkę. W zeszłym roku , w styczniu umarła moja mama. Ja ją znalazłam w mieszkaniu. I zaczęły sie koszmary, omamy, zwidy. Koszmar !!!! Żadne tabletki, dwa pobyty w szpitalach psychiatrycznych nie pomogły. W lustrze widzę mamę, cały czas myśle o niej ---co by zjadła, czy by jej smakowało, itp. w przedpokoju widzę kogoś ( ????? ), nie mogę zostać sama w domu bo mam schizy niesamowite. Kto tego nie przeżył ten nie zrozumie. To jest straszne !!!!! Po prostu cały czas sie boję. Czego ? Nie wiem . Od rana do około drugiej jestem sama w domu , nie jestem w stanie nic zrobić. Leżę w łóżku, albo siedzę w kuchni w kącie i lęk ściska mi żołądek . Nie jestem w stanie się ruszyć. I kto tu mówi o opętaniu? Najgorsze jest to że jestem osoba wierzącą, i to mnie boli najbardziej---że nie potrafię wyjść z tego , że nie potrafię do końca -tak naprawdę zaufać Bogu. To jest żałosne z mojej strony. I jest mi z tym bardzo źle. Tak źle że miałam już myśli s..............
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
06 lut 2010, 22:59

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Czy jestem opętana

Avatar użytkownika
przez szczesliwy_chomik 01 mar 2010, 14:00
Wytłumaczyłabym Ci Majster o co mi dokładnie chodzi, bo napisałam zbyt ogólnikowo ale nie mam już siły ;) Też uważam, że jej nie mam (schizofrenii) , choć raz na jakis czas zaczynam sie o to podejrzewać, bo mi wszyscy gadają, że to co widzę, słyszę jest nierealne itd. I to, ze cała moja rodzina ma problemy z głową, w tym właśnie kilka przypadków schizofrenii, dało mi dużo do myślenia. Jestem coraz bardziej przekonana, ze to niestety wpływ sił nieczystych i nie ma co się śmiać, są na tym świecie rzeczy których nie wytłumaczymy logicznie. Wczoraj znowu dały mi znać o sobie i zaczęły bujać paskiem od spodni z drugiego końca pokoju, wszędzie tez widziałam twarze tych ludzi, zazwyczaj złe. Coś się stało.... Nie wiem. Zawsze się bałam, że zostanę wybrana przed duchy , ale teraz gdy mnie to spotyka już się tak nie boję. Ale tez Gabusia, sama w domu nie zostanę na noc bo będę sie trząść jak galareta i nie zasnę. Musze coś naprawić, coś odkryć. Moze coś zrobiłam i się mszczą? W poprzednim wcieleniu byłam Hitlerem? O nie, fu. Hitlerem? Żygam. Ale kimś obrzydliwie złym. Chyba. Jeszcze nie znam rozwiązania. Nie, no to głupoty jakieś. NIE WIEM.
Posty
324
Dołączył(a)
21 sty 2010, 05:14

Re: Czy jestem opętana

przez miki74 01 mar 2010, 14:36
szczesliwy_chomik, Hej, nie przeczytałem całego tego wątku, lecz jego urywki. I wynika z nich dla mnie jasno - jesteś chora psychicznie. Nie piszę tego w intencji dokuczenia Ci, lecz opisu Twej sytuacji (w mojej opinii oczywiście, nie jestem specjalistą). Te wszystkie tłumaczenia Twoje są dla mnie "zwykłym" wykwitem chorego umysłu, a nie "posłannictwem". A jeszcze jak sama napisałaś, że masz w rodzinie kilka przypadków schizofrenii, to postanowiłem napisać właśnie ten post. Bo one jasno wskazują, że jesteś członkiem rodziny obciążonej genetycznie skłonnościami do chorób psychicznych. Wiem, że będziesz ze mną się sprzeczać. Nic na to nie poradzimy. Ani Ty, ani ja. Bo NA TYM właśnie według mnie polega między innymi Twa choroba, że JESTEŚ PRZEKONANA o swojej racji. Widzisz ją tak, jak ja widzę słońce czy też komputer, na którym piszę. Gdyby ktoś mnie zaczął teraz przekonywać, że obie te rzeczy nie istnieją, nie uwierzyłbym naturalnie. Ty na takiej samej zasadzie nie uwierzysz mi czy też Majstrowi, gdy wypowiadamy tezy niezgodne z Twoim widzeniem rzeczywistości. Poza tym każdy ma swoją dumę, godność i mówienie, że jego umysł jest chory, błądzi, narusza tę godność i dumę. Dlatego odrzuca się takie argumenty. Jednak napiszę jeszcze raz, by te słowa wybrzmiały. Moim zdaniem JESTEŚ CHORA PSYCHICZNIE. Życzę Ci jednak wszystkiego dobrego i wszelkiej pomyślności.

gabusia57, Może zamiast siedzieć przez pół dnia samej w domu kuląc się ze strachu, spędzaj ten czas poza domem, którego się tak boisz? Co Ty na to?
miki74
Offline

Re: Czy jestem opętana

przez gabusia57 01 mar 2010, 22:53
Miki74------niestety 5 lat temu złamałam nogę i lekarze mi ją źle złożyli, więc mnie boli prawie cały czas , kuleję na nią. I niestety na ulicę też boję się wychodzić. Muszę wam powiedzieć że wychowuję wnuczkę jako rodzina zastępcza od 10 lat, i to właśnie ona jakoś mnie trzyma jeszcze przy życiu, no i oczywiście moja wiara. To właśnie na wnuczkę czekam do drugiej aż przyjdzie ze szkoły. Staram się żeby ona nie wiedziała o moich strachach i lękach, ale niestety nie zawsze udaje mi się to ukryć. Od 5 lat boje się ludzi na ulicy --że mnie ktoś potrąci, przewróci, że mnie przezywają, wyśmiewają itp. To wszystko nie jest takie proste.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
06 lut 2010, 22:59

Re: Czy jestem opętana

przez miki74 01 mar 2010, 23:30
Bardzo mi przykro, gabusiu, z Twojej sytuacji. Bardzo Ci współczuję. Oprócz współczucia czuję też i szacunek do Ciebie, że znosisz te swoje problemy przez tak długi już czas....

Piszesz, że boisz się, że Cię ktoś potrąci czy wyśmieje. Czy to są uzasadnione lęki? Trudno mi uwierzyć, że jeszcze zdarzają się środowiska, w których tak by się traktowało dorosłą już osobę. (bo wśród młodzieży i dzieci to wiadomo - różnie bywa) Więc może to są trochę takie lęki na wyrost, nie sprawdzone i nie poparte negatywnymi Twymi doświadczeniami? Co o tym sądzisz?

Może jakaś sąsiadka lub samotna starsza pani by Cię odwiedzała w domu, byście obie nie siedziały oddzielnie, tylko razem? Zawsze to raźniej. Można wspólnie rozmawiać, rozwiązywać krzyżówki, modlić się, słuchać radia. Może ksiądz by podpowiedział, która osoba jest jeszcze samotna?

Czy opowiadałaś psychiatrze dokładnie o Twych lękach i problemach, które pojawiły się po śmierci Twej mamy?

Pozdrawiam serdecznie.
miki74
Offline

Re: Czy jestem opętana

przez Gringo 01 mar 2010, 23:38
gabusia57 napisał(a):(...)no i oczywiście moja wiara. To właśnie na wnuczkę czekam do drugiej aż przyjdzie ze szkoły. Staram się żeby ona nie wiedziała o moich strachach i lękach, ale niestety nie zawsze udaje mi się to ukryć.

Zrob cos z tym, nie zostawiaj tego tak jak jest, zycie moze byc lekkie, latwe i przyjemne, trzeba tylko chciec sobie pomoc i przede wszystkim zrobic to.
Czasami wiara sprawia, ze nie robimy nic w kierunku zeby sobie pomoc, bo przeciez mamy wiare. Czlowiek latwo przyzwyczaja sie do cierpienia i po pewnym czasie juz tylko stara sie jakosc je znosic, zamiast sprobowac sytuacje naprawic.
Powiedz wnuczce, szczerze, co Tobie dolega, juz samo to moze rozluzni sytuacje i odczujesz ulge. Ukrywanie tego tylko szkodzi.
Gringo
Offline

Re: Czy jestem opętana

przez miki74 02 mar 2010, 00:01
Gringo, nie jestem pewien, czy to opowiadanie wnuczce o własnych lękach i problemach jest dobrym pomysłem. To chyba jest jeszcze dziecko i nie jestem do końca przekonany, że warto by je obciążać lękami i kłopotami dorosłej osoby.
miki74
Offline

Re: Czy jestem opętana

przez Gringo 02 mar 2010, 00:08
No tak, nie wzialem pod uwage wieku wnuczki, hmmm, moze jednak lepiej nie mowic. Cos jednak trzeba zrobic, bo omamy i leki nie dobrze wroza. Jedno moge doradzic, myslenie o leku nie jest dobre, lek nalezy czuc, zamiast o nim myslec, wtedy sam sie wypala, a myslenie go podtrzymuje i tworzy ciagle poczucie zagrozenia. Myslenie o problemach podtrzymuje ich realnosc, glebokie odczuwanie swoich uczuc i emocji zwiazanych z problemem sprawia, ze te sie rozluzniaja, a problem staje sie mniej realny.

[Dodane po edycji:]

Z tym odczuwaniem emocji trzeba postepowac ostroznie, bo to nie zawsze dziala w prosty sposob, a czesto moze nawet pogorszyc sprawe, leki moga sie zwiekszyc.
Gringo
Offline

Re: Czy jestem opętana

Avatar użytkownika
przez Kaseina 03 mar 2010, 21:49
linka napisał(a):
szczesliwy_chomik napisał(a):Mi się ostatnio objawia diabelska twarz na szafie i maci mi ta ciemna moc w życiu. Jak ostatnio w nią uderzyłam z bezsilności , to zawyła przeraźliwie. Nie wiem, nie wiem ,nie wiem o co chodzi ale na tej szafie często widzę postacie. Miałam przebłyski, ze może to jakieś halucynacje, bo nie jestem osoba wierząca, ale nie jestem osoba chora psychicznie, choć pewnie ktoś po przeczytaniu mojego komentarza sobie tak pomyśli. Diabeł istnieje i upatruje sobie nieszczęśników, których kara tak obrzydliwie az w końcu dają się ściągnąć na zła drogę. Sa wtedy zbyt slabi aby mu się przeciwstawić. Ja tez juz powoli nie mam zaufania do siebie. Boje się, ze kiedyś zrobię komuś krzywdę gdy odłączy mnie od mojej świadomości. Czuje , ze mam na sumieniu jakas zbrodnie , ale...nie wiem. Wydaje mi sie, ze nie. Nie wiem sama. Koncze, bo mnie wyganiają.


:shock: :shock: :shock: :shock: WTF




:lol: O rany boskie...pozostaje ksiądz albo psychiatra...nikt inny nie pomoże. :!:

Dla wszystkich którzy myślą ,że są opętani.
NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO JAK OPĘTANIE. Jeżeli ktoś tak zaczyna myśleć to naprawdę radziłabym skonsultować z psychiatrą(on odpowie czy jesteście opętani czy nie-zna się na tym...uwierzcie ludzie to jest specjalista od opętań :lol: ) bo może to być zwiastun schizofrenii paranoidalnej :!: :!: :!:
Dawna ESTER :)

"I mówię do Was: wstań,nie skupiaj się na słabościach i wątpliwościach,wyprostuj się...Wstań i idż". (Jan Paweł II, 1986)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
18 lis 2009, 20:43
Lokalizacja
Warszawa

Re: Czy jestem opętana

przez nokia 04 mar 2010, 17:09
Samo zadawanie tego pytania "cze jest się opentanym?" powoduje, że odpowiedz jest tylko jedna: "nie". Żaden opentany nie myśli, że takim jest. Więc spoko - Ty masz tylko odchyły.
nokia
Offline

Re: Czy jestem opętana

przez magdalenabmw 04 mar 2010, 19:46
Kaseina napisał(a):
linka napisał(a):
szczesliwy_chomik napisał(a):Mi się ostatnio objawia diabelska twarz na szafie i maci mi ta ciemna moc w życiu. Jak ostatnio w nią uderzyłam z bezsilności , to zawyła przeraźliwie. Nie wiem, nie wiem ,nie wiem o co chodzi ale na tej szafie często widzę postacie. Miałam przebłyski, ze może to jakieś halucynacje, bo nie jestem osoba wierząca, ale nie jestem osoba chora psychicznie, choć pewnie ktoś po przeczytaniu mojego komentarza sobie tak pomyśli. Diabeł istnieje i upatruje sobie nieszczęśników, których kara tak obrzydliwie az w końcu dają się ściągnąć na zła drogę. Sa wtedy zbyt slabi aby mu się przeciwstawić. Ja tez juz powoli nie mam zaufania do siebie. Boje się, ze kiedyś zrobię komuś krzywdę gdy odłączy mnie od mojej świadomości. Czuje , ze mam na sumieniu jakas zbrodnie , ale...nie wiem. Wydaje mi sie, ze nie. Nie wiem sama. Koncze, bo mnie wyganiają.


:shock: :shock: :shock: :shock: WTF




:lol: O rany boskie...pozostaje ksiądz albo psychiatra...nikt inny nie pomoże. :!:

Dla wszystkich którzy myślą ,że są opętani.
NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO JAK OPĘTANIE. Jeżeli ktoś tak zaczyna myśleć to naprawdę radziłabym skonsultować z psychiatrą(on odpowie czy jesteście opętani czy nie-zna się na tym...uwierzcie ludzie to jest specjalista od opętań :lol: ) bo może to być zwiastun schizofrenii paranoidalnej :!: :!: :!:


Życzę Ci żebyś nigdy na swojej skórze nie musiała się przekonać czy istnieje coś takiego jak opętanie. I polecam obejrzeć 'Egzorcyzmy Emily Rose' albo Anneliese Michel.
magdalenabmw
Offline

Re: Czy jestem opętana

przez old-Wujek_Dobra_Rada 04 mar 2010, 20:40
Życzę Ci żebyś nigdy na swojej skórze nie musiała się przekonać czy istnieje coś takiego jak opętanie. I polecam obejrzeć 'Egzorcyzmy Emily Rose' albo Anneliese Michel.


hahaha
old-Wujek_Dobra_Rada
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do