Czy jestem opętana

Inne zaburzenia.

Czy jestem opętana

przez xxsamotnaxx 22 lut 2010, 17:48
nie wierzę w duchy, diabły itd. ale zauważyłam że zaczynam się bać chodzić do kościoła i spowiedzi bo robię coś czego nie powinnam i boję się wyspowiadać a pozatym mogę być opętana bo żadne leki mi nie pomagają i nie podlegam pod żadną jednostkę chorobową i jestem ciągle kimś innym. Może diabeł mnie opętał bo w niego nie wierzyłam nie wiem. I tak w niego nie wierzę.Więc nie wiem co mnie mogło opętać
xxsamotnaxx
Offline

Re: Czy jestem opętana

Avatar użytkownika
przez Manka 22 lut 2010, 19:19
Witaj !
Wiesz mam doświadczenie w tych sprawach ... i zapewniam Cie że opętanie to juz wyzsza szkoła jazdy...moze to być zniewolenie ... Ale to tez nie jest pewne ... Ja kozystam z egzorcyzmow od ok.6 lat.Czy mogłabys napisac cos wiecej na ten temat ???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
15 lut 2010, 13:35
Lokalizacja
DreamLand

Re: Czy jestem opętana

przez Gringo 22 lut 2010, 19:43
Nie, nie jestes opetana. Lek przed spowiedzia, kosciolem to taki sam lek, jak przed wizytami w teatrze, czy przed jazda autobusem. Po prostu twoj umysl podswiadomie powoduje lek kiedy myslisz o tym miejscu, lub tam jestes. To takie bledne kolo, im wiecej leku, tym wiecej myslenia, co powoduje jeszcze wiecej leku, zastanow sie dlaczego na przyklad nie boisz sie przebywac na poczcie, albo w szkole - bo sa tacy, ktorzy sie boja tych miejsc i uwazaja, ze to te miejsca maja cos w sobie. Lek jest prawdziwy, powody nie sa.

Ja kozystam z egzorcyzmow od ok.6 lat.

I wszystko w temacie. Egzorcyzmy nie sa skuteczne, dzialaja tylko na wyjatkowych fanatykow, ale nie lecza ich tylko daja pozory wyleczenia.
Gringo
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Czy jestem opętana

Avatar użytkownika
przez szczesliwy_chomik 22 lut 2010, 20:44
Mi się ostatnio objawia diabelska twarz na szafie i maci mi ta ciemna moc w życiu. Jak ostatnio w nią uderzyłam z bezsilności , to zawyła przeraźliwie. Nie wiem, nie wiem ,nie wiem o co chodzi ale na tej szafie często widzę postacie. Miałam przebłyski, ze może to jakieś halucynacje, bo nie jestem osoba wierząca, ale nie jestem osoba chora psychicznie, choć pewnie ktoś po przeczytaniu mojego komentarza sobie tak pomyśli. Diabeł istnieje i upatruje sobie nieszczęśników, których kara tak obrzydliwie az w końcu dają się ściągnąć na zła drogę. Sa wtedy zbyt slabi aby mu się przeciwstawić. Ja tez juz powoli nie mam zaufania do siebie. Boje się, ze kiedyś zrobię komuś krzywdę gdy odłączy mnie od mojej świadomości. Czuje , ze mam na sumieniu jakas zbrodnie , ale...nie wiem. Wydaje mi sie, ze nie. Nie wiem sama. Koncze, bo mnie wyganiają.
Posty
324
Dołączył(a)
21 sty 2010, 05:14

Re: Czy jestem opętana

przez paradoksy 22 lut 2010, 21:33
szczesliwy_chomik napisał(a):Mi się ostatnio objawia diabelska twarz na szafie i maci mi ta ciemna moc w życiu. Jak ostatnio w nią uderzyłam z bezsilności , to zawyła przeraźliwie. Nie wiem, nie wiem ,nie wiem o co chodzi ale na tej szafie często widzę postacie. Miałam przebłyski, ze może to jakieś halucynacje, bo nie jestem osoba wierząca, ale nie jestem osoba chora psychicznie, choć pewnie ktoś po przeczytaniu mojego komentarza sobie tak pomyśli. Diabeł istnieje i upatruje sobie nieszczęśników, których kara tak obrzydliwie az w końcu dają się ściągnąć na zła drogę. Sa wtedy zbyt slabi aby mu się przeciwstawić. Ja tez juz powoli nie mam zaufania do siebie. Boje się, ze kiedyś zrobię komuś krzywdę gdy odłączy mnie od mojej świadomości. Czuje , ze mam na sumieniu jakas zbrodnie , ale...nie wiem. Wydaje mi sie, ze nie. Nie wiem sama. Koncze, bo mnie wyganiają.

to co opisujesz BRZMI jak halucynacje
leczysz się, bierzesz leki?
paradoksy
Offline

Re: Czy jestem opętana

przez xxsamotnaxx 22 lut 2010, 21:51
szczesliwy_chomik,
To raczej się nie może wydarzyć bo diabła nie ma a ja jestem opętana chyba przez piosenki Tatu które mają ukryty tekst od tyłu i tak się koduje w moim mózgu jak mam się zachowywać co robić i najgorsze jest ze te teksty nie dają mi się od nich uwolnić
xxsamotnaxx
Offline

Re: Czy jestem opętana

Avatar użytkownika
przez linka 22 lut 2010, 21:57
szczesliwy_chomik napisał(a):Mi się ostatnio objawia diabelska twarz na szafie i maci mi ta ciemna moc w życiu. Jak ostatnio w nią uderzyłam z bezsilności , to zawyła przeraźliwie. Nie wiem, nie wiem ,nie wiem o co chodzi ale na tej szafie często widzę postacie. Miałam przebłyski, ze może to jakieś halucynacje, bo nie jestem osoba wierząca, ale nie jestem osoba chora psychicznie, choć pewnie ktoś po przeczytaniu mojego komentarza sobie tak pomyśli. Diabeł istnieje i upatruje sobie nieszczęśników, których kara tak obrzydliwie az w końcu dają się ściągnąć na zła drogę. Sa wtedy zbyt slabi aby mu się przeciwstawić. Ja tez juz powoli nie mam zaufania do siebie. Boje się, ze kiedyś zrobię komuś krzywdę gdy odłączy mnie od mojej świadomości. Czuje , ze mam na sumieniu jakas zbrodnie , ale...nie wiem. Wydaje mi sie, ze nie. Nie wiem sama. Koncze, bo mnie wyganiają.


:shock: :shock: :shock: :shock: WTF
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Czy jestem opętana

przez xxsamotnaxx 22 lut 2010, 22:00
No ale ja wpadłam w sidła Tatu , bo się od 8 lat nie mogę uwolnić od tego! Przez 2 lata czułam się jedną z wokalistek a teraz co próbuje to rzucić to wraca na nowo i wyobrażam sobie Tatu w parku wieczorem itd. Wszędzie chodzę ze zdjęciami Tatu, słucham non stop Tatu i podobo one mają backmasking w piosenkach i myślę że się w mojej głowie zapisały nazawsze i koniec.
xxsamotnaxx
Offline

Re: Czy jestem opętana

Avatar użytkownika
przez linka 22 lut 2010, 22:06
xxsamotnaxx, radzę wizytę u psychiatry :-|
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Czy jestem opętana

Avatar użytkownika
przez Manka 22 lut 2010, 22:18
To TATU brzmi jak czysta obsesja ... :-|
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
15 lut 2010, 13:35
Lokalizacja
DreamLand

Re: Czy jestem opętana

przez xxsamotnaxx 22 lut 2010, 22:34
Ale już 8 lat mam tak i wszystkich porównuję do Tatu
xxsamotnaxx
Offline

Re: Czy jestem opętana

Avatar użytkownika
przez linka 22 lut 2010, 22:38
xxsamotnaxx, po raz kolejny, kierunek :arrow: PSYCHIATRA
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Czy jestem opętana

Avatar użytkownika
przez Victorek 23 lut 2010, 03:26
xxsamotnaxx, ja też uważam, że powinnaś się udać do psychiatry, przez 8 lat nie próbowałaś korzystać z żadnej pomocy, nikt nie widział u ciebie, że dzieje się coś nie dobrego?
Na pewno przez takie jazdy cierpisz, naprawdę można sobie jakoś zacząć pomagać.
szczesliwy_chomik, czytałem twoje posty kiedyś już, nadal nie leczysz się??
Czy łykasz jednak jakieś leki?
Nie bardzo rozumiem tylko zdziwienie w stylu WTF? To już oprócz nerwic, depresji, stanów dysocjacji nie ma innych chorób? Są i niestety dają takie objawy
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Czy jestem opętana

Avatar użytkownika
przez szczesliwy_chomik 23 lut 2010, 10:14
szczęśliwy_chomiku , który podszywasz się pode mnie z malej litery ...nic, nie chce byc chamska 8) A co do reszty postów... to brałam neuroleptyki przez półtora roku wieczorem na bezsenność i przez pierwsze miesiące także w dzień na nerwice, ale zrezygnowałam ze względu na liczne skutki uboczne. Byłam na nich obojętna, niezdolna do głębszych uczuć, miałam zaburzenia pamięci, widzenia, koordynacji, a najbardziej brakowało mi moich euforycznych stanów (z tego co wiem, odpowiada za nie dopamina, a neuroleptyki obniżają jej poziom za co " serdecznie dziękuje") i wzmożonej energii. Nie biorę ich od miesiąca i czuje sie znacznie lepiej, choć wiem, ze to zdzierstwo szarlatańskie dalej siedzi w moim organizmie. A leczyć się nie zamierzam, choćbym znowu musiała spać po kilka godzin tygodniowo.

[Dodane po edycji:]

Ojej, coś mi sie pomyliło :D Z tym podszywaniem sie :lol: Przepraszam najserdeczniej.
Posty
324
Dołączył(a)
21 sty 2010, 05:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do