Kto pomoze?

Inne zaburzenia.

Re: Kto pomoze?

Avatar użytkownika
przez nieidealna 01 lut 2010, 16:42
24h.? to nie sypiasz.?
wiesz. może się mylę, ale chyba zbytnio się przejmujesz.
nakręciłeś się niepotrzebnie..
ludzie Ci mówią, że mają podobnie.. ale nie.. Ty od razu założyłeś, że tylko Ty tak masz, bo masz ciągle..
"ciągle", "czasem", "często" to pojęcia względne. nie wiesz, jak często ja sobie układam scenariusze, dialogi, jak często robi to tup_tup, czy qwertyuiop.
jak Cię to męczy, to idź na konsultacje do psychiatry i tyle.
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Re: Kto pomoze?

przez Joaśka 01 lut 2010, 17:01
nieidealna napisał(a):24h.? to nie sypiasz.?
wiesz. może się mylę, ale chyba zbytnio się przejmujesz.
nakręciłeś się niepotrzebnie..
ludzie Ci mówią, że mają podobnie.. ale nie.. Ty od razu założyłeś, że tylko Ty tak masz, bo masz ciągle..
"ciągle", "czasem", "często" to pojęcia względne. nie wiesz, jak często ja sobie układam scenariusze, dialogi, jak często robi to tup_tup, czy qwertyuiop.
jak Cię to męczy, to idź na konsultacje do psychiatry i tyle.


Też mi się tak wydaje...

Camil18, ja także układam scenariusze, ale głównie przed ważnymi rozmowami oraz spotkaniami z ludźmi, na których mi zależy - wyobrażam sobie, jak może potoczyć się rozmowa, co powiem, jak się zachowam, chcę być przygotowana na każdą ewentualność, w ten sposób czuję się pewniej i bezpieczniej. Ma to związek (przynajmniej w moim przypadku) z chęcią posiadania pełnej kontroli nad sytuacją, uniknięciem jakiegokolwiek nieprzewidzianego zdarzenia, a co za tym idzie z eliminacją w ten sposób lęku, napięcia, niepewności, natłoku emocji.
Najlepiej będzie, jak już wielokrotnie zostało to tu napisane, jeśli udasz się do psychiatry bądź psychologa. Oni udzielą Ci pomocy. My możemy tu podzielić się swoimi doświadczeniami, ewentualnie Ci doradzić.
Jeśli chodzi o wklepywanie do internetu nieznanych usłyszanych pojęć, nazwisk - też tak mam, myślę, że to nic groźnego, czasem jest to pożyteczne, ciągle dowiaduję się nowych rzeczy, choć na pierwszy rzut oka niepotrzebnych. :smile: Trzymaj się i idź koniecznie do psychologa lub psychiatry.
Joaśka
Offline

Re: Kto pomoze?

przez camil18 01 lut 2010, 18:12
nieidealna napisał(a):24h.? to nie sypiasz.?
wiesz. może się mylę, ale chyba zbytnio się przejmujesz.
nakręciłeś się niepotrzebnie..
ludzie Ci mówią, że mają podobnie.. ale nie.. Ty od razu założyłeś, że tylko Ty tak masz, bo masz ciągle..
"ciągle", "czasem", "często" to pojęcia względne. nie wiesz, jak często ja sobie układam scenariusze, dialogi, jak często robi to tup_tup, czy qwertyuiop.
jak Cię to męczy, to idź na konsultacje do psychiatry i tyle.


24 h powiedzilaem to w przenosni... Macie racje dziewczyny pojde do psychiatry i on stwierdzi czy jest cos nie tak czy nie... ale ja wiem ze nie bo normalne to na 100 % nie jest... Dzieki za rady temat zamykam
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
31 sty 2010, 22:43

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Kto pomoze?

Avatar użytkownika
przez nieidealna 01 lut 2010, 18:58
a może chcesz, żeby to było nienormalne.? może tylko wyolbrzymiasz.?
stwierdzasz to z taka pewnością...

ale nie wiem. zamknięty, to już milknę.
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Re: Kto pomoze?

przez camil18 01 lut 2010, 20:16
nieidealna napisał(a):a może chcesz, żeby to było nienormalne.? może tylko wyolbrzymiasz.?
stwierdzasz to z taka pewnością...

ale nie wiem. zamknięty, to już milknę.


A czy samemu juz nie mozna stwierdzic ze cos jest nie tak? Czuje to i tyle... to staje sie powoli obsesyjne...
Heh czy chce? Pytanie retoryczne...:)
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
31 sty 2010, 22:43

Re: Kto pomoze?

Avatar użytkownika
przez nieidealna 01 lut 2010, 20:43
taaa. ja to miałam już na tej zasadzie tyle chorób, że uhhh...
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Re: Kto pomoze?

przez camil18 01 lut 2010, 21:16
nieidealna napisał(a):taaa. ja to miałam już na tej zasadzie tyle chorób, że uhhh...


Psychicznych??? Nie wydje mi sie... To po co napisalas na forum? Bo zorientowalas sie ze cos jest nie tak...
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
31 sty 2010, 22:43

Re: Kto pomoze?

Avatar użytkownika
przez nieidealna 01 lut 2010, 21:17
pisałam na forum w związku z moją przeszłością jak i teraźniejszością.
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Re: Kto pomoze?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 01 lut 2010, 22:48
camil18

Jak przyjdziesz od specjalisty napisz jak przebiegła Wasza rozmowa i co z niej wyniknęło.
Trzymam kciuki!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Kto pomoze?

przez camil18 01 lut 2010, 23:10
Monika1974 napisał(a):camil18

Jak przyjdziesz od specjalisty napisz jak przebiegła Wasza rozmowa i co z niej wyniknęło.
Trzymam kciuki!


Ok Moniko na 100 % dam znac... Jutro mam nadzieje ze dam rade sie umowic:)
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
31 sty 2010, 22:43

Re: Kto pomoze?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 01 lut 2010, 23:33
camil18

Fajnie

Pójdziesz prywatnie czy państwowo?
Jeśli panstwowo to jeśli chcialbyś też pójść na terapię.........popros psychiatrę o skierowanie na nią.

Czekam na wiadomości.
Powodzenia i nie bój się.To lekarz jak kazdy inny :-)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Kto pomoze?

przez camil18 01 lut 2010, 23:42
Monika1974 napisał(a):camil18

Fajnie

Pójdziesz prywatnie czy państwowo?
Jeśli panstwowo to jeśli chcialbyś też pójść na terapię.........popros psychiatrę o skierowanie na nią.

Czekam na wiadomości.
Powodzenia i nie bój się.To lekarz jak kazdy inny :-)


A lepiej jest prywatnie czy przez nasz kochany NFZ?? Bo nie orientuje sie za bardzo:)
No jesli stwierdzi (mam nadzieje ze nie) ze jestem chory to pomysle o terapii. A jezeli juz to bez terapii sie nie obejdzie??;/
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
31 sty 2010, 22:43

Re: Kto pomoze?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 02 lut 2010, 01:00
Camil18

Miałam porównanie jak wygląda terapia państwowo, a jak prywatnie. Chodzęprywatnie bo interesował mnie nurt psychodynamiczny. Na kasę chorych był terapeuta od uzależnień.
Nie jestem uzależniona...... ;-) no chyba,że od papierosów i osób dla mnie ważnych ;-)

Wiesz...to nie tak....,że jeśli stwierdzi ,że jesteś chory, to Cię wyśle na terapię. Wyobraź sobie,że ludzie zdrowi też korzystają z dobrodziejstw tego typu pomocy. Nie dziwię się,że slowo terapia może kojarzyc się z czymś co tyczy się tylko ludzi, którzy są określani jako chorzy psychicznie. Ludzie, którzy borykają sie z różnymi sytuacjami trudnymi też chodzą na terapię.
Widze,ze bronisz się rękoma i nogami przed psychoterapią. A to najlepszy sposób jaki istnieje by sobie pomóc.

Pozdrawiam.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do