problem czy złudzenie.?

Inne zaburzenia.

Re: problem czy złudzenie.?

Avatar użytkownika
przez nieidealna 07 kwi 2010, 19:31
dla mnie to norma, codzienność.

[Dodane po edycji:]

a w ogóle ten Wasz psycholog to prawdziwy czy tylko taki joke.?
żeby uspokoić ludziów czy też zmusić do działania.?
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Re: problem czy złudzenie.?

Avatar użytkownika
przez nieidealna 23 cze 2010, 19:58
krzyczę. to wszystko to jakaś paranoja.
wszystko mnie denerwuje.
wszyscy są przeciwko mnie.
nikt mnie nie lubi.
koleżanki mnie obgadują.
wszyscy mnie obgadują.
ludzie mnie obserwują.
kiwam się.
udaje.
uwielbiam szkolną psycholog.
choć z reala się nie znamy.
rozmawiam z moim kotem.
częściej niż z niejednym człowiekiem.
wciąż chodzę o kuli, bo nikt nie chce mnie zoperować.
irytują mnie ludzie. coraz częściej.
jestem głupia. mam niską średnią.
nie najniższa w klasie, bo 4.17, ale jest niska.
chce być najlepsza. ale nie chciałabym wychodzić na środek na zakończeniu roku.
ludzie by się patrzyli, a ja nie mogłabym na nich patrzeć.
czemu świat już nie znika.?
jak byłam młodsza, to zamykałam oczy. zamykałam z nadzieją, że świat jest wymyślony.
jestem zmienna.
mam zmienne nastroje.
kiedy już pomyśle, że ktoś mnie odrobinę lubi, a ten ktoś np. nie zdrobni mojego imienia, to stwierdzam, że mnie nie lubi.
boje się, ze ktoś wykorzysta przeciwko mnie, to co o mnie wie.
boję się komuś powiedzieć, ze znów chce się zabić, bo się boję, że naśle na mnie policje.
jestem podejrzliwa.
wyobrażam sobie sytuacje z osobami, na których mi zależy.
układam scenariusze.
nerwowo ruszam nogą.
próbuje zwracać uwagę, ale tylko niektórych osób.
pije. coraz częściej i więcej.
mój żołądek się buntuje, bo potem wymiotuje.
ale tak, żeby nikt nie widział.
nikomu nie mówię.
znów się odchudzałam. znów rzygałam.
przejmuję się wszystkim.
wariuje. boję się, jeśli ktokolwiek mnie o coś prosi. pytam ciągle.
boję się, że coś mi się pomyliło, że sobie wymyśliłam.
chce zniknąć.
nie mogę sobie znaleźć miejsca.
jestem sama.
zupełnie.
okłamuje siebie i innych.
wszyscy się litują, bo wiedzą, że jestem głupia, brzydka i nikt mnie nie lubi.
bywam coraz częściej obojętna.
zasypiam ze złością, z myślami samobójczymi, a budzę się i czuję się jak nowo narodzona. nie pamiętam, co się działo. potem sobie przypominam. i tak w koło.
cięłam się.
chce chorować.
dalej mam swój szpital.
w mojej głowie.
jak jestem sama, to się zachowuje nawet tak.
mówię. w głowie lub ustami.
zapominam. nie umiem się skoncentrować.
czasem zaczynam coś mówić.. i zapominam, co chciałam powiedzieć.
jestem nieokreślona seksualnie.
potrafię być w jednej chwili heteroseksualna, chwilę potem lesbijką, a na koniec stwierdzić, że jestem aseksualna.
miewam chwile, że widzę chłopaka/dziewczynę i już nakręcam się myślą, że będziemy razem.


krzyczę.
tu jestem.
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Re: problem czy złudzenie.?

Avatar użytkownika
przez nieidealna 29 sie 2010, 20:27
nie będę nowego tematuzakładać.!
znów krzyczę.!
tu jestem.!
błagam..
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: problem czy złudzenie.?

Avatar użytkownika
przez nieidealna 22 lis 2010, 00:37
znów tu wracam..

ech..

dlaczego.?
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do