problem czy złudzenie.?

Inne zaburzenia.

Re: problem czy złudzenie.?

Avatar użytkownika
przez symp 21 mar 2010, 22:16
witaj nieidealna!
przeczytałam pierwszą i ostatnią stronę tylko co prawda (trochę dużo się nazbierało, hehe). ale poruszyła mnie Twoja historia!
myślę, że bardzo ważna byłaby dla Ciebie terapia, szczera rozmowa z psychologiem, do którego z czasem nabrałabyś zaufania i mogła przepracować swoje problemy
uznaj, że potrzebujesz pomocy
na pewno warto zawalczyć o siebie, by mieć dobrą przyszłość
nadużycia w sferze seksualnej fizycznej dziecka są piętnem, które trudno wymazać............ nie jesteś z tego powodu jakaś inna, proszę nie obwiniaj się! rozumiem Cię :(
co oznacza Twój ostatni post? co się dzieje u Ciebie teraz?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
14 lut 2010, 12:48

Re: problem czy złudzenie.?

przez Joaśka 21 mar 2010, 23:15
Nieidealna, co się stało? Co znaczą te wszystkie emotikony???
Joaśka
Offline

Re: problem czy złudzenie.?

Avatar użytkownika
przez nieidealna 22 mar 2010, 00:02
nie jest mi dobrze.
czuje, że nikogo nie interesuje.
boli.
zaczynam mieć coraz większe problemy z nauką.
wiem, że gimnazjum to nie to co średnia, ale..
tam miałam 5 z matematyki.. tam brałam udział w konkursach, olimpiadach..
tu... grozi mi 1...
zero motywacji, zero sensu. uwsteczniam się.
i te sny. śmierć, zabijanie.
a nawet gwałt.
nie chce tak śnić.
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: problem czy złudzenie.?

Avatar użytkownika
przez symp 22 mar 2010, 01:40
Kochanie, nie chcesz i to jest właśnie Twój pierwszy krok - Ty sama z siebie nie chcesz, bo oczywiście nikt Cię z zewnątrz nie zmusi, żebyś nie chciała. Chodzisz jeszcze do szkoły - psycholog szkolny? Jest u Was?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
14 lut 2010, 12:48

Re: problem czy złudzenie.?

Avatar użytkownika
przez nieidealna 22 mar 2010, 18:33
jest. gadam z nią na gg czasem, ale rzadko. zazwyczaj się mijamy.. ale ostatnio stwierdziłam, że w sumie to jestem normalna, nie mam problemów. choć chciałabym być chora psychicznie i fizycznie, to niestety.. nic mi nie jest.. no nie licząc mojego chodzenia z kulą.
zaczynam żałować, że kiedykolwiek się otwarłam..
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Re: problem czy złudzenie.?

Avatar użytkownika
przez nieidealna 31 mar 2010, 18:59
nie. to za wiele jak dla mnie.
jedyne co jest w miarę optymistycznym akcentem jest to, że mi wielkie blizny nie zostały.
chce mówić.. ale i tak mówią, że mnie nie rozumieją.
znów mam sama do siebie mówić.? :blabla: :blabla: :blabla:

nienawidzę, nienawidzę, nienawidzę.!

co tym razem mam zrobić.?!
znów się głodzić, znów zwracać wszystko, co zjem.?!
może tym razem przejść na tabletki przeczyszczające.?!

co ja na to poradzę, że nie okazuje uczuć.?!
mam wbrew sobie je okazywać.?!

poza tym myśli sobie nie potrafię wymazać.!
ani strachu.
ani niczego nie potrafię.

KRZYCZĘ.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!:
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Re: problem czy złudzenie.?

przez Joaśka 01 kwi 2010, 20:50
Nieidealna, potrzebujesz pomocy, porozmawiaj z tą panią pedagog... Wierz mi, że też próbowałam różnych sposobów na zagłuszenie bólu emocjonalnego, one nie są skuteczne, pomagają tylko na bardzo krótki czas, a potem znowu wszystko wraca, czasem ze zdwojoną siłą...
Joaśka
Offline

Re: problem czy złudzenie.?

Avatar użytkownika
przez nieidealna 01 kwi 2010, 23:08
mnie bardziej dręczą moje stany zobojętnienia.
to, że wiele rzeczy mnie nie rusza.
eh.
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Re: problem czy złudzenie.?

Avatar użytkownika
przez nieidealna 07 kwi 2010, 16:15
ble.
już nie wiem, co ze sobą zrobić.
jestem gruba. tak gruba, że wstydzę się wychodzić.
znów się odchudzam.
znów rzygam.
znów. wszystko znów.
on znów pije.
ja dalej mam tyły w szkole.
znów się fizycznie źle czuje.
znów dużo czasu spędzam w moim szpitalu.
znów się zabijam.
znów umieram.
znów mnie ratują.
znów chce uwagi.
ludzie nie rozumieją, że ja nie jestem niczego pewna. NICZEGO.
znów mnie dręczy sumienie.
znów mam te natrętne myśli.
znów się chce upić.
ręka się zagoiła, a ja znów chce to zrobić.
znów muszę MILCZEĆ.
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Re: problem czy złudzenie.?

przez Joaśka 07 kwi 2010, 16:42
nieidealna, nie musisz milczeć, masz wybór...
Joaśka
Offline

Re: problem czy złudzenie.?

Avatar użytkownika
przez nieidealna 07 kwi 2010, 17:04
muszę. bo ja nie milczę jestem za spokojna.
nie denerwuje się tak często, nie ogarnia mnie tak często frustracja.
poza tym. wszyscy mówią, że mnie nie rozumieją..
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Re: problem czy złudzenie.?

przez Joaśka 07 kwi 2010, 17:20
Hmmm... Często mamy tendencję do generalizowania - wszyscy, nikt, zawsze, nigdy... Życie nie jest czarno-białe, są też różne odcienie szarości jak mi kiedyś powiedziała moja terapeutka. ;) Trzeba tylko chcieć i próbować te odcienie dostrzec...
Nie namawiam Cię na terapię, jednak miej świadomość, że terapeuta rozumie swojego pacjenta, niezależnie od tego co on myśli, a przynajmniej stara się go zrozumieć jak może... Ja wiele razy miałam już okazję się o tym osobiście przekonać.
Joaśka
Offline

Re: problem czy złudzenie.?

Avatar użytkownika
przez nieidealna 07 kwi 2010, 18:11
kiedy jaa nie czuje, że mam problemy.
zastanawiam się, czy ludzie mi po prostu tego nie wmówili..
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Re: problem czy złudzenie.?

przez Joaśka 07 kwi 2010, 18:23
nieidealna napisał(a):ble.
już nie wiem, co ze sobą zrobić.
jestem gruba. tak gruba, że wstydzę się wychodzić.
znów się odchudzam.
znów rzygam.
znów. wszystko znów.
on znów pije.
ja dalej mam tyły w szkole.
znów się fizycznie źle czuje.
znów dużo czasu spędzam w moim szpitalu.
znów się zabijam.
znów umieram.
znów mnie ratują.
znów chce uwagi.
ludzie nie rozumieją, że ja nie jestem niczego pewna. NICZEGO.
znów mnie dręczy sumienie.
znów mam te natrętne myśli.
znów się chce upić.
ręka się zagoiła, a ja znów chce to zrobić.
znów muszę MILCZEĆ.


A to Twoim zdaniem nie są problemy?
Joaśka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do