problem czy złudzenie.?

Inne zaburzenia.

Re: problem czy złudzenie.?

Avatar użytkownika
przez nieidealna 01 lut 2010, 16:14
aa mnie wciąż prześladuje myśl, że ja po prostu udaje.. nie czuje się tak, ale to mnie prześladuje..
dopóki tu nie trafiłam, dała bym się poćwiartować, byleby mi coś było..
a teraz.. jak mówicie, że mogę mieć to czy tamto... to to dla mnie nie do ogarnięcia..
myślę:
ja.? chora.? niemożliwe.!
mam życie, jakie mam.. ale.. to pewnie pomyłka..
pewnie to tylko złudzenie..
może mam tylko coś podobnego do objawów..
ja i BPD.? ja i jakiekolwiek zaburzenie osobowości.?
ja i jakikolwiek problem z psychiką.?
nie. to NIEMOŻLIWE.

czy oczekuje czegoś.? sama nie wiem..

no i przepraszam za chaotyczność i niespójność moich wypowiedzi..
a znaki.. czuje się chora, jeżeli nie postawie przynajmniej jednej kropki.

[Dodane po edycji:]

aa.. co do pomocy.. zapomniałam.. to chyba nie jest tak, że nie chcę.. tylko nie mogę się przełamać.. jest tyle przeciwności..
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Re: problem czy złudzenie.?

przez Joaśka 01 lut 2010, 18:33
a teraz.. jak mówicie, że mogę mieć to czy tamto... to to dla mnie nie do ogarnięcia..
myślę:
ja.? chora.? niemożliwe.!
mam życie, jakie mam.. ale.. to pewnie pomyłka..
pewnie to tylko złudzenie..
może mam tylko coś podobnego do objawów..
ja i BPD.? ja i jakiekolwiek zaburzenie osobowości.?
ja i jakikolwiek problem z psychiką.?
nie. to NIEMOŻLIWE.


Skąd ja to znam... :? I tak długo się przekonywałam i zapierałam, nie, to niemożliwe..., ale cóż, czasu się nie cofnie... :evil:


no i przepraszam za chaotyczność i niespójność moich wypowiedzi..

Nie szkodzi, piszesz całkiem do rzeczy ;) . Heh, żebyś widziała jaki kiedyś list napisałam moj psychoterapeutce, żeby jej wyjaśnić co czuję to byś się za głowę złapała :P , jeden wielki chaos, napisałam na 6 stronach to co mogłam ująć spokojnie w jednej :roll: . Mnie też się czasem wydaje, że moje wypowiedzi są bardzo chaotyczne, nie mają sensu, są pokręcone. Więc się nie przejmuj ;) .


a znaki.. czuje się chora, jeżeli nie postawie przynajmniej jednej kropki.

A ja lubię bardzo trzykropki stawiać :mrgreen: .


aa.. co do pomocy.. zapomniałam.. to chyba nie jest tak, że nie chcę.. tylko nie mogę się przełamać.. jest tyle przeciwności..

Problemom z emocjami zawsze towarzyszą sprzeczności, częste zmiany zdania, chwiejność w podejmowaniu decyzji, niepewność, niezdecydowanie - to normalne. Nie chciałabyś się przekonać jak to jest być na terapii? Co się wtedy czuje? Musiałabyś się jednak właśnie przełamać. Przeciwności jest mniej niż myślisz, to Ty je tworzysz w swoich wyobrażeniach...
Joaśka
Offline

Re: problem czy złudzenie.?

Avatar użytkownika
przez nieidealna 01 lut 2010, 18:57
mi się nie wydaje.. czasem mi ktoś powie, że bardzo chaotycznie mówię, ale to rzadko.
chciałabym... tylko tak.. pójdę, zapiszę się..
1. co będę mówiła w domu, wychodząc na spotkania.?
2. boje się, choć jednocześnie uważam za niemożliwe, że psycholog wyśle mnie do psychiatry. dostane leki i co.? nie wykupie ich, bo nie mam własnych pieniędzy a w domu nie powiem przecież, że chodzę do psychiatry.
3. a jeśli mnie ktoś zobaczy.?
4. jeżeli trafie na kogoś, kto mnie tylko zniechęci lub stwierdzi, że nic mi nie jest.?
itp.itd.
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: problem czy złudzenie.?

przez miki74 01 lut 2010, 23:10
nieidealna napisał(a):1. co będę mówiła w domu, wychodząc na spotkania.?
Wymyślisz już coś. Postaraj się.
nieidealna napisał(a):2. boje się, choć jednocześnie uważam za niemożliwe, że psycholog wyśle mnie do psychiatry. dostane leki i co.? nie wykupie ich, bo nie mam własnych pieniędzy a w domu nie powiem przecież, że chodzę do psychiatry.
Może Cię wyśle, może Cię nie wyśle. Sprawdź zamiast rezygnować bez sprawdzenia.
nieidealna napisał(a):3. a jeśli mnie ktoś zobaczy.?
To Cię zjeeee! :) Prawda jest taka, że potrzebujesz psychologa, więc nie ma co wstydzić się prawdy. A poza tym nie czyni Cię to gorszą, głupszą, bezwartościową itd. Przeciwnie, zwrócenie się ze swoimi problemami do specjalisty i to wbrew otoczeniu jest decyzją dorosłą i mądrą.
nieidealna napisał(a):4. jeżeli trafie na kogoś, kto mnie tylko zniechęci lub stwierdzi, że nic mi nie jest.?
itp.itd.
Nie umrzesz od tego, że ktoś Cię zniechęci. Uwierz mi. :) Osobą, która Cię najbardziej zniechęca jesteś Ty sama. Przeczytaj uważnie swój post, to zrozumiesz to. A jak ktoś Cię zniechęci, to poszukasz sobie kogoś innego. Z psychoterapeutami to tak trochę jak z facetami - nie podoba Ci się, to zmieniasz go na lepszego ;) (Tylko nie zapomnij i jednym i drugim dać szansę :)

Najważniejsze, byś zrozumiała, że psychoterapia to dla Ciebie pomoc i szansa na znaczne polepszenie życia. Jeśli to zrozumiesz, to staniesz na głowie, byle by tylko z tej szansy skorzystać.

Na koniec dodam, że dużo osób ma opory przed pójściem do psychoterapeuty. Jednak naprawdę warto spróbować, szczególnie jak się przyswoi to najważniejsze, o czym napisałem powyżej.
miki74
Offline

Re: problem czy złudzenie.?

Avatar użytkownika
przez linka 01 lut 2010, 23:28
nieidealna, po pierwsze....czy Ty chcesz zmienić swoje życie? Czy chcesz być inna? Czy jesteś gotowa na na to, ze będziesz musiała ciężko pracować nad tym?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: problem czy złudzenie.?

Avatar użytkownika
przez nieidealna 01 lut 2010, 23:43
nie wiem, czy chce je zmienić.. nie wyobrażam sobie życie bez tego wszystkiego..
czy jestem gotowa.? dobre pytanie..
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Re: problem czy złudzenie.?

przez Joaśka 02 lut 2010, 08:46
Trzymajcie proszę kciuki za mój dzisiejszy ustny egzamin, boję się...
Joaśka
Offline

Re: problem czy złudzenie.?

Avatar użytkownika
przez nieidealna 02 lut 2010, 18:54
i jak egzamin.?
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Re: problem czy złudzenie.?

przez Joaśka 02 lut 2010, 18:56
nieidealna napisał(a):i jak egzamin.?


Chyba dobrze kciuki trzymaliście, bo 5 dostałam :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Joaśka
Offline

Re: problem czy złudzenie.?

Avatar użytkownika
przez tup_tup 02 lut 2010, 20:13
Joaśka napisał(a):
Chyba dobrze kciuki trzymaliście, bo 5 dostałam :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


jeszcze raz wielkie brawa !!!
My one regret in life is that I am not someone else.

Everything is simpler than you think and at the same time more complex than you imagine...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
06 lis 2009, 20:11
Lokalizacja
zielone płuca Polski :)

Re: problem czy złudzenie.?

przez miki74 02 lut 2010, 20:24
Chyba nam się coś należy za to trzymanie kciuków. W końcu to dzięki nam zdałaś egzaminy! ;)
miki74
Offline

Re: problem czy złudzenie.?

przez Joaśka 02 lut 2010, 20:30
tup_tup napisał(a):jeszcze raz wielkie brawa !!!


Ach, dziękuję!!! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


miki74 napisał(a):Chyba nam się coś należy za to trzymanie kciuków. W końcu to dzięki nam zdałaś egzaminy! ;)


A co byście chcieli? :P :P :P
Joaśka
Offline

Re: problem czy złudzenie.?

Avatar użytkownika
przez nieidealna 02 lut 2010, 20:32
to że zdała, to jej zasługa. a nie dzięki kciuków.
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Re: problem czy złudzenie.?

Avatar użytkownika
przez tup_tup 02 lut 2010, 20:47
nieidealna napisał(a):to że zdała, to jej zasługa. a nie dzięki kciuków.

powiało optymizmem, ojej...

Joaśka chcielibyśmy, hm... uśmiechu!
My one regret in life is that I am not someone else.

Everything is simpler than you think and at the same time more complex than you imagine...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
06 lis 2009, 20:11
Lokalizacja
zielone płuca Polski :)

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do