Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Inne zaburzenia.

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez mark123 25 mar 2013, 20:49
vifi napisał(a):Dobrze spróbować wsłuchać się w siebie i zapytać dlaczego to powoduje we mnie takie reakcje.

U mnie w przypadku głośnej muzyki i innych po prostu głośnych dźwięków przyczyną może być to, że ojciec kiedyś po wypiciu lubił słuchać głośnej muzyki oraz krzyki rodziców w początkowym dzieciństwie. Natomiast w wypadku odkurzacza, pociągania nosem i innych dźwięków do nich podobnych, to być może przyczyną jest sen sprzed kilkunastu lat, który prawdopodobnie był wynikiem jakiegoś traumatycznego wydarzenia z początkowego dzieciństwa.
Inne wytłumaczenie to np. wrodzony inny sposób funkcjonowania mózgu.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10123
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez Anexxis 26 mar 2013, 10:23
mark123, jaki to sen?
Moja Siło Wyższa, użycz mi Pogody Ducha,
Abym godziła się z tym, czego nie mogę zmienić.
Odwagi, abym zmieniała to, co mogę zmienić.
I madrości, abym odróżniała jedno od drugiego...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
10 sie 2010, 11:44
Lokalizacja
Kula ziemska

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez mark123 26 mar 2013, 13:49
Anexxis napisał(a):mark123, jaki to sen?

Sen ten opisywałem już w temacie o snach.


Tak wyglądał ten sen:
mark123 napisał(a):Wieczorem jak zawsze, gdy już była pora, poszedłem do pokoju i położyłem się spać.

Zaczyna się sen:

Godzina 0:00 - budzi mnie matka i informuje mnie, co się wydarzy u mnie w następnym godzinach, mówi to raczej spokojnie.

Godzina 1:00 - słyszę jakieś stukanie na półce nad moim tapczanem. Po chwili na moje ciało wskakuje jakiś dziwny przedmiot i zaczyna się w nie mocno wgniatać. (Widzę kształty przedmiotów w tym śnie). Ten przedmiot kształtem przypomina jakby jakąś pałkę umocowaną na czymś cienkim. Czuję bardzo silny strach. Chyba wydaję z siebie krzyki, ale nikt nie przychodzi. Po jakimś czasie wskakuje z powrotem na półkę.

Godzina 2:00 - znów słyszę stukanie, czuję takim sam strach. Tym razem na moje ciało wskakuje jakiś przedmiot jakby w kształcie słomki, przesuwa się po nim wydając przy tym dźwięk piszczenia/syczenia i czuję, jakby się przysysał. Po pewnym czasie przedmiot wraca na półkę.

Godzina 3:00 - znów stukanie i strach. Na moje ciało wskakuje przedmiot w kształcie jakiegoś jakby stempla i skaczę po nim powodując uczucie wgniatania. Po pewnym czasie wraca na półkę.

Godzina około 5 - ojciec wychodzi do pracy, ja wstaję by przejść na drugi tapczan i spać z matką. Zauważam na tapczanie te przedmioty, nie chcę się kłaść, ale moja matka mówi, żebym się kładł. Zaraz potem akcja snu się przenosi do jakichś godzin wieczornych.

Wieczór - zauważam pod swoim ubraniem te przedmioty i czuję bardzo silny strach. Potem matka wkłada mi rękę pod bluzkę i mówi coś, że będzie ją tam trzymać, by przedmioty nie dotykały mojego ciała. Ojciec w tym czasie siedzi i ogląda telewizję. strach przed przedmiotami nie ustępuje i nagle jakby mocno zadrżałem.

Koniec snu, zrywam się.


Sen ten biorę pod uwagę jako możliwa przyczyna nadwrażliwości na niektóre dźwięki ze względu na dźwięki, które w tym śnie w pewnym momencie występowały.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10123
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez martuha 26 mar 2013, 15:25
mark123
Bardzo niepokojący sen, faktycznie może mieć wpływ na tolerancję konkretnych dźwięków...

Ja z innej beczki. Wracam właśnie z USG tarczycy, jeszcze nie ma jednoznacznych wyników ale mogę mieć chorobę Hashimoto, bo raczej na pewno mam niedoczynność... Typowe objawy H.? M.in. ciągłe rozdrażnienie
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
18 lut 2013, 23:45

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez sue 03 kwi 2013, 11:14
Jak dobrze, że ten temat istnieje! Powiększam grono mizofoników.
Nie mogę znieść mlaskania i siorbania, już pierwszy dźwięk doprowadza mnie do szału i podświadomie odliczam sekundy do kolejnego mlaśnięcia/siorbnięcia. Szur łyżki o dno talerza, skapnięcie kilku kropli zupy, odgłos rozdziawionej paszczy, jakby łapczywe połykanie powietrza, zamykam oczy w oczekiwaniu na TEN odgłos chlipania, po którym nastąpi równie wyprowadzające z równowagi przełykanie. Mama odkąd pamiętam karciła ojca za takie zachowania, więc od małego i ja nauczyłam się, że przy jedzeniu się nie siorbie, DO JASNEJ ...! Od 2 lat mieszkam z chłopakiem, który wie, że tych dźwięków nienawidzę. Niestety w domu bagatelizuje to co mówię, krzyczę, robię się czerwona jak burak, chce mi się płakać i z bezsilności oczy mi mgłą zachodzą. Mówi, żebym dała mu zjeść spokojnie. Zaciskam pięści i zakrywam twarz, co innego mogę zrobić? Mam ochotę wylać na niego zawartość kubka. Kiedy spytałam go, czy matka nigdy za TO nie zganiła, odpowiedział, że nie. Cóż.. byłam pewna, że każda normalna matka zwracała uwagę dziecku na chlipanie/siorbanie. Już przy pierwszym wspólnym obiedzie okazało się, że nie żartował. To był dla mnie koszmar. Moja matka, stołowo idealnie zachowująca się kobieta, już nie chlipiący ojciec, nigdy nie chlipiąca ja i przyszła teściowa wydająca wszystkie wstrętne odgłosy świata! Myślałam, że nie dotrwam do końca, gotowało się we mnie wszystko i jednocześnie było mi za nią wstyd. Nie jadam publicznie, nie jem w pracy, nie spędzam przerw z ludźmi w kantynie, bo nie mogę znieść tych odgłosów. A że nie mogę znieść ludzi i bez ich odgłosów, to już historia nie na ten wątek.
sue
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
03 kwi 2013, 10:17

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez madalenka_94 05 kwi 2013, 17:20
Ja też już wręcz odliczam sekundy do kolejnego mlaśnięcia/siorbnięcia itp...
Nie mogę znieść mojej bliskiej koleżanki ze studiów. Lubię ją, ale potwornie denerwują mnie jej nawyki... Staram się unikać jadania z nią obiadów w stołówce, ale nie zawsze wychodzi, nie chcę być niemiła ani uciekać od niej. To jak ona się zachowuje przy jedzeniu przekracza wszelkie granice. Nie dość, że wciąga w siebie wszystko w zawrotną szybkością, to jeszcze potwornie mlaszcze i siorbie przy tym. A we mnie wręcz się gotuje, ale nie potrafię jej upomnieć. Mam ochotę wrzeszczeć, ale duszę to w sobie. A na wykładach, kiedy używa laptopa do robienia notatek, strasznie wali w klawisze, jakby chciała przebić komputer na wylot. A w przerwie między spojrzeniem na rzutnik, żeby zapamiętać tekst, a pisaniem, pociera swoimi palcami o siebie... W dodatku kiedy poprawia ułożenie ekranu, jej laptop wydaje denerwujący dźwięk... A kiedy go zamyka, trzaska, jakby chciała go rozwalić. Każdy ten dźwięk doprowadza mnie do szału. Nie potrafię, no nie potrafię tego znieść. Próbowałam zatykać ucho od jej strony watą, ale skutkowało to tylko tym, że nie słyszałam, co do mnie mówi, natomiast walenie w klawisze słyszałam równie mocno. A każde uderzenie jest dla mnie jak walnięcie mnie młotkiem w głowę. Taki dźwięk i taki ból. Bo to boli. I doprowadza do szaleństwa. Nie jeden raz płakałam na wykładzie, bo nie mogłam sobie z tym poradzić. W tej samej koleżance denerwuje mnie również jej wzdychanie czy strzelanie palcami (u nikogo mnie to do szału nie doprowadza, tylko u niej i raz jej powiedziałam, że nie mogę znieść tego dźwięku, ale robi to nadal). Nie radzę sobie z tymi dźwiękami! Najgorsze jest chyba mlaskanie i siorbanie mojej mamy, ja wręcz nie mogę na nią patrzeć przy jedzeniu, bo mnie to brzydzi! Już nie daję rady i nie mam pojęcia, jaki jest powód takich moich reakcji.
www.mizofonia.blogspot.com
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
01 mar 2013, 22:26
Lokalizacja
Poznań

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez Domino1235 06 kwi 2013, 11:08
Mam tak samo. Najbardziej mi to zaczęło dawać w znaki niedawno. Mam 12 lat i nie mogę znieść poszczególnych dźwięków. Smarkanie, chrapanie, Ciężkie oddychanie oraz siorpanie. Nie mogę normalnie funkcjonować. W szkole smarkanie, w domu smarkanie. Wszędzie :why: . Rodzice mi mówią abym ignorował, ale nie mogę. W najbliższym czasie udaje się do lekarza może on trochę ułatwi mi życie w społeczeństwie. Byle... :(
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
06 kwi 2013, 11:00

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez madalenka_94 06 kwi 2013, 14:06
Ja mam aż dreszcze, kiedy słyszę te dźwięki.
www.mizofonia.blogspot.com
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
01 mar 2013, 22:26
Lokalizacja
Poznań

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez Outlaw 17 kwi 2013, 12:29
witajcie
mam ten sam problem, który większość z Was przedstawia: nadwrażliwość na okreslone dźwięki. Mam go od zawsze, a obecnie jestem dojrzałym człowiekiem, pracującym od wielu lat. Nadwrazliwość na wysokie frekwencje (w szczególności mlaskanie, pocieranie papieru, wszelkiego rodzaju zgrzyty i skrzypienie) pojawiła sie już we wczesnym dziecinstwie. Oczywiście, byla wyśmiewana przez rodzinę i najbliższych, którzy nawet celowo głośno mlaskali przy mnie, co tylko umocniło rekacje alergiczne. Do dziś znienawidzone dźwięki wywołują u mnie uczucie fizycznego bólu w uszach, gęsią skórkę i oczywiście uczucia tłumionej agresji wobec ich źródła, którym najczęściej są nieświadomi ich ludzie. Zawsze przed nimi uciekałem, chowałem się. Z drugiej strony, od zawsze uwielbiam muzykę i już we wczesnych etapach rozwoju wykazywałem predyspozycje słuchowe do nauki języków obcych. Myślę, że te zjawiska są poniekąd ze sobą powiązane.. Być może mam nadmiernie wyczulony słuch? Tylko co w takiej sytuacji robić? Dziurawić sobie membrany słuchowe? Chodzić w stoperach? Nie mogę. Najgorsze jest to że nikomu w realu o tym nie powiem, bo się np zdyskwalifikuję zawodowo.. Nie powiem dlaczego, lecz ma to związek z moimi predyspozycjami. I to, że nawet jesli powiem zostanę w najlepszym wypadku uznany za "świra".. taka jest prawda. jesteśmy niczym kosmici w tym świecie... i nawet nie możemy się otwarcie przyznawać do tego co wręcz nas boli. Może, w końcu znajdzie się jakiś lekarz, który zainteresuje się tym zjawiskiem i opowie o nim innym. Może wówczas będzie to bardziej wiarygodne.. Póki co, lepiej cierpieć i milczeć zaciskając zęby i zatykajac uszy.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
17 kwi 2013, 12:11

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez madalenka_94 23 kwi 2013, 10:18
outlaw, racja, lepiej cierpieć i zaciskać zęby, bo ludzie nas wyśmiewają. Nikt nie rozumie naszych reakcji. Na mnie rodzice krzyczą, chłopak dziwnie patrzy i denerwuje się na mnie... Gdyby tylko było na to jakieś lekarstwo, terapia...
Ja również uwielbiam muzykę i od dzieciństwa mam predyspozycje słuchowe do nauki języków obcych. I do nauki gry na instrumentach. Nie wiem, może rzeczywiście jest to z tym związane. Szkoda, że ta choroba nie jest bardziej zbadana, że większość lekarzy o niej nie słyszało... Oddałabym wszystko za coś, co mi pomoże. Już nie daję rady z powodu otaczających mnie dźwięków i niezrozumienia przez ludzi.
www.mizofonia.blogspot.com
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
01 mar 2013, 22:26
Lokalizacja
Poznań

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez mark123 26 kwi 2013, 12:44
Też lubię muzykę. Mam też coś takiego, że podczas słuchania muzyki, którą lubię, to mam czasem ciarki na głowie i plecach. Zauważyłem, że z roku na rok zdarza się to coraz częściej.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10123
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez madalenka_94 28 kwi 2013, 14:49
Ja też, zwłaszcza przy ulubionych piosenkach... Myślałam, że to jest normalne?
www.mizofonia.blogspot.com
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
01 mar 2013, 22:26
Lokalizacja
Poznań

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez mark123 28 kwi 2013, 14:56
madalenka_94 napisał(a):Ja też, zwłaszcza przy ulubionych piosenkach... Myślałam, że to jest normalne?

Tego nie wiem, czy to jest normalne, czy nie.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10123
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez Anexxis 28 kwi 2013, 21:11
Ja uwazm, ze to jest calkowicie normalne. Tez to mam. I bardzo tez kocham muzyke i te dreszcze tez.
A jesli chodzi o dzwieki to nasila sie u mnie ostaatnio.
Moja Siło Wyższa, użycz mi Pogody Ducha,
Abym godziła się z tym, czego nie mogę zmienić.
Odwagi, abym zmieniała to, co mogę zmienić.
I madrości, abym odróżniała jedno od drugiego...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
10 sie 2010, 11:44
Lokalizacja
Kula ziemska

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do