Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Inne zaburzenia.

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez cyklopka 13 sie 2014, 18:48
thompson93, faktycznie, teraz porównywałam opisy mizofonii, to nie to co ja mam.

Zax, natomiast to co piszesz, to jest dokładnie to co ja mam. Diagnoza: starzy uzależnieni od telewizji, co owocuje generalnym ocipieniem wszystkich domowników. Pogarsza się z czasem, bo sądzę, że oni gorzej słyszą i bardziej im się nudzi niż 10 lat temu, więcej są w domu też. Poza tym przysypianie przed TV i gorsza pamięć powodują, że powtórki ich nie nudzą, bo myślą, że to nowe odcinki.

Przebadałam się pod kątem nerwicy, ale mi wyszło, że mam ryzyko wystąpienia psychoz, nie nerwic. Jeśli by to miało kogoś pocieszyć.

Mnie jest bardzo źle z tym, że od kilku tygodni okna są otwarte bez przerwy, dzień i noc. Czasem dlatego, że mi zimno, czasem hałas z ulicy, a czasem po prostu się boję. Tego niestety nie rozumie nikt, nawet osoby na forum i ciężko to nawet dopasować do działu.
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7973
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez Outlaw 06 wrz 2014, 09:42
Witajcie!

Opisywalem swoj problem w kwietniu. Wkoncu udało mi się zmienić pracę i uwolnić od prześladowcy, który mnie wykańczał swoimi odgłosami przez cały dzień. W miejscu w którym pracuję (też biuro) jest wiele osób, ale nie wolno w nim spożywać posiłków!!! (czyli jednak takie coś jest dopuszczalne prawnie! :great: )
Nie ma natomiast zakazu żucia gumy (niestety) anie pociągania nosem! A jesień się właśnie zaczęła. Powiedzcie prosze - jak powiedziec n owym kolegom by tego nie robili?
Macie w tym zakresie jakieś doświadczenia?
Podobnie jak poprzednio praca w słuchawkach nie wchodzi w grę.. :silence:
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
17 kwi 2013, 12:11

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez thompson93 06 wrz 2014, 17:19
Jeżeli nikt w pracy nie jest mizofonikiem, to i tak nie wezmą na poważnie takich uwag, powiedzą, że masz się uspokoić albo nie przesadzać, bo nie wiedzą że to naprawdę może kogoś niszczyć. Ja zawsze mówię "Weź ku**a nie smarkaj" albo "Wypluj gumę bo mnie wk***iasz" :) z resztą kulturalniej się nie da słysząc dźwięk na który jest się uczulonym.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
18 kwi 2014, 22:08
Lokalizacja
Szczecin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez Outlaw 24 paź 2014, 09:15
Boze, w tym roku udało mi sie zmienic prace i uciec od torturujacego mnie mlaskaniem i bekaniem szefa. Teraz jest nowy, odkąd zaczeła się jesien non stop pociaga nosemi za nic w świecie nie chce użyć chusteczek! Co ja mam zrobić? Znowu sie zwolnić???
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
17 kwi 2013, 12:11

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez planB 24 paź 2014, 09:37
Czy alkoholicy wydają jakieś dźwięki których nie słychać gołym okiem xd?

Bo ja mam jakieś dziwne odczucia nawet jak mówię dzień dobry alkoholikowi ?

Poza tym mnie psychicznie zabijało disco polo na weselach OMG!!! już nawet na swoim nie mogłem tego dudnienia wysłuchać i ok 2giej w nocy odpadłem....

To samo imprezy POP typu gówno to samo co w kólo.

Mnie jesu naprawdę wyprowadzały z równowagi te dzwięki/

Za to hardcore/death mnie uspokaja ?
I Dare, readY
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
24 wrz 2014, 11:20
Lokalizacja
DLN

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez cyklopka 25 paź 2014, 20:23
planB, a to nie mizofonia tylko snobizm muzyczny ;-)
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7973
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez vifi 25 paź 2014, 21:30
Mi pomogły silikonowe zatyczki wyciszające. Wiem że to nie usuwa źródła problemu, ale mam coś na wypadek mega-mlaskania/gadania itp. Wtedy to mnie tak bardzo nie rozprasza (i nie denerwuje). Nawet sama taka możliwość odcięcia się pomaga.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez Outlaw 26 lis 2014, 09:07
witajcie

Możecie polecic zatyczki ktore zagłuszaja odgłosy, ale przez które przebija się ludzka mowa?

Ledwo co zmieniłem pracę z powodu wykańczającej mnie mizofonii, a już jest podobnie. Znowu muszę przeywać z szefem, który na początku wydawał się znośny, ale ostatnio mnie wykancza jak poprzedni. Muszę z nim jeździć jako asystent, w trakcie wyjazdów prowadzę samochód a on głośno posmarkuje i nie chce sięgnąc po chusteczki, które celowo kłądę wszędzie, by były dostępne. Gdy włączam radio ścisza je itd. ostatnio miałem taki moment że odruchowo skręciłem "na czołówkę". Autentycznie, mizofonia wzięłą górę... "Co ty wyprawiasz, chcesz nas zabić?!!" Chciałem odpowiedzieć że "tak"... bo taka jest prawda..
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
17 kwi 2013, 12:11

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez Marciaax3 29 lis 2014, 11:11
Powiedziałam dzisiaj mamie o moim problemie.. Oj dlugo sie do tego zbieralam. W końcu udalo mi się. Powiedziała 'ojej' i poszla dalej sprzatac. Wydawalo mi się, ze to co mowie wcale do niej nie dochodzi. A dla mnie to poważny problem. Nie wiem juz co robic. Szkoda ze tylko mizofonicy wiedza jak na prawdę jest. I szkoda, ze nie mamy żadnego wsparcia. Moznaby jakos naglosnic sprawę dotrzeć z tym jakos do ludzi żeby zrozumieli o co chodzi i ze nie są to żadne fanaberie. Mysle, ze to by pomogło wielu ludziom i zyloby się lepiej. Tylko nie wiem jak to zrobić. Hmm..
Oddychaj. To koi umysł
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
28 lis 2012, 12:22
Lokalizacja
Chelm

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez Outlaw 01 gru 2014, 12:07
Marciaax3 napisał(a):Powiedziałam dzisiaj mamie o moim problemie.. Oj dlugo sie do tego zbieralam. W końcu udalo mi się. Powiedziała 'ojej' i poszla dalej sprzatac. Wydawalo mi się, ze to co mowie wcale do niej nie dochodzi. A dla mnie to poważny problem. Nie wiem juz co robic. Szkoda ze tylko mizofonicy wiedza jak na prawdę jest. I szkoda, ze nie mamy żadnego wsparcia. Moznaby jakos naglosnic sprawę dotrzeć z tym jakos do ludzi żeby zrozumieli o co chodzi i ze nie są to żadne fanaberie. Mysle, ze to by pomogło wielu ludziom i zyloby się lepiej. Tylko nie wiem jak to zrobić. Hmm..


Witaj

wlasnie najwiekszym probpemem jest to ze dla innych ten problem nie istnieje. Ktos kto uporczywia mlaska przy jedzeniu nie mlaska, on sobie je i nie widzi w tym nic niestosownego, podobnie smarkajacy, nawet nie wie ze pociaga nosem, ktos kto stuka w klawiature pracuje itd..

Wg mnie warto zaczac samemu temat naglaśniać. Na dziennikarzy nie ma co liczyć, reklamodawcy nie zaplaca za artykul ktorego nikt normlany nie przeczyta.

Proponuje na poczatek forum, takie jak to tylko ze wylaczenie dla osob dotknietych tym problemem. Moze sa wsrod nas dziennikarze, osoby zwiazane z mediami, organizacjami spolecznymi i beda mogly zachecic kogos ot tak od niechcenia do zainteresowania sie tematem?

Tak dlugo, jak ludzie nie beda wiedizec o naszym istnieniu (a wlasciwie o naszym problemie) tak dlugo bedziemy odizolowani albo niszczeni przez nieswiadoma reszte "normalnych"

Pozdrawiam
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
17 kwi 2013, 12:11

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez cyklopka 01 gru 2014, 13:36
I tak wam/nam żodyn nie uwierzy.
Obrazek

Terapeutka mi się zdziwiła, że ja nie mam filtra na bodźce.
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7973
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez lucy1979 01 gru 2014, 13:40
Czy to jest coś takiego, ze ktoś wciąż zasłania uszy i mówi " Nie mów tak głośno".
Moja mama to ma. I przez to wciąż mnie terroryzuje, ze mówie za głosno lub zbyt jęcząco-cokolwiek to znaczy. :twisted:
Dodam, ze nikt inny nie twierdzi, ze mowie zbyt głosno :cry:
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez cyklopka 01 gru 2014, 13:48
Mnie osoby z lekką wadą słuchu pouczają, że mówię cicho i niewyraźnie :roll:
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7973
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez Marciaax3 02 gru 2014, 13:21
Outlaw napisał(a):
Marciaax3 napisał(a):Powiedziałam dzisiaj mamie o moim problemie.. Oj dlugo sie do tego zbieralam. W końcu udalo mi się. Powiedziała 'ojej' i poszla dalej sprzatac. Wydawalo mi się, ze to co mowie wcale do niej nie dochodzi. A dla mnie to poważny problem. Nie wiem juz co robic. Szkoda ze tylko mizofonicy wiedza jak na prawdę jest. I szkoda, ze nie mamy żadnego wsparcia. Moznaby jakos naglosnic sprawę dotrzeć z tym jakos do ludzi żeby zrozumieli o co chodzi i ze nie są to żadne fanaberie. Mysle, ze to by pomogło wielu ludziom i zyloby się lepiej. Tylko nie wiem jak to zrobić. Hmm..


Witaj

wlasnie najwiekszym probpemem jest to ze dla innych ten problem nie istnieje. Ktos kto uporczywia mlaska przy jedzeniu nie mlaska, on sobie je i nie widzi w tym nic niestosownego, podobnie smarkajacy, nawet nie wie ze pociaga nosem, ktos kto stuka w klawiature pracuje itd..

Wg mnie warto zaczac samemu temat naglaśniać. Na dziennikarzy nie ma co liczyć, reklamodawcy nie zaplaca za artykul ktorego nikt normlany nie przeczyta.

Proponuje na poczatek forum, takie jak to tylko ze wylaczenie dla osob dotknietych tym problemem. Moze sa wsrod nas dziennikarze, osoby zwiazane z mediami, organizacjami spolecznymi i beda mogly zachecic kogos ot tak od niechcenia do zainteresowania sie tematem?

Tak dlugo, jak ludzie nie beda wiedizec o naszym istnieniu (a wlasciwie o naszym problemie) tak dlugo bedziemy odizolowani albo niszczeni przez nieswiadoma reszte "normalnych"

Pozdrawiam




Dokładnie, musimy coś z tym zrobić. Jakoś na pewno się da.. W koncu jakoś uda sie uświadomić ludziom jak bardzo cieprimy i nie wymyślamy niczego. Hm.. zadanie utrudnia to, że nawet specjaliści niewiele wiedzą na ten temat. Może to zająć sporo czasu, ale w koncu musi się udać! Próbowałam wymyślić jakiś czas temu jakiś plan ale sama nie dam rady :P wymyślmy coś, żeby wyszło to na światło dzienne!
Oddychaj. To koi umysł
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
28 lis 2012, 12:22
Lokalizacja
Chelm

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do