Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Inne zaburzenia.

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez betty_boo 05 lut 2012, 22:51
a ja myślałam ze tylko mnie to doprowadza do szewskiej pasji jak ktoś z moich bliskich mlaska, nie mówiąc juz o chrapaniu.

chrapanie w ogóle budzi we mnie totalną falę frustracji i agresji, myślę ze była to nawet jedna z przyczyn rozpadu mojego małżeństwa choć jest to pewnie trudne do uwierzenia...

słysząc chąpiącego człowieka wpadam w panikę i ogromny lęk że przez jego chrapanie nie będę mogła zasnąć...że pozbawi mnie to snu, wypoczynku, nie umiem sie na niczym innym skupić a każdy kolejny dzwięk jest nie do zniesienia i mam ochotę udusić tę osobę...spanie w stoperach na dłuższą metę jest dla mnie chore i nie do wytrzymania...

dodam ze tak jak jedna z osób powyżej jestem dda i własnie mlaskanie i chrapanie kojarzy mi się z pijanym ojcem i jego brakiem kontroli nad wieloma reakcjami fizjologicznymi...jak sobie z tym poradzic?

dodam ze obecnie denerwuje mnie obecnosc mojej mamy z którą mieszkam i jej nieistotne opowiesci o programach telewizyjnych i szczegółach niewaznych dla mnie sytuacji, strasznie mnie to męczy...odczuwam wręcz fizyczne napięcie.

im blizej tym gorzej, np. w samochodzie.marzę tylko o tym zeby juz wysiąść i nie musieć tego słuchac...

czasem wydaje mi sie ze chodzi o to ze ona nie pozwala mi na wyraznie negatywnych uczuc, np. na denerwowanie sie. uwaza ze ona jest taka wspaniała wiec w domu powinien byc spokój. wykancza mnie to psychicznie.
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez kejtarzajna 30 kwi 2012, 22:25
Hej, pierwszy raz korzystam z jakiegokolwiek forum, zmusł mnie do tego fakt że znalazłam jakieś osoby które mają taki sam problem jak ja. Też myslalam, ze jestem sama na świecie. I nawet nie szłam z tym do zadnego psychologa czy psychioatry bo myslalam, ze mnie wysmieje, mimo tego ze byłam tamz innych powodow. Mam dokladnieto samo . Wpadam w szał gdy słyszę jak moja matka mówi z pełna buzią, zdjae mi sie ze tylko ona robi to w tak okrpony sposob, jak dłubie w zebach po jedzeniu. A u mojego faceta denerwuje mnie już nawet jak oddycha bo robi to w tak głosny sposob, czasem w nocy nawet boję się ze go zabije jak chrapie, sapie , swiszcze , już stopry mi nawet nie pomagaja najgorsze ze teraz mam małe dziecko i nie moge uzywac stoperów. Denerwuje mnie jak je , jak to słyszę, najgorszesą banany i ciasto wtedy to tak słychac...ja to słysze chyba ze sto razy głosniej niż jest naprwde, nie słysze juz nic poza tym. A odpoczywam tylko pomiedzy jego swistami bo tak glonso oddcyha. Tylko czekam az zaswista, najgorsze jest to ze jak jestem w drugim pokoju, i zdaje mi sie ze on cos je, to sie upewniam bo nie wiem czy to co słysze ma mnie denerwowac. To jest takie chore. Bo jesli okazuje sie ze to cos innego to jestem spokojna
to jest strasznie chore!! Czuje sie wykonczoa tym, a jego też tym wykanczam. Czy ktoś sobie z tym poradził? Mi sie zdaje ze to nigdy nie minie, bo mam z tym problem od dziecinstwa. I tez tyczy sie to tylko osob bliskich. Czy ktoś sobie z tym poradził jesli tak to jak???? Macie jakis spobos na ta fobie?? Pomozcie, mój mail to metztli_08@interia.pl
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
30 kwi 2012, 22:12

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez vifi 01 maja 2012, 00:06
Też mam z tym problem, ale nie przeszkadza mi to jakoś strasznie w funkcjonowaniu. W razie potrzeby zakładam sobie po prostu słuchawki wyciszające, albo muzykę. Innymi razy wystarczy po prostu skupić uwagę na czymś innym (byle nie za bardzo na siłę). Zauważyłem że jak gadam o czymś z innymi podczas jedzenia, albo np. sam walę głośno w klawiaturę, czyli jakoś upodabniam się do otoczenia to problem przestaje mi to przeszkadzać.
Jeszcze innym razem po prostu stwierdziłem że nie będę się nad sobą użalał "tylko" dlatego że ktoś sobie śpiewa w mieszkaniu nade mną i wtedy dalej mnie to trochę rozpraszało, ale mogłem jakoś w miarę się nawet uczyć. A jak nie to słuchawy/zatyczki, wyjść na spacer żeby się jakoś odstresować.
Odnoszę wrażenie że te cudze chrapanie czy siorpanie odbieram jako wtargnięcie w moją przestrzeń i czuję wtedy złość/niebezpieczeństwo, a w dodatku nie mogę się tego pozbyć co jeszcze wzmacnia frustrację. Często wystarczyła by mi sama możliwość jakiegoś odgrodzenia się nawet jak bym z niej nie korzystał. Źle jest jak wpadam w błędne koło ciągłego rozmyślania i nasłuchiwania. Mieliście może tak że np. któryś z waszych rodziców w ogóle nie szanował waszych granic i kontynuował swoje zachowania nawet jak mówiliście że coś wam przeszkadza?
Może ktoś to leczył u specjalisty? Ja jak dotąd tego nie poruszałem (mam większe problemy, a już pisałem u mnie "natężenie" tego nie jest jakieś nieznośne, poza tym na co dzień mam własny pokój). Tylko napisałem jakieś swoje intuicje na ten temat.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez wojcik9 02 cze 2012, 18:22
Witam,
Mam taki sam problem jak Wy. Szczególnie dziwne jest to że drażni to mnie tylko u moich bliskich. Najbardziej u taty. Czy wiecie jak ten syndrom się nazywa? A może jakieś leki na uspokojenie powinienem brać? Próbowaliscie już czegoś?
Paweł

Niesamowite że nie jestem odosobniony.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
02 cze 2012, 18:17

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez rafka 02 cze 2012, 18:30
tez nie lubię jak ktoś ''siorbie'' działo mi to na nerwice.
Np. moja siostra tak przełyka herbatę, że słychać. Już sobie myślę: - czy ona nie umie normalnie pić.
rafka
Offline

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez shinobi 02 cze 2012, 18:54
Czy wiecie jak ten syndrom się nazywa?


Ja wiem, nazywa się: "Mam za dużo wolnego i myślę o pierdołach"
Offline
Posty
2481
Dołączył(a)
31 lip 2011, 22:09

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 02 cze 2012, 19:30
wojcik9, Tak, zdecydowanie, leki są wskazane. Najlepszy dla Ciebie będzie laksigen :P

shinobi, :great:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez fikumiku 02 cze 2012, 20:32
*Wiola*,

Laxigenu juz nie ma w sprzedaży, chciałem ostatnio kupić:P

Ale te kobity maja problemy ech...., jakby nie bylo wiekszych.
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
01 cze 2012, 06:56

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 02 cze 2012, 20:42
fikumiku, Chciałeś się pozbyć mlaskania?? :mrgreen: To może rycyna jeszcze istnieje ;)
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez Candy14 03 cze 2012, 00:04
shinobi, :lol: true .........
nie znam osoby ktorej by nie denerwowalo mlaskanie, ciamkanie, charkanie i inne tego typu odglosy...oprocz mlaskacza oczywiscie. Tez mnie to doprowadza do szalu ale nigdy nie rozpatrywalam tego w kategoriqach jednostki chorobowej ...raczej podstawowych zasad kultury. No ale jak sie chce to znajdzie
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez shinobi 03 cze 2012, 10:57
Takie czasy, że zaburzeń i jednostek chorobowych szuka się już we wszystkim. :) Mnie mlaskanie raczej nie denerwuje, ale narzeczona dostaje szału - nie zawsze, ale często - gdy jem, a mnie to nakręca ciutke, to mlaszczę trochę bardziej. Taki jestem perfidny. ;)
Offline
Posty
2481
Dołączył(a)
31 lip 2011, 22:09

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez hmhm 03 cze 2012, 21:40
Aż dziwne, że jeszcze nikt nie napisał czym ta przypadłość jest... Proponuję zapoznać się z tym artykułem http://supermozg.gazeta.pl/supermozg/1,97454,10251352,Doprowadzeni_do_szalu_mlaskaniem.html
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
03 cze 2012, 21:36

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez *Monika* 03 cze 2012, 21:50
hmhm, interesujący artykuł :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez rafka 03 cze 2012, 21:56
Raz w kościele taki dziadek za mną stał. I tak cały czas mlaskał. Pewnie tak mu to weszło w nawyk, że sam już u siebie tego nie zauważał. Mnie to osobiście strasznie ''drażniło'' i teraz jak go widzę to staram się nie siedzieć koło niego.
rafka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do